fbpx

HFM

Nowe testy

czytajwszystkieaktualnosci2

 

Nagrody Roku 2012

25-54 01 2012 01

Na dobry początek nowego roku prezentujemy zestawienie najciekawszych urządzeń, jakich słuchaliśmy w trakcie minionych dwunastu miesięcy.
Zetknęliśmy się z obfitością sprzętu z najwyższej półki, stąd jego duża reprezentacja wśród wyróżnień i nagród roku. Mieliśmy okazję smakować dźwięki wyrafinowane, pochodzące nierzadko z abstrakcyjnie drogich urządzeń. Wiele z nich zapadnie nam w pamięć na długie lata i stworzy układ odniesienia do oceny kolejnych. Ale jako że wysoka cena nie zawsze przekłada się na równie wysoką jakość, do naszego zestawienia wybraliśmy tylko okazy spełniające wygórowane oczekiwania.
Z pracy, którą wykonaliśmy dla Was w minionym roku, płyną co najmniej dwa pozytywne wnioski. Pierwszy to ten, że na półkach salonów hi-fi stoją czasem urządzenia nawet nie tyle niebanalne, co – nie bójmy się tego określenia – wybitne. Za te warto zapłacić. Drugi, że nawet wśród high-endowej arystokracji zdarzają się okazje – pojedyncze modele, których wytwórcy włożyli cały swój kunszt i doświadczenie, by za rozsądne pieniądze zaoferować produkt o wyjątkowo korzystnej relacji jakości do ceny. Może to strategia na przetrwanie kryzysu?
A może początek nowej tendencji – zobaczymy. Na razie cieszmy się z tego, że na rynku można znaleźć prawdziwe perełki. Trzeba tylko wiedzieć, gdzie szukać.
A teraz już przed Państwem to, co najlepsze w świecie hi-fi i hi-endu – Nagrody Roku 2012.


Kolumny

ATC SCM40 - Nagroda Roku 2012
test: 11/2011, cena: 12600 zł
25-54 01 2012 02ATC ma ponoć specyficzną filozofię. Na rynku profesjonalnym walczy o miejsce lidera
wśród dostawców monitorów i nie przejmuje się konkurencją. Nie ma fanów – raczej wyznawców. Ludzi, którzy na inne konstrukcje patrzą niechętnie.
Na audiofilskim poletku ATC traktuje klientów z nonszalancją. Nie podoba Ci się nasz monitor – twój problem. Jeśli kupiłeś i doceniłeś, to może zechcesz mieć firmowy wzmacniacz? Jest jeden. Mocniejszy, ładniejszy? Ten jest optymalny.
SCM40 wyglądają, jakby miały odstraszać klienta. Kiedy zechcemy dobrać wzmacniacz,
musimy poszukać naprawdę wydajnego tranzystora. Jakby tego było mało – do słuchania po cichutku też nadają się średnio. Ale kiedy damy czadu i włączymy trudne nagranie, pojawia się Moc.
Ta Moc będzie z Wami w czasie słuchania wszystkiego, co się na szufladę nawinie. Bas jest spektakularny – tak pod względem potęgi, jak kontroli i tempa. Skala dźwięku – koncertowa, a jego precyzja i rysunek – studyjny. Jedyne, co może przeszkadzać, to trochę krzykliwe wysokie tony. Kto posłucha ATC i je polubi, zostanie wyznawcą tej marki. I nie przestraszy go nawet to, że firma traktuje swoich klientów jak zło konieczne. Ale uwierzcie mi, ma do tego lepsze podstawy niż Apple.

Monitor Audio MR4 - Wyróżnienie Roku 2012
test: 12/2011, cena: 1690 zł
25-54 01 2012 03Po ataku na wyższe segmenty cenowe Monitor Audio wykonuje ukłon w stronę audiofilów, którzy nie cierpią na nadmiar gotówki. Na pierwszy rzut oka MR4 wyglądają jak droższe podłogówki Bronze BX. To nie przypadek, ponieważ właśnie na nich się wzorowano. Tu i ówdzie zaoszczędzono parę funtów, inne elementy pożyczono z droższych konstrukcji, a całość zamknięto w tradycyjnej obudowie.
Dźwięk, za te pieniądze, super! MR4 grają rzetelnie i sprawdzą się w każdym repertuarze. Nie będą też wymagające wobec towarzyszącej elektroniki. A co najważniejsze, wytrzymają nie tylko krótkie porównanie z konkurencją, ale też długie odsłuchy.
MR4 nie stawiają wszystkiego na jedną kartę, utrzymując wszystkie aspekty prezentacji na wysokim poziomie. Mimo przystępnej ceny grają dojrzale. A że naturalny dźwięk szybko się nie nudzi, wiadomo nie od dziś.

JBL 4312 E - Wyróżnienie Roku 2012
test: 12/2011, cena: 4399 zł
25-54 01 2012 04Na pierwszy rzut oka 4312 E wyglądają jak wyciągnięte z muzeum techniki. Jest w tym trochę prawdy, bowiem pierwowzór najnowszych (!) JBL-i powstał ponad 40 lat temu. Wtedy to, na bazie studyjnych monitorów, opracowano serię zestawów do użytku domowego. Poddane licznym modyfikacjom, dotrwały do dziś. Współczesne 4312 E łączą archaiczne wzornictwo z nowoczesną techniką. Rezultat zaskakuje. Spektakularne możliwości dynamiczne podparte głębokim i zdyscyplinowanym basem nasuwają skojarzenia z droższymi podłogówkami, a przejrzystość daje wgląd w strukturę nagrań.
Do tego ujmująca muzykalność i mamy głośnik, który ani trochę się nie zestarzał.

Xavian XN125 Evoluzione Speciale - Wyróżnienie Roku 2012
test: 4/2011, cena: 5160 zł
25-54 01 2012 05W 1997 roku Xavian pokazał monitory XN125, które otworzyły mu drzwi do wielkiego świata. Za niewygórowaną cenę maleńka firma z Kladna oferowała wybitną jakość wykonania i brzmienie, które pozytywnie zaskakiwało stereofonią i reprodukcją średnicy.
Po latach Xavian rozrósł się do ośmiu pracowników, a my doczekaliśmy się wersji XN125 Evoluzione Speciale z nowymi kopułkami Morela i zmodernizowaną zwrotnicą. Efekt jest nawet lepszy niż w oryginale. Pierwsze XN125 brzmiały wyśmienicie, ale najnowsza wersja podnosi poprzeczkę do poziomu niedostępnego dla konkurencji w podobnej cenie. Dodajmy do tego wybitną klasę wykonania, a otrzymamy audiofilskie monitory będące prawdziwą ozdobą każdego salonu. Congratulazioni, signore Barletta!

