fbpx

HFM

artykulylista3

 

Amphion Ion +

26-29 12 2013 01Na tle innych konstrukcji z tego testu Iony wyglądają jak zabawki. Głośniki na biurko? Do komputera? Do powieszenia na ścianie? Jak najbardziej.



Pierwsze dwie sytuacje się ze sobą wiążą, bo gdzie słuchać muzyki z komputera, jak nie przy biurku? W tej roli monitorki zrobiły zresztą karierę – polecała je do tego celu prasa (także my), portale komputerowe, wreszcie sami klienci. Ale jeśli myślicie, że to zwyczajne „pierdziawki” do peceta, to nie tędy droga. 


W segmencie komputerowym Ion jest uznawany za ekstremalny hi-end (a raczej PC-end, albo mac-end, bo posiadacze Apple’a szczególnie sobie upodobali fińskie głośniki). Cena 4390 zł wiele wyjaśnia. Amphion to poważna firma, ceniona nie tylko przez miłośników hi-fi, ale też zawodowców.

Mission SX 2

22-25 12 2013 01
Missiona kojarzymy głównie z budżetowymi konstrukcjami, typu „kolumny podłogowe do 2500 zł”. Tym razem na tapetę trafił przedstawiciel wyższej serii.



W budżetowych rejonach firma z powodzeniem konkuruje z koncernową masówką. Okupione jest to tanimi wykończeniami i plastikiem (cena!), ale kolumny brzmią dobrze (zwykle też efektownie) i w tym względzie wygrywają starcia z mniej doświadczonymi przeciwnikami.

Focal Chorus 806 VW

20-21 12 2013 01Focal to jeden z największych producentów głośników na świecie. Sugeruje to koncentrację na masowym odbiorcy. Typowej masówki w katalogu jednak nie znajdziemy.


Owszem, są w miarę przystępne, „designerskie” systemiki, a także zabawki do komputera, ale i te są znacznie droższe od oferty supermarketów.
Większość produkcji to kolumny wysokiej jakości, wśród których opisywane Chorusy 806 VW wydają się tanie. Najwięcej propozycji znajdziemy w okolicy jednej, dwóch średnich krajowych wynagrodzeń, dodajmy, że zachodnioeuropejskich. Również dlatego, że kolumny są produkowane we Francji.

Usher V-601

18-19 12 2013 01Monitor Ushera, podobnie jak RLS, otwiera ten przedział cenowy okrągłą sumą 4000 zł. W internecie widziałem oba głośniki za mniejsze pieniądze.


Skoro jednak dystrybutor i producent otrzymali wyraźną informację: „Potrzebuję monitorów za 4000-8000 zł za parę”, to chyba wiedzą, co robią. A zniżki i opusty mnie nie interesują. Mogą sięgać 90 % i jeżeli ktoś nadal ma w tym interes, to jego sprawa. To, że produkty muszą powalczyć z droższymi – także. Polityka cenowa zakłada i takie zdarzenia.

RLS Callisto IV

14-16 12 2013 01Niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, własne hi-fi mają. Kilka stron obok zachwycałem się jakością wykonania i wyglądem Elaca. Niemiecka flaga na froncie może drażnić oszczędnych Francuzów czy Brytyjczyków, którzy 90 % swojego przemysłu hi-fi przenieśli do Chin.



W zestawieniu z klasą produktu, nadal budzi szacunek dla „niemieckiej roboty”. Patrząc na miniaturki RLS-a, mam prośbę do konstruktora, Jerzego Rokoszewskiego: jeżeli jego kolumny trafią za granicę, niech też przykleja na froncie małą biało-czerwoną flagę.

Wilson Audio Sasha

68-73 11 2013 01W 1981 roku David Wilson założył z żoną Sheryl Lee firmę produkującą kolumny. To, że od razu zdobyły uznanie w audiofilskim świecie, może nie dziwić, bo zdarzają się zdolni konstruktorzy, a nawet wizjonerzy. Natomiast trudno zrozumieć, że mimo obecności kobiety w składzie zarządu mogły być tak koszmarnie brzydkie.



Najbardziej spektakularną konstrukcją był WAMM (Wilson Audio Modular Monitor), niesłychanie trudny w ustawieniu i montażu. Na tyle, że każdą sprzedaną parę David instalował w domu klienta osobiście. Diabelnie drogie kolumny wyznaczały poziom odniesienia, ale sam konstruktor zauważył, że do pracy (jego drugim zajęciem było nagrywanie muzyki) potrzebuje czegoś prostszego, bardziej mobilnego. W ten sposób powstał minimonitor bliskiego pola WATT (podobny do skrzynek wieńczących Sofie i Sasze). Jak na Wilsona, był zaskakująco tani (7000 USD), a WAMM zdążył już „zrobić” firmie renomę. Nic dziwnego, że WATT wywołał spore zaciekawienie. Wkrótce poszła fama, że jest „prawie tak dobry” jak WAMM i klienci rzucili się na maluchy jak na przysłowiowe ciepłe bułeczki. Tu i ówdzie narzekano tylko, że dźwięk jest, owszem, wspaniały, ale brakuje basu. David postanowił nie powiększać skrzynek, ale pozostać wiernym idei modułów. Zbudował więc subwoofery, które rozszerzały pasmo do 20 Hz, a przy okazji stanowiły podstawkę dla monitora.