HFM

artykulylista3

 

Dariusz Przybylski - Already It Is Dusk

cd102017 008

Requiem Records 2017

Muzyka: k4
Realizacja: k3
 

Szeroki przekrój muzyki – od późnego średniowiecza, po współczesność – ze wspólnym mianownikiem w postaci wibrującego brzmienia organów Hammonda. Tak można w skrócie opisać najnowszy album Dariusza Przybylskiego „Already It Is Dusk”, wydany nakładem Requiem Records. Na całość składa się osiem utworów muzyki poważnej, opracowanych na wspomniane organy. Przepuszczenie dzieł Dufaya, Wacława z Szamotuł, Purcella, Bacha, Cage’a, Pärta, Krzanowskiego i Góreckiego przez pryzmat instrumentu kojarzonego głównie z rockiem i jazzem to pomysł unikatowy. Na uwagę zasługuje dobór utworów – tytułowy „zmierzch" to słowo-klucz. Przeważają kompozycje powolne, kontemplacyjne, każące się zatrzymać na kilka minut w bezruchu, w kontrze do pędu współczesnego świata. Niezwykłe brzmienie hammonda – ciepłe i pulsujące, a jednocześnie nabożne i mistyczne – jest elementem, który chroni ten moment zatrzymania od nudy. Dodatkowym smaczkiem jest łączenie organów z barwą kontratenoru (Jan Jakub Monowid) oraz perkusją (Leszek Lorent). Dzięki tym zabiegom każdy utwór zyskuje wyrazisty koloryt. „Already It Is Dusk” oferuje muzykę świeżą, oryginalną, wręcz egzotyczną brzmieniowo. Z pewnością warto się skusić na tę podróż do innego wymiaru

Aleksandra Chmielewska
Źródło: HFiM 10/2017

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Schola Hungarica - Adventus Domini

cd092017 018

BMC Records 2017

Muzyka: k4
Realizacja: k4
 

Chór Schola Hungarica powstał w 1969 roku w Budapeszcie z inicjatywy László Dobszaya i Janki Szendrei. Nagrania zespołu od blisko półwiecza pojawiają się pod szyldami najbardziej prestiżowych wytwórni na świecie. Koncentrując się na gregoriańskim śpiewie, chór wykonuje również wiele późnośredniowiecznych utworów i fragmentów liturgii ze Słowacji i Rumunii. Swoje charakterystyczne brzmienie Schola Hungarica zawdzięcza połączeniu głosów dziecięcych, męskich i kobiecych. Jak dowodzą historyczne źródła, pod koniec średniowiecza w kościołach katedralnych, kolegialnych i parafialnych śpiewali zarówno dorośli, jak i dzieci. Na płycie znajdziemy cykl pieśni z początku XII wieku, powstałych w okresie działalności szkoły Notre Dame, a więc w czasie rozkwitu polifonii organalnej oraz rytmiki i notacji modalnej. Wówczas to właśnie rozwinęła się twórczość świecka, popularyzowana m.in. przez wędrujących trubadurów. Pieśni pochodzą z kolekcji Heinricha Isaaca, XV-wiecznego kompozytora flamandzkiego i badacza muzyki. Niniejszy album, nagrany przez jeden z najlepszych chórów gregoriańskich, zapewnia muzykę opracowaną z zachowaniem historycznych szczegółów. Autentyczną i jedyną w swoim rodzaju.

Robert Ratajczak
Źródło: HFiM 09/2017

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Trio im. Wiłkomirskich - Anton Arensky Piano Trios

cd092017 015

Dux 2017

Muzyka: k4
Realizacja: k4
 

Trio im. Wiłkomirskich to kameralny skład, którego działalność jest hołdem dla osiadłej w Moskwie, niezwykłej rodziny polskich muzyków. Na debiutanckiej płycie zespołu znalazły się dwa tria fortepianowe rosyjskiego kompozytora Antona Stiepanowicza Areńskiego, uznawanego za mistrza romantycznej retoryki. Oba pochodzące z lat 1894 i 1905 utwory składają się z czterech części. Ich forma jest zgodna z obowiązującymi od końca XVIII wieku schematami kompozycyjnymi. Część pierwsza stanowi rodzaj sonaty, a w finale pojawiają się nawiązania do wcześniejszych motywów. Warto wspomnieć, że uczniem Antona Areńskiego był sam Siergiej Rachmaninow. To od niego zapożyczył schemat przemiennego prowadzenia tematów przez poszczególne instrumenty. Kompozycje rozpoczynają się niespiesznie, po czym rozwijają się i zagęszczają aż do wirtuozowskich faktur, by po impresyjnych środkowych częściach zakończyć się wzniosłym finałem. Po dorobek kompozytorski Areńskiego sięga dziś niewielu muzyków. Dobrze się składa, że jeśli już do tego dochodzi, mamy do czynienia z tak dobrym wykonaniem

