fbpx

HFM

artykulylista3

 

Harbeth Super HL5 plus 40th Anniversary

044 051 HIFI 04 2018 001
W ubiegłym roku audiofilski świat obiegła wieść o specjalnej edycji kolumn Harbetha. Okazją do ich opracowania była 40. rocznica działalności brytyjskiej firmy. Do najważniejszych w ofercie zalicza się bez wątpienia model Super HL5, który właśnie doczekał się urodzinowej edycji.

Historia Harbetha jest wśród audiofilów znana, więc przypomnę tylko jej najważniejsze momenty. Czterdzieści jeden lat temu firmę założył Dudley Harwood, inżynier BBC Research Department. Nazwa powstała z połączenia pierwszych liter jego nazwiska i ostatnich imienia żony – Elisabeth. Pracując w BBC nad materiałami na membrany, Harwood zauważył pozytywne dla odtworzenia dźwięku właściwości polimeru o nazwie polipropylen. Opatentowana membrana z polipropylenu zyskała przychylność słuchaczy, dzięki czemu pierwsza konstrukcja Harwooda – HL Monitor Mk1 z 1977 roku – sprzedawała się, jak na debiutującą firmę, nadzwyczaj dobrze.




Jej kolejne wcielenia – HL Monitor Mk2 i Mk3 – zdobyły uznanie nawet w dalekiej Japonii. Wykonane według założeń BBC, ale z nowym głośnikiem średnio-niskotonowym zestawy okazały się dla słuchaczy lepsze od produkowanych przez Rogersa czy KEF-a, także wykorzystujących projekty BBC.
Przełom nastąpił w 1985 roku, kiedy Harwood znalazł jeszcze lepszy materiał na membrany. Choć trudniej go było formować, reprodukował muzykę wyjątkowo naturalnie i bez podbarwień. Tak powstał HL Monitor Mk4, a pierwsze prezentacje przyniosły lawinę zamówień.

044 051 HIFI 04 2018 002

 Zgrany tercet.

 

W tym czasie Harwooda odwiedził o połowę od niego młodszy Alan Shaw, zafascynowany techniką hi-fi stażysta w jednym z lokalnych studiów BBC Radio. Shawa zaciekawiło naturalne brzmienie monitorów BBC. W studiu mógł porównać głos spikera mówiącego na żywo z tym dochodzącym z głośników w reżyserce. Wkrótce Alan Shaw przyłączył się do zespołu Harbetha. A kiedy dwa lata później Harwood zdecydował się przejść na emeryturę, odkupił od niego Harbeth Loudspeakers Ltd.
Dziełem Alana Shawa są kolejne modele firmy oparte na projektach BBC (chociaż nie takie same) oraz ich nowe wcielenia.

044 051 HIFI 04 2018 002

 Firmowy głośnik
nisko-średniotonowy z membraną
z Radialu 2.

 

Przez trzydzieści lat Harbeth zdobył wielu fanów. Przełomowym momentem w karierze nowego właściciela było pozyskanie państwowego grantu na badania nad nowym materiałem na membrany. Tak na początku lat 90. XX wieku powstał Radial (Research And Development In Advanced Loudspeakers), opatentowany i wykorzystywany wyłącznie przez Harbetha do produkcji membran nisko-średniotonowych bądź średniotonowych. Radial był lekki, sztywny i dość łatwo można go było formować.

044 051 HIFI 04 2018 002

 Aluminiowy przetwornik wysokotonowy

 

Po około dziesięciu latach w modelu Super HL5 plus zastosowano po raz pierwszy Radial 2, opracowany w wyniku zmiany proporcji i składników oryginalnego Radialu. Według Alana Shawa brzmienie kolumn zależy od materiałów, z jakich wykonano przetworniki. Łatwo zweryfikować tę tezę, porównując Harbethy z innymi kolumnami.
W roku 2017 Alan Shaw po raz pierwszy przyleciał na Audio Video Show. Skorzystałem z możliwości rozmowy i zapytałem, który model poleciłby mi do pokoju o powierzchni około 28 m². Słuchaliśmy właśnie Monitora 40.2 w wersji jubileuszowej, który wyjątkowo przypadł mi do gustu. Spodziewałem się, że właśnie on zostanie wskazany, ale czekała mnie niespodzianka. „W takim pokoju Monitory 40.2 zagrają na 60 procent możliwości. Lepiej byłoby sprawdzić Super HL5 plus, oczywiście jubileuszowe” – powiedział Alan spokojnym głosem. „To ma sens” – pomyślałem, bo przekonałem się już, że nie warto kupować zbyt dużych kolumn.