Vandersteen 1C - Wyróżnienie Roku 2012
test: 6/2011, cena: 6100 zł
25-54 01 2012 06Vandersteeny to zestawy o niepowtarzalnej urodzie. Nie przypominają żadnej konkurencyjnej konstrukcji. Z przodu wyglądają jak promienniki dipolowe, ale są na to za grube. Za materiałem, a raczej maskownicą okalającą rusztowanie, kryje się układ modułowy – dwudrożna piramida przypominająca budowle Inków. Tak naprawdę są to tradycyjne głośniki dynamiczne o wysokiej skuteczności, łatwe do wysterowania i oswojenia w systemie. Jedyna wskazówka to dobierać mocne i przejrzyste tranzystory.
W ich towarzystwie 1C czują się najlepiej. Amerykańskie monitory brzmią niesłychanie muzykalnie, z ciepłem i okrągłością analogu. Sprawiają radość wszystkim, którzy w muzyce poszukują relaksu i harmonii. Dynamiką może nie zachwycą, za to zbudują obszerną i namacalną scenę.
Cena, jak na jedną z legend świata hi-fi, jest niemal okazyjna.
Dla wyrobionych słuchaczy.

Audium Comp 5 - Wyróżnienie Roku 2012
test: 4/2011, cena: 6600 zł
25-54 01 2012 07Jeżeli sądzicie, że wysokiej klasy zestawy głośnikowe mogą produkować tylko wielkie firmy, jesteście w błędzie. Audium to niemiecka manufaktura zatrudniająca pięć osób, co nie przeszkadza jej rywalizować z uznanymi markami jak równy z równym. Niewielkie podłogówki Comp 5 od początku nam się podobały, a to dzięki ładnie zakrzywionym obudowom, wykończonym egzotycznym fornirem, i ciekawemu układowi głośników. Zastosowano jeden szerokopasmowy przetwornik o średnicy 9 cm, wspomagany eliptycznym wooferem przykręconym w podstawie.
Po oryginalnej konstrukcji spodziewalibyśmy się dźwięku może nie do końca naturalnego, ale na pewno ciekawego i w pewnych aspektach – wyjątkowego. Comp 5 potrafią przekroczyć te oczekiwania. Nie dość, że nie sposób im zarzucić ewidentnych odstępstw od neutralności, to jeszcze czarują przestrzenią, wciągającą średnicą i spójnością. Grają bezpośrednio i namacalnie. Mają w sobie jakiś magnes, a przy tym nie kosztują majątku.

B&W CM 9 - Wyróżnienie Roku 2012
test: 1/2011, cena: 8998 zł
25-54 01 2012 08CM 9 to B&W z wyższej półki, czyli efektowne, starannie wykonane skrzynie, naszpikowane technologią. Kewlar to nie tylko materiał na kamizelkę kuloodporną dla Rambo, ale też na doceniony przez recenzentów i użytkowników głośnik średniotonowy. Konkurencja chętnie kopiuje dokonania Bowersa, ale znawcy kupią tylko oryginał. Słusznie, bo dźwięk B&W jest od lat przewidywalny i stanowi ukoronowanie wszechstronnych badań rynku – ma się podobać wszystkim i tak jest w praktyce.
Do niczego nie można się przyczepić. Energiczne i czytelne głośniki wydobywają z nagrań mnóstwo niuansów i pozwalają rozebrać muzykę na czynniki pierwsze. Jednocześnie uprzywilejowano średnicę tak, aby podkreślała partie wokalistów i solistów w muzyce akustycznej. Do tego to, co tygrysy lubią najbardziej – mocny i kontrolowany bas. Jedynie stereofonia mogłaby być bardziej realistyczna.
Wystarczy jedno spojrzenie na zdjęcie – czy nie chcielibyście mieć takiej pięknej rzeczy?

Spendor SP3/1R2 - Wyróżnienie Roku 2012
test: 5/2011, cena: 9950 zł
25-54 01 2012 09Nie ma się co czarować – Spendor przesadza z cenami.
Anglicy szybko się zorientowali, że seria R2 udała im się jak rzadko i postanowili zarobić więcej niż przyzwoitość i kupiecka rzetelność pozwalają. Sęk w tym, że trzeba będzie się z tym pogodzić i przyjąć ofertę nie do odrzucenia. Żaden Urząd Ochrony Konsumenta ani Audiofilski Sąd Arbitrażowy nic tu nie pomogą.
Monitorki z serii Classic grają po prostu świetnie. Jeżeli szukacie głośnika do niewielkiego pokoju, jedyną radą, jakiej możemy Wam udzielić, jest: płaczcie i płaćcie. Za ten dźwięk warto.
Zestawienie miękkiej kopułki z polipropylenowym stożkiem nisko-średniotonowym dało wyśmienity rezultat. Brzmienie jest harmonijne, spójne i oparte na zaskakująco mocnym i nisko rozciągniętym basie. Jeżeli estetyka BBC kojarzy Wam się z lekko ocieplonym i ślamazarnym graniem, Spendor to zmieni. Gra żwawo, świeżo i z biglem,
dając nieprzeciętną radość ze słuchania.

Dynaudio Special 25 - Wyróżnienie Roku 2012
test: 12/2011, cena: 16700 zł
25-54 01 2012 10Dynaudio Special 25 grają lepiej, niż wskazywałaby na to ich cena i powinny pracować w dopieszczonych konfiguracjach. Klasyczny dwudrożny monitor powstał w oparciu o przedniej klasy komponenty.
Wysokie tony odtwarza Esotar 2 – jedwabna kopułka, której pierwsza wersja rozsławiła markę Dynaudio na całym świecie. Nisko-średniotonowiec to w prostej linii spadkobierca driverów montowanych we flagowych Evidence Master. Zwrotnica 1. rzędu składa się z cewek powietrznych i polipropylenowych kondensatorów. Metalizowane oporniki oddają ciepło do tylnej płyty z grubego aluminium. Do tego gniazda WBT i wykończenie brzozowym fornirem. Za niecałe 17000 zł wkład technologiczny i materiałowy jest zaskakujący. Jednak kolumn nie kupujemy na części, tylko ze względu na brzmienie.
Dynaudio nie rozczarowują. Jeżeli lwią część Waszej płytoteki stanowią nagrania fortepianowe – możecie się nawet nie fatygować na odsłuch. Podajcie sprzedawcy adres do wysyłki i wyślijcie przelew. Inny repertuar również wypada ponadprzeciętnie. Special 25 potrafią grać łagodnie, ale też ostrzej i dosadniej. Bas schodzi głęboko, góra pokazuje wielką klasę, średnica jest namacalna i wiarygodna.
No i ta przestrzeń – budowana niejako od niechcenia. Swobodna i sugestywna. Wybitny monitor. Brać, póki dają!

