fbpx

HFM

artykulylista3

 

Ringo Starr – gwiazda z podwójnym „r”

070 073 Hifi 001„Wciąż walę w bębny, mimo że koncerty zostały odwołane z powodu wirusa – oznajmił były perkusista grupy The Beatles. Następnie skierował wzrok w kamerę i dodał: – Brakuje mi was! Powinienem teraz być w trasie.”
rniejszych piosenkarzy Artist 100, publikowanej przez prestiżowy amerykański magazyn „Billboard”. Taylor Swift należy do ścisłej czołówki wykonawców muzyki pop na świecie i nic nie wskazuje, by szybko miała opuścić to elitarne grono.



O Ringo Starze znów jest ostatnio głośno z uwagi na jego nowe nagrania. W grudniu ukazał się singiel „Here’s to the Nights” („Za te noce”), który znajdzie się również na przygotowywanej właśnie płycie „Zoom In”. Album ma zawierać pięć nagrań i pojawić się w sklepach 19 marca 2021.


Urodziny
7 lipca ubiegłego roku Ringo Starr, a właściwie Richard Starkey, skończył 80 lat. Kiedyś mało kto wyobrażał sobie rockmana w tym wieku, szalejącego na scenie z elektryczną gitarą lub grającego na perkusji. Dziś coraz więcej popularnych artystów zbliża się do osiemdziesiątki, a niektórzy – jak niezmordowany Starr – ją przekroczyli i nadal pozostają aktywni.
Zwykle urodziny muzyka świętowano hucznie. Starr zapraszał na nie znanych artystów, z którymi koncertował. W południe pokazywał palcami obu dłoni znak pokoju, mówiąc równocześnie: „Pokój i miłość!”. W roku 2020, z powodu pandemii, występ jubilata odbył się w skromniejszej oprawie, z udziałem zaledwie garstki osób, wśród których dominowali reporterzy.
Starr celebrował swoje święto w przeciwwirusowej maseczce. Zaśpiewał z domu kilka piosenek, a inni muzycy akompaniowali mu przez internet. W nowej wersji hitu „Give More Love” towarzyszyli mu Jackson Browne, Elvis Costello i Michael McDonald. Kilka innych sław, wśród których znaleźli się Paul McCartney, Ben Harper, Dave Grohl, Joe Walsh i była perkusistka Prince’a Sheila E., transmitowało swoje minirecitale.
Wygląda na to, że były Beatles dobrze się trzyma. Szczupły, uśmiechnięty i lekko opalony, z krótkimi ciemnymi włosami i starannie przystrzyżonym zarostem, nie wygląda na swój wiek. W latach 90. skończył z alkoholem oraz innymi szkodliwymi używkami i przeszedł na wegetarianizm. „Bóg pobłogosławił mnie tym pięknym wyglądem – oznajmił podczas urodzinowego wywiadu. – Ćwiczę i jem, co trzeba. Robię wszystko, co mogę, dla swojego ciała.”


 

 

 



 

070 073 Hifi 002

 

 


The Beatles
Okrągła rocznica urodzin Starra zbiegła się z półwieczem rozwiązania najsłynniejszego zespołu świata. The Beatles działali w latach 1960-70. Nagrali 12 płyt studyjnych. W 1964 roku rozpoczęli brytyjską inwazję na amerykańskie sceny, zyskując status światowej supergwiazdy.
Starr dołączył do zespołu w roku 1962, kiedy zwolniono pierwszego perkusistę – Pete’a Besta. Nie do końca wiadomo, czy to pozostali Beatlesi byli z niego niezadowoleni, czy też przesądziła opinia producenta nagrań George’a Martina. W każdym razie, wiadomość o rezygnacji ze współpracy przekazał perkusiście Brian Epstein – menadżer zespołu. Stało się to przed zarejestrowaniem przez The Beatles pierwszego utworu, którym była kompozycja McCartneya „Love Me Do”. Singiel z tym nagraniem ukazał się 5 października 1962 w Wielkiej Brytanii i 27 kwietnia 1964 w USA. Na stronę B trafiła piosenka „P.S. I Love You”.
Chociaż Starr należał już wówczas do zespołu, w czasie sesji do najszerzej spopularyzowanej wersji „Love Me Do” zagrał tylko na tamburynie, zaś funkcję perkusisty pełnił Andy White. W takiej obsadzie słyszymy utwór na debiutanckim albumie The Beatles „Please Please Me” (1962). Istnieje też alternatywna wersja utworu, ze Starrem na perkusji. Zainteresowanych jej posłuchaniem odsyłam do albumu z przebojami The Beatles, zatytułowanego „Past Masters”.


