fbpx

HFM

artykulylista3

 

Alessandro Stradella - Il Trespolo tutore

cd062019 003

Andrea de Carlo/Paweł Paszta
DUX 2018 (nagr. DVD)

Muzyka: k4
Realizacja: k3 

Kiedy jednym przedsięwzięciem zostają osiągnięte trzy cele – edukacyjny, poznawczy i artystyczny – serce rośnie i dusza śpiewa. Oto ukazało się nagranie DVD pierwszego od czasu premiery w 1679 roku wystawienia opery Alessandra Stradelli (1639-82) „Il Trespolo tutore”. Wykonanie bardzo dobre, inscenizacja bardzo ciekawa – a spektakl zrealizowano głównie siłami studentów-dyplomantów stołecznych uczelni: Uniwersytetu Muzycznego, Akademii Teatralnej i Akademii Sztuk Pięknych. Wspólne przedstawienia tych uczelni mają zwykle charakter efemeryczny i są skierowane do społeczności akademickiej i kręgu znajomych. Tym razem postarano się nie tylko o profesjonalną rejestrację, lecz także oficjalne wydanie i dystrybucję albumu. Dzięki napisom (polskim i angielskim) opowieść o przemyślnych miłosnych intrygach, pełna zjadliwego, ostrego obyczajowo humoru, staje się zrozumiała. Dzięki zadziwiająco dojrzałym kreacjom wokalno- -aktorskim (subiektywne wyróżnienie dla Magdaleny Pikuły i Rafała Tomkiewicza) oraz finezyjnie poprowadzonej orkiestrze instrumentów dawnych (brawo Andrea de Carlo), Stradella odsłania przed melomanami oblicze jednego z największych kompozytorów epoki. Uwięzione w kostiumach deformujących figurę, a czasem i płeć, postacie początkowo budzą śmiech. W miarę jednak rozwoju akcji zdzierają z siebie kolejne warstwy przebrania, aż w finale stają obnażone do trykotów na pustym zasceniu. Mądry reżyser Paweł Paszta pozwala przemówić mądrości opery.

Hanna Milewska
Źródło: HFiM 06/2019

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

 

Wiwat Rzeczpospolita!

cd062019 001

Schola Gregoriana Silesiensis
Chór Sarmacki im. Gorczyckiego
Trombastic/Robert Pożarski
DUX 2018

Muzyka: k4
Realizacja: k3 

Nieraz na tych łamach z podziwem recenzowaliśmy nagrania Jordiego Savalla, który z dawnych utworów, wyszperanych w bibliotekach, oraz z fragmentów dokumentów i dzieł literackich zestawiał scenariusze opowieści o wydarzeniach historycznych i ich bohaterach. W polskiej fonografii ostatniej dekady pojawiło się kilka przedsięwzięć zainspirowanych przykładem katalońskiego maestra. Do najbardziej udanych należy zaliczyć płytę „Wiwat Rzeczpospolita!”, zrealizowaną przez połączone siły wokalno-instrumentalne trzech zespołów pod przewodnictwem Roberta Pożarskiego. Program albumu to, według słów Pożarskiego, „fantazja na temat mszy dziękczynnej” za podpisanie Traktatu Unii Lubelskiej, która mogła zostać odprawiona w roku 1569 w refektarzu klasztoru dominikanów w Lublinie. Po intradzie (cztery puzony i kornet) następuje laudacja na cześć króla Zygmunta Starego (kantor), a potem – śpiewana liturgia, hymn „Wesel się, polska korono” Mikołaja z Krakowa i pieśń „Jeśli greccy Hektorowie” Krzysztofa Klabona (o hetmanie Janie Zamoyskim). Materiał muzyczny mszy zaczerpnięto głównie z „Missa Te Deum” Krzysztofa Borka i tabulatury Jana z Lublina. Tej płyty świetnie się słucha. „Kyrie” i „Gloria” brzmią rewelacyjnie; podobnie jak natchnione czytania z Ewangelii, śpiewane tzw. tonem dominikańskim. Jak widać, a raczej: słychać, wzmożenie patriotyczno-religijne może wydać znakomity artystycznie owoc. Radujmy się.

