fbpx

HFM

artykulylista3

 

Copland CSA 150

038 041 Hifi 0708 2021 009W numerze 11/2020 testowaliśmy wzmacniacz zintegrowany Copland CSA 100, zaraz po jego rynkowej premierze. Hybryda musiała się spodobać klientom, bo na rynek trafia właśnie kolejna – CSA 150.

Wykorzystano w niej te same rozwiązania techniczne, a materiały marketingowe znowu mówią o koncepcji „synectic”. Dla nabywcy to nieistotne, zwłaszcza jeżeli wie, co się kryje pod tym pojęciem. Liczy się to, że obudowa urosła o 2 cm, a urządzenie wygląda „poważniej”. Urosła też moc – ze 100 do 150 watów. I oczywiście cena, choć tutaj czeka nas miła niespodzianka, bo nie o 50 %. Za CSA 100 zapłacimy 16999 zł, za CSA 150 – 21999 zł.
„Synektyka jest metodą twórczego rozwiązywania problemów, która wykorzystuje zdolność i pojemność ludzkiego umysłu do łączenia na pozór niepowiązanych ze sobą elementów, co z kolei motywuje umysł do poszukiwania nowych idei i rozwiązań w wybranym przez nas problemie” – wyjaśnia „Encyklopedia zarządzania”. Twórcą synektyki jest W.J.J. Gordon, który „odkrył na nowo myślenie metaforyczne”. Jakie to ma przełożenie na budowę Coplanda, można jedynie zgadywać.

Yamaha A-S2200

030 037 Hifi 0708 2021 015
Wszyscy naokoło kupują wielokanałowe amplitunery, zachwycają się cyfrowymi procesorami i subwooferami, aż tu nagle Yamaha wyskakuje z klasyczną serią 2000. Sprzęt wygląda, jakby go ktoś przytaszczył ze strychu. Czy Japończycy postradali rozum?

Jak mawiają, to było dawno i nieprawda. Dywagacje okazały się krótkowzroczne, a koncern przewidział przyszłość, którą stał się powrót do klasycznego stereo i moda na retro. Niektórzy nawet twierdzą, że tę ostatnią wykreował i kto wie, czy nie mają racji. Przy okazji drogi sprzęt przestał być fanaberią dla wąskiej grupy fanatyków i obecnie definiuje posiadacza jako osobę z wysokimi wymaganiami, ale i predyspozycjami. Zapewne dlatego wzmacniacze z high-endowej linii Yamahy dobrze się sprzedają.

PS Audio Stellar Strata

034 038 Hifi 06 2021 014Czy to się ortodoksyjnym audiofilom podoba, czy nie, wzmacniacze zintegrowane zawsze cieszyły się dużą popularnością. Nawet wśród tych, którzy w hierarchii potrzeb na pierwszym miejscu stawiają dobre brzmienie, wygodę na drugim, a oszczędność miejsca dopiero na trzecim. To z myślą o nich renomowani producenci wzbogacają katalogi o wyrafinowane konstrukcje. Moda ostatnich lat wylansowała wzmacniacz zintegrowany z wbudowanym przetwornikiem c/a, a całkiem niedawno funkcjonalność poszerzył odtwarzacz strumieniowy.


Paul McGowan – założyciel i dyrektor zarządzający PS Audio – zapowiadał tę premierę już ponad rok temu, na początku pandemii. Nowy model pojawił się w USA latem 2020, a do nas dotarł wiosną 2021, wraz z drugą nowością – monoblokami M1200. Stellar Strata jest pierwszą po długiej przerwie integrą w katalogu firmy z Boulder w stanie Kolorado.


Emotiva BasX PT-100/A2

014 019 Hifi 06 2021 001
Dzielony wzmacniacz Emotivy BasX PT-100/A300 najpierw wywołał u mnie autentyczną radość, że można jeszcze produkować świetne urządzenia w przystępnej cenie, a następnie szok, kiedy się dowiedziałem, że 4150 zł to koszt nie jednego elementu, tylko kompletu.

Stało się jasne, że żaden inny wzmacniacz dzielony nie może konkurować o nagrodę roku w naszym magazynie. Opinia poszła w świat. Szybko została zweryfikowana przez klientów i tak na polskim rynku pojawił się hit – jeden z najbardziej poszukiwanych i pożądanych „sprzętów”.

Naim Supernait 3

038 043 Hifi 05 2021 001
W świecie, w którym wszystko dąży do unifikacji i zatraca indywidualne cechy, Naim jawi się niczym wytwór innej epoki. Jest brytyjski jak agent 007, tweedowa marynarka w kratę czy Elżbieta II. Uroczy w swojej anachroniczności, zachowawczy w formie – ma niepowtarzalny styl, którym od lat zaskarbia sobie dozgonną sympatię wielbicieli.

Wszystko to jednak tylko pozory. Może i urządzenia serii Classic czy XS wyglądają jak zabawki audiofila z lat siedemdziesiątych, które przypadkiem zabłąkały się w XXI wiek, ale kiedy się przyjrzymy  rozwiązaniom konstrukcyjnym, metodom produkcji i parametrom, okaże się, że stoimy na bardzo nowoczesnym gruncie.

Vincent SV-737

026 031 Hifi 05 2021 001
W 1995 roku założyciel Vincenta – Uwe Bartel – wpadł na szalony pomysł, a jego realizacja wywołała skrajne emocje. Sensacja na samym początku daje nowej marce rozpoznawalność, ale czy w audiofilskim światku o to właśnie chodzi?

Vincent istnieje od 26 lat (jest rówieśnikiem „Hi-Fi i Muzyki”). Działalność rozpoczął od rezygnacji z jednego ze swoich największych atutów. Zamiast pozostać w Niemczech, przeniósł produkcję do Chin. Uwe Bartel był pionierem i zdawał sobie sprawę z konsekwencji. Obecnie Chińczycy dysponują technologią, doświadczeniem i wszystkim, co potrzebne, by dotrzymać nawet high-endowych standardów. Wtedy jednak spadek jakości wydawał się nieunikniony. Dlatego Bartel zorganizował własną fabryczkę i wyszkolił personel, przekazując go pod ścisłą kontrolę inżynierów – ktoś musiał patrzeć pracownikom na ręce. Tym samym stworzył model, powielony wkrótce przez liczne grono naśladowców, nie wykluczając początkowych krytyków jego poczynań.