 

 

 



 

070 073 Hifi 002

 

 


„Poznaliśmy się w Hamburgu, kiedy tam graliśmy, a on występował z zespołem Rory and the Hurricanes – mówił o perkusiście Paul McCartney, wygłaszając w 2015 roku mowę z okazji przyjęcia Starra do Rockandrollowej Izby Sławy. – Z brodą i w garniturze wyglądał bardzo profesjonalnie, zwłaszcza kiedy popijał przy barze bourbon z lemoniadą i limonką. Pewnego razu nasz ówczesny perkusista, Pete Best, nie mógł z nami wstąpić, więc poprosiliśmy Ringo o zastępstwo. Pamiętam moment, kiedy zaczęliśmy grać. Wystartowaliśmy z piosenką ‘What’d I Say’ z dość trudnym rytmem. Rzadko który perkusista potrafił sobie z nim poradzić, natomiast Ringo wypadł świetnie. To był prawdziwy początek Beatlesów.”
Podobnymi komplementami Starra przyjmowano do Izby już po raz drugi. Wcześniej, w roku 1988, trafił tam z The Beatles. Należało mu się, bo to świetny muzyk, zaliczany do czołowych rockowych perkusistów. Grając w latach 60. XX wieku z legendarnym zespołem, słynął z rytmów tak charakterystycznych, że można było po nich rozpoznać utwory, z których pochodziły.
The Beatles ostatni raz nagrywali razem 3 stycznia 1970 roku. Zarejestrowali wówczas kompozycję George’a Harrisona „I Me Mine”. Johna Lennona nie było w studiu, gdyż urlopował się z Yoko Ono w Danii. Zresztą już wcześniej, bo we wrześniu 1969, oznajmił kolegom, że odchodzi, by zająć się własnymi sprawami. Oficjalnie jednak zespół przestał istnieć w kwietniu 1970 roku.


 

 

 



 

070 073 Hifi 002

 

 


Solo
O ile w czasach działalności The Beatles Ringo Starr rzadko komponował i tylko okazjonalnie był dopuszczany do mikrofonu, o tyle po rozwiązaniu grupy rozwinął twórczość solową. Pozostali Beatlesi doceniali jego projekty i często go w nich wspierali.
Wszystkich słyszymy na trzecim, zarazem jednym z najlepszych albumów perkusisty, pt. „Ringo” (1973). Znalazły się na nim kompozycje Lennona,  Harrisona i McCartneya. W studiu towarzyszyli mu wówczas słynni rockmani, wśród nich Marc Bolan, lider T. Rex.
Starr nagrał w sumie 20 albumów solowych. Może nie wszystkie są tak udane, jak „Ringo”, ale nie brakuje na nich przyjemnych piosenek. Do najbardziej znanych należą „It Don’t Come Easy” (1971) i „Back Off Boogaloo” (1972). Muzyk przedstawia je regularnie w trakcie swoich występów. Jego ostatni album, „What’s My Name”, trafił do sklepów w 2019.
Niezależnie od działalności muzycznej, Starr podejmował także rozmaite próby aktorskie. Z czasów The Beatles pochodzą filmy „Na pomoc!” i „Noc po ciężkim dniu”. Kiedy rozpoczął karierę solową, wystąpił w takich obrazach, jak „Candy”, „Lisztomania” czy „Jaskiniowiec”. Po terapii odwykowej, której poddał się pod koniec lat osiemdziesiątych razem z żoną, aktorką Barbarą Bach („Szpieg, który mnie kochał”), zagrał konduktora w serialu dla dzieci „Shining Time Station”. Wcześniej wcielił się w rolę narratora w serialu rysunkowym „Tomek i przyjaciele”.
Starr ma trójkę dzieci i kilkoro wnucząt. W 2016 roku – jako pierwszy z byłych Beatlesów – został pradziadkiem. Jego syn Zak poszedł w ślady ojca i również jest muzykiem. Na tyle zdolnym, że do współpracy zaprosili go dwaj byli członkowie legendarnej formacji The Who – Roger Daltrey i Pete Townshend.


