fbpx

HFM

artykulylista3

 

Joel Ross - Who Are You?

cd042021 005

Blue Note 2020

Muzyka:k3
Realizacja: k3

Nie ma co owijać w bawełnę – „Who Are You” 25-letniego wibrafonisty Joela Rossa jest bodaj najlepszym krążkiem, jakiego ostatnio słuchałem! Niech fanów nie zwiodą zgrzebna okładka i banalny tytuł – album Rossa jest tym, który trzeba mieć na półce. Słuchając muzyki, zastanawiałem się, do czego można by ją porównać. Na pewno jest to fenomenalnie brzmiący jazz akustyczny, oparty na tradycyjnej harmonii, skalach i polifonii, który łączy tradycję i znakomity warsztat kompozytorsko- aranżerski. Na siłę można się tu doszukać pewnych odniesień do płyt Chicka Corei z lat 70. XX wieku, estetyki linearystów spod znaku Lee Konitza oraz jazzu europejskiego z kręgu ECM. Jest to jednak przede wszystkim muzyka żywa – kolorowa i pozbawiona kalek, nazywanych szumnie „katalogiem środków ekspresji”. Wszystkie utwory zaskakują wyjątkowym kunsztem, ale szczególnie polecam „Home” i „More”, gdzie falowanie harmonii dosłownie wbija w fotel, zmuszając słuchacza do podążania myślami za akcją. Ross zaprosił do współpracy doskonałych muzyków. Ogromne wrażenie zrobił na mnie alcista Immanuel Wilkins, wnoszący do muzyki i spokój, i odrobinę szaleństwa. Bardzo dobrze się spisują drummer Jeremy Dutton, basistka Kanoa Mendenhall oraz wszechstronny pianista Jeremy Corren. Lider, obłędny technicznie, nie jest postacią pierwszoplanową, natomiast doskonale skleja cały team i nadaje brzmieniu ostateczny kolor.

 

Bogdan Chmura

 


 

 

Diana Krall - This Dream of You

cd042021 006

Verve 2020

Muzyka:k3
Realizacja: k3

Najnowszy album Diany Krall zawiera wszystko to, co jej fani lubią najbardziej. Jednak „This Dream of You” nie jest skierowany wyłącznie do nich. Każdy miłośnik jazzujących piosenek, wykonywanych zmysłowym głosem, z pewnością znajdzie tu coś dla siebie. Na repertuar krążka składają się głównie standardy, w tym takie hity, jak „But Beautiful”, „Just You, Just Me”, „How Deep is the Ocean” czy brzmiący bardzo jazzowo „Singing in the Rain”. Podobnie jak na poprzednich płytach, także i tutaj Diana Krall porusza się w konwencji, której pozostaje wierna od lat. Śpiewa miękkim, nasyconym kontraltem. Koncentruje się na linii melodycznej utworów, unikając ozdobników i improwizacji – „brak” ten rekompensuje krótkimi solówkami na fortepianie. W niektórych interpretacjach jej głos ma więcej „czerni”. W innych nieco jaśnieje, co świetnie koresponduje z charakterem utworów. W całym zestawie najlepiej wypadły „Autumn in New York” – przykład niezwykłej precyzji operowania głosem oraz poruszająca wersja „How Deep is the Ocean”. Sporo obiecywałem sobie po tytułowym „This Dream of You” Dylana. Niestety, ani wokalistka, ani jej zespół nie znaleźli na niego pomysłu. Dianie Krall towarzyszy akustyczne trio (gitara, kontrabas, perkusja). Gościnnie udział w nagraniach wzięli: Christian McBride, Marc Ribot, Russell Mallone i Alan Broadbendt – również autor aranżacji partii smyczków w dwóch utworach.

