HFM

artykulylista3

 

Accuphase DP-560

74 79 HIFI 10 2017 001


Accuphase to firma, która wie, jak zauroczyć. Entuzjastów elektroniki –rozwiązaniami technicznymi. Estetów – wzornictwem i wykonaniem. A melomanów – brzmieniem. Tak jest od kilku dekad i pewnie pozostanie przez wiele kolejnych.

DP-560 to środkowy z trzech oferowanych obecnie przez japońską firmę odtwarzaczy zintegrowanych. Powyżej znajduje się DP-720 (79900 zł), poniżej DP-410 (23900 zł). Ten ostatni jest właśnie zastępowany nowym DP-430. Na samym szczycie mamy jeszcze źródło dzielone, ale to już zupełnie inna bajka.

Roksan Blak

42 49 HIFI 10 2017 001Nieraz dowiadywałem się od osób życzliwych inaczej, że trzymanie się standardu CD w epoce wszechobecnych plików jest domeną ludzi uwstecznionych, stetryczałych i nie do końca poczytalnych. Miło mi zatem oznajmić, że i dla takiej grupy Roksan ma atrakcyjną ofertę.

Z jednej strony, nie powinno to nikogo dziwić, ponieważ brytyjska firma często manifestuje przywiązanie do tradycji. Swoje produkty określa mianem „classic audio”, a chcąc zaakcentować ich wyspiarskie pochodzenie, nie zadowala się już ogólnie brzmiącym „Made in UK”. Wszelkie podzespoły, obudowy i śrubki Roksana są „Made in London”, o czym skwapliwie i wielkim drukiem informuje nas strona tytułowa firmowej broszury.

C.E.C. TL5/DA5

60 67 Hifi 06 2017007
„Jeżeli C.E.C., to tylko źródła cyfrowe. Jeżeli źródła cyfrowe C.E.C.-a, to tylko napęd paskowy” – te słowa wyrecytuje zapewne każdy audiofil, wyrwany z głębokiego snu i zapytany o to, z czym kojarzy mu się nazwa japońskiej firmy.

Tyle że to nieprawda. Odkąd C.E.C. „wyzwolił się” spod opiekuńczych skrzydeł Sanyo, rozbudowuje i urozmaica ofertę. W tej chwili to już nie tylko źródła cyfrowe – liczne odtwarzacze CD (niektóre z napędem bezpośrednim!), transporty i przetworniki – lecz także aż dziesięć wzmacniaczy, w tym potężny lampowiec z serii Classic, dumnie wieńczący katalog. A że w powszechnej świadomości C.E.C. to głównie „paski”? Sądzę, że wiele firm, nie tylko z branży hi-fi, dałoby się pokroić za to, aby ich nazwa była kojarzona z jakimś przełomowym rozwiązaniem bądź patentem, obojętne z jakiej dziedziny. Ile są warte takie skojarzenia, wie zapewne prezes C.E.C.-a, którego jacht kołysze się teraz gdzieś na szmaragdowych wodach Zatoki Neapolitańskiej… Ale wróćmy na stały ląd.

Accustic Arts Player I

4855052017 001
Niemiecki producent Accustic Arts na dobre rozgościł się na naszym podwórku. W pełni zasługuje na swoją renomę. Jego urządzenia od początku wyróżniały się gustownym wzornictwem, solidnością wykonania i jakością brzmienia. Tym razem do testu trafiła rynkowa nowość – zintegrowany odtwarzacz Player I.

Ponad rok temu recenzowałem zintegrowany wzmacniacz Power I mk IV z tej samej linii. Od tamtej pory w katalogu zaszły spore zmiany. Zniknęła najniższa seria Evolution, natomiast wtedy środkową, a obecnie niższą z dwóch (co, w zestawieniu z nazwą Top, może dezorientować) przebudowano. Wzmacniacz pozostał, ale istniejące wcześniej transport i końcówka stereo ustąpiły miejsca aktualnej nowości, czyli odtwarzaczowi Player I.



Unison Research Unico CD Due

4245022017 001
Unison Research potrafi skutecznie łączyć współczesność hi-fi z tradycją budowy urządzeń lampowych. Klimat budują także charakterystyczne zdobienia drewnem. Jednak w przypadku Unico CD Due organiczne ornamenty wykorzystano jedynie w obudowie pilota.



Electrocompaniet EMC 1 MKIV

855022017 001
Jako tradycjonalista cenię produkty z długą historią. Nie jestem sam, czego producenci wydają się coraz bardziej świadomi. Niektóre firmy wolą podkreślać ciągłość określonej idei niż epatować sezonowymi nowościami. Rynek szybko weryfikuje, czy za produktem stoi więcej marketingu, czy więcej jakości.



Katalog Electrocompanieta nie dzieli się na wyraźne serie. Kiedyś istniał podział na linię Classic i budżetową Prelude. Aktualnie została tylko Classic, którą uporządkowano według rodzaju produktów. Obecnie Norwegowie produkują sześć urządzeń cyfrowych (źródła, przetworniki, multiplayer), sześć wzmacniaczy zintegrowanych, sześć modeli końcówek mocy, dwa przedwzmacniacze, parę kolumn, gramofon i kilka akcesoriów. Można skomponować system, zależnie od preferencji i zasobności portfela. Jest jeszcze seria EC Living, ale ją należy traktować inaczej niż audiofilską klasykę – jest to dizajnerski projekt bezprzewodowego systemu audio-video. Wygląda intrygująco i na pierwszy rzut oka nie wiadomo, co jest czym.