fbpx

HFM

artykulylista3

 

Apertura Onira

60 65 Hifi 07 2017 001

Założyciel Apertury – Christian Yvon – od blisko trzech dekad zgłębia tajniki budowy zestawów głośnikowych. Mimo że jego znakiem firmowym jest opatentowany system filtrowania DRIM (Dual Resonant Intermodulation Minimum), to zakres badań obejmuje także wszelkie aspekty związane z właściwościami obudów, od doboru materiałów poczynając, a na dynamice płynów kończąc.


Przed Aperturą Yvon współpracował z Goldmundem. W tamtych czasach powstały słynne modele Dialogue, Apologue i Epilogue.


Testowana dziś Onira pod wieloma względami przypomina recenzowany przez nas wcześniej („HFiM” 3/2017) model Armonia. Można ją potraktować jako rozwinięcie tamtej koncepcji.
Kolumny zwracają na siebie uwagę niestandardowymi rozwiązaniami. Nietypowy jest już kształt obudowy, będący zarazem znakiem rozpoznawczym firmy. Nie jest to jednak fanaberia wzornicza, ale efekt badań z wykorzystaniem zaawansowanego oprogramowania komputerowego i bezkompromisowego podejścia konstruktora. Kolejnym wyróżnikiem Apertury jest sposób ustawienia kolumn. Cały ich ciężar opiera się na stożku, przykręcanym centralnie od spodu. Cztery zewnętrzne kolce odgrywają jedynie rolę stabilizatorów. Choć trudno zanegować sens takiego rozwiązania, to ustawienie i wypoziomowanie kolumny przez jedną osobę wymaga nie lada krzepy i anielskiej cierpliwości. Już samo wyjęcie skrzynki z kartonu nie jest proste, a co dopiero zabawa z poziomnicą. Nie mniej ważna jest kwestia uchronienia kolumny przed wywróceniem i, co za tym idzie, uszkodzeniem przepięknego forniru. Zdecydowanie zalecam asystę drugiej osoby.
Stolarka Oniry jest perfekcyjna. Okleinę położono wyjątkowo starannie i nigdzie nie widać śladów łączenia. Te kolumny to, bez wątpienia, piękne meble. Dodadzą uroku każdemu pomieszczeniu, w którym staną.


 

60 65 Hifi 07 2017 002Bas-refleks skierowany w podłogę.


Budowa
Na pierwszy rzut oka można by stwierdzić, że Onira to taka trochę napompowana Armonia. W obu modelach powtarzają się bowiem pewne elementy konstrukcji, ale, wbrew pozorom, różnice są spore. Decydując się na droższy, nie będziemy mieli poczucia, że dopłacamy tylko za nieco więcej drewna i drugi woofer.
Obudowy wykonano z płyt MDF o grubości 25 mm. To o 4 mm więcej niż w Armonii. Góra i spód także są grubsze – obie płyty mają 47 mm grubości. Wewnątrz zamontowano usztywniające żebrowanie, złożone z sześciu elementów. Do tłumienia wykorzystano specjalnie dobrany materiał akustyczny.
Onira to konstrukcja dwudrożna typu bas-refleks. Za reprodukcję dźwięku odpowiadają trzy przetworniki. Dwa 17-cm nisko-średniotonowe to ten sam model co w Armonii, produkowany przez Seasa. Ma membranę z plecionki kompozytu polipropylenowego i gumowy resor. Warto zwrócić uwagę na ażurowy, a zarazem wytrzymały kosz. Jego wąskie ramiona znacząco ułatwiają przepływ powietrza i zmniejszają ryzyko niekontrolowanych odbić fal promieniowanych do tyłu. Całość dopełnia magnes o słusznej średnicy 11 cm, a z przodu – centralnie umieszczony stożek.


 

60 65 Hifi 07 2017 002Przetwornik nisko-średniotonowy identyczny jak w modelu Armonia. Membrana z plecionki kompozytowej na bazie polipropylenu. Ażurowy kosz kontrastuje z pokaźnym magnesem.

