fbpx

HFM

artykulylista3

 

Audio Physic Classic 30

42-45 11 2013 01
Audio Physicowi od lat udaje się zachować balans pomiędzy nowoczesnymi rozwiązaniami a sprawdzoną klasyką. Kiedyś zaciekawienie budziły wąskie przednie ścianki i odchylone do tyłu obudowy. Kilka lat temu firma wprowadziła metalowe membrany, z których ostatecznie wyrosły całe przetworniki – HHCM i HHCT. Pomysły te, wraz z innymi smaczkami w stylu wooferów w konfiguracji push-push czy miękko zawieszonych gniazd, były pakowane w skrzynki wykończone naturalnym fornirem lub – modnym ostatnio – błyszczącym lakierem. Czego więc można było oczekiwać od nowej serii Classic?


Nowe Audio Physiki są kanciaste, a wykorzystane w nich głośniki wydają się mniej nowoczesne niż stosowane w dotychczasowych modelach, od Sitary wzwyż. Wykończenie to nie naturalne drewno lub lakier, ale szkło, dostępne w wielu kolorach.
Serię Classic tworzą trzy podłogówki – 10, 20 i 30, monitor Compact, głośnik centralny Center i ścienny On-Wall. Do kompletu można dobrać subwoofer Luna.

Dynaudio Excite X34

38-40 11 2013 01Wśród jesiennych nowości Dynaudio pojawia się zmodyfifikowana seria Excite. W jej skład wchodzą dwa modele podłogowe X38 i X34, monitor X14 oraz głośnik centralny X24. Prezentujemy mniejszą z podłogówek – optymalne rozwiązanie do średnich pomieszczeń.



Budowa
W odróżnieniu od poprzednich modeli Exite, w nowej linii zrezygnowano z lakierowanego panelu przedniego, który nawiązywał stylistycznie do serii Audience z końca XX wieku. Obecnie całą obudowę pokrywa się naturalnym fornirem. Do wyboru jest klon, czereśnia i drewno różane. Można się też skusić na lakier fortepianowy – biały albo czarny. Smukłość wykonanej z MDF-u skrzynki podkreślają fazowania przednich krawędzi.

Duevel Venus

66-69 10 2013 01m

Kolumny Duevel zawsze intrygowały mnie wyglądem. Kiedy widziałem je na zdjęciach, zastanawiałem się, po co Markus Duevel angażuje się w tak egzotyczne projekty. Dopiero postawione w pokoju przemówiły do mnie wprost i dosłownie. Sporo się od nich nauczyłem, przede wszystkim zaś przypomniały mi znaczenie muzyki w naszym hobby.

 

Budowa
Najpierw jednak spędziłem bite dwa kwadranse, oswajając się z samą obecnością Venus. Analizowałem ich bryłę, koncepcję rozmieszczenia głośników, wykonanie detali i jakość forniru. Nie ma się do czego przyczepić. Im dłużej patrzyłem, tym większe uznanie budziły.
Korpus stanowi skrzynia głośnika nisko-średniotonowego. Ma kształt graniastosłupa prawidłowego (o prostokątnych ścianach, z podstawą sześciokąta foremnego) i 69 cm wysokości. Do wykończenia użyto naturalnych fornirów. Rodzaj okleiny wpływa na cenę kolumn.

Skrzynia woofera opiera się na sześciokątnym, lakierowanym na czarno cokole, wyposażonym w cztery gumowe nóżki. Nie mają regulowanej wysokości, ale zapewniają kolumnom dobrą stabilność. Z tyłu znalazły się wylot tunelu bas-refleks oraz para wygodnych zacisków głośnikowych.

 

 

Burmester B10

60-64 10 2013 01m

Dieter Burmester, zanim został Kaiserem niemieckiego hi-endu, romansował z muzyką czynnie i zarobkowo, rzępoląc na gitarze elektrycznej w zespole rockowym. Wydaje się, że to mało istotny epizod, bo przecież inni też mieli podobne przygody. Warto jednak wziąć pod uwagę, że firmę Burmester Audiosysteme założył dopiero w wieku 31 lat. Wcześniej musiał się z czegoś utrzymywać, a jak wiadomo, amatorom i kiepskim grajkom, jeśli już płacą, to marnie.

