fbpx

HFM

artykulylista3

 

Chario Constellation Pegasus

DSC 9453

Włoski styl zawsze się kojarzył ze szlachetnymi gatunkami drewna, mistrzowską stolarką i klasycznym, choć nie pozbawionym ozdobników wzornictwem. W brzmieniu była obecna odrobina ciepła i piękna prezentacja średnicy. Jeżeli chodzi o producentów kolumn, to zawsze jednym tchem wymieniano Sonus Fabera i Chario.


Sonusy zachwycały wykończeniem, które przewyższało drewniane kokpity limuzyn. Chario pod tym względem nieco im ustępowało, za to audiofile cenili je za ciekawą konstrukcję. Trudno porównywać renomę obu wytwórni, ale do niedawna Sonus Faber był stawiany wyżej. I nie chodziło nawet o samą klasę brzmienia, co o prestiż. Z monitorami SF nie miałem ostatnio do czynienia, ale doszły mnie słuchy, że firma przeżywa dość ciężki okres. Podobno sprzedaż w kraju macierzystym wyraźnie spada, a to z powodu opinii, że dawne klejnoty to już przeszłość. Ile w tym prawdy, nie wiem. W każdym razie Chario nadal robi swoje, a mój niedawny kontakt z mniejszymi Delphinusami pozostawił jak najlepsze wspomnienia.

Castle Howard S3

DSC 9435

Castle Acoustic istnieje od 1973 roku. W Polsce debiutowało tuż po przemianach ustrojowych, jako jeden z pierwszych producentów, którzy zdobywali rynki Europy Wschodniej. Wydawało się, że wysoka pozycja startowa powinna obecnie zapewnić miękkie, wymoszczone miejsce na rynku. Jednak po 2000 roku o firmie przycichło.


Paradoksalnie to, z czego kolumny słynęły, omal nie doprowadziło brytyjskiej wytwórni do bankructwa. Zawsze szczyciła się staranną stolarką, drogimi okleinami i wyspiarskim wykonaniem. Te elementy generowały jednak wysokie koszty, a konkurencja przenosząca montownie do Chin nie pozwalała zbytnio podnieść cen. Nie miałoby to zresztą sensu, bo Castle nigdy nie było firmą postrzeganą jako hi-end; raczej jako solidne brytyjskie hi-fi ze średniego segmentu.

Graj-End Holophony 1

mhfm2 2014 003Graj-End jest z nami już od kilku lat. Kilkakrotnie obserwowałem ich produkty na warszawskich wystawach, aż wreszcie w ubiegłym roku jakoś tak chwyciły mnie za serce, że umówiliśmy się z panem Andrejczukiem na odsłuchy i recenzję.
Potem mówiono, że występ w 2013 roku był najlepszą z dotychczasowych prezentacji tych kolumn na Audio Show, nic więc dziwnego, że wielu osobom się spodobały. Na temat wcześniejszych prezentacji opinie słyszałem różne. Same kolumny prezentują się świetnie.





Elegancka, choć masywna sylwetka, złożona z dwóch oddzielnych brył, wywołuje skojarzenia z niektórymi topowymi konstrukcjami z USA. Obudowy są pokryte dobrej jakości lakierem strukturalnym, który podkreśla efekt. Widać staranność, zarówno w ogólnym projekcie, jak i w wykończeniu detali. Kolumny wyglądają uderzająco, są też raczej duże - mnie jednak bardzo przypadły do gustu.

Trenner & Friedl Art

mhfm4 2014 001Austriacka firma Trenner & Friedl powstała w 1993 roku z inicjatywy dwóch entuzjastów dobrego dźwięku. W roku 1997 specjalistyczny niemieckojęzyczny magazyn „Image HiFi” opublikował pierwszą recenzję jej kolumn. Opisywane dziś zestawy Art to najniższy model w katalogu. Oprócz nich dostępne są jeszcze: Dizzy, Pharoah, Ra, Isis i Duke. Rozpiętość cen jest bardzo szeroka: od 13000 do… 570000 zł.



Monitory Art to konstrukcja dwudrożna, z otworem bas-refleksu wyprowadzonym z tyłu. Zaskakują miniaturowymi rozmiarami: 27/18/30 cm (w/s/g), a ich geometria nie jest przypadkowa. Stosunek wysokości do szerokości do głębokości określa liczba „fi” = 1,6180. „Złoty podział”, znany też jako „podział harmoniczny”, „złota proporcja” czy „boska proporcja”, jest stosowany w budowie instrumentów muzycznych, architekturze i malarstwie. Można go zaobserwować w botanice, strukturze DNA, nawet w skali atomowej i analizie rynków finansowych. Nie bardzo rozumiem, jak ma się boska proporcja obudowy do jakości dźwięku, ale nie będę polemizował.

Totem Element Fire

Totem-Element-Fire-Dusk 1-1Totem nie należy do firm, które zasypują rynek nowościami. Trzon oferty stanowią sprawdzone przez lata konstrukcje o zachowawczym wyglądzie i legendarnym brzmieniu. Bo czy jest ktoś, kto nie słyszał o monitorach Model 1? Skoro już pojawiła się nowa seria, to można mieć pewność, że nie chodzi tylko o kosmetyczne zmiany.



Fire jest jednym z pięciu „żywiołów”, oferowanych w ramach linii Elements. Oprócz niego jest jeszcze drugi, nieco mniejszy monitor, dwie kolumny wolnostojące i głośnik centralny.
Pierwsza cecha, jaka rzuca się w oczy, to nowoczesny wygląd, który stanowi zdecydowane odejście od konserwatywnych proporcji obudów i oklein w kolorze drewna, jakie do tej pory dominowały w katalogu. Elements to biel i czerń, doprawione błyszczącym aluminium. Powinny idealnie pasować do urządzonych w minimalistycznym stylu apartamentów bądź wnętrz modernistycznych willi.

ProAc Response D40R

image002proacd40

Angielska firma ProAc często kojarzona jest z lekko konserwatywnym podejściem do świata. Sporo w tym racji. W prostopadłościennych skrzynkach próżno szukać fikuśnych frezów, agresywnego wzornictwa czy kosmicznych technologii. Z drugiej strony, klasyka starzeje się powoli, zwłaszcza w przypadku kolumn.




Stewart Tyler – założyciel i główny konstruktor ProAca – wychodzi z założenia, że… bogatych nie stać na tanie rzeczy. Dlatego ceny podstawowych modeli zaczynają się tam, gdzie producenci masówki lokują modele flagowe.

Tyler ma niesamowitego nosa do dobrego brzmienia. Konstruując proste, zdawałoby się, kolumny, uzyskuje nieosiągalne dla konkurentów brzmienie. Dzięki temu może produkować długie serie bez konieczności wprowadzania ciągłych poprawek. Najlepszym przykładem są monitory Tablette, wytwarzane nieprzerwanie od 30 lat i nadal cieszące się uznaniem użytkowników.
Seria Response, która swego czasu była świadectwem możliwości ProAca, teraz stanowi trzon jego oferty. Znajdziemy w niej dwa monitory, subwoofer, głośnik centralny i cztery podłogówki. Model D40R jest wśród nich najokazalszy.