044 051 HIFI 04 2018 002

Aluminiowy przetwornik wysokotonowy

 

Zapytany, jakie podstawki poleca, Shaw odpowiedział enigmatycznie: „Spróbowałbym jednych, drugich, a zapewne wybrałbym trzecie”.
Kiedy spytałem, czy Super HL5 plus dobrze zagrają z moim wzmacniaczem, stwierdził: „Moje kolumny zagrają dobrze z każdym dobrym wzmacniaczem. Nie projektuję ich pod kątem konkretnych modeli, ale tak, by odtwarzały naturalne brzmienie ludzkiego głosu”.

044 051 HIFI 04 2018 002

 Tytanowy supertweeter
z neodymowym magnesem.

 

To założenie również przemówiło mi do wyobraźni. Nasz organ słuchu powstał z myślą o komunikowaniu się głosem, zanim ktokolwiek na Ziemi zagrał na jakimkolwiek instrumencie. Pewien utytułowany producent płyt audiofilskich powiedział mi kiedyś, że 90 procent pasma muzycznego to średnie częstotliwości. Zapewne nie miał na myśli hip-hopu, ale tego akurat nie słucham.

044 051 HIFI 04 2018 002

 Tytanowy supertweeter
z neodymowym magnesem.

 


Budowa
Alan Shaw używa oprogramowania CAD i to jest jego pierwszy krok do projektów i zmian. Dopiero później, w odsłuchach, weryfikuje prototyp. Można znaleźć w sieci filmik, na którym do testu wykorzystuje nagrania Diany Krall. Nie jest w tym odosobniony.
Różnice pomiędzy podstawowym Harbethem Super HL5 plus a wersją jubileuszową nie są liczne. Najważniejsza to naturalny fornir orzechowy, użyty tylko w 40th Anniversary Limited Edition (tak samo oklejane są skrzynki jubileuszowego flagowca – Monitor 40.2). Fornir jest wykończony półmatowym lakierem.

044 051 HIFI 04 2018 002

Tytanowy supertweeter
z neodymowym magnesem.

 

Z zewnątrz edycję urodzinową najłatwiej rozpoznać po znaczku przyklejonym do maskownic, przedniej ściance, na której umieszczono stosowną informację, oraz tabliczce z tyłu – znajduje się na niej pełna nazwa modelu i numer seryjny.
Podwójne terminale wymieniono na WBT Nextgen. Solidne zworki wykonano z wysokiej jakości przewodu głośnikowego, takiego samego, jakiego użyto wewnątrz monitorów. Końcówki to posrebrzane widełki. Zmieniły się także kondensatory w zwrotnicy. Teraz są poliestrowe, pochodzą od brytyjskiego dostawcy i noszą oznaczenie „Harbeth Audio Grade”. W filtrze z dopiskiem „Designed by Alan Shaw” naliczyłem dwanaście kondensatorów, siedem cewek i osiem rezystorów.

044 051 HIFI 04 2018 002

 Firmowy głośnik
nisko-średniotonowy z membraną
z Radialu 2.

 

Kopułka wysokotonowa jest taka sama jak w modelach Super HL5 i Super HL5 plus. Ma aluminiową membranę, 25 mm średnicy i pochodzi od Seasa. Co prawda, nie naniesiono na nią oznaczenia producenta, ale napis „Made in Norway” trafnie identyfikuje dostawcę.
Głośnik superwysokotonowy o średnicy 20 mm powstaje na zamówienie Harbetha, ale gdzie dokładnie – nie wiadomo. Tytanową kopułkę zabezpieczono półkolistymi żeberkami, które chronią ją przed uszkodzeniem mechanicznym. Tony niskie i średnie przetwarza firmowy stożek z membraną z Radialu 2. Do układu magnetycznego przyklejono odwrotnie spolaryzowany pierścień, który poprawia skupienie pola magnetycznego w szczelinie cewki. Kosz z twardego tworzywa ma 20 cm, zaś średnica samej membrany wynosi 17 cm.

044 051 HIFI 04 2018 002

 Zaokrąglona krawędź frontu.

 

Cienkie ścianki obudowy z MDF-u tworzą coś w rodzaju pudła rezonansowego, wytłumionego grubą warstwą gąbki, podwójną na plecach monitora. Ścianki przednia i tylna są przykręcane do szkieletu obudowy, co wyróżnia konstrukcje według projektów BBC od reszty świata. Płytkę ze zwrotnicą przymocowano do przekładki z maty bitumicznej, co w pewnym stopniu chroni elementy bierne przed drganiami.

044 051 HIFI 04 2018 002

 Duży otwór bas-refleksu.