Audio Physic Virgo 25 - Wyróżnienie Roku 2012
test: 6/2011, cena: 29960 zł
25-54 01 2012 11Kolejne Virgo jest, jak zwykle, sporo droższe od poprzedniego. Ale też okazalsze i bardziej luksusowe. Właśnie w stronę oferty dla najbardziej zamożnych i wymagających klientów idzie niemiecka firma, sprawnie omijając rafy kryzysu.
Virgo 25 wyglądają jak milion dolarów. Grają spójnie, przejrzyście, a do tego, chciałoby się powiedzieć, kremowo. W klasyce tworzą obrazy, których nie powstydziłby się Musorgski. Od siebie dodają ujmującą kulturę i przestrzeń, co akurat w przypadku Audio Physika jest normą. W dobrych realizacjach stereofonia jest niemal tak spektakularna, jak w magnetoi elektrostatach.
W tych kolumnach jest coś, co można nazwać radością grania. One oddychają muzyką i potrafią przykuć do fotela.

Spendor SP100 R2 - Wyróżnienie Roku 2012
test: 7-8/2011, cena: 29990 zł
25-54 01 2012 12Prawdziwy klasyk BBC albo, jak by powiedziała młodzież: oldskul. Podstawkowy monitor wielkości bieliźniarki z ogromniastym wooferem promieniującym do przodu. A gdzie wąska przednia ścianka? A gdzie nowoczesne wzornictwo? Gdzie głośniki basowe wstydliwie pochowane na bokach? Przecież to konstrukcja nie z tej epoki.
Ano właśnie. Paradoksalnie może to być kluczem do brzmieniowego sukcesu SP100 R2. Korzenie tej konstrukcji sięgają przełomu lat 1960/70, kiedy to opracowano duży monitor do użytku w studiach rozgłośni. Priorytetem nie były kompaktowe rozmiary ani ładny wygląd. Miało być lepiej słychać, żeby do odbiorców programów radiowych docierał jak najbardziej naturalny dźwięk.
Współczesne SP100 R2 uwzględniają postęp, jaki się dokonał w technice głośnikowej, więc zastosowane w nich rozwiązania są bardziej zaawansowane niż cztery dekady temu. Filozofia pozostała jednak bez zmian. Dźwięk ma być możliwie bliski temu, co słychać na żywo. Tylko tyle i aż tyle. Zrozumiecie, o co chodzi, kiedy fala powietrza poruszona 30-cm wooferem łagodnie rozmasuje Wam mięśnie brzucha. Kiedy zobaczycie fenomenalnie ułożoną stereofonię, której podobno tak szerokie obudowy nie mają prawa generować.
Kiedy usłyszycie tę naturalnie ciepłą średnicę i jedwabiste wysokie tony. SP100 R2 potrafi dać wiele frajdy ze słuchania. A że wygląda ciut staroświecko? Przecież klasyka nigdy się nie starzeje.


Wzmacniacze

MBL 7008 - Nagroda Roku 2012
test: 5/2011, cena: 25900 zł
25-54 01 2012 13Wyświetlacz, guziki, gniazdo słuchawkowe... A ja się pytam, proszę Państwa: gdzie jest gała? Cisza...
Ale już się powoli przyzwyczajam, że samochód może wyglądać jak mikrofalówka, a mikrofalówka jak nowa kolekcja bielizny Atlantica. Wzornictwo to jedno (kwestia gustu), a elektronika – drugie.
Tutaj mamy do czynienia z tradycyjną i rzetelną integrą. Na pewno jedną z najlepszych w zbliżonej cenie.
Muzykalność, przestrzeń i wzorowa neutralność. Nie ma chyba pozytywnego określenia, które by nie pasowało do tego wzmacniacza. Pod względem brzmienia jest to wzór do naśladowania, a jednocześnie recepta na zbliżenie się do muzyki. Trudno znaleźć odpowiednią dawkę komplementów, aby Wam tę integrę polecić ze szczerego serca. Po prostu musicie uwierzyć – to jest killer.
W tej sytuacji można nawet przeboleć brak pokrętła głośności.

ModWright KWA 150 Signature Edition - Wyróżnienie Roku 2012
test: 6/2011, cena: 28500 zł
25-54 01 2012 14To może być okazja dekady. Dan Wright, zaprawiony w lampowym tuningu odtwarzaczy CD, postanowił zbudować wzmacniacz... w pełni tranzystorowy. Zakochany w lampowej gładkościi przejrzystości uznał, że można je zachować w układzie solid-state, dołączając wysoką kompatybilność, moc, kontrolę basu i niski poziom zniekształceń. Zbyt ambitnie? Może, ale się udało. Pierwszym efektem prac Wrighta była końcówka KWA 150, która za oceanem szybko zyskała status „best buy”. Później z udanym układem Dan zrobił to, co lubi najbardziej – poddał tuningowi. W rezultacie powstał wzmacniacz oferujący brzmienie przekraczające oczekiwania wywołane ceną. KWA 150 Signature gra pięknym, gładkim i przejrzystym dźwiękiem. Detali jest pod dostatkiem, ale są płynnie wtopione w strukturę nagrań. Równowaga tonalna nie budzi zastrzeżeń, a bas schodzi tak nisko, jak w danej chwili potrzeba. Dopiero zawodnicy ze znacznie wyższej półki cenowej mogą poprawić któryś z aspektów.
KWA 150 SE rozsadza klasyfikację. Warto go posłuchać z Harbethami, Dynaudio albo Avalonami, żeby się przekonać, jaki potencjał drzemie we wzmacniaczu za niecałe 30 tysięcy.
A do tego ta swoboda sterowania kolumnami i pełna uniwersalność. Żyć nie umierać!

Accuphase E-560 - Wyróżnienie Roku 2012
test: 9/2011, cena: 34900 zł
25-54 01 2012 15Zgodnie z uświęconą tradycją każdy nowy Accuphase powinien być trochę lepszy od poprzedniego. Nie za dużo, nie za mało, lecz w sam raz. Dla skrupulatnych: jakieś 10-15 %. E-550 był bardzo dobry, E-560 jest trochę lepszy. Nawet bliżej 15 procent. Bas stał się bardziej punktowy. Szczegóły nabrały precyzji; poprawił się rytm. Nadal jednak nie mówimy o rewolucji, a o ewolucji – systematycznym szlifowaniu dobrego projektu, tak aby z każdą kolejną generacją zbliżał się do doskonałości.
E-560 to właśnie taka kolejna generacja 30-watowego wzmacniacza pracującego w czystej klasie A i kolejny krok Accuphase’a w dążeniu do doskonałego dźwięku. Gdyby nie szaleństwa na rynku walutowym, cena byłaby tylko trochę wyższa od poprzedniej wersji i piecyk miałby szansę zyskać większą popularność. Z pewnością na nią zasługuje, bo to wyjątkowo wdzięczna integra. Niby tylko 30 watów, a wielkie serce do muzyki! Nasycona barwa, miodopłynna średnica i wyrazista góra. Jeżeli Was stać, kupujcie, dobierajcie dobre głośniki i słuchajcie na zdrowie. Będziecie tak zadowoleni, że szybko zapomnicie o zwyżce ceny spowodowanej przez różnice kursowe.


