fbpx

HFM

artykulylista3

 

Pro-Ject Essential III Recordmaster

046 051 Hifi 12 2017 001

Pro-Ject systematycznie odświeża ofertę gramofonów. Aktualna seria Essential to już ich trzecia generacja. Recordmaster ma wbudowany przedwzmacniacz korekcyjny i wyjście USB. W zastawieniu z wkładką Ortofon OM10 jest kompletnym gramofonem, który poza odtwarzaniem płyt przygotowano do nagrywania plików muzycznych.


Budowa
Podstawę Recordmastera wykonano najprościej jak się da. To płyta MDF o grubości 18 mm. Pokrywa ją twardy lakier o wysokim połysku, a oparcie dają trzy nóżki, pozbawione regulacji wysokości. Gramofon, podparty w trzech punktach, co prawda nie będzie się kiwał, ale trzeba pamiętać o wypoziomowaniu półki, na której zostanie umieszczony. Talerz również zrobiono z 18-mm MDF-u i pokryto czarnym lakierem. Uzupełnia go czarna mata z cienkiej włókniny.

046 051 Hifi 12 2017 002Ortofon OM10

 

Pod spodem, w oddzielnej obudowie, umieszczono stopień korekcyjny i DAC wraz z wyjściami RCA oraz USB. W drugiej znalazł się silnik z elektronicznym układem regulacji obrotów. Napęd z metalowej rolki przenosi okrągły gumowy pasek. Pojedynczy przycisk pełni rolę włącznika napędu oraz przełącznika obrotów (33 1/3 oraz 45 obr./min). Wybraną prędkość sygnalizują niebieskie diody; w czasie jej ustalania migają. Uruchomienie silnika i zmiana obrotów następuje poprzez krótkie naciśnięcie włącznika, a zatrzymanie wymaga przytrzymania go przez około trzy sekundy.
Ramię Pro-Jecta ma długość efektywną 8,6 cala, krzyżowe zawieszenie z szafirowymi łożyskami i prostą aluminiową belkę ze zintegrowaną główką. Jego masa wynosi 8 g. Obrotowa, wyskalowana przeciwwaga umożliwia przybliżone ustawienie siły nacisku, bez użycia dodatkowych akcesoriów. Rolę antyskatingu pełni ciężarek zawieszony na żyłce. Winda działa płynnie i pewnie, podobnie jak mechanizm jego parkowania od góry w odpowiednio wyprofilowanym uchwycie.

046 051 Hifi 12 2017 002Podstawowe ramię Pro-Jecta

 

Recordmaster został wyposażony w fabrycznie zainstalowaną wkładkę Ortofon OM10. To przetwornik MM, o charakterystycznym DJ-skim kształcie, ale typowym mocowaniu z półcalowym rozstawem śrubek. Ma igłę o szlifie eliptycznym, umieszczoną na aluminiowym wsporniku. Generuje sygnał o napięciu 4 mV. Impedancja obciążenia powinna wynosić 47 kΩ. Wkładka waży 5 g, a zalecana siła nacisku to 1,5 g.
Pokrywa zabezpiecza gramofon przed kurzem. Pro-Ject dołącza także przewód Connect It E, z żyłą uziemiającą zakończoną widełkami. Sporo tego jak za 1990 zł. Warto wspomnieć, że sama wkładka w detalu kosztuje 299 zł, a przewód połączeniowy – 179 zł.
Recordmaster jest dostępny w trzech kolorach: klasycznym czarnym, schludnym białym oraz odważnym czerwonym. Talerz, w każdym przypadku, pozostaje czarny. Testowana wersja czerwona z niebieską diodą wskaźnika obrotów oraz cytrynowym albumem „Lemonade” Beyonce, ułożonym na czarnym talerzu, wyglądała wyraziście i robiła duże wrażenie.

046 051 Hifi 12 2017 002Antyskating – ale przeciwwagę zakładajcie odwrotnie.

 

Konfiguracja
Pro-Ject Essential III Recordmaster przyjechał zapakowany w niewielki karton. Każdy z elementów został dobrze zabezpieczony przed uszkodzeniem w transporcie. Do użytkownika gramofon dociera w formie prawie gotowej do grania. By skompletować napęd, wystarczy założyć talerz, pasek, matę oraz pokrywę. Nawet debiutantom nie sprawi to kłopotu. W przypadku ramienia trzeba założyć wyskalowaną przeciwwagę, ustawić siłę nacisku oraz zainstalować ciężarek antyskatingu. Instrukcja poprowadzi przez te etapy krok po kroku. Do ustawienia siły nacisku (VTF) zastosowałem wagę elektroniczną. Jej wskazania praktycznie pokrywały się z naciskiem ustalonym metodą manualną, opisaną w instrukcji (ustawienie ramienia w pozycji równowagi oraz wykorzystanie skali przeciwwagi).

