fbpx

HFM

artykulylista3

 

Emotiva XPA-1 Gen2

40 45 HIFI 03 2018 009Emotiva pojawia się w segmencie urządzeń w cenach ledwie ocierających się o hi-end. Na pozór nie ma w tym nic dziwnego – to bezpieczne otwarcie. Z drugiej strony, to strefa działań licznej konkurencji, z markami o ustalonej renomie i – nierzadko – dekadami doświadczenia. Co więcej, Emotiva pojawia się ze sprzętem, który bez kompleksów odnajdzie się w nobilitowanym towarzystwie.



Budowa
Obudowy XPA-1 Gen2 mają pokaźne rozmiary. Oględziny wnętrza potwierdzają, że w mniejszych monobloki po prostu by się nie zmieściły. Wykonano je z aluminium, a sztywne ścianki skręcono ze szkieletem wewnętrznym. Na froncie znajduje się wyświetlacz, złożony z 24 diod. Rozbłyskują one w czasie uruchamiania, a później wskazują poziom wysterowania. Kierunek wskazań można ustawić przy pomocy hebelkowego przełącznika na tylnej ściance. Drugim można całą tę iluminację wyłączyć.

40 45 HIFI 03 2018 001

Emotiva XPA-1 Gen2
oraz XSP-1 Gen2

 


Podświetlane jest także logo producenta na guziczku trybu standby. Niewielki przełącznik z lewej strony służy do wyboru pomiędzy klasą A i AB. Aluminiowe sztabki po bokach przełamują płaszczyznę frontu, a przywodząc na myśl uchwyty do montażu w racku, nadają mu studyjny sznyt.
Pokrywa jest gęsto otworowana w celu zapewnienia efektywnej wentylacji wnętrza. Z tyłu znalazły się gniazda sygnałowe XLR i RCA z przełącznikiem wyboru wejścia, dwa przełączniki hebelkowe do obsługi wyświetlacza i złącza wyzwalacza. Gniazdo zasilania to IEC; po sąsiedzku umieszczono główny włącznik. Są też diody sygnalizujące napięcie zasilania oraz podwójne terminale kolumnowe. Te ostatnie rozstawiono bardzo szeroko. Plus od minusa dzieli około 30 cm, więc trzeba dobrać okablowanie, które umożliwi takie podłączenie.

40 45 HIFI 03 2018 001

Bateria kondensatorów.

 


Wnętrze Emotivy zostało zabudowane w eleganckim i nieco mrocznym klimacie, tworzonym przez czarne płytki drukowane. Układy rozdzielono na pięć części. Na widok gigantycznego transformatora toroidalnego o mocy 1,2 kW można paść z zachwytu. Na płytce za ekranem znajdują się kondensatory Emotiva Ultra Low ESR. 12 sztuk daje łączną pojemność 120000 µF na monoblok. Pozostałe kondensatory budzą nieco mniejszy entuzjazm (Decon/85o C). Stopień wejściowy wykonano w technice mieszanej (SMD i przewlekana) i umieszczono w pobliżu gniazd sygnałowych – RCA oraz XLR. Wyboru dokonuje się niewielkim przełącznikiem hebelkowym.

40 45 HIFI 03 2018 001

Tranzystor przykręcony
i przyklejony do radiatora.

 

Sygnał z wejścia RCA jest symetryzowany we wzmacniaczu operacyjnym Burr Brown OPA2134PA. Sygnał zbalansowany jest filtrowany ze stałej składowej przez kondensatory Bennic MKP o pojemności 4,7 µF. W pobliżu wejść znajduje się też moduł wyzwalacza 12 V, który steruje automatycznym załączaniem monobloku.
Końcówki mocy ulokowano symetrycznie. Ich płytki zmontowano w technice przewlekanej i zamocowano do dużych wewnętrznych radiatorów, wentylowanych przez otwory w obudowie.