 

Tymczasem Dieter zdołał zarobić na pierwsze kroki w branży hi-fi, a poprzedni okres życia odcisnął na nim piętno. Na zawsze pozostała w nim miłość do sztuki Stevie Ray Vaughana i pieca gitarowego z 1964 roku. Ten ostatni tak zawładnął jego wyobraźnią, że wszystkie urządzenia stroił, by przypominały jak najbardziej dźwięk gitary wzmocnionej przez wspomniany antyk.
Zapewne dlatego Burmester na początku skoncentrował się na budowie wzmacniaczy. Potem doszła reszta: tuner, odtwarzacze CD, kolumny i drogie stoliki oraz kable.

W Niemczech firma cieszy się niesłychanym poważaniem i jest dumą lokalnych high-endowców. Wprawdzie na świecie bardziej popularne są takie marki, jak MBL czy Audio Physic, ale Dieterowi z powodzeniem wystarczyłby sam rynek, posługujący się językiem Goethego, gdzie odtwarzacze z paskowym napędem i wzmacniacze z chromowanymi frontami uważane są za wzorzec.

 

 

Gradient 5.0

Mag 12-16 09 2013 01Prostota, jakość i funkcjonalność to główne założenia stylu skandynawskiego, który każdy rozpozna bezbłędnie, niezależnie od tego, czy chodzi o budownictwo, wyposażenie wnętrz, czy też najbardziej interesującą nas dziedzinę, jaką jest sprzęt grający.

Najmłodsza, a zarazem najmniejsza konstrukcja Gradienta wpisuje się w tę estetykę. Fińskie minimonitorki cieszą oko zgrabną formą, świetnym wykonaniem i spasowaniem elementów.

Sugden LS21

Mag 04-07 09 2013 01Zestawy głośnikowe Sugdena to dla polskich audiofilów nowość. Co prawda, zdarzały się kolumny firmowane przez Sugdena (ostatnio Mystro Monitor), ale generalnie markę tę wiąże się z elektroniką; głównie wzmacniaczami. Kolumny Sugdena to coś nietypowego i przyciągają uwagę. Mogą też rodzić podejrzenie, że powstały jako uzupełnienie oferty, gdyż marketing stwierdził, że najlepiej sprzedają się „komplety”. Jednak dochodzenie drogą dedukcji z niedopałków cygar w sytuacji, kiedy można po prostu posłuchać, nie ma większego sensu. Dlatego czytacie właśnie Państwo test modelu LS21.

Sugdeny LS21 wyglądają znakomicie. Po pierwsze, mają klasyczny kształt i wykończenie kojarzące się ze starą Anglią. Po drugie natomiast, w ogóle nie podjeżdżają chińszczyzną. A w dobie, gdy nawet sprzęt za dziesiątki tysięcy bywa produkowany daleko od Europy, takie rzeczy zasługują na wyróżnienie.
Sugdeny to z pozoru dość typowa konstrukcja dwudrożna, tyle że z głośnikiem wysokotonowym (ekranowany Morel MDT30-S) umieszczonym poniżej nisko-średniotonowego. Mid-bas, zgodnie z informacją znajdującą się na tweeterze, jest własną konstrukcją firmy, jednak ponad wszelką wątpliwość to głośnik jedynie uswojszczony („customized”). Według wszelkich oznak również oparty na konstrukcji morelowskiej. I tu znów robi się interesująco, bo kolumn zbudowanych w oparciu o same Morele nie ma zbyt dużo, prawdopodobnie ze względu na cenę przetworników. Większość producentów nie inwestuje tylu środków w głośniki, jeśli może uzyskać całkiem dobre rezultaty z np. dwa razy tańszymi. Działa tu prawo malejących zysków i sądzę, że nabywcy Sugdenów mogą się czuć dopieszczeni przez producenta, który uznał, że mimo wszystko warto wydać trochę więcej pieniędzy.
Napisałem, że LS21 są typowe z pozoru. Bliższa inspekcja ujawnia bowiem obecność szczeliny pomiędzy cokołem a resztą obudowy. Taka szczelina może stanowić port dla układu bas-refleksu (najczęstsza sytuacja) albo wylot powietrza dla trzeciego głośnika (wówczas Sugden byłby konstrukcją może nawet trójdrożną). Jednak sytuacja jest jeszcze inna: LS21 to kolumny z obudową ćwierćfalową, czyli labiryntem i to właśnie ten labirynt ma wylot powyżej cokołu skrzyni. Obudowy ćwierćfalowe odciążają główny głośnik w zakresie tonów niskich, a przy tym nie muszą być tak wielkie, jak pełne linie transmisyjne. Stąd skromne rozmiary LS21.