HFM

artykulylista3

 

Emotiva XPA Two Gen 3

2833092016 007

Dan Laufman kierował zespołem specjalistów pracujących dla wielu producentów urządzeń kina domowego. Obserwował rosnące ceny sprzętu i nie bardzo widział uzasadnienie takiej tendencji. Założył więc własną markę, która ma oferować świetne produkty AV w przystępnych cenach. Czyżby Emotiva zrodziła się... ze współczucia?

A może z potrzeby zagospodarowania rynkowej niszy w segmencie kina domowego? W sumie podobne założenia realizują inni producenci, chociażby bliższy nam geograficznie Cambridge Audio. Czy Emotiva ma nad nimi jakąś przewagę? Wydaje się, że tak i umiejętnie eksponuje swoje atuty. Zaliczyłbym do nich: stawianie na rozwój i doskonalenie opracowanych projektów, rzetelne podejście do prezentacji parametrów, wysoką jakość techniczną i brzmieniową w założonej cenie, uniwersalne wzornictwo oraz rozbudowywaną sieć dystrybucji i serwisu. Trzeba też zaznaczyć, że wszystkie produkty są projektowane w Tennessee. W USA są również montowane urządzenia najwyższych serii, w tym recenzowana dzisiaj końcówka mocy. 

 


 



XPA Two Gen 3 występuje w odmianach od dwu- do siedmiokanałowej. Pozostała część oferty Emotivy obejmuje kilka urządzeń, których odpowiednie połączenie pozwoli zbudować mniej lub bardziej rozbudowane systemy kina domowego albo stereo. Wśród nich nie zauważyłem wielokanałowego źródła. Znalazłem natomiast odtwarzacz CD ERC-3 (2800 zł), przedwzmacniacz korekcyjny XPS-1 (1150 zł), przedwzmacniacz stereo XSP-1 (5000 zł), procesor dźwięku dookólnego 7.2 XMC-1 (13000 zł) oraz przetworniki c/a: Stealth DC-1 z regulacją głośności i wzmacniaczem słuchawkowym (2650 zł), Big Ego USB DAC (1150 zł) i Little Ego USB DAC (900 zł). Sądzę, że takie ceny nie powinny nikogo wystraszyć.

2833092016 001Radiator dla jednego kanału.

 

 


Budowa
Emotiva XPA Two należy do trzeciej generacji wzmacniaczy amerykańskiej firmy. Wykonana ze stali obudowa ma wymiar 4RU, znormalizowany pod kątem montażu w szafce typu rack. Przednią ściankę wykonano z solidnej płyty aluminiowej. Po bokach ograniczają ją płaskowniki, które można prawdopodobnie zastąpić uchwytami. W górnej części umieszczono okienko z przydymionego tworzywa, skrywające diody o zmiennej kolorystyce. Sygnalizują one rozmieszczenie i pracę końcówek mocy każdego kanału.

2833092016 001Zasilacz impulsowy.

 

 

Włącznik ulokowano w dolnej części frontu. Służy on do przełączania pomiędzy trybem czuwania a normalną pracą (główny włącznik znajduje się z tyłu). Projekt uzupełnia logo firmy, oznaczenie serii oraz wymienna tabliczka ze słownym opisem liczby kanałów. Przemyślane rozwiązanie.
Równie solidnie wygląda wnętrze. Podstawą serii Gen 3 jest nowoczesny zasilacz impulsowy o zaskakującej wydajności – może dostarczyć 3 kW mocy ciągłej. Ten sam zasilacz występuje w każdym wariancie końcówki XPA Gen 3, a Emotiva zapewnia, że bez problemów może stabilnie zasilać nawet 7 monofonicznych modułów wzmacniających. Zmontowany na dużej płytce umieszczonej z przodu, zajmuje 2/3 jej szerokości. Widoczne podzespoły są dobrej jakości i zostały ścisłe upakowane. W centrum płytki znajduje się duża cewka (dławik?).

2833092016 001Front Emotivy XPA Two.

 

 

Zastosowano kondensatory elektrolityczne Decon, pogrupowane w kilka zespołów. Powierzchnie poszczególnych, niekiedy przylegających do siebie elementów sklejono na gorąco w celu wyeliminowania wibracji mechanicznych. Niektóre z cewek owinięto taśmą. W dolnej części zasilacza widoczne są tranzystory, chłodzone ogromnym radiatorem, takim samym, jakie wykorzystywane są w modułach mocy.