40 45 HIFI 03 2018 001

Wnętrze zagospodarowane
pod sufit.

 


Wzmacniacz zbudowano w konfiguracji w pełni symetrycznej. W każdym monobloku pracują tak naprawdę dwa wzmacniacze, w klasycznej topologii mostkowej. Jeden zasila wyjście głośnikowe z zaciskiem dodatnim, a drugi – z ujemnym. Wyjścia nie zostały zwarte do masy i pod żadnym pozorem nie wolno tego robić.
W stopniu końcowym zastosowano tranzystory bipolarne ON Semiconductor. Są to komplementarne pary NJW0281G/NJW0302G. Każdy monoblok zawiera ich 12, co oznacza sześć par w jednym module wzmacniacza mocy.
W tej konfiguracji każdy monoblok jest w stanie oddać 600 W przy obciążeniu 8 Ω (klasa AB) albo 60 W, pracując w klasie A. Przy 4 Ω moc wzrasta do 1 kW. Producent nie zaleca korzystania z kolumn o niższej impedancji.

40 45 HIFI 03 2018 001

Staranne rozmieszczenie elementów.

 


Sygnał do wyjść głośnikowych doprowadzają grube przewody w przezroczystej izolacji.
Urządzenia wyprodukowano w Chinach. Jakość montażu jest bardzo dobra i robi wrażenie nawet na doświadczonym elektroniku.

40 45 HIFI 03 2018 001

Pod ekranem gigantyczny transformator,
za nim kondensatory filtrujące.

 


Konfiguracja
Monobloki XPA-1 Gen2 to poważne wzmacniacze. Każdy waży 33 kg i do ustawienia wymaga oddzielnego, dobrze wentylowanego miejsca. Wynika to z nagrzewania się w czasie pracy w klasie A. Trochę kłopotu sprawiły bardzo szeroko rozstawione terminale głośnikowe. Z pomocą przyszedł dystrybutor, dołączając do monobloków przewody Jorma Design No 2. Jako że odcinki były krótkie, Emotivy musiały stanąć bezpośrednio przy kolumnach. W teście korzystałem z ATC SCM-50. Ze względu na odsunięcie monobloków od przedwzmacniacza, sygnał płynął długimi przewodami XLR. W tym rozmiarze na stanie miałem studyjne Cordiale. Spisały się bardzo dobrze.
Jako przedwzmacniacz wykorzystałem Emotivę XSP-1. Urządzenie z symetrycznym torem sygnałowym, wejściami liniowymi i phono, a także aktywną zwrotnicą, wyceniono na 6000 zł. Połączenie zestawu pre/power przy pomocy triggerów umożliwiało obsługę jednym pilotem, należącym do wyposażenia przedwzmacniacza.
Załączanie monobloków odbywa się sekwencyjnie; towarzyszy mu akompaniament kliknięć przekaźników. W głośnikach nie pojawiają się stuki, a zapamiętana z ostatniego odsłuchu głośność narasta stopniowo.

40 45 HIFI 03 2018 001

Pół końcówki mocy na wewnętrznym radiatorze.

 


Gramofon Garrard z ramieniem Ortofon AS-212 i wkładką Audiotechnica AT-440MLa (typ MM) grał podłączony do wejścia phono Emotivy. Płyty CD odtwarzał Audio Research Ref CD-7, a pliki – Denon DNP-720AE. System grał w zaadaptowanej akustycznie części pomieszczenia o powierzchni około 36 m².

40 45 HIFI 03 2018 001

Emotiva XPA-1 Gen2
oraz XSP-1 Gen2

 


Wrażenia odsłuchowe
Ze wzmacniaczem Emotivy miałem już do czynienia. Model XPA-2 Gen3 otrzymał redakcyjne wyróżnienie roku 2017 (recenzja: „HFiM” 9/2016). XPA-1 Gen2 to jednak inna bajka.
Projekt nawiązuje do high-endowych klasyków, a deklarowane parametry robią wrażenie. Dają też nadzieję na świetny dźwięk i odważne męskie granie.

