fbpx

HFM

artykulylista3

 

Harman/Kardon Citation One, 100, 300, 500

020 023 Hifi 4 5 2020 0006Na wystawie Audio Video Show 2019 koncern Harman International zaprezentował najnowsze głośniki bezprzewodowe z serii Citation.
W wielu relacjach, pewnie trochę na wyrost, określano je mianem rewolucyjnych, ale faktycznie różnią się od większości tego typu konstrukcji.

W skład serii Citation wchodzi cała gama urządzeń, które mogą pracować samodzielnie, w zestawach stereofonicznych, a nawet kinie domowym. Różnią się rozmiarami oraz przeznaczeniem. Znajdziemy wśród nich zarówno urządzonka wielkości słoika po ogórkach, jak i konstrukcje podłogowe. Łączy je jedno: wszystkie muszą być zasilane z gniazdka w ścianie. Odpada więc nagłaśnianie nimi imprez plenerowych, chyba że razem z zestawem głośników zabierzecie na wycieczkę agregat prądotwórczy.


W lutowym wydaniu „Hi-Fi i Muzyki” ukazał się test największych modeli z serii Citation – podłogówek Tower, pracujących w stereo. Dziś przyszła kolej na cztery mniejsze konstrukcje, które mogą grać samodzielnie lub pełnić rolę głośników strefowych.
Wszystkie modele z serii Citation łączy znakomite wzornictwo i wykonanie. Czy będą to najmniejsze Surroundy, czy liczące sobie metr z hakiem Tower, nie będzie się do czego przyczepić. Nie ma tu taniego plastiku, migających kolorowych diodek ani dających po oczach napisów. Charakter linii jest powściągliwie skandynawski, więc w europejskich wnętrzach powinna się przyjąć bez zastrzeżeń.
Wszystkie głośniki Citation są dostępne w dwóch kolorach: szarym i czarnym. Obłe pionowe powierzchnie obciągnięto specjalną tkaniną duńskiej firmy Kvadrat, obojętną akustycznie oraz odporną na zabrudzenia i działanie ognia. Nic natomiast nie wiadomo na temat jej kotoodporności, ale systematyczne obcinanie pazurów naszym pupilom powinno uchronić materiał od uszkodzeń. Duńczycy są wysokiej klasy specjalistami od tkanin, także tych używanych do produkcji paneli akustycznych. Można więc założyć, że wybrano ich z rozmysłem.
Kolejną wspólną cechą wszystkich głośników Citation jest wyłącznie bezprzewodowa komunikacja ze źródłami dźwięku. Jedyne gniazdka służą do podłączenia przewodów zasilających. Nie ma nawet USB, nie mówiąc już o gniazdach analogowych. Z tego względu naturalnym źródłem sygnału będą dla nich smartfony i tablety, czyli najpopularniejsze obecnie biblioteki z muzyką „młodych i dynamicznych”. Podstarzali hipsterzy, obnoszący się ze swoją miłością do kaset i winylu, nie mają tu czego szukać.
Sposób obsługi modeli Citation idealnie się wpisuje w aktualnie obowiązującą modę w elektronice użytkowej. Wszystko ma być „fit”, „smart” i sterowane przez aplikację. Z konfiguracją natomiast powinny się uporać osoby, które niekoniecznie wymienią dętkę w rowerze, za to swobodnie poruszają się po wszelkich wirtualnych mediach.

020 023 Hifi 4 5 2020 0001

W modelach One i 100 tylko
podstawowe przyciski sterujące.
 
 

 