 

 

 



 

070 073 Hifi 002

 

 


Znów razem
John Lennon został zastrzelony przez Marka Chapmana 8 grudnia 1980 roku. Stało się to przed wejściem do nowojorskiej kamienicy Dakota naprzeciwko Central Parku. Były członek The Beatles mieszkał w niej wraz z żoną, Yoko Ono. Po jego śmierci McCartney, Harrison i Starr pod szyldem The Beatles spotykali się jeszcze dwa razy. Nagrali wtedy dwie kompozycje Lennona, które trafiły na pierwszą i drugą część składanki pod tytułem „Anthology”. Były to piosenki „Free As A Bird” i „Real Love”.
Pierwsza ukazała się na singlu 4 grudnia 1995 roku. Wykorzystano w niej nagranie demo, zarejestrowane w 1977 roku przez Lennona, a McCartney, Harrison i Starr uzupełnili utwór wokalami i partiami instrumentalnymi. „Free As A Bird” promował wydaną dwa tygodnie wcześniej „Anthology 1” (1995). Utwór „Real Love” również skomponował Lennon i pozostawił w wersji demo. Opublikowano go najpierw w 1988 roku w autorskiej wersji na składance „Imagine – John Lennon”. Po ośmiu latach nagranie zostało uzupełnione przez pozostałych muzyków The Beatles i umieszczone jako pierwsze na „Anthology 2” (1996).


 

 

 



 

070 073 Hifi 002

 

 


All-Starr Band
W trakcie swej długiej kariery perkusista The Beatles występował z wieloma innym artystami. W czerwcu 2011 roku zawitał do Polski na czele prowadzonej przez siebie formacji All-Starr Band. Występ odbył się w Pałacu Kultury, a grali tak popularni muzycy, jak Richard Page (Mr. Mister), Edgar Winter (znany z kompozycji „Frankenstein” i z rewelacyjnej interpretacji standardu „Tobacco Road”), Rick Derringer (współpracownik Johnny’ego Wintera, a także solista), Gary Wright (klawiszowiec kapeli Spooky Tooth, który towarzyszy Harrisonowi na jego słynnym potrójnym longplayu „All Things Must Pass”) i wreszcie Gregg Bissonette (grupa Davida Lee Rotha).
Starr zaprezentował w Polsce swoje największe hity, z „With A Little Help From My Friends” na czele. Podobnie jak w czasach The Beatles, kiedy muzyków trzeba było chronić przed szturmem szalejących na ich punkcie fanów, zaraz po występie w pośpiechu opuścił obiekt. Nie było go w Pałacu Kultury, kiedy muzycy All Starr Band grali ostatnie takty finałowego utworu.


 

 

 



 

070 073 Hifi 002

 

 


Czasy pandemii
Starr stara się dbać o siebie w czasach koronawirusa. Wzorem milionów ludzi poddał się izolacji i przestrzega obowiązujących obostrzeń. Myśli też o innych. 15 sierpnia uczestniczył w całodziennym internetowym koncercie, w trakcie którego zbierano datki na rzecz medyków walczących z pandemią. Oprócz Starra przekaz uświetnili m.in. Macy Gray, Billy Gibbons, Linda Perry i Sean Lennon. Miło było usłyszeć hit Beatlesów „Come Together” zaśpiewany przez Lzzy Hale – liderkę formacji Halestorm. Towarzyszyli jej m.in. Slash i jego dwaj dawni koledzy z Guns ‘N Roses – Matt Sorum (perkusja) i Gilby Clarke (gitara).
Starr nawiązywał do pandemii także w internetowych transmisjach ze swojego domu. „Pokój i miłość!” – pozdrowił internautów w trakcie jednej z nich i zagrał na perkusji przygrywkę do piosenki „Peace Dream” z albumu „Y Not” (2010).  „Wczoraj miałem sen – brzmią jej pierwsze słowa. – I wiecie, jak to w snach – świat był lepszym miejscem dla mnie i dla was.” Najwyraźniej leżą mu na sercu społeczne i ekonomiczne skutki lockdownów.
Osobiście jednak nie powinien ich odczuć. Dzięki muzycznej aktywności dorobił się ogromnego majątku, szacowanego na 350 mln dolarów (dane: „Wealthy Gorilla”). Daje mu to 10. miejsce na liście najbogatszych gwiazd światowego rocka, więc raczej śpi spokojnie.