40 45 HIFI 03 2018 001

Przełącznik klas A – A/B.

 


W tym przypadku przeczucia nie zawodzą, choć pierwsze zapoznanie – z niewysokim poziomem głośności – przyniosło brzmienie lekko usztywnione i, powiedzmy, powściągliwe. Niby nic szczególnego, ale dla wprawnego ucha takie granie to dobry znak i zapowiedź rezerw drzemiących gdzieś w głębi.
I rzeczywiście. Zwiększanie głośności to otwieranie dynamiki i rozdzielczości, ale także wydobywanie barwy. Im głośniej słuchałem, tym więcej się działo. Muzyka odkrywała swoje tajemnice. Im więcej prądu przepływało przez kolumny, tym bardziej wyczynowo brzmiał system.

40 45 HIFI 03 2018 001

Diody ilustrują poziom
wysterowania.

 


Bas stawał się potężny, a jednocześnie posłuszny. Słuchanie muzyki w ten sposób jest jak oswajanie dzikiej bestii. Każdy dźwięk został dokładnie wyartykułowany. Bestia grzecznie pilnowała i siebie, i muzyki. Co ważne, przetestowana w różnorodnym repertuarze, nie przesadzała w żadnym aspekcie.
Wzbudzała zaufanie solidnym fundamentem. Bez problemu odróżniała akustyczne i bogatsze brzmienie kontrabasu od esencji elektrycznej gitary basowej. Jednak nawet ta nie wpadała w mamrotanie ani nie zlewała się w niedookreśloną pulpę. Uderzenia w struny miały wyraźny atak i wybrzmienie. Koncert na CD „Companion” Patricii Barber zyskał nową energię i wzbudzał świeże emocje. To nagranie ma swój charakterek, ale monobloki Emotivy wiedzą, jak zagrać koncert. Bas pozostał naturalny w swoim wypełnieniu. Nie ulegał pogrubieniu ani dociążeniu, nie mówiąc o spowolnieniu. Bardzo dobry ten bas. A przecież ATC SCM-50 nie ułatwiały zadania. Emotiva należy zresztą do elitarnej grupy niedrogich wzmacniaczy, które potrafią zagrać z wielokrotnie droższymi kolumnami. Doświadczenie pokazuje, że łatwiej znaleźć tanie głośniki, które pokażą zalety drogiej elektroniki niż odwrotnie.

40 45 HIFI 03 2018 001

Podświetlony włącznik standby.

 


W nagraniach metalowych podwójna stopa perkusji waliła jak oszalała, zachowując punktualność i czytelność. Starszy rock też potrafił poruszyć zasiedziałe przed komputerem stawy. Nie jest to może mój ulubiony rodzaj muzyki, ale muszę przyznać, że przesłuchiwałem nagrania do końca.
Zmiana nastroju na utwory Haydna w wykonaniu The English Concert („Koncert na obój i orkiestrę C-dur”, „Koncert na trąbkę i orkiestrę Es-dur” oraz „Koncert na klawesyn i orkiestrę D-dur”) pokazała, że Emotiva wie także, jak grać klasykę. Monobloki zrobiły to bardzo dynamicznie, a jednocześnie z wyczuciem, bez pompowania dźwięku, za to z jego odczuwalną energetycznością. Instrumenty dawne zabrzmiały prawie jak nowe. I traktuję to jako komplement dla monobloków, które mają zagospodarować 1000 W i wykazać się w niezbyt pasującym do ich wyglądu repertuarze.

40 45 HIFI 03 2018 001

Monobloki na bogato – tylne ścianki.