 

Wysokie tony reprodukuje wstęgowy tweeter z aluminiowo-polimerową membraną, ułożoną warstwowo. Jej powierzchnia jest dwukrotnie większa niż w Armonii. Charakteryzuje ją niewielka masa – zaledwie 36 mg. Do napędu wykorzystano magnes neodymowy. Umieszczony obok tweetera filcowy element w kształcie półksiężyca to jedynie zabieg stylistyczny, powtarzany niemal we wszystkich modelach Apertury (wyjątkiem są podstawowa Ariana i monitor Kalya).
Zwrotnicę wykonano w opatentowanej, autorskiej technice DRIM. Filtr w takim układzie ma za zadanie bardzo dokładnie ustalać zakresy częstotliwości optymalne dla każdego z przetworników. W tym przypadku dla tweetera rozpoczyna się on przy 3 kHz. Producent chwali się użytymi komponentami. Mamy cewkę Jantzena oraz polipropylenowe kondensatory, sygnowane przez Jantzena i Mundorfa. Wewnętrzne okablowanie także pochodzi od Jantzena i jest wykonane z posrebrzanej miedzi w dielektryku PTFE.
Tył Oniry wydaje się niewspółmiernie wąski w porównaniu z frontem. Producent nie przewidział opcji bi-wiringu. Zamiast tego zamontował pojedyncze, za to najwyższej jakości terminale WBT, które przyjmą każdy rodzaj końcówek.


 

60 65 Hifi 07 2017 002Przetwornik nisko-średniotonowy identyczny jak w modelu Armonia. Membrana z plecionki kompozytowej na bazie polipropylenu. Ażurowy kosz kontrastuje z pokaźnym magnesem.

 

Konfiguracja
Kolumny Apertura Onira pracowały z duetem Roksana: odtwarzaczem Caspian oraz wzmacniaczem zintegrowanym Blak, połączonymi interkonektem XLR  Verastarr Grand Illusion. Przewody głośnikowe i zasilające to także Verastarry Grand Illusion. Oparcie elektronice zapewniał stolik Stand Art STO.


 

60 65 Hifi 07 2017 002Jedno z sześciu wewnętrznych żeber.

Ustawienie
Warto poświęcić kilka zdań ustawieniu kolumn. Nie pamiętam, kiedy równie dużo czasu dobierałem kąt dogięcia. A ponieważ każda skrzynka waży 42 kg, to nietrudno się domyślić, że kosztowało to sporo wysiłku. Onira to bez wątpienia konstrukcja wyjątkowo wrażliwa na ustawienie. Chcąc odnaleźć optymalną lokalizację, należy się odnieść dokładnie do miejsca odsłuchu. Chodzi przede wszystkim o scenę, której układ zaburzy przesunięcie się słuchacza nawet o pół metra w lewo lub w prawo. Trzeba siedzieć dokładnie w centrum, a dodatkowo rozstawić kolumny możliwie szeroko.


 

60 65 Hifi 07 2017 002Wytłumienie. Czego tam nie ma...

 

Początkowo uległem wrażeniu, że tak duże zestawy powinno się maksymalnie odsunąć od słuchacza. Oddalenie o pięć metrów nie przyniosło jednak pożądanego rezultatu. Zacząłem więc powoli zbliżać się do skrzynek. Co ciekawe, efekt stopniowo zaczął się poprawiać, co dowodzi, że nawet spore kolumny mogą się sprawdzić w relatywnie mniejszym pomieszczeniu. Instrumenty odnalazły swoje miejsce na scenie, a ta, chociaż nie przesadnie głęboka, okazała się trójwymiarowa i stabilna. Najważniejsze jednak, że gdy w końcu znalazłem miejsce dla siebie, kolumny znikły, zostawiając mnie sam na sam z dźwiękiem.


 

60 65 Hifi 07 2017 002Bez maskownicy Onira wygląda znacznie lepiej.

Wrażenia odsłuchowe
W Onirach najbardziej spodobał mi się balans pomiędzy ponadprzeciętną dynamiką i szczegółowością, a spokojem i miękkością. Wrażenie robiła umiejętność rozbierania na czynniki pierwsze nawet gęstych faktur. Dodatkowym plusem łatwości, z jaką Onira rozprawia się z najbardziej upakowanymi partyturami, jest możliwość delektowania się znakomicie oddawanymi barwami instrumentów, niezależnie od ich ilości. Wydaje się, że w tym aspekcie francuskie zestawy nie mają ograniczeń.


 

60 65 Hifi 07 2017 002Obłe ścianki boczne redukują
fale stojące.