046 051 Hifi 12 2017 002Antyskating – ale przeciwwagę zakładajcie odwrotnie.

 

Wkładka jest zamontowana w stałych punktach główki. Ramię nie zostało wyposażone w regulację przesięgu (chociaż w zestawie znalazł się szablon do sprawdzania geometrii wkładki) ani VTA. Pozostaje jeszcze podłączenie dostarczonego w zestawie przewodu sygnałowego i wybór sygnału wyjściowego (bezpośrednio z wkładki lub liniowy). Próbowałem obu, jednak ostatecznie brzmienie oceniałem w konfiguracji z wbudowanym stopniem korekcyjnym, w której gramofon jest podłączony do wejścia liniowego przedwzmacniacza.
Recordmastera ustawiłem na platformie antywibracyjnej Atacama Static Stage. Izolacji od drgań nigdy za wiele. Pro-Ject również oferuje gotowe rozwiązania: platformy Ground It oraz półki ścienne WMI. Dodatkowo zastosowałem lekki docisk płyty Clever Clamp.

046 051 Hifi 12 2017 002Przetwornik
Ortofona

 

Nie pominąłem także połączenia z komputerem (Acer Aspire V3 z systemem Win10) przewodem USB (Supra). Komputer prawidłowo rozpoznał urządzenie i zainstalował sterownik. Do cyfryzacji zestawu „Pieśni Legionów” użyłem programu Audacity. Poziom sygnału na wyjściu cyfrowym gramofonu nie wymagał w trakcie zgrywania żadnych ingerencji ani korekt programowych.

046 051 Hifi 12 2017 002Przetwornik
Ortofona

 

Gramofon, jako najtańszy element systemu, grał w zaiste zacnym towarzystwie przedwzmacniacza McIntosh C52, monobloków McIntosh MC301 i kolumn ATC SCM-50 oraz Dynaudio Contour 60. Elementy łączyły przewody Fadel Aeroflex Plus (XLR) oraz Fadel Coherence One (głośnikowy i zasilające wraz z listwą).
Źródło i wzmacniacz pomieściły się na stoliku StandArt SSP. System grał w zaadaptowanej akustycznie części pomieszczenia o powierzchni około 36 m².

046 051 Hifi 12 2017 002Pro-Ject
Essential III
Recordmaste

Wrażenia odsłuchowe
Do oceny Pro-Jecta przygotowałem kilka LP z różnorodnym, chociaż raczej przyjemnym repertuarem: „Old Ideas” Leonarda Cohena (Columbia), żeby ocenić męski wokal, „The Silver Tree” Lisy Gerrard (Subway Records) do oceny głosu kobiecego i monumentalnej elektroniki, „Symfonię koncertującą” oraz „III koncert na róg” Mozarta w wykonaniu Orkiestry Filharmonii Czeskiej pod dyrekcją Vaclava Smetacka i Karela Ancerla (Supraphon, mono) do sprawdzenia muzykalności i rytmu, „Obrazki z wystawy” Musorgskiego zagrane przez Światosława Richtera (Melodia), by usłyszeć brzmienie fortepianu. Każda z płyt zabrzmiała na tyle przekonująco, że bez wahania dostawiłem na podręczną półkę kolejne krążki z repertuarem rockowym i popowym, w tym wspomnianą „Lemonade” Beyonce oraz „Human” Rag’n’Bone Mana.

046 051 Hifi 12 2017 002Pro-Ject pod bezpieczną pokrywą

 

Essential III Recordmaster został skonfigurowany naprawdę umiejętnie. W każdym repertuarze potrafił zaciekawić i wciągnąć w odsłuchy całych płyt. Może po części wynika to z pewnego uśrednienia brzmienia, ale przyglądając się jego cechom, trudno go nie polubić. Zestaw nie pretenduje do hi-endu, więc to, co piszę poniżej, należy odnieść do segmentu podstawowego hi-fi.

046 051 Hifi 12 2017 002Recordmaster w akcji

 

Dynamika zasługuje na mocną czwórkę w hajfajowej skali bezwzględnej. Gramofon potrafi oddać rytm i zmiany tempa. Na mocnym basie z LP Beyonce nie wyłożył się w żadnym momencie i zachował zimną krew. Może najniższe tony nie zachowały superrozdzielczości, ale ta w czarnym basie jest chyba mniej istotna. Ważne, że klimat był.

046 051 Hifi 12 2017 002Pro-Ject pod bezpieczną pokrywą

 

W aspekcie mikrodynamiki Pro-Ject plasuje się w bezpiecznej średniej swojej klasy cenowej i dopiero porównania z droższymi gramofonami pokazują, że można wejść w szczegóły głębiej i dobitniej. Z powierzonych zadań Essential III wywiązuje się w tej dziedzinie prawidłowo. Detale są obecne i czytelne. Drobne zdarzenia nie giną w zgiełku. Na znanych płytach nie odkryjecie może wielu nowych „smaczków”, ale trzeci Essential ma inne ambicje. Brzmieniowo jest zdecydowanie konserwatystą, bo – paradoksalnie – takiej właśnie estetyki poszukują nowicjusze w analogowym świecie.