Wzmacniacze lampowe

Audio Research VSi60/KT120 - Nagroda Roku 2012
test: 10/2011, cena: 18700 zł
25-54 01 2012 16Audio Researcha najlepiej słuchać z zamkniętymi oczami; dla wyglądu nikt go raczej nie kupi. Kiedy jednak się przełamiemy, czeka nas miła niespodzianka. Ze stalowej skorupy ozdobionej aluminiowym panelem wystają dwie lampy małe (6N30) i cztery duże. W poprzednim VSi60 były to 6550, teraz Amerykanie montują KT120. Na tym różnice się kończą.
To nadal stary dobry Audio Research. Czy aby na pewno? Nie, ten jest lepszy. VSi60 obsadzony KT120 to doskonała ilustracja efektywnego podejścia do projektowania urządzeń hi-fi. Jak się nie narobić, a zrobić i jeszcze żeby dobrze grało. Nowa wersja sześćdziesiątki jest tylko trochę mocniejsza od poprzedniej, ale brzmi zauważalnie lepiej. Słychać mniej zniekształceń przy pracy z wysoką głośnością. Poszerzył się zakres dynamiczny, poprawiła kontrola basu i panowanie nad detalami stereofonii. Nie było rady. Skoro VSi60 na 6550 była bardzo dobra, a na KT120 jest lepsza, to druga nagroda roku jej się po prostu należy i szlus!


Hi-end

Wilson Audio Sophia 3 - Nagroda Roku 2012
test: 12/2011, cena: 70000 zł
25-54 01 2012 17W opisach Sophii pojawiają się określenia „entry level” albo „Wilson dla ubogich”. Trudno nie dostrzec ich ironicznego podtekstu, bo nadal jest to produkt dla zamożnych.
Obudowy Wilsonów wykonuje się z kompozytów, będących własnym opracowaniem firmy. W nich leży tajemnica sukcesu, chociaż głośniki także są modyfikowane wedle ściśle określonej specyfikacji.
Kolumny są wymagające wobec elektroniki i trudne do ustawienia (przy okazji ciężkie i nieporęczne), jednak z redakcyjnym MA7000 zagrały olśniewająco. Zdrowy, naturalny i niezwykle efektowny dźwięk wypełnił pokój do ostatniej szpary między deskami parkietu. Towarzyszył mu podkreślony i głęboki bas, który w pełni zrekompensował brak subwoofera w projekcjach filmowych. Mimo zapierającej dech w piersiach potęgi zakres ten nie wchodził na średnicę. Dzięki temu muzyka pozostała krystalicznie czysta i przejrzysta. Właśnie tak powinien grać sprzęt najwyższej klasy – bez wydziwiania, maksymalnie poprawnie i normalnie. A jeśli już dodaje atrakcje, których oczekuje większość audiofilów, to ze smakiem i bez „skutków ubocznych”. Jakość przez wielkie „J”.

Ascendo System F - Wyróżnienie Roku 2012
test: 4/2011, cena: 50000 zł
25-54 01 2012 18Norbert Heinz z Ascendo kariery w marketingu raczej nie zrobi. Zamiast snuć opowieści o kosmicznych technologiach i używać wymyślnych terminów na określenie prostych rozwiązań, nazywa rzeczy po imieniu i... konstruuje świetne kolumny.
Przetworniki kupuje u pierwszoligowych dostawców. Wybiera z bogatego katalogu to, co mu potrzebne, a później komponuje z tego pięknie brzmiący układ. System F to zaledwie najtańszy model w topowej serii Ascendo, ale słuchając go możemy docenić kunszt i wrażliwość projektanta. To po prostu świetnie zestrojony zespół głośnikowy, który nie tylko przetwarza częstotliwości, ale przede wszystkim potrafi grać muzykę. Słucha się tego świetnie. Z zaangażowaniem i ciekawością podsycaną bogactwem nowych szczegółów. System F przekazują morze informacji, zupełnie przy tym nie męcząc. Balans jest optymalny. Przestrzeń robi wrażenie, ale nie ociera się o przesadę, a dynamika... jak nie gruchnie! Całość dopełnia basisko. Solidne, mocne, chciałoby się powiedzieć: na schwał.
Jeżeli pominiecie System F w odsłuchach, będziecie sobie pluli w brodę.

Burmester 911 Mk3 - Wyróżnienie Roku 2012
test: 9/2011, cena: 69200 zł
25-54 01 2012 19Burmester 911 Mk3 to ścisła światowa czołówka w segmencie wzmacniaczy mocy. Konstrukcja, która sprawia, że dywagacje „lampa czy tranzystor” tracą sens. Ten dźwięk jest tak dobry, że jego wyjątkowość doceniamy od pierwszej chwili, niemal intuicyjnie. Bajecznie gładka barwa, odrobina naturalnego ciepła w środku pasma, przepiękna i dokładna scena z wyraźnie lokalizowanymi źródłami, a do tego bas, który nie ma chyba żadnych ograniczeń.
Burmestera można słuchać godzinami i wciąż mieć ochotę na więcej. Żadnego podskórnego niepokoju, żadnych niepożądanych przesunięć w dziedzinie czasu ani zafałszowań barwy. Układ elektroniczny wydaje się w sumie prosty, ale do tej prostoty Dieter Burmester dochodził latami. To wybitne urządzenie, godne arystokratycznego towarzystwa. I pomyśleć, że w trybie monobloku gra jeszcze lepiej. Coś niebywałego!

Soulution 540 - Wyróżnienie Roku 2012
test: 5/2011, cena: 76000 zł
25-54 01 2012 20Modelem 540 Soulution postanowiło trafić pod strzechy. Pomysł cokolwiek oryginalny, zważywszy na fakt, że cena tego „przystępnego” odtwarzacza CD/SACD przekracza budżet niejednego audiofilskiego systemu.
Przy ustalaniu cen Szwajcarzy nie znają litości, ale, niestety, mają do tego podstawy. 540 to mechaniczny i elektroniczny majstersztyk. Wszystko jest tu z najwyższej półki. Nawet wzornictwo zlecono zewnętrznej pracowni, odpowiedzialnej za projekt serii 700. Widok wnętrza zaskakuje chyba samego konstruktora. Soulution bardziej przypomina zaawansowany komputer niż odtwarzacz CD. Znajomo wyglądają tylko napęd Esoterica i upsampler Anagram Technologies S2, stosowane w najlepiej brzmiących odtwarzaczach na świecie. Ale reszta – jak z Marsa.
Nie dowiecie się jednak, czy to całe technologiczne wyrafinowanie ma sens, dopóki nie posłuchacie. A kiedy już posłuchacie – zadzwonicie do banku, żeby sprawdzić swoją zdolność kredytową. Otwierający ofertę Soulution 540 prezentuje najwyższy światowy poziom i z zimnym spokojem zawodowca wytrzymuje porównania nawet z tak fantastycznymi konstrukcjami, jak dCS Puccini. „Gra jak dobry winyl” to najbardziej lakoniczna, a zarazem najlepiej oddająca jego charakterystykę konkluzja. I pomyśleć, że z cyfrowych formatów można wycisnąć aż tyle muzyki.