Budowa
One
Najmniejszym modelem w testowanej gromadce jest One. Malutkie, choć dość ciężkie urządzenie wyposażono w pojedynczy przetwornik niskotonowy o średnicy 89 mm, wspomagany owalną membraną bierną, umieszczoną z tyłu. Wysokie tony przetwarza 20-mm kopułka. Wewnątrz pracuje wzmacniacz o mocy 40 watów. Citation One i jego więksi bracia sprawiają wrażenie nierozbieralnych, więc trudno sprawdzić, co kryje się pod ciemną tkaniną. Muszę więc wierzyć producentowi na słowo.
W każdym razie, w 20-metrowym pomieszczeniu mały głośnik potrafił zagrać zaskakująco głośno.
Na górnej powierzchni znajdziemy kilka symboli graficznych, pod którymi ukryto przyciski dotykowe, służące do regulacji głośności, wyłączania mikrofonu oraz aktywacji trybu Bluetooth. Wszystkie modele w serii domyślnie nawiązują łączność Wi-Fi, więc pogorszenie jakości transmisji i przejście na Bluetooth wymaga od użytkownika świadomego potwierdzenia jego zamiarów. Z przodu, tuż pod górną krawędzią, znalazły się cztery malutkie diody, sygnalizujące fazy pracy głośnika.
100
Piętro wyżej od One stoi model 100. Znajdziemy w nim identyczną kopułkę wysokotonową oraz niskotonowiec o średnicy 10,5 cm. Z tyłu, pod tkaniną, pracuje znajoma membrana bierna. Większa obudowa w połączeniu z większym głośnikiem basowym może oznaczać lepsze rozciągnięcie niskich tonów. Faktycznie, choć producent nie podaje pasma przenoszenia, subiektywnie postrzegane brzmienie 100 było potężniejsze od One. Krótka lektura tabeli z danymi technicznymi ujawniła także o 10 W mocniejszy wzmacniacz. Natomiast panel sterujący był identyczny jak w modelu One.

020 023 Hifi 4 5 2020 0001

Tu dobrze widać różnice między modelami. Dla porównania – soundbar ma 115 cm długości.
 
 

 

300
Kolejny model, 300, różni się od poprzedników nie tylko wyglądem. Znajdziemy w nim cztery przetworniki, po dwie kopułki i po parze 9-cm wooferków, wspomaganych dużą membraną bierną. Każdy z głośników jest sterowany osobnym wzmacniaczem o mocy 25 W. Kopułki wysokotonowe rozsunięto na boki, na podobieństwo zeza rozbieżnego. Nie uzyskano dzięki temu typowego efektu stereo, ale w codziennym użytkowaniu taki układ przekłada się na szerszą panoramę dźwiękową wytwarzaną przez głośnik.
Wraz z modelem 300 radykalnie zmieniają się możliwości obsługi. Zamiast prostych piktogramów, na górnej powierzchni znajduje się wąski panel dotykowy, służący do konfiguracji oraz sterowania pracą głośnika. Dzięki niemu można zdefiniować język, uruchomić asystenta głosowego czy obsługę odtwarzacza. Na wąskim pasku szkła znalazło się nawet miejsce na miniaturki okładek odtwarzanych płyt.
500
Ostatni z testowanych modeli – 500 – to już niezły kawał głośnika. Pod tkaninową maskownicą zamontowano dwa 25-mm tweetery oraz dwa głośniki basowe o średnicy 13 cm, wspomagane dużą membraną bierną. Każdy z przetworników jest napędzany osobnym wzmacniaczem o mocy 50 watów. W modelu 500 zastosowano układ głośników identyczny jak w 300, jednak ze względu na pokaźniejsze gabaryty dźwiękowa chmura otaczająca miejsce pracy „pięćsetki” ma zdecydowanie większą szerokość.
Także tutaj na górze znajdziemy prostokątny panel dotykowy, umożliwiający bezpośredni dostęp do większej liczby źródeł muzyki. Poza standardowymi serwisami streamingowymi, Citation 500 umożliwia buszowanie po internetowych rozgłośniach radiowych.

020 023 Hifi 4 5 2020 0001

Modele 300 i 500 wyposażono
w panele dotykowe.
 
 

 

Konfiguracja i obsługa
Wszystkie głośniki Citation są kierowane do ludzi, którzy na co dzień posługują się smartfonami oraz mają jako takie pojecie o łączności bezprzewodowej. Czyli do większości mieszkańców planety Ziemia. Bez względu na to, z którym modelem będziemy mieli do czynienia, konfiguracja i obsługa pozostają niemal identyczne.
Nie wiem, jak to wygląda dla użytkowników Apple’a, ale posiadacz telefonu lub tabletu z Androidem najpierw musi zainstalować aplikację Google Home.
Po wybraniu języka (polskiego na razie brak) aplikacja prowadzi użytkownika za rękę.
Integralnym etapem przygotowania do pracy jest aktywacja asystenta głosowego. Poza komendami dotyczącymi np. regulacji głośności czy zmiany utworu, w modelu 500 możliwy będzie wybór internetowej stacji radiowej. Wirtualny asystent najpierw rozpoznaje nasz głos, a później, niczym wierny pies, słucha tylko swego pana. Nie będzie więc problemów z wydawaniem komend w czasie wizyty grupy znajomych. Nie ma jednak obowiązku wdawania się w dyskusje z wirtualnym interlokutorem i ten etap instalacji można pominąć. Wyznawcy teorii na temat podsłuchujących nas urządzeń mogą też wyłączyć mikrofony służące do komunikacji z głośnikami.

