fbpx

HFM

artykulylista3

 

Heed Obelisk Si III, Heed PX2

052 057 Hifi 6 2020 001
Obelisk to poprawiona wersja wzmacniacza zintegrowanego ION Systems z połowy lat 80. XX wieku. Z zewnątrz wygląda, jakby przeleżała kilka dekad w pudle na strychu. Czy coś takiego może konkurować z technologią sięgającą gwiazd?

Z gwiazdami nie do końca wyszło, bo w latach 80. wydawało się, że po 2020 będziemy latać na Marsa. Tymczasem jak jest, każdy widzi. Co do wzmacniaczy, to literatura science-fiction nieszczególnie się nimi zajmowała. Może dlatego zabrakło przełomowych wizji, a rozwiązania z lat 80., a nawet 50. ubiegłego stulecia pozostają zaskakująco świeże. „Stary projekt” oznacza nierzadko porządne zasilanie i unikanie głębokich oszczędności, a niewielkie manufaktury, hołdujące tradycji, pozostają krwioobiegiem „prawdziwego” hi-fi.

Chord Huei

046 051 Hifi 6 2020 012
Chord działa w branży hi-fi od 30 lat i przez cały ten czas jego urządzenia przykuwają uwagę oryginalnym wyglądem. Na fali popularności DAC-ów brytyjskiej wytwórni swoją przygodę z nią zaczynam od testu… gramofonowego stopnia korekcyjnego Huei, który wraz z przetwornikiem c/a Qutest należy do serii Qutest.

Emotiva BasX A-100

034 037 Hifi 6 2020 006
Trzydzieści lat temu ortodoksyjny audiofilski wzmacniacz zintegrowany miał tylko dwa pokrętła: potencjometr głośności i wybierak wejścia. Emotiva BasX A-100 nie ma nawet tego.

Pozbawienie Emotivy A-100 funkcjonalnych dodatków nie wynikało z purystycznego podejścia konstruktorów. Źródeł tej decyzji należy szukać w idei eliminowania wszelkich kosztów, które nie wpływają bezpośrednio na dźwięk, za to podnoszą cenę urządzenia. Rezultatem cięć jest niewielki i zaskakująco tani wzmacniacz zintegrowany, a w zasadzie stereofoniczna końcówka mocy z dołożonym minimalistycznym preampem. Jak się okazało, do codziennego użytkowania wystarczy.

Bluesound Powernode 2i

022 025 Hifi 6 2020 006
Świat hi-fi zaludniają obecnie dwie grupy audiofilów. Z jednej strony mamy miłośników techniki analogowej i urządzeń vintage. Z drugiej – użytkowników streamingu, traktujących fizyczne nośniki muzyki na równi z dinozaurami. W odróżnieniu od wielu zantagonizowanych plemion zaludniających Błękitną Planetę, obie grupy melomanów współegzystują w atmosferze wzajemnego szacunku, choć nie zawsze zrozumienia.

Pokojowe współistnienie odbywa się nie bez aktywnego udziału producentów sprzętu grającego, starających się łączyć ogień z wodą. Nie należą bowiem do rzadkości lampowe wzmacniacze z wbudowanymi przetwornikami c/a czy, o zgrozo, gramofony z wyjściem USB. Zaskakujące jest to, że istotny wpływ na integrację obu światów – analogowego i cyfrowego – mają ludzie, którzy przez ostatnie 50 lat kojarzyli się z purystycznym stereo. Mowa o inżynierach z New Acoustic Dimension.

Parasound P 6/A 21+

048 055 Hifi 4 5 2020 0011Na przełomie 2018 i 2019 roku w bogatej ofercie Parasounda pojawiło się sporo nowych pozycji, a kilka znanych wcześniej modeli przeszło face lifting. Najpierw ulepszono stereofoniczne końcówki mocy, które w symbolu zyskały plus: A 21+ i A 23+ oraz pięciokanałową A 52+.

Nowe modele firmy z San Francisco to testowana już na naszych łamach integra HINT 6, przedwzmacniacz z konwerterem c/a P 6, a z niższej półki – preamp korekcyjny Zphono XRM, integra NewClassic 200 i preamp z konwerterem c/a NewClassic 200 Pre. Plus zyskał także słynny przedwzmacniacz gramofonowy Johna Curla JC 3. Dla audiofilów na dorobku przygotowano jego skromniejszą wersję – JC 3 Jr. Na szczycie listy nowości wylądowała zaś świeżutka końcówka mocy JC 5, która przez moment była flagową w ofercie Parasounda, bo monobloki JC 1 z niej zniknęły. Ale właśnie pojawiła się usprawniona wersja sztandarowej konstrukcji Johna Curla. Na stronie amerykańskiej wytwórni są już dostępne jeszcze mocniejsze, jeszcze bardziej wyrafinowane monobloki JC 1+. Mam nadzieję, że i one trafią wkrótce do testu.

Bladelius Tyr III

042 047 Hifi 4 5 2020 0009Mike Bladelius należy do najbardziej znanych konstruktorów w branży hi-fi. Ma udokumentowany dorobek i „szacunek na mieście”. Warto go krótko przedstawić, ale – na szczęście – nie musi to polegać na opowiadaniu o miłości do muzyki, samozaparciu i natchnieniu duchem Wielkiego Decybela. Wystarczy krótkie CV.