 

Duży otwór bas-refleksu znajduje się w dolnej części frontu. Niestety, widać przez niego gąbkę wytłumienia. Drażniło mnie to na tyle, że założyłem maskownice. Alan Shaw zaznacza, że brzmienie jest strojone do takiego właśnie słuchania. Bez osłon dźwięk staje się bardziej przejrzysty.
Tkaninę rozpięto na wąskiej stalowej ramce, którą wciska się w szczelinę wyżłobioną przy krawędzi przedniej ścianki. Rozwiązanie pozwala uniknąć kołków mocujących albo ukrywanych pod fornirem magnesików. Niestety, wyjmowanie ramki ze szczeliny nie jest łatwe. Fani Harbetha używają specjalnie ukształtowanych silnych magnesów i to najlepiej dwóch jednocześnie. Albo pozostawiają grill na miejscu. Jeśli już go zdejmą, to nie zakładają, by cieszyć się widokiem słojów pięknego forniru.

044 051 HIFI 04 2018 002

 Edycja limitowana – warto
się pospieszyć.

 

Konfiguracja
Monitory stanęły na kanadyjskich podstawkach Skylan Sky 4P 18, bez wypełnienia. Z nim prawdopodobnie zagrałyby jeszcze lepiej. Warto wspomnieć, że brytyjska firma Hi-Fi Racks przygotowała drewniane podstawy w takim samym jak kolumny, orzechowym fornirze, ale nie są one dostępne w Polsce. Natomiast przeznaczone do Super HL5 stendy wykonuje Pro Audio Bono i mam nadzieję wkrótce je wypróbować.
Harbethów słuchałem z trzema wzmacniaczami tranzystorowymi: Marantzem PM-10, Denonem PMA-2500 oraz końcówką mocy Parasound A21, która jednak, mimo współpracy z lampowym przedwzmacniaczem Anthem Pre 1, wydawała się mało przyjazna jubileuszowym „Superpiątkom”. Co innego lampowa Cary Audio CAD-300SSE. W tym przypadku zaistniała synergia. Z topowym zestawem Denona kolumny zagrały konturowo, z lekko wyeksponowanymi skrajami pasma.

044 051 HIFI 04 2018 002

 Precyzyjnie wyfrezowane
otwory w ściance z MDF-u.

 

Źródłem sygnału był referencyjny Marantz SA-10, odtwarzający płyty CD, SACD oraz pliki Hi-Res. Kolumny stanęły w odległości niespełna trzech metrów od siebie, skierowane frontami wprost na słuchacza, siedzącego w odległości 3,3 metra od bazy. Musiałem zweryfikować pierwsze wrażenie, które podpowiadało, że brytyjskie monitory zagrają świetnie w każdym ustawieniu. Owszem, zagrają dobrze, ale jeszcze lepiej, kiedy poświęcimy trochę czasu na znalezienie optymalnej lokalizacji.
Ostatecznie odsunąłem je o pół metra od ścian bocznych i ponad metr od stojących za nimi półek z płytami.

044 051 HIFI 04 2018 002

 Trochę gąbki tłumiącej.

 

Wykorzystane w teście podstawki Skylan Sky 4P 18 o wysokości 45 cm mogłyby, moim zdaniem, być o kilka centymetrów niższe, żeby głośnik wysokotonowy znalazł się rzeczywiście na poziomie uszu słuchacza. Sporo jednak zależy od tego, na czym się siedzi. Jestem przekonany, że na każdych stendach Harbethy zagrają inaczej. Redaktor Jacek Kłos pod wcześniejszą wersją SHL5 ustawił na przykład metalowe StandArty, dostrojone „miękko” po jego sugestiach.

044 051 HIFI 04 2018 002

 Obudowa i tylko ona.

 

Według teorii BBC, ich duże monitory powinny stanąć na podstawkach otwartych. Jest to uzasadnione tym, że Harbethy „grają” również obudową, a więc wolnej przestrzeni wokół nich powinno być jak najwięcej, włączając w to miejsce pod spodem. Stendy typu „open frame” proponuje Graham, który także korzysta z projektów BBC. Z kolei miłośnicy Harbethów w Japonii preferują podstawki drewniane. Łatwo je wyszukać w sieci i stwierdzić, że są to po prostu solidnie wykonane… taborety. Tak przynajmniej wyglądają. Jedna z niemieckich firm także proponuje do Harbethów stendy z drewna i nie stosuje metalowych kolców. Stawia je na płycie z łupka.
Wykorzystane w teście przewody to Acrolink A2080 i AudioTruth Diamond (XLR), Monster Sigma Retro Gold (RCA) oraz Monster Sigma Retro Gold i Oehlbach XXL Series 4 (głośnikowe).