Odtwarzacze CD

Audio Aero Capitole Reference - Nagroda Roku 2012
test: 11/2011, cena: 38970 zł
25-54 01 2012 21Francuzi z Audio Aero wyspecjalizowali się w produkcji źródeł cyfrowych. Dziś są marką tak uznaną, że za topowy model La Source mogą żądać kwot grubo przekraczających 100000 zł. Ale dziś nie o tym. Capitole to najtańszy odtwarzacz w katalogu. Najprostszą wersję można kupić za około 33 kzł. Reference kosztuje blisko 40 kzł, ponieważ zawiera przedwzmacniacz, wejścia c/a oraz regulację głośności. Duża wygoda. To jednak nie walory funkcjonalne przesądziły o wyróżnieniu Capitole’a. Przekonał nas swoim brzmieniem, wynikającym z udanego mariażu techniki DSP z lampową tradycją. Dane, które odczyta napęd CD-2Pro Philipsa, trafiają do upsamplera STARS, opracowanego wspólnie przez Anagram Technologies i Audio Aero. Później sygnał wędruje do przetwornika Burr Browna, gdzie jest zamieniany na analogowy. Trudno określić, czy na rezultat brzmieniowy bardziej wpływają skomplikowane algorytmy obróbki, czy też, pracujące w klasie A, miniaturowe triody 6021 W. W każdym razie Capitole Reference zapewnia dźwięk wyjątkowo spójny, przejrzysty i muzykalny. Jego słuchanie daje wiele radości. Mało tu z góry zaplanowanej estetyki, za to dużo muzyki. Swobodnej, bogatej w niuanse, pulsującej energią i niezmanierowanej. Ten odtwarzacz będzie wdzięcznym kompanem w podróżach przez płytotekę. Jeżeli szukacie cyfrowego źródła w zbliżonej cenie, koniecznie rzućcie uchem.

Bladelius Syn - Wyróżnienie Roku 2012
test: 2/2011, cena: 7680 zł
25-54 01 2012 22W świecie przesyconym elektronicznymi gadżetami jednorazowego użytku klasyczne odtwarzacze kompaktowe za blisko osiem tysięcy złotych wydają się dziwadłami. Nabywcy tychże powinni być poddani wnikliwym badaniom psychiatrycznym i odizolowani od zdrowego społeczeństwa. Mimo to szczęśliwi posiadacze urządzeń Bladeliusa pozostają w świetnej formie umysłowej.
Odtwarzacz CD noszący imię mitycznej bogini Syn został wykonany solidniej niż wrota skarbca w Forcie Knox. Pod pancerną obudową kryją się rozbudowany zasilacz i symetryczny tor sygnałowy. Choć ascetyczne wzornictwo i szwedzkie pochodzenie Bladeliusa mogą sugerować brzmienie z chłodnej strony neutralności, pod srebrzystą pokrywą Syn bije gorące, niemal latynoskie serce. Muzykalność, timing i energia emanujące z nagrań zdają się żywą ilustracją powiedzenia „pozory mylą”. Na szczególne podkreślenie zasługuje budowa sceny dźwiękowej, której obserwacja potrafi pochłonąć słuchacza. Okazuje się, że osiem tysięcy za kompakt to bardzo atrakcyjna cena.


Kino domowe

Bose VideoWave - Nagroda Roku 2012
test: 5/2011, cena: 19990 zł
25-54 01 2012 23Dr Amar Bose niejednokrotnie zaskakiwał świat audio i wideo, ale tym razem naprawdę udało mu się skonstruować urządzenie rewolucyjne. Pod nazwą VideoWave zaproponował 46-calowy telewizor LCD zintegrowany z projektorem dźwięku przestrzennego. I to jakim projektorem! Z długimi liniami transmisyjnymi za ekranem i tajemniczymi modułami PhaseGuide, kierującymi dźwięki w dowolne miejsce pomieszczenia. Efekt przechodzi najśmielsze oczekiwania. Poza wyśmienitym obrazem i jedynymi w swoim rodzaju efektami surround VideoWave oferuje mnóstwo funkcji przydatnych nie tylko kinomanom. Tani nie jest, fakt, ale potrafi zafascynować nawet doświadczonych znawców domowych projekcji.

Velodyne CHT-10Q - Wyróżnienie Roku 2012
test: 1/2011, cena: 2430 zł
25-54 01 2012 24Velodyne zaczęła zabawę z subwooferami w czasach, kiedy o kinie domowym nie śnili nawet autorzy powieści science fiction.
Przez lata dorobiła się opinii eksperta, ale jej szefom woda sodowa nie uderzyła do głowy.
CHT-10Q to jeden z najtańszych modeli w katalogu amerykańskiej wytwórni, ale już on daje pojęcie o tym, co mogą zaoferować wyższe pozycje w cenniku. W standardzie otrzymujemy pilot, kilka trybów pracy oraz system automatycznej kalibracji, współpracujący z dołączonym mikrofonem. W tym segmencie cenowym to prawdziwa sensacja.
Pod względem jakości niskich tonów CHT-10Q nawiązuje do znacznie większych i droższych konstrukcji. Nie tylko potęgą brzmienia, lecz także kulturą pracy. Płacąc blisko 2500 zł za CHT-10Q zwyczajnie okradamy firmę Velodyne, bo ta cena w żadnym stopniu nie odzwierciedla jakości wykonania ani brzmieniowego potencjału subwoofera.

Bridge Connect Reference HDMI BWV102 - Wyróżnienie Roku 2012
test: 4/2011, cena: 499 zł/1 m, 599 zł/2 m
25-54 01 2012 25W 2011 roku w Polsce zadebiutowała firma Bridge Connect, specjalizująca się w produkcji kabli do systemów AV. Jej założyciel, Ray Philips, jest uznawany za jednego z twórców sukcesu Ixosa. Większość kabli Bridge wykonuje ze srebrzonej miedzi beztlenowej o czystości 4N. Model HDMI BWV102 nie jest tu wyjątkiem.
Jego konstrukcja umożliwia przesył sygnałów 3D w rozdzielczości 4k x 2k oraz jednoczesne korzystanie z urządzeń AV i podłączonych do Internetu. Referencyjny Bridge sprawdzi się jako łącznik pomiędzy odtwarzaczem Blu-ray a płaskim telewizorem. Jest niezwykle szybki i przejrzysty, co pozwoli się delektować wszystkimi detalami filmów wydanych na błękitnych krążkach. Zdecydowanie warto dołożyć te 500 zł do systemu AV i przekonać się, jak naprawdę wyglądają dobrze znane obrazy.

