fbpx

HFM

artykulylista3

 

Moniuszkowskie wykopki i odwierty Magdalena Dziadek: „Podróż przez dźwięki. Śladami Stanisława Moniuszki”

080 Hifi 09 2020 001
Rok 2019 – jubileusz dwóchsetlecia urodzin Stanisława Moniuszki – obfitował w koncerty, spektakle, płyty i publikacje, a wszystkie te wydarzenia uświadomiły muzycznemu światu, że tak naprawdę o kompozytorze wiemy niewiele.



Są utwory i teksty do dziś pozostające w rękopisie (bezcenne zbiory Warszawskiego Towarzystwa Muzycznego, którego Moniuszko, na rok przed śmiercią, był współzałożycielem). W dostępnych edycjach partytur operowych występują liczne luki i przeinaczenia. Brak jest nagrań wielu pieśni, a istniejące interpretacje dzieł wokalno-instrumentalnych opierają się na powierzchownym, a często i opacznym zrozumieniu literackiej strony utworów. Nie ma żadnej nowoczesnej, wnikliwej i wszechstronnej monografii życia i twórczości Moniuszki. No cóż, nic dziwnego; takie studium musi bazować na naukowo opracowanym materiale źródłowym, a – nie umniejszając dotychczasowych wysiłków – przed badaczami jeszcze ogrom pracy.
Wydawnictwo PWM podjęło się pełnego krytycznego wydania listów Moniuszki i do Moniuszki, a pionierskie to zadanie powierzono duetowi profesorów: muzykolog Magdalenie Dziadek (znawczyni polskiej kultury muzycznej XIX wieku) i filologowi Radosławowi Okulicz-Kozarynowi (specjalista od korespondencji sztuk oraz literatury pozytywizmu i modernizmu).
Opracowanie tekstów listów i przypisów zajmie kilka lat; jednemu listowi trzeba poświęcić nawet kilka tygodni kwerendy i lektur dodatkowych. Zatem zanim ukaże się zbiorowa edycja korespondencji, a potem oparta na niej solidna monografia, należałoby pokazać melomanom, że warto czekać na rezultat.
I oto, w drodze do celu, PWM zdecydowało się wypuścić minimonografię, jak określiła Magdalena Dziadek, aby już teraz „można było podać szereg nowych informacji, sprostować wiele błędów pokutujących w dotychczasowych opracowaniach, nade wszystko zaś przepracować konwencjonalny portret Moniuszki, jaki przekazali dotychczasowi biografowie”, ocieplić jego wizerunek.
Autorka kreśli sieć powiązań zawodowo-towarzysko-rodzinnych, która dla artysty była zarówno ograniczeniem, jak i motywacją do działań twórczych. Wielkie poczucie odpowiedzialności (wobec krewnych, wobec innych artystów i mecenasów, wobec muzyki wreszcie) w połączeniu z niepospolitą kreatywnością i ambicją rozwoju dawało piękne dzieła, lecz i nieustający stres, zmęczenie, a w rezultacie – przedwczesny zgon, w wieku zaledwie 53 lat. Sukces „Halki” w Warszawie i przeprowadzka do stołecznego grodu to awans dla Moniuszki, lecz niepowetowana strata dla wileńskiego środowiska kulturalnego. Obok pochwał za stworzenie narodowej opery musiał wysłuchiwać złośliwych, niekorzystnych dla siebie porównań z Chopinem. Z niesłychaną aktywnością i konsekwencją propagował swoją muzykę na terenie Rosji, podczas gdy wirtuoz skrzypiec Apolinary Kątski niejako z marszu otrzymał stanowisko nadwornego carskiego muzyka w Petersburgu.
Książka Dziadek, zatytułowana „Podróż przez dźwięki. Śladami Stanisława Moniuszki”, dokumentuje kolejne kroki i przystanki biografii osobistej i zawodowej kompozytora. Autorka oddaje głos samemu protagoniście lub tym, których spotyka na swej drodze; wypowiedzi twórcy „Strasznego dworu” pochodzą często z listów jeszcze niepublikowanych. Także w bogatej ikonografii znalazło się sporo dokumentów (np. kartka z życzeniami imieninowymi od uczennic Instytutu Muzycznego, telegram do żony po petersburskiej premierze „Halki”, list po włosku do Jana Quattriniego, dyrektora opery warszawskiej) reprodukowanych z archiwum WTM.
Wydana na pięknym papierze, oprawiona w płótno książka mieni się skromnie „minimonografią” i pozwala przypuszczać, że „maksimonografia” Moniuszki za kilka lat rzuci nasz świat muzyczny na kolana.

Małgorzata Dziadek: „Podróż przez dźwięki. Śladami Stanisława Moniuszki”
Polskie Wydawnictwo Muzyczne, Kraków 2020
Liczba stron: 192

 

Hanna Milewska
Źródło: HFM 09/2020