HFM

artykulylista3

 

Usher ML-802

056 061 Hifi 10 2023 003Kolumny Ushera opisywaliśmy wielokrotnie, ale zawsze reprezentowały niższą albo średnią półkę cenową. Tymczasem na Dalekim Wschodzie producent jest kojarzony z bardziej zaawansowanymi konstrukcjami. Należą do nich dwa modele ML, o których firma z ujmującą skromnością pisze: „szczytowe osiągnięcie w dziedzinie audio, pozycjonujące Ushera jako lidera i innowatora w branży high-end”.


Działająca od 50 lat tajwańska wytwórnia specjalizuje się w produkcji zestawów głośnikowych. Ponadto opracowała autorski system pomiarowy, którym posługują się również inni producenci. Kieruje się inżynierskim podejściem – bez magii, natchnionych wizji ani opowieści dziwnej treści o miłości do muzyki i młodzieńczych pasjach założycieli. Dysponuje nowoczesnymi maszynami, obsługiwanymi przez wykwalifikowanych techników. Prowadzi badania (dla siebie), szkolenia (dla innych) i produkuje własne przetworniki (dla siebie i dla innych). Nie oszczędza na materiałach i wykonaniu, co widać na przykładzie opisywanych dzisiaj ML-802.
To większe z dwóch podłogówek w serii ML. Obie są trójdrożne, wielkie i ciężkie, a przy tym przyjazne wzmacniaczom. ML-801 mają blisko 120 cm wysokości i kosztują około 60 kzł. Zbudowano je w oparciu o trzy przetworniki. ML-802 wyposażono w dodatkowy woofer. Są o 10 cm wyższe i o 15 kzł droższe.

Reklama


Budowa
Obudowy sklejono z grubych płyt MDF-u. Boczne ścianki nie są równoległe, dzięki czemu maleje ryzyko powstawania fal stojących. Ze względu na swoją masę konstrukcja jest sztywna i odporna na rezonanse, ale dla pewności wewnątrz dodano jeszcze wzmocnienia.
Szeroki front mieści dwa 20-cm woofery, zamocowane w wyfrezowanych wgłębieniach i przykryte osobnymi maskownicami utrzymywanymi na magnesach. Membrany z papieru i włókien węglowych zawieszono na miękkich resorach, które umożliwiają pracę z dużym wychyleniem. Sekcję niskotonową wysunięto przed średnio-wysokotonową, co ma zapewnić czasowe wyrównanie wszystkich przetworników.

 

050 053 HFM 02 2024 001

 

Podwójne gniazda w plastikowej
osłonie.

   


Wysokie tony odtwarza 32-mm kopułka z magnezu. Wybrano go ze względu na sztywność, znikomą masę oraz bardzo dobre przewodnictwo cieplne. Usher deklaruje, że pasmo przenoszenia tweetera sięga 38 kHz. W 12,5-cm średniotonowcu zastosowano membranę ze stopu magnezu i litu. Materiał ten ma gęstość niższą od samego magnezu, ale taką samą wytrzymałość na rozciąganie. Producent podkreśla, że uzyskanie z niego żądanego kształtu okazało się trudne, ale kiedy już się to udało, można było wyprodukować głośnik cechujący się niskimi zniekształceniami. Przed uszkodzeniem mechanicznym chroni go metalowa siatka. Jako że dodatkowo odpowiada za rozpraszanie dźwięku, została zamocowana na stałe. Jej wklęsły kształt dostosowano do membrany, dzięki czemu na całej powierzchni odległość między nimi pozostaje zbliżona.
Trójdrożny układ powstał na bazie przetworników produkcji Ushera. Zwrotnica dzieli pasmo przy 380 Hz i 2,1 kHz. Deklarowana przez producenta skuteczność wynosi 90 dB, a impedancja nominalna to 4 omy. Kolumny nie powinny sprawiać wzmacniaczom problemu. Z drugiej strony – mogą pracować z naprawdę mocnymi piecami.

