fbpx

HFM

Nowe testy

czytajwszystkieaktualnosci2

 

Włodek Pawlik - Pora umierać

91-92 10 2011 wlodekPawlik

Polskie Radio 2011

Interpretacja: k4
Realizacja: k4

Włodek Pawlik, pianista z klasycznym wykształceniem, lubi artystyczny płodozmian. Jest solistą, liderem formacji jazzowych, akompaniatorem, kompozytorem dużych form i aranżerem piosenek. Jest również cenionym twórcą muzyki filmowej. Od dawna współpracuje z Dorotą Kędzierzawską. Przy jej najnowszym filmie „Pora umierać” pracę nad koncepcją ścieżki dźwiękowej zaczął już na planie zdjęciowym.
Historia o staruszce Anieli (nestorka polskiego kina Danuta Szaflarska), która porządkuje swoje życiowe sprawy, nie jest opowiedziana patetycznie, łzawo czy choćby smutno. Reżyserka nadała filmowi pogodną tonację ze szczyptą ironii. Pawlik położył akcent na bezpretensjonalność i wręcz dziecinną (acz nie zdziecinniałą) niewinność świata bohaterki.
Soundtrack składa się z 31 krótkich odcinków muzycznych. Dwadzieścia z nich to minutowe „preludia” oznaczone kolejnymi numerami; reszta ma tytuły związane z treścią ekranową (np. „Czarna suknia” czy „Taniec nocą”). Prościutkie, wdzięczne cztero-, pięciodźwiękowe tematy grane są na fortepianie i harfie na tle delikatnych smug podkładu smyczkowego. Ewokują ciepły, serdeczny nastrój już od pierwszego utworu pt. „Miłość”. W finałowym „Wniebowstąpieniu” słychać anielską fanfarę trąbki. Muzyka do „Pora umierać” może się trochę kojarzyć z pastelowymi ilustracjami Alexandre’a Desplata. Miło się tego słucha, ale nie więcej niż raz. Najlepiej i najpełniej brzmią te kompozycje w połączeniu z obrazem.

Autor: Hanna Milewska
Źródło: HFiM 10/2011

Pobierz ten artykuł jako PDF