fbpx

HFM

artykulylista3

 

Triangle Magellan Cello SW2

Mag 20-23 09 2010 01Oferta firmy Triangle, specjalizując się w produkcji kolumn głośnikowych, jest przejrzysta. Tworzą ją cztery główne serie, od najtańszych PG09 - złożonej tylko z trzech modeli - przez najbardziej rozbudowaną Espirit EX, następnie Genese, aż po najwyższą Magellan.

Początek tej ostatniej dały ogromne flagowce, nazwane po prostu Magellanami. Zaprezentowano je na początku XXI wieku. Przez pewien czas stanowiły jednostkowy pomnik możliwości francuskiej wytwórni, aż w 2006 roku rozrosły się do rozmiarów całej nowej linii.
Testowane Magellany Cello SW2 to najmniejsze podłogówki ze szczytowej linii, co nie znaczy, że są to zestawy małe. Przeciwnie, to pokaźne trójdrożne kolumny ze zdublowanymi przetwornikami niskotonowymi. Każdy kolejny model serii jest większy, aż po modułowe „Kolumny Zygmunta” o nazwie Grand Concert, które zastępują pierwsze Magellany.

Wilson Benesch Square Two

34-39 09 2010 01Historie producentów sprzętu hi-fi zazwyczaj zaczynają się podobnie. Audiofile dobrze znają opowieści o zapaleńcach, którzy składali swoje pierwsze wzmacniacze na kuchennym stole. Niektórzy zaczynali od urządzeń przeznaczonych dla profesjonalistów lub brali udział w wielkich projektach badawczych (np. BBC). Zdobyte doświadczenia przenosili potem do produktów wytwarzanych pod własną marką. W przypadku Wilsona Benescha początek był zupełnie inny.

Zaczęło się od wizyty w banku i założenia konta. Początkowy bilans nie był porażający – 10 tysięcy funtów na rachunku i kolejne 15 tysięcy linii kredytowej. Pieniądze miały umożliwić badania nad wykorzystaniem nowych materiałów w sprzęcie hi-fi. Właściciele firmy musieli mieć dar przekonywania, bo w niedługim czasie uzyskali dotację z brytyjskiego Ministerstwa Handlu i Przemysłu – kolejnych 25 tysięcy funtów.
Niemal natychmiast ruszyły prace nad zastosowaniem włókiem węglowych w sprzęcie hi-fi.

Xavian Giulietta

26-28 09 2010 01Xaviany Giulietta są od Spendorów A6 o 1000 zł droższe. Ale nie sądzę, by ta informacja miała istotne znaczenie dla osób decydujących się pomiędzy dwoma opisywanymi modelami.

Obie kolumny są w pewnym sensie monitorami, które nie potrzebują podstawek. Obie są dwudrożne i powstają w Europie. Obie też realizują tradycyjne założenia i stanowią kanon klasycznego piękna. Kanciastość dla dzisiejszych projektantów to chyba temat tabu, bo w każdych „nowoczesnych” kolumnach znajdziemy miłe dla oka zaokrąglenia.

Spendor A6

22-24 09 2010 01Podobnie jak A5, „szóstki” nie są zbyt duże. 85 cm wzrostu może niektórych rozczarować, tym bardziej, że kolumienki kosztują 10000 zł.

Bo też nie są to zestawy dla osób, które chcą się nimi ogłuszać lub nagłaśniać prywatki. Spendor kieruje swą ofertę do doświadczonych audiofifilów, dawno mających za sobą fascynację decybelami i wielkimi membranami (chociaż w SP 100 siedzi prawdziwy smok). Jego klienci poszukują w dźwięku prawdy o muzyce, kultury i zwykle nie odchodzą zawiedzeni. Co więcej, wracają, a ostatnim etapem wtajemniczenia są monitory BBC. Mówi się, że trzeba do nich dorosnąć i jest w tym sporo prawdy. A6 to doskonały kompromis dla niezdecydowanych. Łączy bowiem zalety klasycznej konstrukcji opracowanej dla radiowców z wygodą kolumny podłogowej.

Audio Physic Scorpio II

51-57 10 2010 01W tym roku Audio Physic obchodzi 25. urodziny. W świecie hi-fi panuje ciekawy zwyczaj, że firmy same robią sobie prezenty, włączając do katalogu tzw. modele jubileuszowe. Słynny niemiecki producent wpisuje się w tę tendencję. Dopisek „25” znajdziemy przy nowych wersjach Tempo i Virgo. Klient teoretycznie powinien być zadowolony – otrzymuje kolejne modele z prestiżowym logo. A konstruktorzy Audio Physica jeszcze raz pokazują, ku rozpaczy konkurencji, że entuzjastycznie przyjmowane przez prasę i audiofilów produkty niemal wysypują im się z rękawa.

Do dzisiejszego testu trafiły kolumny, które również można uznać za efekt mnożenia bytów.

Triangle Genese Lyrr

46-50 10 2010 01Triangle to francuska firma, założona w 1981 roku przez Renauda de Vergnette. Spod jego ręki wyszło mnóstwo ciekawych i nietypowych konstrukcji, choć w pewnych kwestiach pan de Vergnette pozostał konserwatystą. Kiedy inni producenci wykorzystywali stożki z polimerów, metalu czy włókien szklanych, on niezmiennie stosował przetworniki z celulozowymi membranami. Z prostego powodu – ich brzmienie najbardziej mu się podobało.

Dziś Triangle nie jest już własnością de Vergnette’a, ale pryncypia nie uległy zmianie. Kolumny ze znakiem trójkąta wciąż mają papierowe przetworniki (w niektórych podłogówkach stosuje się też włókno węglowe, ale średnicę zawsze odtwarzają stożki z celulozy), tubowe tweetery i niepowtarzalny charakter.