HFM

artykulylista3

 

Elac Miracord 70

032 037 Hifi 09 2018 001
Na sprzęt Elaca spoglądam od zarania mojej audiofilskiej świadomości. Stało się tak za sprawą niewielkich podstawkowych zestawów głośnikowych, które dawały niesamowitego ognia w połączeniu z Gryphonem Callisto 2200.
Wspomnienie tamtego systemu jest jednym z kamieni milowych w moim poznawaniu świata hi-endu.

Elac obchodził niedawno zacny jubileusz – 90. urodziny. Na fali naturalnej w takich chwilach nostalgii opracował gramofon Miracord 90. Testowany dzisiaj Miracord 70 powstał jako jego nieco uproszczona wersja.

McIntosh MT5

5661022018 007McIntosh produkuje całą gamę urządzeń odtwarzających dźwięk, jednak skojarzenie z gramofonem na pewno nie jest pierwszym, które przychodzi do głowy. Ale i w tej dyscyplinie Amerykanie mogą wystawić dwóch zawodników. Topowy MT10 gościł już w naszej redakcji (HFM 3/2009). Teraz do testu trafia podstawowy McIntosh MT5.

Gramofon MT5, jak każdy inny produkt firmy z Binghamton, już od pierwszego spojrzenia musi wyglądać jak McIntosh. Tak też jest. Trzywarstwową podstawę wykonano ze stali, aluminium i akrylu. Wewnątrz obudowy znalazł się materiał tłumiący.

Pro-Ject Essential III Recordmaster

046 051 Hifi 12 2017 001

Pro-Ject systematycznie odświeża ofertę gramofonów. Aktualna seria Essential to już ich trzecia generacja. Recordmaster ma wbudowany przedwzmacniacz korekcyjny i wyjście USB. W zastawieniu z wkładką Ortofon OM10 jest kompletnym gramofonem, który poza odtwarzaniem płyt przygotowano do nagrywania plików muzycznych.

Pro-Ject Xtension 9 S-Shape

42 49 Hifi 07 2017 001
Pro-Ject to analogowy potentat. Jest w stanie wyprodukować gramofon na każdą okazję. W tym roku firma postanowiła uczcić 50-lecie wydania albumu „Sgt. Pepper’s Lonely Heart Club Band”. Motywy graficzne z okładki płyty The Beatles umieszczono na modelach Essential III oraz 2Xperience. Jednak tym razem zajmiemy się najświeższą i wcale nie jubileuszową wersją gramofonu Xtension.


Pierwsze wcielenie Xtension, z ramieniem PJ 12cc Evolution, recenzowałem przed ośmioma laty („HFiM” 7-8/2009). Przez ten czas gramofon pozostawał w mojej pamięci jako potężna, 25-kg maszyna, łącząca gabaryty i prestiż flagowca. Nadal funkcjonuje zresztą w ofercie firmy. Po nim pojawiły się wersje z ramionami 10- i 9-calowymi, co pociągnęło za sobą zmniejszenie gabarytów urządzeń. Ogromna skrzynia, która tym razem trafiła do mojego pokoju, zapowiadała nie lada zawartość. Tymczasem wyciągnąłem z niej ciężki, ale niewielki gramofon.

Scheu Analog Diamond

38 45 Hifi 06 2017006
Gramofony Scheu Diamond zobaczyłem po raz pierwszy w czasie zwiedzania monachijskiej wystawy High End 2007. Jeden był przezroczysty, a drugi w wesołym, rzekłbym, koralowym kolorze. Ale największe wrażenie ponoć i tak robił w różu. No, nie wiem. Poza tym okazał się poważną propozycją w katalogu Scheu Analog i pozostaje w ofercie do dziś.




Po dekadzie do redakcji dotarł egzemplarz w eleganckiej czerni, skonfigurowany z ramieniem Rega RB202 oraz wkładką Benz Micro Silver. Komplet, wyceniony na nieco ponad 13000 zł, wygląda na propozycję bardzo przemyślaną. Choć koncepcja napędu jest do bólu prosta, to jakość jej realizacji wskazuje na rzetelność i klasę niemieckiego producenta.