046 051 Hifi 12 2017 002Rolka, pasek oraz talerz z MDF-u

 

Pro-Ject podkreśla to, grając hojnym i dostojnym środkiem pasma. Miło posłuchać takiej płynności i koniakowej gęstości. Ma też swój charakterek i potrafi przyjemnie rozgrzać. Słychać naturalny wokal, dźwięczność fortepianu, klimatyczne brzmienie rogu i różnice pomiędzy starszymi a współczesnymi realizacjami. Co tu dużo gadać, winyl w tej dziedzinie otwiera przed słuchaczem duże możliwości szkolenia słuchu oraz odkrywania epok. Epok wykonawczych i nagraniowych.

046 051 Hifi 12 2017 002Montaż talerza

 

Zakładam, że ludzkość dąży do doskonalenia swoich umiejętności, a skuteczność i efektywność stają się wyznacznikami sukcesu. Chyba nic w tym złego, dopóki powstaje dobra muzyka i można się zachwycić analogowym wydaniem współczesnych nagrań, chociażby wspomnianej Beyonce. Przyznaję, że dotychczas pomijałem tę część fonograficznych dokonań ludzkości.

046 051 Hifi 12 2017 002Talerz

 

Teraz po części żałuję, bo głos tej pani, zapisany na „Lemonade”, pozostawił we mnie ślad. Wykonanie i realizacja nagrań są bezbłędne i dalekie od banału. A płytę w wydaniu winylowym polecam, tym bardziej że dołączono do niej kody do ściągnięcia plików audio i wersji wideo, żeby również popatrzeć.

046 051 Hifi 12 2017 002Gniazda sygnałowe
oraz przewód Connect It E

 

Wysokie tony zaliczają się do kręgu tych dyskretniejszych i cieplejszych. Nie krzyczą „jesteśmy”, tylko z wdziękiem zaznaczają swoją obecność. Co ważne, nie wpadają w plastikowość i monotonię. Starają się dopełniać wybrzmienia, dodawać im blasku i piękna. Doceniam to i punktuję je dość wysoko. Odważę się powiedzieć, że w tej cenie nie znajdziecie takiej jakości i naturalności w cyfrowych plikach i płytach.

046 051 Hifi 12 2017 002Recordmaster od spodu

 

Przeciwległy skraj pasma może nie powali na kolana właścicieli ciężkich gramofonów, ale pozostaje tak przyjemny i dopasowany do całości, że nawet dla nich nie powinien okazać się rozczarowaniem. Podobnie jak scena, która jest… wspaniale spodziewana. Ma głębię i trójwymiar, powiedzmy że proporcjonalne do ceny. Muzyka wybrzmiewa w bez trudu akceptowalnym kompromisie pomiędzy ceną a jakością zestawu.

046 051 Hifi 12 2017 002Zasilacz

 

Stopień korekcyjny zamontowany w Recordmasterze należy traktować jako wyjściowy. Jego plusem jest spójne, barwne i nie drażniące brzmienie. Wejście MM w przedwzmacniaczu McIntosh C52 zapewniło odczuwalnie lepszą rozdzielczość i żywszą dynamikę. Warto więc przeprowadzać inne porównania samemu, o ile tylko nadarzy się okazja. Z drugiej strony, jestem przekonany, że nie ma sensu wydawać dodatkowej kwoty na oddzielny stopień korekcyjny, jeżeli ma to być mniej niż 1000 zł.

046 051 Hifi 12 2017 002Włącznik i wybór obrotów

 

Oceniając wnikliwie jakość brzmienia, trzeba natomiast wspomnieć, że błąd kątowy krótkiego ramienia powoduje delikatne, ale słyszalne podbarwienia i przybrudzenie dźwięku końca strony. Ale na tle całokształtu nie stanowi to istotnego problemu. Ten całokształt można podsumować jako granie przyjemne, stawiające na spójność i naturalność analogowego przekazu. Słychać, że…

Wnętrze DirectStream DAC-a.
Widać dbałość o separację sekcji.

 

Konkluzja
…Pro-Ject pozostaje wierny misji dostarczania sprytnych rozwiązań, pozwalających czerpać radość z renesansu płyt winylowych. Essential III Recordmaster to kolejny model, z którym nie ma sensu dyskutować. Jest celną odpowiedzią na zapotrzebowania konkretnej grupy odbiorców. Gra, nagrywa i robi to naprawdę dobrze.

 

Pro Ject Essential III Recordmaster o

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Paweł Gołębiewski
Źródło: HFM 12/2017

Pobierz ten artykuł jako PDF