Miękkość natomiast przejawia się w subtelności, z jaką przekazują początkową fazę dźwięków. Nie mam tu na myśli jedynie dokładnego odwzorowania artykulacji, co przy tym poziomie cenowym powinno być normą, ale odczucie, że każdy atak można porównać do głaskania kota. Naprawdę nie mam pojęcia, jak Christian Yvon tego dokonał, ale – ku radości melomanów – udało mu się połączyć ogień z wodą. Do tego bawi się z nami, cały czas balansując na krawędzi, jak linoskoczek zawieszony nad przepaścią, w którą nic nie jest w stanie go strącić. To chyba moje pierwsze tak ekstremalne doznanie z odsłuchu kolumn.


 

60 65 Hifi 07 2017 002Duża, ale wyjątkowo lekka
wstęga Founteka.

Kolejnym plusem detaliczności jest nie tylko łatwość wyłuskiwania grup instrumentów z tutti, ale przede wszystkim możliwość identyfikacji głosów w ramach fragmentów, w których słychać tylko jedną grupę. Za przykład mogą posłużyć np. chorały puzonowe, w których zlane w całość akordy ujawniają tajemnice, skrywane przez każdy instrument z osobna. Pisanie dyktand harmonicznych przez studentów wyższych uczelni artystycznych byłoby o niebo łatwiejsze, gdyby wykładowcy, zamiast ledwo rzężących kolumn, mieli do dyspozycji Apertury.


 

60 65 Hifi 07 2017 002Duża, ale wyjątkowo lekka
wstęga Founteka.

Opisując pasmo, należy podkreślić jego bardzo dobrą spójność. Składowe płynnie się przenikają; do tego stopnia, że można odnieść wrażenie, iż dźwięk jest generowany przez najwyższej jakości panel elektrostatyczny. Coś jednak musi być w tej zwrotnicy. Pomimo wielu prób i odsłuchów, nie udało mi się znaleźć określeń pasujących tylko do wybranej części pasma. Granice udało się zniwelować tak skutecznie, że momentami ocieramy się o odczucia nawiązujące do uczestnictwa w prawdziwym koncercie. Oczywiście, najłatwiej mówić o basie i górze, które spinają klamrą możliwości kolumn, ale w tym przypadku nawet ta klamra wydaje się nie do wychwycenia.
Nie mam pojęcia, jak nisko schodzi bas, bo nie udało mi się znaleźć płyty, która by to pokazała. Schodzi tam, gdzie chce wykonawca, a Oniry dostarczają go nam z delikatnością i szczegółowością, o których wiele kolumn może tylko marzyć.


 

60 65 Hifi 07 2017 002Pojedyncze terminale WBT
przyjmą każdy rodzaj końcówek.

To samo dotyczy góry. Czytając o wyjątkowości wstęgowego tweetera, można by się spodziewać fajerwerków i cyrkowych sztuczek, ale nic podobnego się nie dzieje. Kultura góry pasma w niczym nie ustępuje podstawie i to nawet w tak charakterystycznych realizacjach jak albumy Patricii Barber. Jeśli dołożymy do tego średnicę z jej łatwością separacji instrumentów, to można dojść do niebezpiecznego wniosku, że mamy do czynienia z kolumnami idealnymi. Należy jednak pamiętać, że wszystko to odbywa się wyłącznie w ściśle określonym punkcie odsłuchu, a jego znalezienie wymaga wiele wysiłku.


 

60 65 Hifi 07 2017 002Kolumna opiera się
na centralnym stożku.Cztery kolce są tylko do stabilizacji.

 

Konkluzja
Z początku nie doceniłem tych kolumn. Przestawiałem je z miejsca na miejsce i biegałem po pokoju z fotelem, próbując znaleźć punkt optymalnego odsłuchu. Kiedy zacząłem wątpić w sens tych działań, Oniry wreszcie pokazały, do czego je stworzono. Pod koniec odsłuchów stało się jasne, że będę za nimi tęsknił. A że fotel nie stoi na swoim miejscu? Kto by się tym przejmował.


 


 

60 65 Hifi 07 2017 002Regulowane kolce.

 

apertura o

 

 

 

 

 



Artur Rychlik
Źródło: HFM 07-08/2017

Pobierz ten artykuł jako PDF