fbpx

HFM

artykulylista3

 

Beyerdynamic DTX 21IE

14-22 ks2012 BeyerdynamicDTX21IEDTX 21IE plasuje się oczko wyżej od DTX 11IE. Głównym elementem wyróżniającym te niewielkie słuchawki na tle konkurencji jest wzornictwo.

Do wyboru mamy trzy wersje kolorystyczne: Berry, Melody oraz Style. Do redakcji trafiła pierwsza z nich – produkt skierowany raczej do kobiet. No, chyba że jakiś mężczyzna marzy o słuchawkach z plastikowymi lub szklanymi koralikami à la Swarovski.


Producent pisze, że dominujący kolor w tym modelu to fiolet. Nie należy się tym jednak sugerować, ponieważ jedynym fioletowym (a raczej śliwkowym) elementem jest obudowa pchełki. W Melody zamiast koralików dostajemy dwa wisiorki w kształcie gitary. Ostatnią dostępną wersją jest Style. To zasadniczo to samo co Berry, tyle że zamiast brązowych koralików są zielone, zaś obudowy pchełek mają srebrny kolor.
Sporą różnicą w stosunku do niższego modelu jest brak charakterystycznego guzika oraz inaczej wykonany element rozdzielający przewody. Tutaj zamknięto go w sztywnej, plastikowej obudowie, dzięki której już nie trzeba się martwić o rozerwanie kabla. Same elementy douszne i wtyczka nie różnią się od tych w DTX 11IE.

Brzmienie
Po dokładnym obejrzeniu tego modelu zastanawiamy się, czy różnica w cenie wynika jedynie z elementów ozdobnych (koralików lub gitary), czy może zastosowano inny rodzaj przetworników, co przełożyłoby się na poprawę brzmienia. Nic takiego. Osoby, które w tym momencie spodziewały się opisu dźwięku, odsyłam do recenzji modelu DTX 11IE.

Nic dodać, nic ująć.
Kupując DTX 21IE, otrzymamy najdroższe koraliki na świecie. Z prostej arytmetyki wynika, że koszt plastikowych dodatków wynosi 30 zł. A matematyka przecież nie kłamie.

 

14-22 ks2012 BeyerdynamicDTX21IE T

Źródło: Słuchawki - Katalog testów 2013

Pobierz ten artykuł jako PDF

Reklama