Hanna Milewska
Źródło: HFiM 06/2019

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

 

PROJEKT „MONIUSZKO-PIEŚNI” vol.4 Ballady

Ballady nowa vol 4


        
wyd.„Pawlik Relations” 2019
wyk.; Wanda Franek - mezzosopran
          Elwira Janasik - mezzosopran
          Karolina Róża Kowalczyk - sopran
          Jerzy Butryn - bas-baryton
          Łukasz Karauda - bas-baryton
          Andrzej Lenart - baryton
         Jolanta Pszczółkowska -Pawlik - fortepian

Płyta  „Moniuszko-Pieśni” vol.4 Ballady w wykonaniu sześciorga najwybitniejszych polskich śpiewaków młodego pokolenia z udziałem pianistki Jolanty Pszczółkowskiej- Pawlik jest kontynuacją cyklu zapoczątkowanego trzema płytami „Moniuszko-Pieśni” vol.1 (2014),

 

„Moniuszko-Pieśni” vol.2 (2016)  oraz „Moniuszko-Pieśni” vol.3 (2019).
Wspomniane płyty powstały z inicjatywy Jolanty Pszczółkowskiej-Pawlik – pianistki, kameralistki, menadżera kultury oraz  producentki płyt (w tym nagrodzonej Grammy Award „Night in Calisia).
Na płycie  Moniuszko-Pieśni vol.4 znalazł się komplet siedmiu ballad na głos i fortepian.
5 ballad do poezji Adama  Mickiewicza: Powrót taty, Świtezianka,  Czaty, Trzech budrysów, Rybka
a także dwie ballady -Magda karczmarka do poezji Ludwika Sztyrmera  oraz ballada szwedzka Książę Magnus i Trolla .
Propozycja dla miłośników polskiej poezji romantycznej oraz dla wielbicieli genialnych fraz moniuszkowskich z jego „Śpiewników domowych w pełnej ekspresji i młodzieńczej pasji interpretacji. Większość utworów na płycie to  nagrania unikatowe.


 

 

Moniuszko - Pieśni vol. 3

cd062019 002

Karolina Róża Kowalczyk (sopran)
Katarzyna Szymkowiak (mezzosopran)
Jolanta Pawlik (fortepian)
Pawlik Relations Agency 2019

Muzyka: k4
Realizacja: k3 

 Pianistka i producentka Jolanta Pawlik od kilku lat konsekwentnie realizuje autorski projekt moniuszkowski. Na trzeci już album z pieśniami kompozytora wybrała utwory opowiadające o niewinności i pierwszych uczuciach, o kwiatach, ptakach i porach roku. Słowem: o pięknie miłości i przyrody. Do współpracy zaprosiła Karolinę Różę Kowalczyk – młodą śpiewaczkę, obdarzoną jasnym, ciepłym sopranem, świetnie sprawdzającym się w pastelowo-idyllicznych klimatach. Zestaw pieśni nie sprawia jednak wcale wrażenia monotonii nastrojów i błahości tematów, ponieważ artystki z wielką wnikliwością podeszły do tekstu – tak nutowego, jak słownego. Podążyły za kompozytorem, dla którego fraza poetycka jest drogowskazem w kształtowaniu frazy muzycznej, a akcent semantyczny zawsze zwycięża nad pokusą prostej regularności rytmu i artykulacji. Odkryciem tego nagrania są trzy mistrzowskie kompozytorsko i wykonawczo duety wokalne, zwłaszcza „Na głowie ma kraśny wianek” do fragmentu II cz. „Dziadów” Mickiewicza. Aksamitny mezzosopran Katarzyny Szymkowiak doskonale współbrzmi z głosem Kowalczyk. U młodych śpiewaków, których zaprasza do projektu, Jolanta Pawlik ceni sobie świeżość spojrzenia, entuzjazm i gotowość przeżycia prawdziwej muzycznej przygody. Ich idealizm, ich chęć zbliżenia się do perfekcji zachwyca i zachęca do czekania na następne płyty z pieśniami Moniuszki odczytanymi od nowa

Andrzej Milewski
Źródło: HFiM 06/2019

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

 

