HFM

artykulylista3

 

Maciej Staniecki - Following The Light

078 080 Hifi 05 2023 003

Requiem Records 2019

Muzyka: k3
Realizacja: k3

Płyta dotarła do redakcji ze sporym  opóźnieniem, ale warto o niej napisać.  Nie tylko dlatego, że jej twórca dawno, dawno temu dostał u nas nagrodę  roku za „To, co nieokreślone” (2004).  W „Hi-Fi i Muzyce” nie ma za to dodatkowych punktów. Przeciwnie, od zwycięzców i liderów oczekujemy więcej.  „Following The Light” to jednak bardzo  ciekawa propozycja. Przede wszystkim  dla fanów starego, dobrego ambientu.  Takiego w stylu płyt Briana Eno sprzed  40 lat i niektórych albumów Davida  Sylviana (tych bez wokalu). Nie jest to  jednak kopiowanie, a twórcza inspiracja  tamtą estetyką. Maciej Staniecki na co  dzień działa jako kompozytor muzyki  filmowej, a przede wszystkim – producent uznanych wykonawców. Nie musi  więc nagrywać płyt takich jak ta, ale  widocznie chce. Świadomość to punkt  wyjścia do zrozumienia „Following  The Light”. Nie ona jest jednak najważniejsza. Najważniejsza jest wrażliwość.  Wejście we własną interpretację ruchu  taśm, wędrówek echa i eksperymentów  z szumami nie niszczy ducha. A duch,  który unosi się nad bezmiarem pogłosów i podróżujących groove’ów, jest tutaj podstawą. Duch niespokojny, wrażliwy, pełen nadziei. „Following The Light” to nie tylko  przestrzenie i elektronika, ale również  gitary, używane wyjątkowo zgrabnie.  Tradycyjne, ciepłe brzmienia wplatają się w muzyczne plamy. Budują puls  i idealnie współgrają z całością. Polecam każdemu, kto lubi takie klimat

 

Michał Dziadosz

 



 

 



 

 



 

 


 

 

Moby - Ambient 23

cd Hifi Hifi 04 2023 009

mobyambient 2023

 

Muzyka: k3
Realizacja: k3

Moby, czyli Richard Melville Hall, to amerykański multiinstrumentalista i eksperymentator. Zwykle sam produkuje i realizuje swoje nagrania, a komponując repertuar na kolejne płyty, polega niemal wyłącznie na własnych pomysłach. Prawie każda jego płyta jest inna, choć na wszystkich dominuje elektronika. Utwory instrumentalne przeplatają się z wokalnymi. Bywa też, że Moby koncentruje się na jednym klimacie. Tak się właśnie dzieje na „Ambient 23”, dwudziestym krążku w fonograficznym dorobku artysty. Znalazło się tutaj 16 nagrań. Nie mają tytułów, zostały jedynie ponumerowane. Do ich rejestracji muzyk wykorzystał stare syntezatory oraz archaiczny automat perkusyjny; ten ostatni rzadko się jednak odzywa. „Ambient 23” nie stawia na melodię i rytm. Obfituje raczej w delikatne elektroniczne dźwięki, tworzące melancholijne pejzaże, tym razem bez wokali. Nagrania mają bardziej charakter towarzyszący niż autonomiczny; raczej nie powstały z myślą o skupianiu się na nich, ale jako tło codziennych czynności. Lepiej jednak nie zabierać ich do samochodu, ponieważ działają usypiająco. Zawartość „Ambient 23” to bardziej ciekawostka dla fanów Moby’ego, chociaż niewykluczone, że inni sympatycy melodyjnej elektroniki znajdą tu coś dla siebie. .

 

Grzegorz Walenda

 



 

 



 

 



 

 



 

 



 

 


 

 

NeoQuartet - String Theory

cd Hifi Hifi 04 2023 008

Requiem Records 2022

 

Muzyka: k3
Realizacja: k3

Wyobraźcie sobie kwartet smyczkowy, którego brzmienie zostało zelektryfikowane, poddane obróbce przy użyciu nowoczesnych efektów i najróżniejszych rodzajów syntezy. To wystarczają- cy punkt wyjścia do próby zrozumienia tej płyty. Ale czy wystarczająco definiuje tę muzykę? Nie. To trzeba usłyszeć. Czy możecie bowiem wyobrazić sobie brzmienie przesterowanej gitary elektrycznej, pochodzące ze skrzypiec? Nie jest to takie proste. Podobnie jak w przypadku elektrycznego pianina i wielu innych instrumentów. Największą zaletą materiału jest jednak to, że w pewnym momencie przestajemy się zastanawiać nad składowymi i dajemy się ponieść. Przez przestrzenie, gonitwy dźwięków, które stają się gonitwami myśli, i odwrotnie. Granica szybko się zaciera, a my znajdujemy się w samym środku ciekawego uniwersum. Nie jest to muzyka łatwa i z pewnością mogłaby się sprawdzić o wiele lepiej jako ścież- ka dźwiękowa do jakiegoś kosmicznego filmu niż jako dzieło autonomiczne. Ale miłośnicy twórczości niekonwencjonalnej, interesującej i stawiającej przed słuchaczem wyzwania z pewnością znajdą w niej sporo dla siebie. Krążek jest oryginalny również od strony edycyjnej. Książeczka została wydrukowana na wysokiej jakości papierze i ozdobiona powściągliwymi kolorami. Płytę zaś umieszczono w oddzielnej kopercie. Podziwiam Requiem Records za – jak zawsze – porządną robotę.

