fbpx

HFM

artykulylista3

 

Tubis Trio - The Truth

cd102018 002

Challenge Records 2017

Muzyka: k4
Realizacja: k3 

Tubis Trio to skład powołany do życia w 2006 roku przez Macieja Tubisa – łódzkiego pianistę i kompozytora. Pierwszy studyjny album zespołu przynosi 10 utworów o wyraźnej melodyce. Uwagę zwraca współpraca i zrozumienie między muzykami. Mimo że liderem składu i twórcą repertuaru jest pianista, w zespole panuje demokracja. Nawet najbardziej subtelny dźwięk jednego instrumentu nie pozostaje bez odpowiedzi pozostałych. W kompozycjach słychać mnóstwo emocji, podanych naturalnie i lekko. Kontrabasista Paweł Puszczało gra bardzo melodyjnie, niejednokrotnie przejmując linię fortepianu. Z kolei perkusista Przemek Pacan odpowiada za mocno zaznaczony rytm, bliższy muzyce rockowej niż tradycyjnemu jazzowemu trio. To dojrzała muzyka, która bez kompleksów wpisuje się we współczesny jazz europejski.

Robert Ratajczak
Źródło: HFiM 10/2018

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

 

Rafał Gorzycki - Syriusz

cd092018 008

Requiem 2017

Muzyka: k4
Realizacja: k3 

Rafał Gorzycki to niespokojna dusza; niewątpliwie jedna z najbardziej twórczych postaci naszej sceny improwizowanej. W swoim życiu profesjonalnego muzyka imał się wielu zajęć. Był perkusistą i współzałożycielem zespołów Sing Sing Penelope, Ecstasy Project, Dziki Jazz czy A-kineton. Prowadzi własne trio. Grywał w duetach m.in. z gitarzystami Jonathanem Dobiem i Kamilem Paterem, a także skrzypkiem Sebastianem Gruchotem. „Syriusz” to jego

pierwszy solowy album. Zagrał na fortepianie, wibrafonie, organach, instrumentach elektronicznych, harmonijce i – akurat najmniej – na swojej sztandarowej perkusji. Jako się rzekło, to płyta stworzona i zagrana solo, ale niezupełnie. Jest tu bowiem ktoś jeszcze, a mianowicie poeta Krzysztof Gruse. To właśnie jego enigmatyczne, skrótowe, gloryfikujące zwykłość i przeciętność teksty recytuje Gorzycki. Równie skrótowa, enigmatyczna i minimalistyczna jest muzyka. Wraz z poezją tworzy logiczną, komplementarną całość. Nie sposób jednak pozbyć się wrażenia, że mamy do czynienia zaledwie ze szkicami, z zaczynem pomysłów, które zamarły w trakcie realizacji. Brawa należą się za konsekwencję przyjętej formy. Gorzej z akceptacją dzieła, które składa się głównie z możliwości, zakończonych na najprostszych frazach i pojedynczych dźwiękach.

 

Marek Romański
Źródło: HFiM 09/2018

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

 

Ulyánica - Viasna

cd092018 004

Dux Jazz 2018

Muzyka: k4
Realizacja: k3 

Ulyánica to folkowo-jazzowa grupa, powstała z inicjatywy białoruskiej wokalistki, skrzypaczki i kompozytorki Ulyany Hedzik w czerwcu 2016 roku. Wraz

z nią formację tworzą: Patryk Rynkiewicz (trąbka), Tomek Sołtys (fortepian), Roman Chraniuk (kontrabas) i Adam Zagórski (perkusja). Projekt łączy elementy współczesnego jazzu z ludową muzyką Polesia. Jeszcze w 2016 roku zdobył nagrodę specjalną na festiwalu Jazz Wolności. W sierpniu 2017 roku, po udanych koncertach, grupa zarejestrowała materiał na album „Viasna”. Krążek wyraża zachwyt wiosną oraz jej wpływem na zachodzące w nas przemiany, budzące się emocje i uczucia. Tworzy go 11 nieco zapomnianych melodii z terenów obejmujących teraźniejszą Białoruś, Polskę i Ukrainę. Kompozycje wzbogacono nowoczesnymi środkami ekspresji i podano w improwizującej, etnojazzowej formie. Brzmienie kilku dopełniają dźwięki tradycyjnych białoruskich dud, na których gra Vitala Voranau. Ulyana Hedzik zgrabnie łączy elementy muzyki ludowej z jazzową improwizacją, co dostrzeżemy zarówno w partiach jej skrzypiec, jak i w wokalu.