Reklama


Efektywność niskich tonów poprawia bas-refleks, którego wylot w formie płaskiej szczeliny umieszczono nisko nad podłogą. Skrzynie opierają się na grubych szynach z litego metalu, ważących tyle, co młot kowalski. Szeroki rozstaw punktów podparcia sprawia, że stoją bardzo stabilnie. To dobrze, bo każda waży blisko 60 kg. Duże regulowane stożki umożliwiają dokładne wypoziomowanie. Do kompletu dołączono ciężkie (w ML-802 wszystko jest ciężkie) podkładki. Podbito je filcem, dzięki czemu kolumny da się bardzo łatwo przesuwać po podłodze, żeby znaleźć im optymalne miejsce w pokoju. Nóżki oraz podstawy są tak masywne i wygodne w użytkowaniu, że można sobie darować kamienne płyty i podobne ulepszenia. Stawiamy bezpośrednio na parkiecie, bez obaw o jego stan.

 

050 053 HFM 02 2024 001

 

Każda z tych szyn to kilogramy metalu.

   


Solidne podwójne terminale przyjmują banany, widełki i gołe przewody. Po zdjęciu zworek można zastosować bi-wiring lub bi-amping.
ML-802 są dostępne w dwóch wariantach wykończenia naturalnymi fornirami: orzechowym albo hebanowym (makassar), przy czym front zawsze pozostaje czarny. Do wyboru przewidziano także dwie opcje lakierowania: matową albo błyszczącą, przy czym ta druga jest wyraźnie droższa. Wierzch to płyta z odpornego na zarysowania szkła.
Optycznie kolumny wydają się zwaliste, ale wyglądają luksusowo – czołgową solidność połączono z dbałością o szczegóły. Przy tej cenie wprawdzie wielkiej łaski nie doświadczamy, ale na tle konkurencji w okolicach 70-100 kzł jakość plasuje się powyżej średniej.

Reklama


Konfiguracja systemu
Ushery napędzał McIntosh MA12000, na przemian z kombinacją Air Tighta ATC-5/ATM-2 Plus i 8-watową integrą Sisoundu. Sygnał płynął przewodami Hijiri (HCI/HCS). Jako sieciówki pracowały Hijiri Nagomi, a prąd filtrował Ansae Power Tower. W roli źródła wystąpił japoński top loader C.E.C. CD5. Elektronika stała na polskim meblu Base 6.

 

050 053 HFM 02 2024 001

 

Wysoki połysk.

   


Wrażenia odsłuchowe
Bas ML-802 jest ogromny. W mocnym graniu fundament jest tak stabilny, że tylko huragan przewróciłby posadowioną na nim budowlę. Dźwięk robi się dzięki temu ciężki i masywny, co dobrze pasuje do takiej muzyki.
W średnicy działo się dużo i rozebranie uchem faktury gitarowych partii nie wymagało wysiłku. Powaga towarzyszyła nagraniom i w kulminacjach, i w lżejszych fragmentach. Gitary i głos wokalisty, pewnie oparte w dolnych rejestrach, zostały powiększone. Uderzenia stopy i bębnów miarowo poruszały powietrzem, tworząc rytmiczno-metryczny szkielet piosenek, a muzykę przenikały energia i koncertowa atmosfera.
Łagodna góra pasma również korzystała z oparcia, tym razem na przełomie ze średnicą, czyli tam, gdzie inne głośniki wykazują niekiedy tendencję do osuszania przekazu. W Usherach pozostawał on nasycony i mięsisty. Mimo koncentracji na bliskich planach rysunek dalszych pozostawał wyraźny, choć akurat w tym aspekcie ML-802 się nie narzucają. W pewnym sensie stawiają na łagodność i spokój, przy czym ów spokój bierze się z potęgi brzmienia i ściany dźwięku, którą budują niejako od niechcenia. I w sumie nie powinno to dziwić, kiedy się patrzy na ich gabaryty.

 

050 053 HFM 02 2024 001

 

Profilowany front.

   


O zdolności wytwarzania wysokich ciśnień akustycznych nie ma co mówić – jest dokładnie taka, jakiej można się spodziewać. Co do kontrastów, można lepiej, ale warto to sprawdzić w naprawdę dużym pomieszczeniu, nawet o powierzchni ponad 50 m², a takim nie dysponowałem. Skala różnic pomiędzy cichymi a głośnymi dźwiękami powinna się zwiększyć, a proporcje między dołem i górą przesunąć w kierunku tej drugiej. Zdumiewające jest natomiast to, że ML-802 nieźle się odnalazły w pokoju mniejszym niż 30 m².