 

Michał Dziadosz

 



 



 

 



 

 



 

 



 

 


 

 

Angel Olsen - Big Time

cd Hifi Hifi 04 2023 013

Jagjaguwar 2022 

 

Muzyka: k3
Realizacja: k3

Angel Olsen ma 35 lat i sześć albumów na koncie. Najnowszy – „Big Time” – przez niektóre magazyny muzyczne jest zaliczany do najlepszych płyt 2022 roku. Czy słusznie? Angel Olsen w młodości fascynowała się punk-rockiem. Kiedy zaczęła muzykować zawodowo, poszła w lżejsze klimaty, a w akompaniamentach postawiła na akustyczną gitarę. Zdarzały się jej jednak także mocniejsze kawałki elektryczne. Ostatnio pozostaje wierna piosence kameralnej, balladowej. Płyta „Big Time” przedstawia ją głównie jako wokalistkę folkową. Kilka utworów utrzymanych jest w tempie na trzy. Brzmią jak piosenki country, co dodatkowo podkreślają skrzypce. Instrument gości m.in. w utworze tytułowym oraz w nagraniu „This Is How It Works”. Ponadto Olsen miejscami frazuje w sposób typowy dla wokalistów z Nashville. Na szczęście dla słuchaczy, którzy nie gustują w country, nie robi tego często. Większość piosenek to melodyjny folk, do relaksu lub filozoficznej zadumy. Nie należy oczekiwać tu utworów skocznych. Płyta na czwórkę, bo wykonawczo poprawna, ale z minusem, bo chwilami monotonna i bez niespodzianek.

 

Grzegorz Walenda

 



 

 



 

 



 

 



 

 


 

 

Belle and Sebastian - Late Developers

cd Hifi Hifi 04 2023 011

Matador Records 2023

 

 

Muzyka: k3
Realizacja: k3

Nazwa tego szkockiego zespołu jest angielskim tłumaczeniem tytułu francuskiej książki z 1966 roku. Napisała ją Cécile Aubry – aktorka, scenarzystka i pisarka. Na jej podstawie powstał telewizyjny serial, a także kilka filmowych adaptacji. Przed założeniem grupy, która zadebiutowała w 1996 roku, jej 54-letni obecnie lider Stuart Murdoch napisał opowiadanie pod tytułem „Belle and Sebastian”, inspirowane prozą Aubry. Pomyślał, że świetnie posłuży on także za nazwę dla zespołu i tak się stało. Kapela nie jest jednak duetem, a siedmioosobową ekipą złożoną z wokalistki oraz sześciu śpiewających instrumentalistów. Grają muzykę określaną mianem niezależnego popu, czyli po prostu wykonują melodyjne, bezpretensjonalne piosenki, adresowane do szerokiej publiczności. Wśród propozycji na krążku „Late Developers” przeważają rytmiczne kawałki z bogatą oprawą instrumentalną, ale bez symfonicznych ubarwień. Jedynie w kilku (np. wpadający w ucho „The Evening Star”) wokalistom towarzyszy sekcja dęta. Od początku albumu słuchacza uderza pozytywny nastrój kompozycji, a grupa wykonuje je z polotem. Przebojowe piosenki „Juliet Naked” i „Give A Little Time” od razu wpadają w ucho. Dalej też jest sporo materiału na hity. Dobre klimaty na poprawę nastroju.

 

Grzegorz Walenda

 



 

 



 

 



 

 



 

 


 

 

Iggy Pop - Every Loser

cd Hifi Hifi 04 2023 010

Gold Tooth Records 2023

 

Muzyka: k3
Realizacja: k3

Iggy Pop to znany na całym świecie amerykański muzyk. Współpracował m.in. z Davidem Bowie, do spółki z którym skomponował wielki przebój „China Girl”. Każdy z nich nagrał własną wersję tej piosenki. Ta w wykonaniu Popa ukazała się na płycie „The Idiot” z 1977, stając się inspiracją na przykład dla Joy Division czy Depeche Mode. Bowie do swojego repertuaru włączył utwór sześć lat później; ukazał się na krążku „Let’s Dance”. „The Idiot” był solowym debiutem Popa, który przed rozpoczęciem indywidualnej kariery śpiewał w założonej w 1967 roku formacji The Stooges. „Every Loser” brzmieniowo jest powrotem do stylistyki tego zespołu, w którego repertuarze dominowały ostre utwory. Płyta przypomina, że Pop to jedna z najważ- niejszych postaci punk rocka i jeden z pierwszych przedstawicieli muzycznej nowej fali. Wprawdzie niedawno śpiewał balladę „James Bond” – o kobiecie, która ma zadatki na tajnego agenta – a na płycie znalazły się też spokojniejsze piosenki („New Atlantis” oraz wyróż- niający się „Morning Show”), ale większość repertuaru to powrót do korzeni. Liderowi towarzyszą słynni rockmani, w tym Chad Smith z Red Hot Chili Peppers, Duff McKagan z Guns N’ Roses oraz Dave Navarro z Jane’s Addiction. Tytuł płyty został zaczerpnięty z piosenki „Comments”, w której pojawia się zdanie: „Każdy przegrany potrzebuje odrobiny radości”.

 

Grzegorz Walenda