Monitor Audio Gold GX (system 5.1) - Nagroda Roku 2012
test: 7-8/2011, cena: 28860 zł
25-54 01 2012 26W roku 2012 Monitor Audio będzie obchodzić 40. rocznicę powstania. Jeśli wierzyć kalendarzowi Majów, będzie to rocznica ostatnia, ale szefowie MA nic sobie z tego nie robią i odświeżają ofertę. W najnowszej serii Gold GX znajdziemy najnowocześniejsze C-CAM-owe nisko-średniotonowce oraz wstęgi z tego samego materiału. Całość zapakowano w obudowy, których klasa wykonania przewyższa nawet produkty słynnych włoskich manufaktur.
Pod względem jakości brzmienia „złote” Monitor Audio są rasowymi audiofilskimi kolumnami i można by przypuszczać, że w kinie domowym zwyczajnie się marnują. Do czasu, bo gdy w odtwarzaczu wyląduje pierwszy z brzegu film, nawet najwięksi wrogowie systemów wielokanałowych dostaną wypieków.


Amplituner AV

Arcam AVR400 - Nagroda Roku 2012
test: 10/2011, cena: 7999 zł
25-54 01 2012 27Arcam nie bez powodu jest uznawany za współtwórcę sukcesu brytyjskiego hi-fi. Ortodoksyjni wyznawcy dwóch kanałów wybaczyli mu nawet poszerzenie katalogu o urządzenia AV, co nie zdarza się im często. Choć projektanci angielskiej firmy pracują nad coraz nowocześniejszymi konstrukcjami, w głębi duszy pozostają konserwatystami. Taki też jest AVR400. Mimo że zastosowano w nim najnowsze rozwiązania techniczne, np. rozbudowaną sekcję cyfrową z wbudowanym odtwarzaczem plików FLAC, jakością wykonania oraz charakterem brzmienia nawiązuje do najlepszych tradycji hi-fi. Jeśli jakikolwiek wielokanałowy amplituner zasługuje na miano audiofilskiego, bez wątpienia jest nim AVR400.

Harman AVR365 - Wyróżnienie Roku 2012
test: 11/2011, cena: 3499
25-54 01 2012 28Przez blisko 60 lat działalności Harman/Kardon zaprezentował kilka przełomowych rozwiązań, jak np. pierwszy na świecie amplituner czy stereofoniczny odbiornik radiowy. Wielokanałowy amplituner AVR365 trudno jednak zaliczyć do rewolucyjnych. Dlaczego więc znalazł się wśród wyróżnionych urządzeń? Z powodu wyjątkowych własności brzmieniowych. Amplituner Harmana gra tak, jakby jedynym jego celem było dostarczanie słuchaczowi przyjemności. Ogromna przestrzeń jest zdefiniowana z rzadko spotykaną precyzją. Możliwości dynamiczne AVR365 przypominają wielokanałową końcówkę mocy, ale tym, co najsilniej działa na słuchacza, jest średnica pasma. Delikatnie ocieplona, zmysłowa, kusi odbiorców niczym mityczne syreny zagubionych marynarzy. Jednak w przeciwieństwie do morskich stworów Harman nikogo nie skieruje na podwodne skały, choć z pewnością na jego obecności ucierpią domowe obowiązki.

Yamaha RX-A1010 - Wyróżnienie Roku 2012
test: 11/2011, cena: 4499 zł
25-54 01 2012 29Na początku roku 2011 Yamaha pokazała nową serię Aventage. Starała się w niej zogniskować całe dotychczasowe doświadczenie w budowie urządzeń hi-fi i wielokanałowych. Zajmujący środkową pozycję w serii amplituner RX-A1010 jest tego dobrym przykładem.
Pod względem wizualnym zdecydowanie zrywa ze stereotypowym wizerunkiem amplitunera AV, a możliwości jego konfiguracji daleko wykraczają poza potrzeby przeciętnego gospodarstwa domowego. Solidna obudowa, z dodatkowymi elementami tłumiącymi wibracje, kryje rozbudowaną sekcję cyfrową, złożoną z podzespołów stosowanych w znacznie droższych modelach innych firm. Z kolei ukłonem w stronę audiofilskiej tradycji jest rozdzielenie końcówek mocy na dwie płytki, osobne dla lewych i prawych kanałów, oraz ich odseparowanie.
Efekt brzmieniowy jest wyśmienity. Jeśli znajdziecie lepiej wykonany i lepiej brzmiący amplituner kosztujący tyle, co RX-A1010, gotów jestem publicznie zjeść własną brodę na najbliższym Audio Show.


System stereo

Hegel H100/CDP2A Mk2 - Nagroda Roku 2012
test: 11/2011, cena: 10500 zł/9500 zł
25-54 01 2012 30Norweska firma niedawno zadebiutowała w Polsce, ale jej urządzenia cieszą się dobrą opinią zarówno wśród recenzentów, jak i klientów. Trudno się dziwić, bo jakość wykonania nie odbiega od standardów wyznaczonych przez legendy świata hi-fi. Wzmacniacze dysponują wysoką mocą i wydajnością. Są przez to uniwersalne i mogą sterować kolumnami z najwyższej półki. Odtwarzacze zaś słyną z analogowego dźwięku. Charakter brzmienia kompletu Hegla przywodzi na myśl udane konstrukcje lampowe, oferując jednocześnie zalety najlepszych tranzystorów. Dla osób, które chcą połączyć ogień z wodą, to idealny kompromis. Również ceny można uznać za atrakcyjne. Przedsionek hi-endu po 10 kzł za klocek to rzecz obecnie rzadko spotykana.
Jeżeli Wasz Święty Mikołaj ma norweskie możliwości finansowe, to zastanówcie się poważnie, czy w liście życzeń nie ująć systemu Hegla. Dzięki niemu w przyszłym roku kolędy mogą zabrzmieć z wyjątkowym ciepłem i emocjami zapisanymi między liniami partytury.

Exposure 3010S2 - Wyróżnienie Roku 2012
test: 3/2011,
ceny: 6345 zł (odtwarzacz), 5828 zł (wzmacniacz)
25-54 01 2012 32Exposure to jeden ze strażników brytyjskiej tradycji hi-fi. Zamiast wielokanałowych amplitunerów i wzmacniaczy cyfrowych oferuje minimalistyczne wzmacniacze i odtwarzacze CD.
Komplet 3010S2 to środkowa półka. Z zewnątrz – zero ekstrawagancji. Ale kiedy zacznie grać, to zupełnie inna bajka. Ci, którzy szukają dźwięku łagodnego i flegmatycznego, odejdą niezadowoleni. Tutaj dostajemy szybkość i dynamikę, której nie powstydziłyby się wzmacniacze dzielone kosztujące tyle, co cały ten system. Wzmacniacz 3010S2 to istny wulkan energii. Ma kopa lepszego niż BMW M3 napędzane mieszanką Red Bulla i sosu tabasco. Równocześnie wszystko odbywa się zgodnie z naczelną zasadą hi-fi – wysoką wiernością. System nie ingeruje w równowagę tonalną nagrań. Nie dodaje własnego charakteru, a jedynie stara się wydobyć z muzyki maksimum energii. Płyty, które dobrze znamy, brzmią niby tak samo, ale zarazem tak, jakby od tego odsłuchu zależało, czy do nich wrócimy, czy wyniesiemy w pudełku na strych. Z tym systemem raczej im to nie grozi.