2833092016 001Emocje w chłodnym błękicie

 

 


Właściwe końcówki mocy to moduły monofoniczne. Każdy został zmontowany na ustawionej pionowo płytce, która ze względu na panel ze złączami przypomina dużą kartę rozszerzeń komputera PC. Istotną częścią wszystkich jest duży radiator, który także mocuje układ w obudowie. Prądowy stopień wejściowy steruje zbalansowanym stopniem wzmocnienia napięciowego. W układzie wykorzystano tranzystory bipolarne JNW0302G/NJW0281G (po trzy pary na kanał), skonfigurowane w układzie symetrycznym, pracujące w klasie AB. Widoczne są także elementy odpowiadające za zabezpieczenie wyjść głośnikowych przed przeciążeniem/przepięciem. Każda końcówka może dostarczyć moc ciągłą 300 W przy obciążeniu 8 omów. Wzrasta ona do 550 W przy 4 omach i 800 W przy 2 omach.

2833092016 001Tylna ścianka i miejsce
na dodatkowe 5 kanałów.

 

 

Wszystkie płytki są podłączone do zasilacza i układów sterujących przy pomocy trzech wiązek, zakończonych wielopinowymi złączami. Dwie to zasilanie, przy czym rozdzielono zasilania główne od układów pomocniczych, np. obsługujących zabezpieczenia. Trzecia wiązka łączy końcówkę mocy z wyświetlaczem. Poza nimi poszczególne kanały są ze sobą zespolone przy pomocy kolejnej wiązki, prawdopodobnie synchronizującej sterowanie przekaźników. Gniazda wejściowe RCA i XLR oraz zaciski głośnikowe połączono z płytkami przy pomocy przewodów. Pomiędzy gniazdem XLR a RCA zamontowano także hebelkowy przełącznik wejścia. Rozbudowa konfiguracji wzmacniacza o dodatkowe kanały wymaga nie tylko dołączenia samych płytek, ale także odpowiedniego doprowadzenia zasilania i sterowania. Ich montaż ułatwia zastosowanie odpowiednio uformowanych płaskowników z otworami na śruby mocujące. Koszt każdego dodatkowego modułu to 1000 zł. Dołączanie dodatkowych kanałów będzie jednak powodowało spadek mocy każdego z nich od 2 x 300/8 Ω W w przypadku modelu dwukanałowego, do 7 x 200 W/8 Ω w wariancie siedmiokanałowym.
Do przedniej ścianki przylega płytka z włącznikiem i sterowaniem wyświetlaczem. Tworzą go, oddzielne dla każdego z kanałów, diody sygnalizujące na czerwono rozruch i na niebiesko załączenie końcówek mocy. Gniazda zasilania końcówki mocy znajdują się po lewej stronie tylnej ścianki. Poza złączem IEC mamy tam włącznik główny, bezpiecznik automatyczny, gniazda wyzwalaczy oraz włącznik wyświetlacza.

2833092016 001Przyłącza
jednego
kanału.

 

 


Emotiva proponuje sprytny przepis na wzmacniacz. Konstrukcyjnie XPA z pewnością lokuje się poza high-endowym kanonem, szczególnie przez zastosowane impulsowe zasilanie. Przekornie przypomnę jednak, że przed 20 laty takim zasilaniem chwalił się Linn w swoim szczytowym odtwarzaczu Sondek CD12. Budowa wzmacniacza, szczególnie w kontekście jego ceny, zapowiada naprawdę ciekawe wrażenia.

2833092016 001Automatyczny
bezpiecznik 20A.
Brak zacisku uziemienia

 

 


Konfiguracja systemu
Wzmacniacz zagrał w duecie z przedwzmacniaczem McIntosh C-48 oraz z kolumnami ATC SCM-35. Jako źródła wykorzystałem odtwarzacze Audio Research Ref CD7 oraz Unison Research Unico CD Due. Ten ostatni, podobnie jak C-48, został wyposażony w wejścia cyfrowe, które umożliwiały podłączenie odtwarzacza strumieniowego Denon DNP-720AE. Przewody Fadel Art pochodziły głównie z serii Coherence One (łączówki RCA, głośnikowe, zasilające i listwa Hotline). System grał w zaadaptowanej akustycznie części pomieszczenia o powierzchni około 36 m².
W teście zastosowałem połączenie XLR (Fadel Aeroflex Plus). Główny włącznik wprowadza wzmacniacz w tryb stand-by. Dzięki połączeniu triggerów pomiędzy McIntoshem C-48 i Emotivą mogłem włączać pilotem oba urządzenia. Wzmacniacz dwukanałowy nie nagrzewa się istotnie w czasie pracy. Ta sytuacja nie powinna się drastycznie zmienić po rozbudowaniu do pełnej konfiguracji.

2833092016 001Akt urodzenia.

