fbpx

HFM

artykulylista3

 

Płyty roku 2019 - Klasyka

cd 01 2020 0010

Kobiety muzyki. Pieśni
Irène Wieniawski, Clara Schumann, Cécile Chaminade,
Agathe Backer-Grøndahl
Urszula Kryger (mezzosopran)
Agata Górska-Kołodziejska (fortepian)
DUX 2018
Recenzja w numerze: 3/2019

cd 01 2020 0009

 

 

Wysmakowany wybór siedemnastu pieśni europejskich z XIX i pierwszej połowy XX wieku. Muzyka skomponowana i wykonywana przez kobiety, aczkolwiek wśród autorów tekstów przeważają poeci płci męskiej. Na nowo odkryte perły liryki wokalnej, rozrywające gorset salonowej konwencji pieśniarskiej. Polskich słuchaczy szczególnie zainteresuje niezwykła kołysanka Poldowskiego, czyli Irène Wieniawski (córki Henryka, słynnego skrzypka). Perfekcyjna interpretacja Urszuli Kryger i fascynujący dialog śpiewaczki z pianistką (wrażliwa i pełna energii Agata Górska-Kołodziejska).

 

 

 

cd 01 2020 0011

Lise Davidsen
Wagner & Strauss
Philharmonia Orchestra/Esa-Pekka Salonen
Decca 2019
Recenzja w numerze: 10/2019

wyroznieni2019

 

Pierwsza solowa płyta wschodzącej gwiazdy światowej wokalistyki, Norweżki Lise Davidsen (ur. 1987), która niedawno zadebiutowała w Bayreuth. Niezwykłość sopranowego głosu Davidsen nie polega na pięknej, urzekającej barwie (bo ona wcale nie jest ładna), lecz na powściągliwości, a przez to – budowaniu napięcia. Głos jest skupiony, „zapakowany”, przez większość czasu ukazujący się jakby w skali szarości. I nagle – cudownie rozkwita, rozwija się, nabiera kolorów i mocy. To robi wrażenie; podobnie jak nowatorskie pomysły wykonawcze i precyzyjna jak laser intonacja.

 

 

 

cd 01 2020 0012

Adam Maksymienko
Reminiscence of the Future
Sonatas for Accordion: Zolotaryov, Gubaidulina, Semionov
DUX 2018
Recenzja w numerze: 9/2019

wyroznieni2019

 

Adam Maksymienko, akordeonista z powołania, potrafi także porywająco pisać o muzyce i uzasadniać swoje fascynujące wybory repertuarowe. Jego pierwszy solowy album zawiera dzieła trojga kompozytorów rosyjskich, którzy życie spędzili w Związku Sowieckim, a uduchowiona twórczość była dla nich azylem swobodnego myślenia. Rosjanie cytują Bacha i Schönberga. Szyfrują alfabetem Morse’a wersety z Heinego. Każą akordeonowi brzmieć jak organy katedry lub jak organy wiejskiego kościółka; przytłaczać gęstwiną współbrzmień i zaskakiwać artykulacją naśladującą oddech. Maksymienko jest skromnym przekaźnikiem tej niezwykłej muzyki, a przez to – wspaniałym interpretatorem.

 

 

cd 01 2020 0001

Moniuszko
Pieśni vol. 4 / Ballady
Wanda Franek (mezzosopran), Elwira Janasik (mezzosopran), Karolina Róża Kowalczyk (sopran)
Jerzy Butryn (bas-baryton), Łukasz Karauda (bas-baryton), Andrzej Lenart (baryton)
Jolanta Pszczółkowska-Pawlik (fortepian)
Pawlik Relations 2019
Recenzja w numerze: 11/2019

wyroznieni2019

 

Czwarty album z pieśniami Moniuszki, wydany w ramach autorskiego projektu pianistki i producentki Jolanty Pawlik, kontynuuje świetną passę poprzednich płyt serii. Po raz pierwszy w polskiej fonografii na jednym krążku znalazły się wszystkie ballady Moniuszki. Długie utwory z rozbudowaną narracją, bogactwem emocji i nastrojów oraz fragmentami dialogowymi są tyleż efektowne, co trudne dla wykonawców. Sześcioro młodych śpiewaków tworzy sugestywne kreacje wokalno-aktorskie. Dojrzałość interpretacji idzie w parze ze świeżością i entuzjazmem.