044 051 HIFI 04 2018 002

Zwrotnica na dużej płytce
drukowanej.

 

Do odtwarzania plików z laptopa MacBook Pro posłużył program JRiver Media Center. Marantza SA-10 z komputerem łączył Chord USB Silver Plus. Po wstępnym przesłuchaniu różnych konfiguracji, do głównej części odsłuchów wybrałem referencyjny zestaw Marantza. Na deser podłączyłem końcówkę Cary Audio.

044 051 HIFI 04 2018 002

 Od drgań tylnej ścianki izoluje podkładka z maty bitumicznej.

 

Wrażenia odsłuchowe
Nie spotkałem się dotąd z kolumnami o tak przyjaznym brzmieniu. Dowolna płyta zdjęta z półki brzmiała przyjemniej, niż ją zapamiętałem z odsłuchów w innych systemach.
Na pierwszy plan wysuwa się naturalność, którą łatwo ocenić i docenić, jeśli od czasu do czasu bywa się w filharmonii, a w jazzowym klubie czy małej sali koncertowej zajmuje miejsce blisko sceny. Muzyka z Harbethów jest prawdziwa, nasycona prawdziwym powietrzem otaczającym instrumenty, wydmuchiwanym z trąbki czy z saksofonu, wyśpiewanym przez wokalistkę. Pierwsze wrażenie obcowania z żywym przekazem jest tak mocne, że nie chce się dzielić włosa na czworo i dociekać, co odpowiada za ten spektakularny efekt. Zresztą, i tak się tego nie dowiemy. Najważniejsze, że urodzinowe Super HL5 grają tak naturalnie, jakby ich nie było.
Duet saksofonisty Houstona Persona z kontrabasistą Ronem Carterem z płyty „Dialogues” (HighNote) został nagrany przez zmarłego niedawno Rudy’ego Van Geldera w jego studiu w Englewood Cliffs, z zachowaniem naturalnej akustyki pomieszczenia. Harbethy tę przestrzeń odwzorowują z najdrobniejszymi detalami. Dźwięki saksofonu rozchodzą się swobodnie w pomieszczeniu o rozmiarach średniego salonu, co widać na zdjęciach z sesji. Studio nie zostało przesadnie wytłumione; tylko tak, żeby wyeliminować długie pogłosy.

044 051 HIFI 04 2018 002

 Okablowanie wewnętrzne.

 

Słyszę, jak Houston Person przygryza ustnik i wdmuchuje w niego powietrze. Barwa tonu saksofonu i jego postrzępione frazy, odwzorowane przez Harbethy, zachwycą każdego, nie tylko miłośnika jazzu.
Ron Carter mocno szarpie struny kontrabasu. Nie unika najniższych dźwięków i aż dziw, że te swobodnie wydobywają się z monitorów o relatywnie niewielkich rozmiarach. Harbethy trzymają bas w ryzach. Nic się nie wzbudza ani nie dudni.

044 051 HIFI 04 2018 002

 Zawartość monitora.

 

Organy Hammonda, przy których w tym samym studiu zasiadł Joey DeFrancesco, nagrywając w kwartecie album „Plays Sinatra His Way” (HighNote), kontrastują ciepłym i łagodnością z ostrym saksofonem Houstona Persona. Ten gra tu inaczej niż na płycie z Carterem. Bardziej dynamicznie i swingująco. Harbethy czytelnie różnicują niuanse brzmienia. Są dokładne, ale ich precyzja nie dominuje nad muzykalnością.

044 051 HIFI 04 2018 002

 Izolacja akustyczna
tylnej ścianki

 

Sześćdziesiąt lat temu Rudy Van Gelder nagrał jeden z najpiękniejszych albumów Johna Coltrane’a „Soultrane” (Prestige), który został zremasterowany w studiu JVC. Słychać, ile uczuć gigant saksofonu włożył w to nagranie. Jak idealnie zespolił się z triem pianisty Reda Garlanda, który kilka godzin wcześniej, 7 lutego 1958 roku, nagrał tam autorski album. Brytyjskie głośniki grają tak, jakby rozumiały istotę jazzu i przekazują nam to, co najważniejsze – emocje, nawet te głęboko ukryte. Słuchając tego albumu, mam przed sobą geniusza, a jego zachwycające dzieło porusza mnie do głębi.

044 051 HIFI 04 2018 002

 Klasyczne monitory na stendach
– idealne proporcje i elegancja.