020 023 Hifi 4 5 2020 0001

O trybie pracy informują
dyskretne diody na górze obudowy.
 
 

 

Aplikacja Google’a umożliwia bezpośredni dostęp z poziomu głośnika do serwisu Spotify, YouTube oraz Google Play. Pozostałe, np. Tidal czy internetowe radia, trzeba uruchamiać na urządzeniu źródłowym. W każdym z testowanych modeli zamontowano Chromecast. Google’owa przystawka automatycznie łączy się z Wi-Fi i pozwala przesyłać dźwięk z każdego przenośnego urządzenia. W trakcie testów głośniki błyskawicznie nawiązywały połączenie z telefonem i ani razu nie zaliczyły zgonu.
Dodatkową funkcją jest możliwość łączenia głośników w grupy. Każdemu z nich można przypisać dowolne miejsce stacjonowania (np. łazienka lub gabine); nic też nie stoi na przeszkodzie, by nadać im własne nazwy. Uprzedzając pytania: nie zrobimy z dwóch monofonicznych Citation One systemu stereo. Możliwe jest natomiast ustawienie jednego w pokoju, drugiego w kuchni i słuchanie ciekawej audycji bez utraty informacji w czasie sprzątania czy innej krzątaniny. W dodatku głośność każdego z nich można indywidualnie regulować za pośrednictwem aplikacji.

020 023 Hifi 4 5 2020 0001

Wbrew pozorom, głośnik Citation
na kuchennym blacie nie świadczy
o lekkomyślności użytkownika.
 
 

 

Brzmienie
Celowo nie nazwałem tej części „wrażeniami odsłuchowymi”, ponieważ siedzenie i słuchanie w skupieniu głośników Citation nie ma większego sensu. Pomijając fakt, że są to urządzenia monofoniczne, w ich przypadku liczą się ogólne wrażenia, a nie audiofilskie dzielenie włosa na czworo.
Muzyka płynąca z Citation ma dostarczać relaksu i przyjemności, a nie wywoływać frustrację nie dość czytelnym przełomem średnicy i wysokich tonów. Dlatego podstawą brzmienia jest mocny, zaokrąglony bas, nadający rytm każdemu, nawet rozwlekłemu nagraniu. Jego jakość i ilość rośnie wraz z wielkością obudowy i w modelu 500 osiąga już imponujące rozmiary. Jak na gabaryty samego urządzenia, rzecz jasna.
Wyżej też jest nie najgorzej. Słowa śpiewane przez wykonawców pozostawały czytelne i nawet przy głośnym odtwarzaniu nie wkradały się tu zniekształcenia. No właśnie, w przeciwieństwie do licznych głośników Bluetooth brzmienie Citation nie jest tanie. Owszem, wyższe modele kosztują niemało, ale też dają gwarancję dobrze wydanych pieniędzy. W przypadku mniejszych, dźwięk deklasuje większość przenośnej konkurencji z przetwornikami wielkości zakrętki po małym majonezie. Nawet najmniejszy w stawce One grał porządnie, a nie jedynie hałasował, co dla wielu użytkowników przenośnych głośników BT może być sporym zaskoczeniem.

020 023 Hifi 4 5 2020 0001

Rodzina Citation w całej okazałości.
 
 

 

Konkluzja
Seria Citation Harmana to nowoczesny, dobrze brzmiący sprzęt za uczciwe pieniądze. A że jego brzmienie nie mieści się w audiofilski kategoriach? Na to jeszcze przyjdzie czas. Jak mawiał Lao-tzu, chiński filozof i twórca taoizmu, nawet najdalsza podróż zaczyna się od pierwszego kroku.

2020 05 24 12 16 30 020 023 Hifi 4 5 2020.pdf Adobe Reader
Mariusz Zwoliński
Źródło: HFM 04-05/2020