 

 


Wrażenia odsłuchowe
Recenzowany wzmacniacz kosztuje niewiele ponad średnią krajową w Polsce. Oznacza to cenę o rząd wielkości niższą niż to, co w naszej redakcji zaliczamy umownie do high-endu.
Jeśli pierwsze wrażenie się liczy, to w przypadku Emotivy XPA Two jest to wrażenie piorunujące. Ładunek dynamiki, z jakim dźwięki wystrzeliwane są z kolumn, zaskakuje i wywołuje uśmiech na twarzy. W tej dziedzinie wzmacniacz nie ma chyba żadnych kompleksów względem mocniejszych i bardziej renomowanych konkurentów. Swoboda, z jaką zagrały podłogowe ATC, zasługuje na sześć punktów. Dźwięk był szybki i opanowany. Kontrola każdego basowego impulsu jest w Emotivie bezbłędna, a pasaże kontrabasu czy gitary basowej czytelne, bogate w detale i potężne. Potężne naturalnie, bez wrażenia doładowanej subwooferem prezentacji kina domowego.

 


Wysokich tonów także nie brakuje. Jest ich dużo, ale – na szczęście – są dobre; raczej zdecydowane i minimalnie twarde, choć w natężeniu proporcjonalnym do całokształtu prezentacji. Mocnemu dołowi pasma dodają blasku i pełni. Na tym tle średnica nie pozostaje w tyle. Jest klarowna, przejrzysta i wolna od podbarwień. Nie mam też zastrzeżeń do równowagi tonalnej. Pod względem jakości doceniam szczególnie bas. Z przyjemnością przesłuchałem moją ulubioną płytę U2 „The Josua Tree”, a później „A Moon Shaped Pool” Radiohead. Emotiva XPA w rocku jest w swej cenie wzmacniaczem marzeń i wcale się nie zdziwię, jeśli jej posiadacze nie będą czuli potrzeby wymiany na droższy piecyk.
Szybkość amerykańskiej końcówki przypomina mi integrę Gamuta DI150, a nie będzie też pomyłką porównanie do… Soulution 710. A piszę o wzmacniaczu kosztującym zaledwie ułamek jego ceny! Jakieś licho musi siedzieć w tym zasilaczu. Podobnie świetnie Emotiva spisuje się w aspekcie mikrodynamiki. Natychmiastowość muzycznych zdarzeń powoduje, że detale nie umykają, a brzmienie nie ulega uproszczeniu.

2833092016 001Do nadajnika można podłączyć
dowolne źródło cyfrowe
lub przedwzmacniacz stereo.

 

 


Wrócę jeszcze na chwilę do jakości średnicy i wysokich tonów. Może nie osiągają one wyrafinowania znanego chociażby z A-klasowych wzmacniaczy Accuphase’a, ale w tym przypadku trudno to uznać za zarzut, a raczej realne i rzetelne odniesienie do cenowej klasy urządzenia. Trzeba jednak przyznać, że tak naprawdę to wcale nie przeszkadza i nie psuje przyjemności z goszczenia Emotivy w systemie. W klasyce nie poczułem się rozczarowany; przeciwnie, było to kolejne miłe zaskoczenie. Dużo się tu dzieje, a faktury są zróżnicowane. Może nie osiągają takiej naturalnej gładkości, jakości i klasy, jak w przypadku wzmacniaczy odniesienia, ale ogólna jakość brzmienia pozostaje zaskakująco wysoka. Składa się na nią także umiejętność budowania szerokiej i głębokiej sceny stereo. Dzięki temu brzmienie jest przestrzenne i ma dużo swobody. W trakcie trwającego ponad miesiąc testu odsłuchałem mnóstwo płyt i transmisji radiowych. Pomimo opisanych powyżej cech dźwięku nie pokuszę się jednak o przypisanie Emotivie preferencji repertuarowych. Tak naprawdę XPA Two każdą muzykę gra bez kompleksów, rzetelnie i z energią.
Brzmienie Emotivy jest w tej cenie doskonałe. Gwiazdki za poszczególne jego aspekty są w pełni zasłużone. A relacja jakości do ceny? No cóż, wygląda na to, że prawdziwe okazje się jednak zdarzają, a Emotiva XPA Two Gen 3 ma szansę zamieszać na rynku końcówek mocy.

2833092016 001Końcówka mocy.

 

 


Konkluzja
Amerykański wzmacniacz szczerze mnie zaskoczył. Jest ogień! Nie zdziwię się, jeśli po 20 minutach odsłuchu zapadnie decyzja o jego zakupie. Od razu uspokoję – nie będzie to decyzja pochopna.


 

    

EmotivaXPATwoGen3 o



Paweł Gołębiewski
Źródło: HFM 09/2016

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

 

 

 

Komentarze  

0 #1 T 2019-01-07 13:06
Szkoda tylko, że sporo cena odbiega od tej z USA
Cytować | Zgłoś administratorowi
0 #2 Kinoman 2019-01-10 09:41
Tylko patrząc na testy porównawcze XPA-3 gen 3 do XPA-1 gen 2 to oceny za dźwięk są identyczne. A różnica w cenie spora! za dwa monobloki płacimy 13000zł, a za XPA-3 gen 3 płacimy 6250zł.
Cytować | Zgłoś administratorowi