 


Z pewnością interesuje Was porównanie pracy w klasach AB i A. Oko nie wykazało żadnych zmian. Ręka potwierdziła znaczny wzrost temperatury obudów w drugim trybie. Z kolei najważniejsze ucho bez wątpliwości sugerowało wybór mniejszej sprawności. Rekompensatą za „wyparowane” w postaci ciepła waty była poprawa walorów akustycznych i plastyczności brzmienia. Emotiva przestawiała się ze stalowych szyn kontroli na równie szybki, a jednak bardziej finezyjny tor samochodowy. W klasie A zaczyna się prawdziwa zabawa w kreowanie klimatu, budowanie emocji i zwrot ku naturalnej, przyjaznej barwie. To tutaj średnica jest wspaniale wypełniona i bezpośrednia, a wysokie tony – otoczone pogłosem i dźwięczne.

40 45 HIFI 03 2018 001

Wejścia sygnałowe XLR i RCA.

 


Pieśni Hectora Berlioza „Les Nuits d’eté” w wykonaniu Regine Crespin z L’Orchestre de la Suisse Romande, pod dyrekcją Ernesta Ansermeta, polecam zdecydowanie odsłuchać z mniejszą mocą. Emotiva zapewniła bardzo dobry wgląd w idealny stan krtani śpiewaczki. Lubię te nieskompresowane nagrania, gdyż pokazują, jak potężnie może zabrzmieć kształcony głos. Powietrze w pokoju niemal gotowało się wokół słuchacza.

40 45 HIFI 03 2018 001

Każdy monoblok ma dwa zaciski
„plus”… i dwa zaciski „minus”.

 

To zresztą była chyba najtrudniejsza próba, jaką zaaplikowałem monoblokom XPS-1 Gen2, gdyż tylko w niej dopisałem na marginesie brak tej ostatniej szczypty high-endowej mikrodynamiki, bliskości i gładkości. Poza tym było wszystko. ATC chwytają to w lot i nie okłamują ucha.

40 45 HIFI 03 2018 001

Każdy monoblok ma dwa zaciski
„plus”… i dwa zaciski „minus”.

 


W redakcji żartowaliśmy, że montując w gramofonie wkładkę mono, będę mógł sprawdzić, czy Emotiva dba o powtarzalność. I choć tego zalecenia precyzyjnie nie wykonałem, to jakość stereofonii kreowanej przez monobloki wskazuje, że jednak dba. Wzmacniacz potrafi wykreować sugestywną, wielowymiarową scenę, na której panują spokój i porządek. Dyscyplina sprzyja długiemu i niemęczącemu słuchaniu.

40 45 HIFI 03 2018 001

Przełączniki diod oraz wyzwalacze.

 

Warstwy nagrań lub naturalne rozmieszczenie muzyków w orkiestrze zostają bez problemu odwzorowane. Dźwięki wybrzmiewają swobodnie; nie skupiają się płochliwie pod szafką ze sprzętem.
Z kolei nagrań monofonicznych słuchałem, wykorzystując dwa kanały i zgodnie z przewidywaniami scena była wąziutka, ale można się było doszukać akustycznie wykreowanej głębi. Z satysfakcją stwierdziłem zgodność brzmienia z dbałością o projekt i jego wykonanie.

40 45 HIFI 03 2018 001

Wskaźnik napięcia zasilania,
gniazdo zasilania oraz włącznik
główny.

 


Konkluzja
Emotiva wycenia bardzo dobry dźwięk w klasie A na 197 zł/kg. Jadałem droższe sery, ale na pewno rozsądniejszym wydatkiem byłby zakup monobloków XPA-1 Gen2. Nie napotkałem lepszej relacji jakości brzmienia, rozwiązań technicznych i masy do ceny. Szczerze polecam!

 

 

40 45 HIFI 03 2018 001

Trudno uwierzyć w cenę.

 

2018 04 27 11 07 11 40 45 HIFI 03 2018.pdf Adobe Reader

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 




 

 

 

Paweł Gołębiewski
Konsultacja techniczna:
Jarosław Cygan
Źródło: HFM 03/2018


Pobierz ten artykuł jako PDF