 

Źródło: HFiM 01/2020


 

 

Nowowiejski w wielu wymiarach

cd112019 005

Akademia Muzyczna im. Feliksa Nowowiejskiego
w Bydgoszczy
Ars Sonora 2019

Muzyka: k4
Realizacja: k3 

Świętowanie Roku Feliksa Nowowiejskiego trwało dwa lata: 2016-2017 (140. rocznica urodzin i 70. rocznica śmierci). Przez większą część swego dojrzałego życia był związany z Poznaniem, ale tamtejsze konserwatorium nosi imię Paderewskiego, zaś kompozytora „Quo vadis” wybrała na patrona Akademia Muzyczna w Bydgoszczy. Uczelnia ta pożytecznie uczciła podwójny jubileusz, wydając czteropłytowy album z wybranymi dziełami Nowowiejskiego w wykonaniu własnych pedagogów i studentów. Pierwszy kompakt zawiera pieśni solowe; drugi – twórczość chóralną; trzeci – koncerty organowe, a ostatni – jazzowe aranżacje pieśni. Koncepcja się sprawdziła; selekcja utworów spośród obszernego dorobku jest udana. Pieśni podzielono na dwie grupy – oryginalne kompozycje do wierszy oraz opracowania ludowych piosnek z różnych regionów. Zwłaszcza te proste piosnki, w bezpretensjonalnej interpretacji Kamili Kułakowskiej, pozostają w pamięci. Popis dał Krzysztof Herdzin, i jako autor atrakcyjnych aranżacji melodii ludowo-nowowiejskich, i jako pianista, szczególnie w szybkich tempach i rytmach synkopowanych. Polecamy też I koncert organowy w wykonaniu Jakuba Kwintala i patriotyczny evergreen, czyli „Rotę”, żarliwie zaśpiewaną przez uczelniany chór. Takie nagrania integrują akademicką społeczność, niosąc zarazem wartość artystyczną i poznawczą melomanom.

Hanna i Andrzej Milewscy
Źródło: HFiM 11/2019

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

 

Aleksander Karczyński - Dzieła organowe

cd112019 006

Paweł Wróbel (organy Sanktuarium Bożego
Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach)
Ars Sonora 2019

Muzyka: k4
Realizacja: k3 

Przyznam, że o tym kompozytorze usłyszałem dzięki temu dwupłytowemu albumowi i szczerze żałuję, że dopiero teraz. Aleksander Karczyński (1882-1973, urodzony w Pelplinie) uczył się muzyki u ojca organisty oraz w miejscowym Collegium Marianum. Studiował w Monachium, przypuszczalnie u samego Maksa Regera. Jego trzej bracia zostali księżmi, a Aleksander, by uniknąć służby w wojsku pruskim, wyemigrował do USA. Przez kilkadziesiąt lat pracował jako organista w parafiach chicagowskich. Komponował, prowadził chóry polonijne, wydawał czasopisma kulturalne. Jesień życia spędził u krewnych w ojczyźnie. Młody organista Paweł Wróbel dokonał pierwszego w dziejach nagrania wybranych dzieł Karczyńskiego. Trzy preludia i fugi z op. 5, napisane przez Karczyńskiego w czasie studiów, pokazują świetny warsztat – biegłość w rozwiązywaniu polifonicznych łamigłówek, upodobanie do monumentalnego brzmienia i efektownych konstrukcji. Sonata b-moll op. 38, powstała w latach 20. XX wieku, to świadectwo wyobraźni narracyjnej autora, który w fascynujący sposób różnicuje tempo, klimat i dynamikę opowiadanej historii. Interpretacja solisty została podporządkowana bogactwu harmonii i melodyki muzyki Karczyńskiego. Z drugiej strony, pokazuje wielkie możliwości organów w łagiewnickim sanktuarium. Instrument wołomińskiej firmy Zych został przebudzony i okadzony w sierpniu 2018.

Andrzej Milewski
Źródło: HFiM 11/2019

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

 

Piotr Przedbora - Guitar Evol.3ution + Orchestra: Penderecki, Meyer, Górecki

cd102019 007


Sinfonia Iuventus/Krzysztof Penderecki/
/Maciej Tworek/David Runtz
DUX 2019

Muzyka: k4
Realizacja: k3 

Utalentowany młody gitarzysta Piotr Przedbora występuje tutaj w dwóch rolach: solisty i autora transkrypcji jednego z utworów. Opracował na gitarę koncert altówkowy Pendereckiego, a kompozytor partytury oryginalnej nie tylko transkrypcję zaakceptował, lecz również stanął za pulpitem dyrygenckim w studiu. W wersji Przedbory gitara czasem zyskuje odrealnione, trudne do identyfikacji brzmienie, czasem zaś nasuwa skojarzenia z klasycznymi utworami hiszpańskich wirtuozów. Wszechobecną aurę niepokoju tworzy orkiestra; w części IV (Vivo) zwraca uwagę szybki pochód krótkich solówek instrumentów dętych i perkusyjnych. Gitara unika dialogu z zespołem; jest raczej jak zwinny kot, który wciąż się przyczaja. Wygląda i nagle wyskakuje zza ściany dźwięków. W „Koncercie na gitarę, kotły i smyczki” Krzysztofa Meyera (2010-2011) są niesamowite fragmenty (cz. II – Dolente, cz. IV – Lento), w których można by nazwać Przedborę piewcą melancholii czy wręcz hibernatorem stanów emocjonalnych. I znów rychło następuje przepoczwarzenie – w filozofa, snującego gitarowe refleksje nad przemijaniem. „Koncert na gitarę, smyczki i perkusję” (2014) Mikołaja Góreckiego to opis ludzkiego żywota: rozkwitania (Arioso) i zmierzchania (Furioso). Kontrapunktem dla pięknych gitarowych tematów jest bicie dzwonów; niezwykłe zestawienie i współbrzmienie. Brawa dla solisty – za program, pomysł, wrażliwość i biegłość techniczną.

