fbpx

HFM

Nowe testy

czytajwszystkieaktualnosci2

 

Małgorzata Markiewicz - Bring The Light

cd112020 006

Opus Series 2020

 

Muzyka:k3
Realizacja: k3

Małgorzata Markiewicz klaskała, przepraszam, śpiewała u Rubika. Ale pamięć medialna jest tak krótka, że pewnie nikt tego nie pamięta. Zacznijmy zatem od twardego resetu. Artyści nie lubią porównań, ale recenzje są dla Was, Szanowni Czytelnicy, a nie dla nich. Żeby więc jak najkrócej wytłumaczyć, kim artystycznie jest Małgorzata Markiewicz, trzeba by sięgnąć do równoległej czasoprzestrzeni, w której Anna Maria Jopek nie zrobiła spektakularnej kariery, ale ciągle działa i wydaje niszowe, choć dobre płyty. Tak sobie to wyobrażam. A kiedy dodamy do tego szczyptę fortepianowego soulu, odrobinę funky i dobry pop-jazz, wówczas uda nam się określić kierunek tego albumu. Markiewicz nie zamyka się w jednej estetyce, a wychodzi naprzeciw różnym gatunkom. Słychać tu też sporo balladowej Kai i innych wątków, którymi bawi się konsekwentnie i swobodnie. Trzeba przyznać, że „Bring The Light” jest nie tylko świetnie zaśpiewana, ale też dobrze zagrana. Starannie dobrani muzycy nie kombinują za bardzo, ale też nie grają jak w barze mlecznym w poniedziałek, co bywa zmorą wielu polskich płyt, sygnowanych przez ciągle prawie ten sam skład zaniżających loty grajków.

 Michał Dziadosz