fbpx

HFM

artykulylista3

 

Xavian Gran Colonna

23-39 03 2010 XavianGranColonna 01Najnowsza seria Xaviana to Suona. Zawiera monitory Primissima i podłogówki Gran Colonna. Opis tych drugich znajdziecie poniżej.

Nie ma głośnika centralnego i subwoofera? Nie można zbudować systemu 5.1? Specjaliści od marketingu uznają to za błąd strategiczny, ale ja odczuwam ulgę. Być może ktoś wreszcie zrozumiał, że kino domowe za 2999 zł jest równie nieustawne w mieszkaniu, co nieefektywne. Coraz więcej ludzi idzie po rozum do głowy i na rynku daje się zauważyć „umiarkowany powrót do stereo”. Nie mam nic przeciwko systemom audio/wideo, ale mam świadomość, że pięć maluchów nie dorówna jednemu mercedesowi, jak by ta druga marka nie spsiała.

Budowa
Monitorki są ładne. Podłogówki podobno nie. Spotkałem się z opiniami, że są wręcz toporne. Ale przez lata nauczyłem się patrzeć na drewniane skrzynki inaczej. Wykręcam głośniki, biorę zwrotnicę pod lupę, patrzę na spojenia i pukam w skrzynie. Być może Xaviany nie zabijają wyglądem, ale nie zgodzę się, że są źle zrobione, jak napisano na naszym forum.
Skrzynki wykonano z najporządniejszego MDF-u w tej grupie, a przednie ścianki są najgrubsze. W środku nie ma wzmocnień, ale też ich nie potrzeba. Za całe wytłumienie służy pokaźny płat gąbki, przyklejony do tylnej ścianki. Obudowy wykończono naturalnym fornirem, który być może na pierwszy rzut oka nie wygląda lepiej od okleiny, ale okiem będziemy rzucać częściej, zwłaszcza po zakupie.
Kształty nie ulegają modom. To tradycyjny prostopadłościan z ostrymi kantami; zwykła skrzynka. Prosto z obudowy, nie z plastikowej wkładki, wystaje para gniazd. W głośniki Xavian zaopatruje się u Duńczyków. Nisko-średniotonowe mają membrany z papieru, magnesy wielkie jak talerze i metalowe kosze. Kopułkę wytwarza Peerless (tak było w egzemplarzu do
starczonym do redakcji), chociaż od jakiegoś czasu dostępne są Scan-Speaki. Druga marka jest bardziej prestiżowa, ale efekt taki sam – głośniki są identyczne. Osie przetworników nisko-średnioi wysokotonowego zbliżono poprzez nałożenie na siebie kołnierzy. To wynik dążenia do punktowego źródła dźwięku które oferuje najlepsze wrażenia przestrzenne.

23-39 03 2010 XavianGranColonna 02     23-39 03 2010 XavianGranColonna 03

Jeżeli lubujecie się w historii producentów, to warto wspomnieć, że wszystkie kolumny Xaviana wytwarza się ręcznie w Republice Czeskiej. Dla mnie to rekomendacja, bo wiem, że Polacy czy Czesi są bardziej wydajnymi i starannymi wykonawcami niż Francuzi czy Włosi. Po prostu, jeszcze im się w głowach nie poprzewracało. Znają wartość pracy i czują sens kultywowania jej etosu. Jeżeli przyjrzycie się Gran Colonnom z bliska, to zrozumiecie, o co mi chodzi. Roberto przepadł z kretesem u naszych sąsiadów nie tylko dlatego, że ożenił się z Czeszką. Chociaż, jak sobie przypomnę swoje spacery po Pradze, to jestem skłonny go zrozumieć.

