fbpx

HFM

artykulylista3

 

Ultrasone Jubilee Edition 25

028 035 Hifi 10 2019 001
Niemiecka firma Ultrasone jest znana z limitowanych serii wywołujących żywsze bicie serca wśród użytkowników słuchawek. Pierwszym czynnikiem motywującym ten organ do energicznego działania jest zwykle niewielka liczba, która nie przekracza tysiąca egzemplarzy. Drugi powód palpitacji to cena.

Pierwszymi limitowanymi słuchawkami Ultrasone, testowanymi na naszych łamach, były Edition 5 („HFiM” 9/2014), wycenione na 15000 złotych. Przypomnę, że cztery lata temu żyliśmy jeszcze w innych realiach – nie było bardzo drogich Focali, a Sennheiser dopiero pracował nad elektrostatami HE-1. Słuchawkowi wyczynowcy na całym świecie potraktowali „piątki” jako coś wyjątkowego i szybko wykupili 555 kompletów. Niemiecka wytwórnia dostała zielone światło do wypuszczenia następnych modeli okolicznościowych.

JBL Live 650BTNC

010 013 Hifi 10 2019 001
Przeglądając katalog JBL-a, można się natknąć na słuchawki z różnych serii, które na pierwszy rzut oka wyglądają identycznie. Nawet oznaczenia mają podobne, a różnią się tylko ceną.

Mam na myśli opisywane w majowym numerze E65BTNC („HFiM” 5/2019) oraz aktualnie testowane Live 650BTNC. Ułożone obok siebie, są niemal nie do odróżnienia, lecz diabeł tkwi w szczegółach.

Audio-Technica - ATH-SR50BT

010 013 Hifi 09 2019 007
Audio-Technica należy do najbardziej niedocenianych producentów słuchawek. To duży błąd.

W katalogu tokijskiej firmy znajdziemy ponad sto modeli nauszników, w tym kilkanaście bezprzewodowych. W momencie pisania testu ATH-SR50BT były najnowsze, ale niewykluczone, że w chwili, gdy czytacie te słowa, w ofercie pojawiła się kolejna propozycja z tego segmentu.

Audio-Technica ATH-AD1000X kontra ATH-A1000Z

044 051 Hifi 7 8 2019 001
Słuchawki ATH-AD1000 testowaliśmy równo 10 lat temu. Był to wówczas najdroższy model w ofercie Audio-Techniki. Od tamtego czasu sporo się zmieniło. Otwarta konstrukcja doczekała się drugiej wersji, a katalog rozszerzył o dwie, jeszcze droższe: ATH-ADX2000 i kosztujące 11000 zł ATH-ADX5000 („HFiM” 4/2019). Pojawiły się też modele zamknięte z 1000 i 2000 w symbolu. Wiele osób chce bowiem korzystać ze sprzętu najwyższej jakości także poza domem, a słuchawki zamknięte dobrze izolują od zewnętrznych hałasów.

Audio-Technica powstała w 1962 roku w Tokio. Jej założyciel, Hideo Matsushita, zaczął od wkładek gramofonowych, do których szybko dołączyły  ramiona, gramofony, a potem mikrofony i magnetofony. Firma zyskała uznanie nie tylko wśród audiofilów, ale także wśród profesjonalistów. Obecnie produkuje aż 100 modeli słuchawek, do wszystkich zastosowań, i stanowi, obok Sennheisera i Beyerdynamica, ścisłą czołówkę specjalistów.


Focal Stellia

028 035 Hifi 06 2019 001
W połowie 2016 roku Focal zaszokował audiofilski świat słuchawkami o nazwie Utopia. Już sama nazwa, nawiązująca do flagowej linii kolumn, dawała przedsmak atrakcji. Natomiast cena, oscylująca wokół 18000 zł, lokowała je wśród najdroższych seryjnie produkowanych nauszników na Ziemi.

Prace nad Utopiami trwały przez pięć lat, a efekt był zgodny z oczekiwaniami: zachwyt przemieszany z niedowierzaniem. Jeśli jednak myślicie, że po premierze zespół projektowy z Saint-Étienne pojechał na zasłużone wakacje, to jesteście w błędzie. Po ukończeniu Utopii rozpoczęło się projektowanie zamkniętej wersji flagowców. Dlaczego w takim razie od nich nie zaczęto? Ponieważ konstrukcje otwarte zbudować znacznie prościej. Że co? Że bzdury opowiadam?

JBL Everest 710GA

008 013 Hifi 06 2019 001
Jeszcze nie zdążyłem odesłać po teście bezprzewodowych słuchawek JBL E65BTNC („HFiM 5/19”), a już trafił do mnie kolejny model amerykańskiego potentata, tym razem z topowej serii Everest.

JBL Everest 710GA od E65BTNC są wyraźnie droższe i… słabiej wyposażone. Pod względem wyposażenia jeszcze gorzej prezentują się w porównaniu z flagowymi Everestami Elite 750NC („HFiM 6/18”), ale z nimi mogą konkurować mało które nauszniki na rynku. Nie śmiałbym posądzać szefostwa JBL-a o nieznajomość rynku i wypuszczenie słuchawek, które będą wyraźnie odstawały od tańszych modeli z własnej oferty. Czyżby zatem miały jakieś ukryte talenty?