Antoni Wojnar - The Nochats’ Dance

cd042019 007

DUX 2018

Muzyka: k4
Realizacja: k3 

Oto człowiek-orkiestra. Nie tylko dlatego, że gra na instrumentach perkusyjnych, a to niezmierzona różnorodność. Także dlatego, że komponuje i od zawsze wiedział, że chce się zajmować muzyką filmową. I dlatego, że ma śmiałe pomysły. Potrafi zgromadzić wokół siebie tłum przyjaciół, którzy wezmą udział w jego projektach. Potrafi zorganizować nagrania i doprowadzić do wydania płyty. Jest bezpretensjonalny, kreatywny i pracowity. Studiuje jazz w klasie perkusji na gdańskiej Akademii Muzycznej. Antoni Wojnar, tak trzymać! Płyta nosi tytuł „The Nochats’ Dance”, czyli mniej więcej „Taniec bez pogawędek”. Chodzi o czaty internetowe; wirtualne rozmowy, z których rodzą się wirtualne miłości, a potem spotkania w realu i, niekiedy, stałe związki. Wojnar porównuje wysnute z internetu historie do dawnych baśni i sam, używając muzyki, opowiada taką baśń. Właściwie tworzy soundtrack do nienakręconego filmu o miłości, filmu trochę w klimacie „Parasolek z Cherbourga”. Wdzięczne, wpadające w ucho melodie i taneczne klimaty – walc, tango, bossa nova – składają się na 15-częściową suitę-narrację. O jej wartości i niezwykłości decyduje instrumentacja. W kameralnych składach, oprócz smyczków, gitary i fortepianu Wojnar wykorzystuje marimbę, wibrafon i dzwonki, dodając nutę dobra i niewinności. Takie brzmienia kojarzą się z magią Gwiazdki i świątecznymi reklamami Allegro. Najwyższy profesjonalizm. Płyta została zadedykowana pamięci profesora Andrzeja Branickiego, który wprowadził Wojnara w arkana perkusji. Warto posłuchać

Hanna Milewska
Źródło: HFiM 04/2019

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

 

Maksym Rzemiński - Maximus. The Greatest Movie Soundtracks

cd042019 003

DUX 2018

Muzyka: k4
Realizacja: k3 

Temat ze ścieżki dźwiękowej „Gladiatora” znalazł się na tej płycie nieprzypadkowo – tak jak bohater filmu, Maximus, dał tytuł całemu albumowi, nie tylko ze względu na zbieżność imion z pianistą-solistą. Maksym Rzemiński, po poważnej kontuzji ręki, znalazł swoją krainę wyobraźni i artyzmu, i świetnie się w niej czuje. Potrafi opowiadać historie, w których pauzy mają nie mniejsze znaczenie niż dźwięki, a dynamika forte pojawia się w wyjątkowych chwilach. Tak się buduje napięcie w kinie i w muzyce. Z dwudziestu tematów, zaczerpniętych z różnych soundtracków ostatniego półwiecza, Rzemiński ułożył program recitalu – 75 minut muzyki: melodyjnej, raczej spokojnej i nastrojowej, ale nawet w takim zestawieniu nie monotonnej. Są tu tematy z filmów polskich i zagranicznych, kinowych i seriali, ekranowych przebojów (jak „Incepcja” Nolana, z oprawą dźwiękową Hansa Zimmera) oraz dzieł mniej znanych (jak „Smuga cienia” Wajdy, z oprawą Wojciecha Kilara). Oprócz treści i klimatu, wielką zaletą tej płyty jest właściwe współbrzmienie fortepianu (świetnie przygotowana koncertowa Yamaha CFX) i instrumentów smyczkowych. Krzysztof Lenczowski opracował rewelacyjne aranżacje – pełne rozmachu i przestrzeni, w stylu Michela Legranda. Największe wrażenie robią dwie kołysanki: Cartera Burwella ze „Zmierzchu” Catherine Hardwicke i Krzysztofa Komedy z „Dziecka Rosemary” Polańskiego. W tytule albumu nie ma przesady: Maksym Rzemiński to Maximus w tym, co robi.

Hanna Milewska
Źródło: HFiM 04/2019

Pobierz ten artykuł jako PDF