fbpx

HFM

artykulylista3

 

Mortas - Tu

cd102020 008

SP Records 2020

 

Muzyka:k3
Realizacja: k3

Patrzę na okładkę i oczom nie wierzę. Adrian Zandberg wydał płytę? To pewnie dlatego nie kandydował w wyborach prezydenckich! Ale żarty na bok. Mortas to zespół, a pan na rozmazanej okładce to nie Zandberg, a Adam Mortas, wokalista grupy. Zbieżność pseudonimów to również myląca koincydencja. Nie mamy do czynienia z żadną kopią Korteza. Po pierwsze dlatego, że piękne melodie atakują od samego początku. Po drugie – że nikt tu nie próbuje uwodzić naiwnych pań w wieku balzakowskim łobuzerskimi chwytami. Muzycznie jest bardzo ciekawie, bo pomimo rozpiętości gatunkowej (od poetyckiego punku, przez folkujący pop, aż do new romantic) zespół zachowuje charakterystyczny sznyt. Na tle tysięcy niepotrzebnych i dziwnych wydawnictw, jakie wychodzą każdego roku, „Tu” jest perełką. Średnia okładka sugeruje piwniczny projekt, a dostajemy koncepcyjny strzał prosto w świadomość. Tekstowo płyta zdaje się rozliczeniem z trudnym związkiem, w który podmiot liryczny włożył ogromną energię i nic z tego nie wyszło. Coś dla ludzi wrażliwych, którzy nie umieją kalkulować, a jedynie kochać. Jeśli więc i Tobie się nie powiodło, ta płyta okaże się świetną terapią. A jeśli wszystko jest w porządku, ale zwyczajnie brakuje Ci dobrych, melodyjnych piosenek, istnieje szansa, że Mortas tę pustkę zapełni.

Michał Dziadosz