Przenośne hi-fi

Bose SoundLink - Wyróżnienie Roku 2012
test: 11/2011, cena: 1399 zł
25-54 01 2012 33Amerykańscy specjaliści od wyciskania potężnego dźwięku z małych głośników tym razem przeszli samych siebie. Kto by pomyślał, że urządzenie zaprojektowane do współpracy z telefonami komórkowymi może sprawić tyle frajdy?
Prostopadłościenne pudełeczko można porównać do średniej wielkości książki. Waży trochę więcej, ale również ma okładkę. Wbudowany akumulator litowo-jonowy wystarcza na ponad trzy godziny głośnego i do ośmiu godzin normalnego słuchania. Trzeba się tylko skomunikować z laptopem lub telefonem przez Bluetooth i już można słuchać muzyki.
Cienki dźwięk? Nie tym razem. Dzięki liniom transmisyjnym i membranom biernym Bose potrafi wycisnąć duży bas nawet z tak małego urządzenia. Jeżeli nigdy nie słuchaliście sprzętu tej firmy, czeka Was zaskoczenie. Jakość dźwięku dorównuje miniwieżom. Kiedy postawimy SoundLinka na biurku, jedyne, czego może nam brakować, to przestrzeń. Ale zaraz ... Przecież możemy odłączyć go od zasilacza i iść,
gdzie nam się podoba. A takiej „przestrzeni” nie zapewnią nawet high-endowe elektrostaty.


Zintegrowany system hi-fi

Naim Uniti - Nagroda Roku 2012
test: 1/2011, cena: 10995 zł
25-54 01 2012 35Jak oni to zrobili? W jednej obudowie zmieścił się 50-watowy wzmacniacz z porządnym zasilaczem, odtwarzacz z wysuwanym po łuku napędem, tuner, 24-bitowy przetwornik c/a i pełnowartościowy streamer, pozwalający odtwarzać muzykę z komputera lub sieci bezprzewodowej. Wiele razy mieliśmy do czynienia z podobnymi klockami, którym do pełnej uniwersalności zazwyczaj czegoś brakowało. Tym razem można narzekać chyba tylko na brak wbudowanego przedwzmacniacza gramofonowego. W zamian dostajemy rozbudowane menu. Uniti sprawia wrażenie prostszego niż jest w rzeczywistości. Widząc nagromadzenie elektroniki wewnątrz kanciastej obudowy, niektórzy zaczną się obawiać o jakość brzmienia i zdolność wysterowania kolumn. Nic bardziej mylnego. Uniti z większością zestawów zaprezentuje naturalne brzmienie z soczystą średnicą i bardzo dobrą mikrodynamiką. Do tego doda to, co w Naimach najlepsze – znakomite wyczucie rytmu.

Rotel RCX-1500 - Wyróżnienie Roku 2012
test: 1/2011, cena: 5799 zł
25-54 01 2012 36W dobie gadżeciarstwa Rotel proponuje urządzenie, które idealnie trafia w najnowsze trendy. W okazałej obudowie zamknięto odtwarzacz CD, tuner radiowy FM i DAB, odtwarzacz plików muzycznych (w tym bezstratnych), wzmacniacz stereo oraz kartę sieciową umożliwiającą przewodową i bezprzewodową łączność z komputerem. A to otwiera drogę do zasobów zgromadzonych na twardym dysku oraz internetowych rozgłośni radiowych. Własności użytkowe czynią z RCX-1500 urządzenie wyjątkowe, ale czy nie odbyło się to kosztem brzmienia? Zdecydowanie nie. Choć RCX-1500 jest po brzegi wypełniony układami cyfrowymi, to w jego dźwięku udało się zachować analogowy charakter. Muzyka ma duszę, a nie jest tylko zlepkiem bitów przetworzonych przez układ c/a.


Zasilanie

Gigawatt PC-2 Evo/LC-2 MkII - Nagroda Roku 2012
test: 7-8/2011, cena: 6850 zł
25-54 01 2012 37Dobre, bo polskie? W przypadku Gigawatta to powiedzenie sprawdza się świetnie. W modelu PC-2 Evo zamiast transformatora separującego zastosowano wielostopniowy system filtracji. Oznacza to, że w jednym urządzeniu mamy trzy wysokiej klasy listwy. Oddzielne filtry pasywne izolują od zakłóceń generowanych przez same urządzenia, a kondycjoner chroni je dodatkowo przed niespodziankami z sieci. Co to kogo obchodzi? Właściwie to nic, ale mimo wszystko zapamiętajcie choć część opisu. Gdy usłyszycie, jak na dźwięk systemu wpływa PC-2 Evo z kablem LC-2 MkII, trzeba będzie jakoś uzasadnić spory wydatek. Różnica jest porównywalna do zastąpienia zwykłych kabli głośnikowych taśmami Nordosta. Gigawatt wprowadza do muzyki nową dawkę energii. Poprawia dynamikę, przejrzystość, stereofonię i kontrolę basu. A gdyby ktoś Was zapytał, do kogo przemawiają takie określenia, powiedzcie, że PC-2 Evo chroni to, co najlepsze.

Harmonix X-DC 350 Studio Master - Wyróżnienie Roku 2012
test: 3/2011, cena: 5500 zł
25-54 01 2012 38Swoją topową sieciówkę X-DC Studio Master Harmonix uplótł z miedzi 4N i zakończył wysokiej jakości wtykami Wattgate 350. Końcówki są zaciskane, żeby uniknąć wahań impedancji w miejscach lutowania, a całość opleciona niepozorną czarną otuliną. Tylko opaska z nadrukiem „Studio Master” daje do zrozumienia, że coś tu może być na rzeczy. Oprócz tego wiadomo niewiele, a mówiąc szczerze: nie wiadomo nic. Może poza tym, że ma być drogo i dobrze. Co do tego pierwszego – na pewno się udało. 5500 zł za półtorametrowy odcinek kabla zasilającego to dla rozsądnie myślącego Kowalskiego suma niemal absurdalna. A czy jest dobrze?
Nawet bardzo. Harmonix nie spowoduje, że dźwięk systemu nagle zacznie zrywać tynk ze ścian. Nie podwieje nawet letniej sukienki towarzyszącej Wam w odsłuchach damy. Obie czynności będziecie musieli wykonać sami, z właściwym każdej zaangażowaniem. Na Harmoniksa możecie liczyć w innej kwestii – że je uprzyjemni. Ten kabel to chodząca kultura i naturalność. Sprawia, że dźwięk się dopełnia, szczegóły zyskują na znaczeniu, a tło staje się o kolejny ton ciemniejsze. Taka nie narzucająca się prezentacja świetnie pasuje do high-endowych systemów. Nie służy temu, żeby coś poprawiać, ale żeby wydobyć zalety drzemiące w sprzęcie.