Hanna Milewska
Źródło: HFiM 10/2019

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

 

Our Planet - Music by Steven Price

cd102019 008


The Philharmonia Orchestra/Geoff Alexander
Decca 2019

Muzyka: k4
Realizacja: k3 

„Nasza planeta” – ośmioodcinkowy serial dokumentalny Netfliksu – opiewa piękno Ziemi i woła o jego ocalenie. Zapierające dech zdjęcia i sugestywna narracja Davida Attenborough zyskały wsparcie w postaci wspaniałej oprawy muzycznej (dwie nominacje do nagrody Emmy), opracowanej przez Stevena Price’a. Brytyjski kompozytor, laureat Oscara za soundtrack do filmu „Grawitacja”, przygotował olbrzymi materiał dla wielkiej orkiestry symfonicznej i chóru (orkiestracja: David Butterworth). Wydany na dwupłytowym albumie, może cieszyć uszy niezależnie od oczu; to potencjalny znakomity towarzysz długiej podróży samochodem, wieczornego relaksu z książką czy podkładu pod pokaz zdjęć z wakacji. Muzykę podzielono na 40 odcinków, których tytuły mówią wszystko, np.: „Zamrożone światy”, „Bardzo ważna rzeka”, „Koralowce”, „Czarnobyl” czy „Następne dwadzieścia lat”. Melodyjne tematy, bogate współbrzmienia (ściany i fale dźwięku), zaskakujące rytmy (naśladowanie tykania zegara, stylizowany menuet) i „odrealnione” wokalizy (to wniebolotne, to znów płynące jak podwodny strumień) – to główne cechy muzyki Price’a. Niesamowite wrażenie robi dźwięk skrzypiec we fragmencie „Lodowcowy lód” – przypomina chiński instrument erhu, a w wyobraźni przywołuje obraz… chińskiej łyżwiarki, sunącej gładko po lodowisku. Finałowa piosenka, zaśpiewana (i współnapisana) przez Ellie Goulding, to ekologiczny manifest, nowe „We are the world”.

Hanna Milewska
Źródło: HFiM 10/2019

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

 

Fletowe impresje

cd102019 009


Orkiestra Fletowa Akademii Muzycznej w Łodzi/
/Jørn Elvind Schau
Ars Sonora 2019

Muzyka: k4
Realizacja: k3 

To chyba jedyna taka orkiestra w Polsce. Tworzą ją sami fleciści, w dodatku z jednej uczelni (Akademia Muzyczna w Łodzi). Studenci grają razem z wykładowcami, a komponują dla nich studenci i wykładowcy tejże szkoły. Ponad dwanaścioro instrumentalistów gra na całej rodzinie fletów: od piccolo, poprzez altowy (najpopularniejsza odmiana), basowy (z charakterystyczną końcówką wygiętą w „U”), aż po kontrabasowy (prawdziwa rzadkość; masywna konstrukcja oparta na nóżce jak wiolonczela i z „trójkątnie” wypuszczonym w bok ustnikiem). Takie zróżnicowanie składu pozwala osiągnąć rozmaite efekty brzmieniowe. Debiutancka płyta prezentuje zespół w repertuarze z XVII i XXI wieku. Fletowa aranżacja trzech madrygałów Monteverdiego brzmi jak szacowna intrada do tego, w czym muzycy czują się najlepiej, czyli utworów współczesnych. Niemiec Andreas Daams (ur. 1971) skomponował… „Striptease”, brawurowy persyflaż stylu Nino Roty, skrzyżowanego z paryskimi walczykami. Anglik Andrew Downes (ur. 1950) stworzył kapitalną „Sonatę”, plastycznie wieloplanową jak obrazy Boscha. Aleksander Brych (rocznik 1993) w „Terra Nova” opowiedział o romantycznej podróży ku nieznanemu lądowi, zaś Krzysztof Grzeszczak (ur. 1965) w „Segmentach” dał popis inwencji harmonicznej i rytmicznej. Precyzyjnej, błyskotliwej, pełnej humoru interpretacji słucha się z przyjemnością.

Hanna Milewska
Źródło: HFiM 10/2019

Pobierz ten artykuł jako PDF