fbpx

HFM

artykulylista3

 

McIntosh MCD600 - Nagrody roku - odtwarzacze CD

047 079 Hifi 01 2020 0007Odtwarzacz McIntosha to kwintesencja wszystkiego, co najlepsze w tradycji firmy. Klasyczne, piękne wzornictwo, perfekcja wykonania i nowoczesne rozwiązania techniczne tworzą obiekt marzeń audiofilów i zazdrości konkurencji.

Arcam HDA CDS50

037 037 Hifi 11 2019 005
Brytyjskie hi-fi zazwyczaj kojarzy się z niedbale ubranym pasjonatem, spod którego ręki wychodzą może nie piękne, lecz znakomicie brzmiące urządzenia stereo. Projektowane oczywiście na kuchennym stole, a budowane w garażu.

Z czasem garażowo-kuchenna manufaktura rozrasta się do rozmiarów kilkunastoosobowego przedsiębiorstwa, jednak zarówno aparycja produktów, jak i ich walory brzmieniowe nie przestają robić wrażenia na słuchaczach. Z całą pewnością do grupy tych producentów zalicza się Arcam. A raczej zaliczał,  ponieważ w 2012 roku został przejęty przez kanadyjski koncern JAM Industries, skupiający pod swoimi skrzydłami kilkanaście firm produkujących instrumenty i elektronikę estradową.

Creek Evolution 100CD

014 019 Hifi 10 2019 009

Pod koniec drugiej dekady XXI wieku niewiele firm pozostaje wiernych „audiofilskim ideałom”. Owszem, większość spadkobierców legend chętnie posługuje się hasłami z lat 80. ubiegłego stulecia, ale z ich realizacją bywa różnie.

Przypomnijmy sobie tamte czasy. Ceny sięgające równowartości kawalerek czy rodzinnych samochodów były nie do pomyślenia. Zarezerwowano je dla ekstremalnego high-endu i producentów z ugruntowaną pozycją i długą historią. Większość wytwórców ścigała się po „studenckie portfele”, co nie przeszkadzało im oferować urządzeń naprawdę dobrze zaprojektowanych i grających lepiej niż konkurencja z wielkich koncernów. Priorytetem było brzmienie, więc na komponentach jakoś specjalnie nie oszczędzano. Z czasem księgowi zaczęli ciąć koszty, bo magia marki zapewniała dobrą sprzedaż. Rynek się spolaryzował. Jakość budżetowych klocków spadała, za to dobre stawały się coraz droższe.

McIntosh MCD600

054 061 032019 017
W roku 1984 marzyłem o amplitunerze Amator 3 i „kolumnach ośmioomowych” (marzenie wkrótce miało się spełnić). Planowałem do tego podłączyć swój magnetofon szpulowy ZK-147 i rozpłynąć się ze szczęścia. Ale jeszcze w tym samym roku natrafiłem w „Młodym Techniku” na obszerny artykuł, który wprawił mnie w stan niemal katatonicznego osłupienia. Dotyczył on nowego wynalazku, cudu techniki, przełomu – płyty kompaktowej.

Czytając tekst, wprost nie mogłem uwierzyć, że istnieje nośnik, który się nie zdziera, nie demagnetyzuje, a muzyka na nim zapisana pozostaje wolna od szumów i trzasków. Płyta kompaktowa jawiła się jako symbol niemal kosmicznej nowoczesności, której przeznaczeniem miało być zastąpienie niedoskonałej płyty winylowej, nie mówiąc już o kasecie żelazowo-chromowej.

Emotiva ERC-3 Gen 2

1621022019 012
Renesans winylu, zmierzch płyty kompaktowej i ekspansja bezstratnej kompresji dźwięku to zjawiska, które jednych cieszą, a innych niepokoją. Choć wszyscy widzą, w jakim kierunku podąża branża audio, to chyba nikt nie wie, jak będzie wyglądała za 10 lat.

Niewykluczone, że niektóre rodzaje urządzeń i nośników wyginą. A może jednak zdołają przetrwać? Tak czy inaczej, nikomu nie powinno nastręczać trudności wskazanie najbardziej zagrożonego gatunku. Selekcja naturalna najbrutalniej traktuje budżetowe odtwarzacze CD.