 

Bogdan Chmura

 


 

 

Bill Frisell - Valentine

cd042021 004

Blue Note 2020

Muzyka:k3
Realizacja: k3

Kolejny album Billa Frisella utrzymany w charakterystycznej dla artysty estetyce „slow-jazzu”. Od akcji ważniejsze są tu przestrzeń, kolor i detal. Krążek wypełniają głównie utwory lidera; co prawda pojawiają się tematy „z zewnątrz” (Bacharach, Strayhorn), ale nie ma to większego znaczenia, gdyż zostały sprytnie wpasowane w ogólny koncept albumu. Frisell łączy tu co najmniej trzy składniki: jazz, bluesa i country. Nie faworyzuje jednak żadnego z nich. Co najwyżej tu i tam lekko akcentuje pewne ich elementy. I tak najbardziej jazzowo wypada „Valentine”. Jest tu temat (nieco monkowski w charakterze), stały puls, klasyczny walking basu, improwizacje sekcji i trzyczęściowa forma. Z kolei „Keep Your Eyes Open” i „We Shall Overcome” nawiązują bezpośrednio do country. Jedne kawałki mają zdefiniowany temat („Levees”), inne są zbudowane z drobnych motywów, które artysta łączy w linie i nakłada warstwami na tło tworzone przez bas (Thomas Morgan) i perkusję (Rudy Royston). W niemal wszystkich zredukowane są rytm, harmonia i dynamika, co otwiera pole dla swobodnej improwizacji i grania poza bitem. Cała opowieść, jak to u Frisella, rozgrywa się w wolnych tempach. Muzyka płynie spokojnym nurtem, bez zwrotów akcji i spiętrzeń ekspresji. „Valentine” to sama esencja muzyki Frisella. Miłośnikom mocniejszych wrażeń album może się jednak wydać cokolwiek monotonny.

 

Bogdan Chmura

 


 

 

Kalle Kalima – Knut Reiersrud Flying Like Eagles

cd Hifi 01 2020 006

ACT Music 2019
Recenzja w numerze:
7-8/2020

Fin Kalle Kalima i Norweg Knut Reiersrud zagrali na gitarach utwory kojarzące się z amerykańską prerią. Pomogło im w tym obycie z amerykańską sceną muzyczną i tamtejszymi klimatami. Pierwszy studiował w Chicago, a drugi osiadł w USA po tym, jak jego talent odkryli bluesmani Otis Rush i Buddy Guy. Na „Flying Like Eagles” muzycy wykonują kompozycje tradycyjne oraz utwory amerykańskich sław. Brzmią tak, jakby się urodzili nad rzeką Mississippi.

 

Henryk Mikołaj - Górecki Songs

cd Hifi 01 2020 005

DUX 2019
Recenzja w numerze: 9/2020

Henryk Mikołaj Górecki rzadko pisał pieśni, lecz tekst poetycki do każdej z nich wybierał z wielką starannością i każdy miał dla niego wielkie znaczenie; wyrażał intymne przeżycia. Dwupłytowy album zawiera wszystkie dziewiętnaście pieśni Góreckiego na głos z fortepianem. Sens ma tu pierwszeństwo przed melodią. Skrajne emocje są powściągane, a interpretacja wokalna staje się głośnym myśleniem. Znakomicie dobrani wykonawcy pięknie niosą ciężar ładunku intelektualnego, prawdy i piękna tych pieśni.

 

 

Kuba Stankiewicz - Inspired by Roman Statkowski

cd Hifi 01 2020 004

Anaklasis 2019
Recenzja w numerze: 4-5/2020

Na tej płycie jazz spotyka się z operą. Pianista Kuba Stankiewicz zainteresował się Romanem Statkowskim, cenionym przed stu laty kompozytorem i pedagogiem muzycznym, twórcą opery „Maria”. Romantyczną narrację powieści poetyckiej Antoniego Malczewskiego i klimat modernistycznej muzyki Statkowskiego przełożył Stankiewicz na język współczesnego jazzu w aranżacjach na trio (fortepian/kontrabas/perkusja) i kwartet (dodatkowo saksofon tenorowy lub sopranowy). Zaczarował wyobraźnię słuchaczy.