fbpx

HFM

artykulylista3

 

Małgorzata Hutek, Dominik Wania, Atom String Quartet - Psalmy

cd122018 012

Malak 2018

Muzyka: k4
Realizacja: k3 

Małgorzata Hutek śpiewa psalmy, a wspaniali muzycy pięknie jej grają. Jest to płyta misyjna i ewangelizacyjna i, jako że takie również powstają, należy podejść do nich obiektywnie. Dostajemy świeży album, stanowiący interesującą syntezę piosenki autorskiej, jazzu i twórczości sakralnej. Nie jest ona dla wszystkich. Pomijając warstwę liryczną – melodie nie należą do najłatwiejszych. Zostały jednak podane niezwykle lekko i wdzięcznie, a aranżacje Nikoli Kołodziejczyka zachwycają schludnością i charakterem. Wszystko płynie, choć jest to strumień wartki i zasiedlony dysonansowymi drapieżnikami, niejednokrotnie zmierzającymi pod prąd. Nomen omen, „Psalm 42” („Jak łania pragnie wody ze strumieni, tak moja dusza pragnie Ciebie”) to chyba najpiękniejszy moment na płycie. Wszystko zwalania i rozlewa się w mistycznej przestrzeni. Ale tak niezwykłych chwil jest znacznie więcej. Wspaniałe dialogi głosu z fortepianem, wspierane przez komandosów ciętej frazy z Atom String Quartet na długo pozostają w pamięci. A może tak, zamiast słuchać kolęd oraz „Last Christmas” George’a Michaela na długo przed Bożym Narodzeniem, wypadałoby wprowadzić się w adwentowy nastrój właśnie tą płytą?

Michał Dziadosz
Źródło: HFiM 12/2018

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

 

Stubbornly Absent Commemoration – A Tribute to Wisława Szymborska

cd122018 010

Jazzda Music 2016

Muzyka: k4
Realizacja: k3 

Za tym projektem stoi małżeństwo popowo-soulowej piosenkarki Kasi Klich-Płocicy i producenta Jarosława „Yaro” Płocicy. Masowa publiczność powinna ich pamiętać z hitu „Lepszy model”. Sam Yaro z kolei w latach dziewięćdziesiątych ostro namieszał rapowym pastiszem „Rowery dwa”, który część odbiorców potraktowała serio. Dziś państwo Płocica uciekli przed blaskiem fleszy w zaciszne meandry wysublimowanej poezji i ciekawych dźwięków popowo- elektronicznych. Tego typu twórczość na pewno nie doczeka się takiej popularności, jak ich największe przeboje, ale powinna znaleźć odbiorcę, który lubi piękne liryki i refleksyjne dźwięki. Hołd dla Szymborskiej po angielsku to ruch komercyjnie odważny. Dodatkowo, warto zaznaczyć, że dołożono wszelkich starań, aby wszystko brzmiało bezbłędnie. Wszak poezja naszej Noblistki zasługuje na stonowane i sprawdzone wzorce, miast dzikich eksperymentów. Słychać, że w tę muzykę włożono dużo serca i ciężkiej pracy. Masteringiem zajął się Jacek Gawłowski – ten sam, który skonstruował kolumny Bauta, opisywane przez naszą redakcję. Album wydany przepięknie. Idealny na świąteczny lub walentynkowy prezent dla wrażliwej kobiety, która nie boi się ambitniejszej muzyki.

Michał Dziadosz
Źródło: HFiM 12/2018

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

 

Madeleine Peyroux - Anthem

cd122018 009

Decca 2018

Muzyka: k4
Realizacja: k3 

Wbrew temu, co sugeruje francusko brzmiące nazwisko, Madeleine Peyroux urodziła się w Atenach. W Atenach… w Georgii, w Stanach Zjednoczonych. Aktywnie działa od roku 1996; niekiedy porównuje się ją nawet do Billie Holiday. Jeżeli jednak ktoś o tym nie wie i spojrzy na płytę w sklepie, może się poczuć skonfundowany. Francuskie barwy na okładce? Tytuł „Hymn”? Co to będzie? Pieśni patriotyczne znad Loary? Jednak nie.O trzymujemy przyjemny pop epoki ponowoczesnej, wzbogacony elementami folku. Słychać jeszcze delikatne wpływy bluesa, ale zaskoczenia nie należy się spodziewać. Z jednej strony, można mieć po dziurki w nosie takich amalgamatów; z drugiej – ludzie często nie umieją słuchać niczego innego. To taka ambitniejsza radiowa pulpa – z porządnymi tekstami, ale muzycznie – bez ognia. Twórczość, która sączy się w tle i nikomu nie przeszkadza. W przyjemnej barwie głosu tej pani bez wątpienia jest jakaś mądrość, ale jeżeli szukacie czegoś nowego i zaskakującego – to raczej nie ten adres.