Reklama


W lżejszym repertuarze, jak pop, rock czy starsze realizacje brzmienie przypomina wzmacniacze Air Tighta. To duży komplement. Spokojna, płynna narracja z odrobiną ciepła w średnicy łączy się z wyjątkowo mocnym i energicznym rytmem. Miły dla ucha, łagodny dźwięk cały czas pulsuje, a perkusja i gitara basowa masują żołądek. Stopa nie stara się zdominować prezentacji, ale i bez tego jest spektakularna; wręcz odczuwamy uderzenia fal w bębenki w uszach.
Sprężysty bas imponuje natychmiastowym i mocnym atakiem. Nie jest twardy, jak na przykład w B&W. Raczej zachowuje miękkość, przywodzącą na myśl elastyczną gumę. Pomimo masy nie stara się dominować. Można mówić o jego zaakcentowaniu czy nawet lekkim dopalaczu, ale nie o przykryciu reszty pasma. Niskie tony płynnie przechodzą w średnicę – mięsistą i lekko ocieploną. Instrumenty rosną i korzystają z oparcia w dole. Struny gitary akustycznej wibrują szerzej, niż przywykliśmy. Saksofon czy trąbka nie tracą blasku, choć pozostajemy pod wrażeniem ich okrągłej, jędrnej głębi.

 

050 053 HFM 02 2024 001

 

Duża kopułka to atut Ushera.

   


Góra okazuje się charakterystyczna dla dużych kopułek – całkowicie znika efekt metaliczności i osuszenia w jej dolnym zakresie. Zapewnia to poczucie płynnego zespolenia ze średnicą; nie jest to osobny zakres, lecz kontynuacja. Dlatego świetnie rozróżniamy talerze, w których wibracja metalu wysuwa się przed syczenie i brzęczenie. W ogóle Ushery nie serwują szpilek ani drażniących sybilantów, za to prawidłowo różnicują barwy. Chętnie zobaczyłbym tę kopułkę w konstrukcjach konkurencji. Zespolenie pasma i brak rozjaśnienia ani trochę nie pogarszają czytelności. Kolumny mogą grać mniej dobitnie od niektórych rywali, ale to w niczym nie przeszkadza. Góra jest znakomita i wolna od przykrych dodatków, a przy tym jest jej całkiem sporo. Nie występuje efekt koca ani filtrowania alikwotów. Dźwięk zachowuje otwarcie i blask.
Jeżeli chodzi o prezentację przestrzeni, to kolumny nie budują spektakularnej głębi. Koncentrują się raczej na pierwszych planach, co podkreśla energetyczny, rytmiczny przekaz.
Symfonika brzmi filmowo, niczym dobry soundtrack. Może to nie jest fotografia z sali koncertowej ani wrażenia z wizyty w filharmonii, ale wydaje się, że wielu słuchaczom taka prezentacja bardzo się spodoba. Ma bowiem rozmach i bardzo mocne oparcie w kontrabasach oraz mięsistych smyczkach. W tutti i kulminacjach czujemy wręcz podmuch potężnego aparatu wykonawczego. Kotły i bęben wielki brzmią spektakularne – jak łupnie, to jakbyśmy siedzieli metr obok, a jeśli będzie bardzo głośno, to może zatkać uszy. Że tak się nie dzieje na żywo? Pokażcie mi osobę, której się nie spodoba ten oddech olbrzyma, zwłaszcza że proporcje pozostają wyrównane, a dźwięk odbieramy jako naturalny. Owszem, powiększony, ale z jak najbardziej prawidłową barwą. Przy okazji w symfonice znów daje o sobie znać jakość wysokich tonów. Wyraźnie słychać, że wibrafon zrobiono z drewna, flet nie piszczy, choć szybuje w górę, a skrzypce to również głębia barwy, a nie płaskie szorowanie smyczka po strunach. Wiadomo, duża kopułka.

 

050 053 HFM 02 2024 001

 

Tej siatki nie zdejmujemy.

   


Konkluzja
Usherami zrobicie wrażenie na znajomych, a i sami doświadczycie radości ze słuchania. Oferują dokładnie to, czego oczekujemy, patrząc na zdjęcia. Duży dźwięk w ich wykonaniu ma także zalety, których się nie spodziewacie, zwłaszcza w muzyce klasycznej.

 

 

 

050 053 HFM 02 2024 001

 

Papier i włókno węglowe.

   

 

 

Reklama

 

unitra csh 801

 

Maciej Stryjecki
Źródło: HFiM 02/2024