Robert Ratajczak
Źródło: HFiM 09/2017

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Emanuel Kania, Józef Elsner - Polish Chamber Works

cd092017 016

Dux 2017

Muzyka: k4
Realizacja: k4
 

Album zawiera dwa utwory pochodzących z Opolszczyzny kompozytorów różnych pokoleń: Józefa Elsnera (1769- -1854) i Emanuela Kani (1827-1887). Twórczość Elsnera obejmuje jedne z najciekawszych utworów polskiej muzyki XIX wieku, na których wychował się m.in. jego uczeń Fryderyk Chopin. Z kolei Emanuel Kania był wielkim miłośnikiem Chopina, wobec czego w jego muzyce dostrzeżemy wpływy zaczerpnięte z twórczości kompozytora. Innym powodem, by sięgnąć po ten album, jest kwartet wyjątkowych instrumentalistów. Popis możliwości daje Rafał A. Łuszczewski. Pianista gra bardzo swobodnie, a towarzyszące mu trio smyczkowe uzupełnia partie fortepianu na zasadzie swego rodzaju „dopowiedzeń” i przestrzennego rozwinięcia melodycznego. Taka forma interpretacji ukazuje walory obu kilkuczęściowych kompozycji. Szczególnie wyraźnie słychać to w triu Emanuela Kani, gdzie, w przeciwieństwie do kwartetu Elsnera, rola fortepianu została pomyślana jako równorzędna ze skrzypcami i wiolonczelą. Instrumenty ze sobą dialogują, często zamieniając się rolami

Robert Ratajczak
Źródło: HFiM 09/2017

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

NeoQuartet - Kościów

cd092017 012

Dux 2014

Muzyka: k4
Realizacja: k4
 

Anonimowa eksplikacja – przypuszczalnie spisana przez samego kompozytora – jest kapitalnym przewodnikiem po twórczości kameralnej Aleksandra Kościowa (ur. 1974). Można tam spotkać m.in. takie określenia: …„zbiór artefaktów wyobrażeniowych, studium struktur bezimiennych, atlas krajobrazów sennych”, „plastyczna mapa kniei zastygłych błyskawic”, „cmentarzysko mechanicznych larw” czy „akt muzyczny puszczony na strumień świadomości tonie”. System dur-moll zostaje przyrównany do surowej biblijnej etyki tak-tak/ /nie-nie. Czytając wprowadzający esej już po wysłuchaniu albumu, odnosi się wrażenie obcowania z własnymi refleksjami. Muzyka Kościowa uruchamia w odbiorcy wyobraźnię wzrokową i poszerza dźwiękową wrażliwość. Na kompakcie znalazło się pięć kwartetów smyczkowych z lat 1997-2013. Gdański NeoQuartet, specjalizujący się w muzyce współczesnej, ułożył je w kolejności innej niż daty powstania. Dodatkowo, zgodnie w zaleceniem autora, ustawił po swojemu części kwartetu nr 10. Zaprasza do podróży przez pulsującą krainę – falującą, pełną to uporczywych zapętleń, to kontrastów, to pastelowych plam, to mrocznych jaskiń. Każdy z wędrowców-wykonawców potrafi wydobyć ze swego instrumentu zaskakujące brzmienia. Czasem dźwięk dochodzi gdzieś z oddali lub przemieszcza się w przestrzeni akustycznej. Świetny projekt, świetnie zinterpretowany i zrealizowany technicznie. I świetna okładka, która intryguje, niczego nie ukrywając

Hanna Milewska
Źródło: HFiM 09/2017

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Stanisław Moryto - Cztery utwory w polskim stylu. Siedem pieśni kurpiowskich. Suita na orkiestrę smyczkową. Koncert na perkusję, harfę i orkiestrę smyczkową.

cd092017 013

Dux 2016

Muzyka: k4
Realizacja: k4
 

Stanisław Moryto – kompozytor, organista, były rektor Warszawskiego Uniwersytetu Muzycznego – obchodzi w tym roku 70. urodziny. A czyż dla muzyka może być piękniejsze podsumowanie jubileuszu niż wydanie autorskiej płyty? Na prawie godzinny program składają się utwory orkiestrowe Moryty z lat 2004- -2011. Trzy z nich nawiązują do polskiej muzyki ludowej, w tym dwa (cykl pieśni i suita) – do folkloru kurpiowskiego. Moryto należy do wspaniałego grona rodzimych kompozytorów, jak Karol Szymanowski czy Henryk Mikołaj Górecki, czerpiących inspirację z kultury Kurpiów. Linię wokalną powierzono Annie Mikołajczyk- Niewiedział. I tu rodzą się wątpliwości. Czy zamiarem kompozytora było zderzenie ludowych melodii z klasyczną emisją głosu, z silnym wibratem, które skądinąd stoi w sprzeczności z tzw. białym śpiewem artystów ludowych? Czy może chodziło o kreatywne uruchomienie dolnego rejestru śpiewaczki, na co dzień operującej sopranem, a tu wkraczającej wręcz w skalę kontraltu? W każdym razie, efekt nie przekonuje. Wielkie wrażenie robi natomiast koncert na perkusję i harfę. Partie solowe, podparte symfonicznym tłem, brzmią niemal kosmicznie. Niesamowity muzyczny horror vacui.

Hanna i Andrzej Milewscy
Źródło: HFiM 09/2017

Pobierz ten artykuł jako PDF