 

Przeskakuję w czasie jedenaście lat i sięgam po „In A Silent Way” Milesa Davisa (MFSL, SACD). To początki jazz rocka w futurystycznej wizji czarnoksiężnika i jego niezwykle uzdolnionych uczniów: Hancocka, Corei i Zawinula przy fortepianach i organach, McLaughlina na gitarze, Shortera na saksofonie, Hollanda na basie, Williamsa na perkusji i Teo Macero za konsoletą. Ileż tu się dzieje! Niepokój, napięcie, gnający przed siebie rytm, girlandy akordów, przecinające powietrze jak bicz frazy trąbki i saksofonu.

Czuję się jak hippis, przytupujący nogą, potrząsający głową, kontestujący, protestujący, uniesiony muzyką, która wtedy otwierała głowy i przełamywała bariery. Jeśli Harbeth jest przy okazji wehikułem czasu, przenoszącym do innej epoki, to czego więcej wymagać od sprzętu hi-fi? Davis i jego wizja jazzu tak mnie wciągają, że muszę odłożyć spisywanie wrażeń. Przymykam oczy i odpływam, dziękując Milesowi za muzykę, a Alanowi za głośniki – dzieło sztuki inżynierii akustycznej.

044 051 HIFI 04 2018 002

 Śruby zabezpieczone
nakrętkami, które ślizgają się
po podłodze.

 

Prawdziwą ucztą było słuchanie wokalistek, do czego Harbethy wydają się stworzone w założeniach, a udoskonalane w kolejnych wcieleniach. Diana Krall w różnorodnym repertuarze z „The Very Best Of” (Verve) ujawniła, co się kryje za jej zniewalającym głosem: czyste i ostre powietrze kanadyjskiej wyspy Vancouver, gdzie mieszka, odrobina whisky i łyżeczka miodu, co czyni jej chrypkę najbardziej ujmującą w historii światowej wokalistyki. Usłyszałem jej głos jak żywy, jakby śpiewała dla mnie, w moim salonie. Brzmienie akompaniującej orkiestry smyczkowej jest wzorcowe. Takiej płynności i łagodności oczekują najlepsi dyrygenci i wyrafinowani słuchacze.

044 051 HIFI 04 2018 002

 Podstawki Skylan
o wysokości 45 cm.

 

Z kolei kontrabasista w jej trio nie szczędzi sił, by szarpać najgrubszą strunę, co przekłada się na naprawdę niskie dźwięki. Nie wstrząsną, co prawda, ścianami, ale basu będzie tyle, by go poczuć ciałem i duszą. Gitara brzmi zachwycająco. Gdyby tak dobrze potrafili nagrywać rockowych gitarzystów, chyba stałbym się fanem tego gatunku.
Kantaty Jana Sebastiana Bacha w nagraniu Bach Collegium Japan pod kierunkiem Masaakiego Suzuki (BIS, SACD) to obszerna przestrzeń dla orkiestry i chóru, w którym słychać poszczególne głosy. Partie solistów wybijają się ponad chór i orkiestrę, by szybować prosto do nieba. Takie wrażenie daje przestrzeń tworzona przez jubileuszowe „Superpiątki”.

044 051 HIFI 04 2018 002

 Tuzin wkrętów mocuje
tylną ściankę.

 

Miłośnicy prawdziwego rocka zachwycą się soczystym, pełnym niuansów brzmieniem gitar, tak jak ja delektowałem się riffami Davida Gilmoura z płyty „Rattle That Lock” (Columbia). Jego gitara raz jest ostra, to znów łagodna, a nawet z cicha łkająca. Jest tu sporo niuansów w postaci fortepianowych akordów czy nostalgicznych fraz saksofonu. Partie wokalne Gilmoura, jak i odzywający się z rzadka chórek, mają naturalny pogłos, choć to tylko sugestywne złudzenie, ponieważ wszystkie powstały w studiu.

044 051 HIFI 04 2018 002

 Terminale WBT Nextgen
i solidne zworki.

 

Konkluzja
Nie potrafiłem się pogodzić z myślą, że jubileuszowe „Superpiątki” opuszczą mój salon po teście, więc zamiast zwrotu kolumn dystrybutor otrzymał gotówkę. Z uśmiechem na twarzy słucham, jak pięknie brzmi muzyka z ulubionych płyt. Teraz podoba mi się bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Stałem się fanem i posiadaczem Harbetha! Zarezerwujcie swoją parę jak najszybciej, tym bardziej że to edycja limitowana.

 

 

2018 05 29 20 30 38 044 051 HIFI 04 2018.pdf Adobe Reader

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Janusz Michalski
Źródło: HFM 04/2018


Pobierz ten artykuł jako PDF