fbpx

HFM

artykulylista3

 

Luxman D-10X

004 011 Hifi 11 2020 001

Pogłoski o śmierci fizycznych nośników były mocno przesadzone. Na potwierdzenie tej tezy Luxman wprowadza odtwarzacz CD/SACD D-10X.

Rangę wydarzenia podnosi fakt, że D-10X nie jest po prostu kolejnym źródłem cyfrowym japońskiego specjalisty, ale modelem wzorcowym. To właśnie on wieńczy teraz katalog, zajmując najwyższe miejsce wśród aż siedmiu modeli. U podstaw powstania D-10X leżą doświadczenia zdobyte przez Luxmana przy okazji projektowania dotychczasowego flagowca – D-08u. Oba urządzenia różnią się jednak kilkoma istotnymi elementami. Płyty w D-10X odczytuje nowy mechanizm LxDTM-i (Luxman original Disc Transport Mechanism-improve), będący autorskim opracowaniem Luxmana. Producent podkreśla jego sztywność, odporność na wibracje i najwyższą precyzję odczytu. Transport został obudowany biegnącymi przez całą jego długość bocznymi panelami aluminiowymi o grubości 8 mm i przykryty od góry 5-mm stalową płytą. Ochronę przed wibracjami zwiększa także stabilny system mocowania. Specjalne „żaluzje” odporne na kurz umożliwiają czyste i ciche ładowanie płyt. Jako pierwszy na świecie odtwarzacz CD, D-10X wykorzystuje moduły konwersji c/a, przystosowane do przetwarzania sygnałów PCM 32 bity/768 kHz i DSD512 oraz dekodowania formatu MQA. Wysokiej klasy DAC dostarcza firma ROHM Semiconductor z siedzibą w Kyoto. Układ MUS-IC BD34301EKV powstał z myślą o stosowaniu w sprzęcie high- -end. Cechuje się niskim poziomem szumów (S/N: 130 dB) oraz minimalnymi zniekształceniami (THD+N: 115 dB).

Dokładność konwersji kontroluje precyzyjny zegar o znikomych zniekształceniach jitter. DAC pracuje w różnicowej konfiguracji dual-mono i przesyła sygnał do zbalansowanego układu konwersji prądowo-napięciowej. W efekcie uzyskuje się wyśrubowane parametry mierzalne i bardzo dobre przetwarzanie informacji o naprawdę niskim natężeniu, które w innych warunkach mogłyby ulec rozmyciu. W części analogowej zastosowano autorski obwód w najnowszej, czwartej wersji ODNF-u (Only Distortion Negative Feedback – ultimate). Koncepcja powstała w 1999 roku z myślą o systemach nagłośnienia samochodowego. Od tamtej pory była systematycznie ulepszana, a ostatecznie stała się kluczowym elementem japońskich urządzeń. Polega na trafnym wykrywaniu i eliminowaniu tylko tych elementów, które wprowadzają zniekształcenia do oryginalnego sygnału na wyjściu przetwornika. Efektem stosowania ODNF-u ma być najwyższa czystość dźwięku, szeroka skala dynamiki i znakomity odstęp sygnału użytecznego od szumu. Zasilanie dostarczają większe niż u poprzednika transformatory, duże kondensatory filtrujące oraz liczne stabilizatory napięcia. Podział obudowy na fizycznie odizolowane sekcje chroni wewnętrzne układy przed polami magnetycznymi i zakłóceniami cyfrowymi. Od wibracji podłoża izolują żeliwne nóżki o specjalnie dobranej gęstości. Odtwarzacz może pracować jako DAC dla źródeł zewnętrznych. Wyposażono go w cztery wejścia cyfrowe: USB, koncentryczne i dwa optyczne. USB przyjmuje pliki PCM do 32 bitów/768 kHz, DSD512 oraz MQA, zarówno z płyt CD, jak i plików. Do słuchania z komputera Mac/PC napisano oprogramowanie Luxman Audio Player. Umożliwia ono odtwarzanie formatów: FLAC, ALAC, WAV, AIFF, MP3, DSF oraz DSDIFF. Komfort obsługi poprawia pilot oraz fluorescencyjny wyświetlacz, zawsze czytelny dzięki trybowi zoom. Trzy kolorowe diody LED informują o statusie dekodowania MQA: studyjny – niebieski; oryginalny – zielony i zrenderowany – magenta. Sygnał cyfrowy wyprowadza wyjście optyczne i jedno koncentryczne, analogowy – RCA na złoconych gniazdach ze stopu wysokooczyszczonej miedzi i mosiądzu oraz XLR firmy Neutrik. Luxman D-10X już jest dostępny w sprzedaży.

Kosztuje 74999 zł.