fbpx

HFM

artykulylista3

 

Nagroda roku - Końcówki mocy

2151012018 001Nagroda roku - Końcówki mocy

 

 

hfm wyróznienie

2151012018 004


Dan D’Agostino
Master Power Classic Stereo
test: 2/2017, cena: 69740 zł

Wzmacniacze z serii Momentum to szczyt wyrafinowanego wzornictwa i jakości zastosowanych materiałów. Wyglądają jak dzieła sztuki i grają tak, że zapiera dech. Niestety, ceny także są spektakularne, co drastycznie ogranicza grupę potencjalnych nabywców. Ale i na to jest sposób, genialny w swojej prostocie. Dan D’Agostino nie uznaje kompromisów i nie zamierza rezygnować z jakości brzmienia. Koszty ścina tam, gdzie nie zauważą uszy. Potężna końcówka mocy stara się dorównać brzmieniem flagowej Momentum Stereo, ale wygląda od niej o wiele skromniej. Pozbyto się przepięknych radiatorów, drążonych w miedzianym bloku, oraz efektownego wskaźnika mocy na przedniej ściance. Zamiast nich dostajemy nudną, prostą skrzynkę z rączkami na froncie. To jednak prawdziwy D’Agostino – skonstruowany po mistrzowsku i pięknie brzmiący. Uczciwe rozwiązanie, prawda?

hfm wyróznienie

 

 

2151012018 004


McIntosh MC301
test: 4/2017, cena: 45200 zł
 

Monobloki to rozwinięcie końcówek stereofonicznych. Rozwiązanie teoretycznie lepsze, bo każda kolumna otrzymuje własny wzmacniacz z niezależnym zasilaniem. Taki podział wpływa na precyzję basu i przestrzeni; pozwala też lepiej odwzorować kontrasty dynamiczne. McIntosh ma w ofercie kilka modeli monobloków, a MC301 to najtańsze z nich. Mimo to, cena stanowi poważne wyzwanie, bo trzeba jeszcze doliczyć koszt przedwzmacniacza i dwóch dobrych sieciówek. Warto, bo para MC301 potrafi urządzić prawdziwy popis dynamiki, tempa i kontroli wybrzmień. Scena jest trójwymiarowa, a instrumenty – otoczone naturalnym pogłosem. W dźwięku czujemy swobodę, ale nie brakuje mu też finezji i odrobiny ciepła. Do tego dochodzi to, co tygrysy lubią najbardziej: para efektownych, błękitnych wskaźników, rozpoznawalnych bardziej niż logo firmy. Stawiamy dolary przeciw orzechom, że nikogo nie pozostawią obojętnym.

hfm wyróznienie

 

 

2151012018 004


Parasound A21
test: 12/2017, cena: 26900 zł
 

Końcówka mocy Parasound Halo A21 jest zbudowana jak czołg Abrams. Waży 28 kg i dysponuje 250 W mocy przy 8 omach, dzięki czemu zdoła poruszyć membranami nawet wymagających kolumn. Przy swym dynamicznym, wręcz drapieżnym usposobieniu wokale traktuje z czułością, gwarantując godziny bezstresowego słuchania. Pierwszych 8 W wzmacniacz oddaje w klasie A, nie trzeba więc wcale słuchać głośno, żeby wychwycić niuanse i kontrasty mikrodynamiczne. A kiedy zechcemy, możemy wykorzystać moc, która wgniata w fotel. Cena za te wszystkie atrakcje jest bardzo przyjazna. A gdyby komuś przyszło do głowy nagłośnić Parasoundami kino domowe, to ucieszy go informacja, że A21 ma certyfikat THX Ultra2.

 

 

2151012018 001

 

 

 

 

2151012018 004

Boulder 1160

test: 11/2017, cena: 130000 zł

Końcówka mocy 1160 to pilot odnawianej właśnie serii 1000 Bouldera. Monstrum waży 61 kilo, a przy spadku impedancji do 2 omów potrafi oddać 1200 W. Moc przy 8 omach to budzące respekt 300 W. Aby to w ogóle zadziałało, producent wyposażył wzmacniacz w 32-amperowe złącze zasilania i dorzucił specjalny przewód. Zasilacz z dwoma gigantycznymi transformatorami oraz 56 bipolarnych tranzystorów, zestawione z odpowiednimi kolumnami, nagłośnią każde pomieszczenie. Nie musicie się jednak obawiać o bezpieczniki – układ uruchamia się w bezpiecznej sekwencji, kontrolowanej przez mikroprocesor. W dodatku urządzenie nie generuje żadnego szumu własnego. Po prostu technologiczne arcydzieło! Jakość brzmienia nokautuje już w pierwszej rundzie. Jeśli jakimś cudem się podniesiecie i dotrwacie do ostatniego gongu, to pierwszą rzeczą, jaką zrobicie później, będzie umówienie spotkania w sprawie kredytu bankowego. Innej opcji nie ma. Kiedy potwornie drogie urządzenie gra wspaniale, przyjmujemy to spokojnie. W końcu producent, który żąda fortuny, nie robi nikomu łaski świetnym dźwiękiem. Kiedy jednak posłuchacie Bouldera, naprawdę się zdziwicie. Trudno uwierzyć, że da się zagrać aż tak wspaniale.

 

 

Źródło: HFM 01/2018


Pobierz ten artykuł jako PDF