fbpx

HFM

artykulylista3

 

Polska muzyka wiolonczelowa

cd042015 02

Dux 2013

Muzyka: k4
Realizacja: k2

Bohaterem tego albumu jest wiolonczela – instrument o wielkim potencjale brzmieniowym. Da się na nim realizować i partię basso continuo, i słowicze trele, nie mówiąc o dodatkowych efektach – pukaniu w pudło rezonansowe, grze z surdynką etc. Para młodych wiolonczelistów, Beata Urbanek-Kalinowska i Jan Kalinowski, wpadła na pomysł, jak przedstawić imponujące możliwości swojego instrumentu. Do projektu zaprosili swoich kolegów – młodych wirtuozów – i wybrali utwory napisane na jedną, dwie, trzy… aż do ośmiu wiolonczel. Co więcej, sięgnęli wyłącznie po kompozycje polskie, współczesne (z lat 1935-2013). Strzałem w dziesiątkę było ułożenie programu płyty nie według chronologii powstania dzieł, lecz według liczebności obsady. Na dramaturgię narastającej liczby uczestników akcji nakłada się kalejdoskop narracyjno-nastrojowy kolejnych utworów. W otwierającej płytę solowej „Wariacji Sacherowskiej” Lutosławskiego mozolne obrabianie sześciodźwiękowego tematu co i rusz wraca glissandami do punktu wyjścia, jak w micie o Syzyfie. „Deux mouvements” Tansmana to w istocie zakamuflowany kwartet smyczkowy, w którym wiolonczele wchodzą w partie tradycyjnie przypisane skrzypcom i altówce. „Introspekcja” siedemnastoletniego (perełka!) Krzysztofa Meyera to dialog pięciu głosów składowych jednej osobowości. Ironicznie brzmi tytuł „Pieśni słonecznych” Olgi Hans na siedem wiolonczel; trudno o bardziej mroczną muzykę. Najefektowniej, w naszym odczuciu, zabrzmiało „Cordissimo!!!” Macieja Jabłońskiego na sześć wiolonczel, z nieziemskimi flażoletami. A interpretacja – po prostu rewelacja.

Hanna i Andrzej Milewscy
Źródło: HFiM 04/2015

Pobierz ten artykuł jako PDF