 

Robert Ratajczak
Źródło: HFiM 09/2018

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

 

Mathias Eick - Ravensburg

cd07082018 002

ECM 2018

Muzyka: k4
Realizacja: k3 

Mathias Eick jest norweskim trębaczem, jednak jego rodzina pochodzi również z Niemiec. Brodaty Wiking współpracował z takimi sławami, jak Chick Corea czy Pat Metheny. Nagrywał z Manu Katche, ale także z elektroniczno-akustyczną grupą Jaga Jazzist. Eick nie jest jakimś ponaddźwiękowym wymiataczem. Operuje raczej prostymi frazami i długimi dźwiękami. Ma miłe dla ucha, ciepłe brzmienie i talent do chwytliwych melodii. „Ravensburg” to sentymentalna podróż do tytułowego niemieckiego miasta, z którego wywodzi się jego babcia. Nie powinna zatem dziwić wszechobecna melancholia. W budowaniu nastroju zadumy i tęsknoty wydatnie pomaga mu jego skandynawski sekstet. Szczególnie wyróżnia się skrzypek Hakon Aase. Jego instrument w partiach solowych rozdzierająco łka; często też w unisonie wspiera lidera – zupełnie jakby i jego babcia pochodziła z jakiegoś dawno utraconego Heimatu. Trudno mieć zastrzeżenia do umiejętności i muzykalności instrumentalistów. Na uznanie zasługuje także spójność wizji Eicka – płyta jest jednorodna, porusza się na pograniczu europejskiego jazzu i muzyki ilustracyjnej. Jednak właśnie owa jednorodność sprawia, że wydaje się dość monotonna i nie przykuwa uwagi. Pewne napięcie przynosi dopiero szósty utwór – „Girlfriend” – ale w końcu nie od dziś wiadomo, że nic tak nie podnosi ciśnienia mężczyźnie, jak bliska mu kobieta. n

Marek Romański
Źródło: HFiM 07-08/2018

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

 

Immortal Onion - Ocelot of Salvation

cd07082018 004

Requiem Records 2017

Muzyka: k4
Realizacja: k3 

Debiutancki album trzech młodych wykonawców z Wybrzeża: pianisty Tomira Śpiołka, kontrabasisty i gitarzysty basowego Ziemowita Klimka oraz perkusisty Wojtka Warmijaka. Kolejne jazzowe trio? Nie do końca, ponieważ muzycy robią wiele, by ich utwory i sposób grania nie kojarzyły się z jazzem. W kompozycjach Immortal Onion nie znajdziemy kantylenowych tematów, które mogłyby stanowić materiał do budowania formy, ani typowo jazzowych solówek. Artyści operują bardziej złożonymi strukturami. Chętnie czerpią z impresjonizmu, progresywnego rocka, minimalizmu, fusion i estetyki jazzującej grupy EST. Te wycieczki nie są jednak ani na tyle odległe, ani tak radykalne, by całkowicie zanegować jazz obecny w ich muzyce. Niejednorodność stylistyczna działa tu na korzyść, choć chwilami można odnieść wrażenie, że wynika z pewnej niedojrzałości młodych artystów. Wydaje się, że szukając różnych furtek, nie dostrzegają, jak wiele z nich zostało już otwartych. Warsztat wykonawców jest bardzo przyzwoity. Pianista dysponuje dobrą techniką. Basista potrafi zaskoczyć pięknym arco („Dimesticate”), a drummer zgrabnie miesza metrum ze współczesnymi bitami. Nie przekonał mnie natomiast sposób realizacji nagrań, z dominującymi bębnami na pierwszym planie i rozłożeniem instrumentów w panoramie stereo.

Bogdan Chmura
Źródło: HFiM 07-08/2018

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

 

Piotr Wyleżoł - Human Things

cd07082018 007

Warner Music Poland 2018

Muzyka: k4
Realizacja: k3 

Album „Human Things”, wydany w prestiżowej serii Polish Jazz, to najważniejsza pozycja w dyskografii pianisty Piotra Wyleżoła i jedna z ciekawszych premier tego roku. Tytuły utworów sugerują programowy charakter muzyki; całość to pięć historii, opowiadających o ludzkich sprawach. Najbardziej bezpośredni przekaz słuchacz otrzymuje w kompozycji tytułowej, w której posłużono się tekstem. To utwór nieco „osobny”, prawdziwy hit, rewelacyjnie zaśpiewany przez Agę Zaryan i Grzegorza Dowgiałłę. Muzyka na płycie czerpie inspiracje z różnych odmian jazzu (West Coast, neobop) i klasyki; słychać w niej też charakterystyczną „słowiańską nutę”. We wszystkich utworach artyście udało się uzyskać balans pomiędzy zaawansowanymi środkami kompozytorskimi (polifonia, harmonia, bogata rytmika) a klarowną formą wypowiedzi i czytelnym przesłaniem. Uwagę zwraca misterna aranżacja, wykorzystująca kolorystyczny potencjał sekstetu (z eufonium i flugelhornem). Do nagrania Piotr Wyleżoł zaprosił czołowych polskich muzyków (Robert Majewski, Grzegorz Nagórski, Michał Barański, Michał Miśkiewicz) oraz saksofonistę z USA, Daynę Stephensa, artystę o zniewalającym brzmieniu i ascetycznym stylu gry. Fortepian pozostaje elementem scalającym sekcje dętą i rytmiczną, rozjaśniając jednocześnie przyciemnione brzmienie zespołu.

Bogdan Chmura
Źródło: HFiM 07-08/2018

Pobierz ten artykuł jako PDF