 

 

 



 

070 073 Hifi 002

 

 


„Za te noce”
Pół wieku po wydaniu przez The Beatles pożegnalnego albumu „Let It Be” Starr i McCartney znów mieli okazję pracować razem. Efektem jest utwór „Here’s to the Nights”, skomponowany przez Diane Warren. To doświadczona autorka, mająca na koncie ponad setkę światowych hitów, wykonywanych przez takie gwiazdy, jak: Eric Clapton, Alice Cooper, Kiss, Meat Loaf, Céline Dion, Beyoncé, Toni Braxton, Joss Stone, Whitney Houston i Faith Hill. Michael Bolton ma w repertuarze ponad 20 jej utworów, Cher – 14, Celine Dion – 13, LeAnn Rimes – 10, Gloria Estefan – 9, a Kiss – 3. Nawet Aerosmith wzięli na warsztat jej kompozycję „I Don’t Want to Miss a Thing”, którą słychać w filmie „Armageddon”, z Bruce’em Willisem i Benem Affleckiem. Nic dziwnego, że nawet były Beatles poprosił ją o piosenkę.
„Kiedy Diane zaprezentowała mi kompozycję, od razu spodobał mi się jej sentymentalny charakter – mówi Starr. – Utwór wpada w ucho i każdy może go bez problemu zanucić.”


 

 

 



 

070 073 Hifi 002

 

 


Perkusista zaczął pracować nad piosenką w kwietniu. Do pomocy zaprosił Joe Walsha, Sheryl Crow, Erica Burtona (Black Pumas), Chrisa Stapletona, Dave’a Grohla (Foo Fighters), Lenny’ego Kravitza, Finneasa (brata Billie Eilish) i Bena Harpera. No i oczywiście McCartnea.
„Lubię się z nim spotykać – powiedział McCartney o ponownej współpracy ze Starrem. – A granie z nim to coś wyjątkowego!”
W teledysku do „Here’s to the Nights” oglądamy wszystkich muzyków, którzy uczestniczyli w pracy nad utworem. Jednak tylko kilku z nich przebywało z perkusistą w studiu. Inni dostarczyli swoje partie elektronicznie. Tak się stało również w przypadku McCartneya. Widzimy go we fragmencie clipu, ale wygląda na to, że został sfilmowany w domowym studiu, z którego przekazał nagranie. Piosenka docenia zawarte w przeszłości przyjaźnie i beztroskie nocne imprezowanie. „Wznieśmy toast za noce, których nie będziemy pamiętać i za przyjaciół, których nigdy nie zapomnimy!” To fragment tekstu, w którym Starr – słowami Diane Warren – zachęca także słuchaczy, by nie rezygnowali z aktywności: „Zróbmy razem trochę hałasu!” – śpiewa jeden z najlepszych rockowych perkusistów.


 

 

 



 

070 073 Hifi 002

 

 


Co jeszcze?
W trakcie epidemii Starr był zajęty przygotowaniem krążka „Zoom In”. Mimo to znalazł czas, aby wejść do studia ze Steve’em Lukatherem, gitarzystą grupy Toto. Artysta należy do wyjątkowo pracowitych i właśnie przygotowuje swój ósmy krążek solowy „I Found the Sun Again”. Starr towarzyszy Lukatherowi w utworze „Run To Me”. Wystąpił również w teledysku promującym tę piosenkę.
Wracając do krążka „Zoom In”, to znajdzie się na nim kompozycja „Zoom In, Zoom Out”, w której rejestracji wziął udział inny legendarny rockman – Robbie Krieger, członek The Doors.
Wygląda na to, że mimo przekroczonej osiemdziesiątki Starr wciąż intensywnie pracuje i otacza się znanymi muzykami. Trudno zresztą, żeby było inaczej – każdy chce współpracować z byłym członkiem The Beatles. A ci, którzy dotąd tego nie zrobili, nadal mają szansę. Słynny perkusista nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. W ubiegłym roku oznajmił, że z powodu epidemii tylko przełożył planowaną trasę koncertową, powinniśmy go więc znowu zobaczyć na estradzie. Tymczasem czekamy na „Zoom In”.

 

Grzegorz Walenda