fbpx

HFM

Nowe testy

czytajwszystkieaktualnosci2

 

Pete Yorn & Scarlett Johansson - Break Up

124-126 02 2010 PeteYorniScarlettJohansson

Boyletown Music, Inc. 2009
Dystrybucja: Warner Music

Interpretacja: k3
Realizacja: k3

Recenzując poprzednią płytę Scarlett Johansson, sugerowałem, że powinna się raczej skoncentrować na karierze filmowej, a mikrofon zostawić innym. Widocznie nie przeczytała mojej opinii, bo niedawno powróciła do studia, aby zarejestrować materiał na omawianą płytę.
Tym razem towarzyszy wokaliście i kompozytorowi Pete’owi Yornowi. Płytę wyróżnia – niestety in minus – to, że jest rekordowo krótka. Dziewięć nagrań trwa zaledwie 29 minut.
Część z nich zapowiada się zupełnie dobrze. W otwierającym „Relator” Johansson brzmi trochę jak Bessie Smith. Z kolei w „I Don’t Know What To Do” ona i Yorn tworzą duet, nawiązujący do czasów współpracy Lee Hazlewooda i Nancy Sinatry czy – jak kto woli – Serge’a Gainsbourga i Brigitte Bardot. Może się też podobać „I Am The Cosmos”, gdzie oboje wokaliści śpiewają równocześnie.
Jednak mimo tych kilku lepszych momentów całość nie porywa. Niemal wszystkie utwory brzmią, jakby były niedokończone. Aż się prosi, żeby je dopieścić, rozwinąć. Poza tym albumowi pomogłoby podwojenie ilości nagrań, tym bardziej, że te, które są, nie grzeszą długością.
W sumie mogłaby być z tego dobra płyta, zwłaszcza że repertuar oryginalny, muzycy sprawni, a Scarlett Johansson rozwinęła swoje umiejętności wokalne. Ale nie do końca wyszło.

Autor: Grzegorz Walenda
Źródło: HFiM 02/2010

Pobierz ten artykuł jako PDF