Michał Dziadosz
Źródło: HFiM 12/2018

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

 

Anamor - Za witrażem

cd112018 003

Lynx Music 2018

Muzyka: k4
Realizacja: k3 

Posługując się niezbyt delikatnym skrótem, można by napisać: „Mniej przebojowy i mniej melodyjny Bajm z gorszą wokalistką”. Na poziomie niuansów wszystko się jednak komplikuje. Po pierwsze dlatego, że słychać tu inspiracje nie tylko Bajmem, ale i zespołami pokroju Quidam, Albion oraz… The Gathering. Anamor próbuje czasem grać jak holenderska legenda dwadzieścia kilka lat temu. Sęk w tym, że mamy rok 2018. Anamor pojawił się na chwilę w początkach XXI wieku z płytą „Imaginacje”. Oceniany był różnie, ale jakiś sukces odniósł. Potem się rozpadł, a teraz powrócił. Czy dobrze się stało? Dobrze. Jeśli ktoś kocha milion razy sprawdzone dźwięki i ciągle ten sam klimat – bez wątpienia ucieszy się z tego albumu. Osobiście uważam, że muzycy z tak konkretnym stażem powinni zabijać brzmieniem i umiejętnościami. Powinni szokować i dawać coś więcej niż grzeczność, gładkość i poprawność. W pewnym wieku artysta ma dwie drogi: postawić na wyostrzanie charyzmy, klasy i pielęgnowanie warsztatu lub bezpiecznie zaszyć się w kącie z piwkiem i gitarą. Jak jest w tym przypadku? Posłuchajcie tej płyty i oceńcie sami.

Michał Dziadosz
Źródło: HFiM 11/2018

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

 

Michał Szpak - Dreamer

cd112018 002

Sony Music 2018

Muzyka: k4
Realizacja: k3 

Michała Szpaka zapamiętałem z programu „X Factor” i odcinka, w którym prezentował „Dziwny jest ten świat” Niemena. Pomyślałem wtedy: „Zdolny chłopak”. Później miał gorsze występy, jak choćby ten na Eurowizji, kiedy śpiewał może i poprawnie, ale mało efektownie. Wrażenie psuł także jego wyraźny polski akcent w języku angielskim. W tym kontekście nieco dziwi fakt, że swoją kolejną płytę Szpak nagrał właśnie w tym języku. Pod względem muzycznym „Dreamer” nie przynosi niespodzianek. Przeważają piosenki utrzymane w łagodnych klimatach. Niestety, wykonawca prawie wszystkie zaczyna odrobinę manierycznie, przez co utwory, choć ogólnie przyjemne w odbiorze, nieco się zlewają. Zachwytu nie wzbudza także oprawa instrumentalna, przywołująca na myśl lata 80. XX wieku. Atutem wydawnictwa okazuje się natomiast głos wokalisty. Zwłaszcza w ostrzejszych fragmentach, jak na przykład w refrenie piosenki „Don’t Poison Your Heart”. Dobrze brzmi także „Rainbow”, w którym Szpak zgrabnie przechodzi w falset. Od czasów Eurowizji artysta poprawił angielską

wymowę, jednak to właśnie ona pozostaje jego piętą achillesową. Tekst na początku „Sweet Cherry” trudno zrozumieć; razi polski akcent. Na szczęście, to tylko kwestia wprawy językowej i regularne konwersacje powinny przynieść oczekiwany efekt. Na razie odbierajmy „Dreamera”, nie wsłuchując się zbytnio w słowa.

Grzegorz Walenda
Źródło: HFiM 11/2018

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

 

Aneta Strzeszewska - Kołysanki niedzisiejsze

cd112018 001

Soliton 2016

Muzyka: k4
Realizacja: k3 

Celem niecodziennego projektu jest ocalenie od zapomnienia ludowych usypianek i piosenek. Inicjatorką przedsięwzięcia jest wokalistka, pedagog i muzyk Aneta Strzeszewska. W poszukiwaniu materiału odwiedzała domy spokojnej starości; rozmawiała z seniorami, nagrywała ich śpiew. W ten sposób udało się jej opracować kilkanaście niezapisanych dotąd kołysanek, które w nowoczesnych aranżacjach przedstawiła na Festiwalu Muzyki Folklorystycznej w Jeleniej Górze. Gorące przyjęcie tamtego koncertu przesądziło o wydaniu płyty. Piosenki wpadają w ucho, ale nie są banalne. Miewają niemal baśniowy klimat, podkreślany starannymi aranżacjami. Uwagę zwraca subtelne wykorzystanie elektroniki i syntezatorów, nadające nagraniom głębię i magiczny nastrój. Mimo szczególnego charakteru, płyta zainteresuje nie tylko najmłodszych odbiorców, ale także wszystkich poszukiwaczy zaginionych dźwięków.

Robert Ratajczak
Źródło: HFiM 11/2018

Pobierz ten artykuł jako PDF