Winyl

Transrotor Rondino - Nagroda Roku 2012
test: 6/2011, cena: 35000 zł
25-54 01 2012 39Transrotor to firma konsekwentna – bezbłędnie porusza się w kanonie ciężkich gramofonów i rozważnie poszukuje miejsca dla własnych rozwiązań technicznych. Wygląda na to, że taka optymalizacja ma służyć ich udostępnianiu w coraz przystępniejszych cenach.
Tak powstał Rondino – najtańszy gramofon z napędem Full Magnetic Drive. System FMD
to sposób przekazania momentu obrotowego silnika na talerz poprzez układ magnesów,
bez bezpośredniego mechanicznego kontaktu pomiędzy elementami. Silnik i koło zamachowe
z wieńcem magnesów stanowią oddzielny moduł, nad którym rozstawia się właściwą podstawę gramofonu. Umieszczony na niej subplater także wyposażono w magnesy. FMD w połączeniu z dużą bezwładnością talerza zapewnia stabilność obrotów bliską ideałowi. Jak wiele znaczy to przy odtwarzaniu winyli, doceni ten, kto raz posłucha.
Rondino jest przystosowany do montażu dwóch ramion. To obiecująca perspektywa dla posiadaczy dużych kolekcji czarnych płyt. Dystrybutor zadbał o wyposażenie gramofonu w ramię TR 5009. Podana cena obejmuje także wkładkę typu MC TR Merlo Reference. Brzmienie uzyskane w tej konfiguracji niewiele ustępuje nawet trzykrotnie droższym konstrukcjom. Na czarnym tle wspaniale podkreśla najdrobniejsze kontrasty dynamiczne i ukazuje naturalną barwę dźwięku.

Manley Steelhead RC - Wyróżnienie Roku 2012
test: 5/2011, cena: 30000 zł
25-54 01 2012 40Trochę to ekscentryczne, typować do nagrody roku 2012 urządzenie, które przez lata ugruntowało swoją pozycję wśród najlepszych przedwzmacniaczy gramofonowych. Manley dba w rozwój Steelheada i przedstawia jego drugą generację. Wyposażono ją w regulację głośności sterowaną pilotem na fale radiowe.
Oddzielny potężny zasilacz to sposób na uniknięcie zakłóceń. We wnętrzu królują lampy i amerykańska fantazja. Nostalgicznie wyglądające klasyczne fronty Manleya mają równą zdolność rzucania na kolana, jak i wywoływania zniecierpliwienia nawiązaniami do estetyki studyjnej.
Brzmienie okazuje się efektowne i nastawione na przełamywanie barier. Przekraczając te wyznaczone przez niewierzących w możliwości dynamiczne winylu, może zaskoczyć zwolenników równowagi i komfortu. Nie ulega wątpliwości, że bliski kontakt z amerykańskim przedwzmacniaczem pozostawi niezatarte wrażenia i będzie podstawą do wielu dyskusji nad teraźniejszością analogu.

VTL TP-6.5 Signature - Wyróżnienie Roku 2012
test: 10/2011, cena: 34000 zł
25-54 01 2012 41Szczytowy w ofercie VTL-a stopień korekcyjny jest jak idealny amalgamat tradycyjnych technik i nowoczesnego podejścia do funkcjonalności. Nie sposób przecenić przygotowania do obsługi dwóch ramion czy pełnego zakresu ustawień parametrów. Do tego wybór krzywej korekcji i, zdawałoby się, archaiczna – a w przypadku dużych kolekcji winylowych wprost niezbędna – opcja monofoniczna. W środku przykład najwyższej klasy inżynierii oraz zrozumienia zalet i ograniczeń technologii lampowej. Dlatego w stopniu MC bez wahania wykorzystano tranzystory JFET. Tak powstał jeden z najlepszych przedwzmacniaczy gramofonowych na naszej planecie. Nie tylko ze względu na uniwersalność konfiguracji, ale przede wszystkim na idealnie wyważone brzmienie, łączące naturalną barwę z triodową mikrodynamiką.


Słuchawki

AKG Q701 - Nagroda Roku 2012
test: 4/2011, cena: 1999 zł
25-54 01 2012 42Quincy Jones pisze o Q701: „To jedyne słuchawki, jakie słyszałem, które potrafią przenieść prawdziwe brzmienie nagrań takich, jak „Billie Jean” czy „Give me the Night”. To najlepszy dźwięk, jaki kiedykolwiek słyszałem”. Zapewne na tym kończy się wkład słynnego producenta w opracowanie nowego modelu AKG, ale nie zmienia to faktu, że mamy do czynienia z produktem nietuzinkowym. W porównaniu z poprzednikiem – K701 – różnice są niewielkie i w dodatku owiane tajemnicą. Trudno też powiedzieć, czy nowe są lepsze brzmieniowo. Ale po co zmieniać coś, co i tak jest doskonałe?
Takiej neutralności, prawidłowości, precyzji i lokalizacji możecie szukać ze świecą. Na 701 (nieważne – Q czy K) usłyszycie prawdę o nagraniach. Również to, że wspomniane przez Mistrza wcale nie są wybitne. 701 to świetny wybór dla audiofila i narzędzie pracy dla dźwiękowca. A czy warto dopłacić różnicę w cenie pomiędzy K i Q? Warto, choćby były to tylko odłączane kable z solidnym wtykiem.
To newralgiczny element słuchawek. Jeżeli chodzi o jakość wykonania, to patrzenie na Q701 sprawia równie wielką przyjemność, jak podziwianie drogiego szwajcarskiego zegarka. Niewykluczone, że 701 przeżyją swojego posiadacza.


Kable

Tara Labs The Omega Edge - Nagroda Roku 2012
test: 11/2011, cena: 49920 zł/2 x 2,4 m
The Zero Edge
test: 11/2011, cena: 23200 zł/1 m
25-54 01 2012 43Zestaw The Edge to wstęp do prestiżowej serii Extreme Tary Labs. W łączówce dielektrykiem jest powietrze. W przewodach głośnikowych mamy do czynienia ze skomplikowaną geometrią teflonowej rury głównej z doplecionymi do jej wnętrza rurkami „air-tube”. W tych z kolei znajdują się pojedyncze przewodniki izolowane polietylenem i powietrzem. Filozofia polegająca na zmniejszaniu zakłóceń poprzez niską pojemność i większe odległości pomiędzy przewodnikami oznacza dużą grubość gotowego kabla. W przypadku interkonektu zastosowano dodatkowo rozwiązanie polegające na odłączeniu ekranu od masy i podłączeniu kabla do urządzenia za pośrednictwem zewnętrznego filtra.
Od pierwszych chwil odsłuchu Tara szokuje nieprawdopodobną czystością przekazu. Dźwięki zostają obrane z matowości, z której istnienia nie zdawaliśmy sobie wcześniej sprawy. Niepowtarzalne soprany, bajeczna przestrzeń, powietrze, dokładność basu – listę brzmieniowych walorów można ciągnąć długo. Tylko zaporowa cena sprawia, że przekona się o nich jedynie garstka wybranych.

Źródło: HFiM 1/2012

Pobierz ten artykuł jako PDF