23-39 03 2010 XavianGranColonna 04     23-39 03 2010 XavianGranColonna 05

Wrażenia odsłuchowe
Wprawdzie na słuchaniu muzyki fortepianowej zakończyłem, ale ten opis postanowiłem rozpocząć właśnie od niej. Dlatego, że kiedy włączyłem „Grand Piano”, przykuło mnie do fotela. Od pierwszych sekund wiedziałem, że w porównaniu z resztą kolumn z tego testu, brzmienie fortepianu na Xavianach to po prostu inna bajka. Gran Colonnom znacznie bliżej do poziomu AP Tempo VI niż do typowych przedstawicieli segmentu 2000-4000 zł.
Dźwięk się otworzył, zwłaszcza w dwóch aspektach: góry pasma i przestrzeni. Jeżeli chodzi o tę pierwszą, nareszcie przestałem słyszeć robotę kopułek, które koniecznie musiały coś uwypuklić. Dźwięk stał się aksamitny, swobodny i prawdziwy. Przy braku wyostrzeń i ekspozycji pojawiło się mnóstwo szczegółów. Wiele razy czytałem o „zdjęciu kotary z głośnika” i tym razem zdarzyło się właśnie coś takiego. Słuchając wielu kolumn, myślałem: „jest OK, może trochę brzęczą wysokie, ale dół jest jak należy”. A tutaj mogłem się skupić się na muzyce.
Xavianom udało się zniknąć w tym nagraniu. Prezentacja przestrzeni przypominała do złudzenia moje Audio Physiki. Gran Colonny nie zachowują się jak kolumny podłogowe, ale raczej jak dobry monitor. Spójność brzmienia fortepianu, zakresy, rejestry? Jest instrument, czyli wyższa szkoła jazdy. I o ile w przypadku poszczególnych uczestników tego testu można było chwalić poszczególne aspekty brzmienia, to tutaj można zamknąć sprawę jednym określeniem: audiofilskie kolumny.
W jazzowych składach usłyszałem prawdziwy werbel, mięsisty kontrabas, czystą i jednocześnie nie kłującą w uszy trąbkę, a wszystkie instrumenty ustawione w konkretnych miejscach na scenie, której rozmiary można było wyczuć. Dźwięk czysty i jednocześnie pozwalający na relaks bez względu na poziom głośności.
Często przy zbyt dużej ilości decybeli przekraczamy granicę tolerancji naszych uszu. Głównie ze względu na hałasującą górę lub dudniący bas. Tutaj będzie po prostu za głośno, ale nienaturalnych zjawisk raczej nie stwierdzimy. Oczywiście, wiele zależy od towarzyszącej elektroniki. Ja miałem szczęście korzystać ze świetnych wzmacniaczy. Trudno sobie wyobrazić, żeby ktoś używał do napędzania tych kolumienek McIntosha MA7000 i okablowania wartego tyle, co cztery pary Xavianów, ale uwierzcie mi – czeskie skrzynki potrafiły się znaleźć w tak doborowym towarzystwie. Mam też rozsądniejszą wskazówkę: świetnym partnerem dla Xavianów jest Baltlab Epoca 1 v.3. Do tego stopnia, że poprosiłem, aby dystrybutor koniecznie przedstawił Epocę Roberto Barletcie. Być może zaowocuje to obecnością naszego produktu za granicą? Polskim firmom trzeba pomagać, zwłaszcza jeśli ich produkt jest wybitny, a w tym przypadku nie mam co do tego cienia wątpliwości.
W połączeniu Epoki z Gran Colonnami jest coś wyjątkowego. Nie mam zwyczaju zbyt długo słuchać budżetowych systemów, a tutaj już druga płyta się kończy. Pora więc na zmianę repertuaru. Posłuchajcie gitary akustycznej i wokali w soulu. Takiej integracji średnicy z górą trzeba szukać w wyższych cenach. Będziecie też zaskoczeni basem. Może nie jest to ładunek wybuchowy, ale barwa, głębia i kontrola? Znów nie mam uwag.
Mogą je mieć jedynie osoby, dla których najważniejsza jest dynamika i energia przestawiająca ściany. Xaviany mają swoje rozmiary i chociaż czasem wrażenia przekraczają nasze oczekiwania, nie starają się nas oszołomić ścianą dźwięku. Zachowują właściwe proporcje i nie pozwalają, aby muzyka zmieniła się w hałas.

Reklama

Konkluzja
Może właśnie dlatego grają tak pięknie.

23-39 03 2010 XavianGranColonna T

Autor: Maciej Stryjecki
Źródło: HFiM 03/2010

Pobierz ten artykuł jako PDF