HFM

Nowe testy

czytajwszystkieaktualnosci2

 

Od pokera do muzyki

8083022018 001Na listach przebojów królują ostatnio hip-hop i rap, a przedstawiciele tych stylów chętnie zapraszają do współpracy artystów reprezentujących inne gatunki muzyczne. Raperzy nie zawsze są wybitnymi wokalistami, więc mając u boku kogoś z dobrym głosem mogą osiągnąć lepszy efekt.

Dominacja rapu nie oznacza, że przedstawiciele innych stylów nie trafiają na szczyty list przebojów. Weźmy choćby Bruno Marsa. Nie tylko lansuje piosenki oparte na rytmach soulowych i R&B – ale też robi to na własną rękę, bez pomocy sławnych gości. I choć na jego najnowszej, trzeciej już studyjnej płycie „24K Magic” znaleźli się znani sidemani, to nie śpiewają, a koncentrują się na grze na instrumentach (przykładem wybitny pianista Greg Phillinganes, współpracownik m.in. Erica Claptona, Davida Gilmoura czy Toto). Jedynie w finałowej balladzie „Too Good to Say Goodbye” słychać Babyface’a, a i to tylko w chórkach.

fot. WARNER MUSIC

Młodość i muzyczne inspiracje
Urodzony, podobnie jak były prezydent USA Barack Obama, w Honolulu na Hawajach, Peter Gene Hernandez od dziecka korzystał z łatwego dostępu do muzyki. Jego rodzice zajmowali się działalnością artystyczną – matka była tancerką, a ojciec grał na perkusji. Posiadali też bogaty zbiór płyt. Stąd u Marsa zainteresowanie twórczością tak różnych wykonawców, jak Little Richard, Jerry Lee Lewis, The Beatles, Prince, Jimi Hendrix czy Led Zeppelin. Przyszły gwiazdor nasłuchał się też tradycyjnej hawajskiej muzyki oraz klasyki.
Podziwiał artystów związanych z wytwórnią Motown. Nagrania tych ostatnich doskonale nadawały się do tańca, a Mars uwielbiał szaleć na parkietach. „Jeśli chłopak na Hawajach nie potrafił tańczyć, to żadna dziewczyna go nie chciała” – wspomina piosenkarz. Lubił naśladować Elvisa Presleya, co okazało się dla niego przepustką do pierwszych występów. Śpiewał już jako pięciolatek. Wystąpił nawet w filmie „Miesiąc miodowy w Las Vegas”, parodiując właśnie Presleya. Później – jako nastolatek – otwierał pokazy magików w hawajskich kurortach. Jego ciepły tenor szybko zjednywał mu sympatię.
Chcąc się zająć zawodowo działalnością muzyczną, Mars przeniósł się do Kalifornii. Na początku nie było różowo. Długo borykał się z problemami finansowymi. Dlatego grywał w pokera; amatorsko, na małe stawki. Szczęście mu dopisywało, więc miał pieniądze na czynsz, ale ogólnie nie wiodło mu się najlepiej. Dopiero kiedy jedna z jego taśm demo spodobała się wytwórni płytowej, sprawy nabrały tempa.

8083022018 002

Działalność producencka
Na wielki sukces musiał jednak poczekać. Najpierw zdobył markę jako producent nagrań. Wspólnie z Philipem Lawrence’em i Arim Levine’em założył w 2009 roku autorsko-producenckie trio The Smeezingtons, które współpracowało m.in. z Sugababes (utwór „Get Sexy”), Cee Lo Greenem (przebój „Fuck You”, znany też jako „Forget You”) i Matisyahu (kompozycja „One Day”). Dla rapera B.o.B The Smeezingtons skomponowali i wyprodukowali hit „Nothin’ on You”, a z Travie McCoyem przygotowali utwór „Billionaire”. W tej ostatniej piosence Mars śpiewa w chórku. „Moi podopieczni reprezentowali różne style. Dzięki nim poznałem sporo ciekawej muzyki” – wspomina piosenkarz.
Nawet kiedy Mars stał się już znanym wokalistą, nie zaprzestał współpracy z Lawrence’em i Levine’em. Udało im się stworzyć zgrany autorski zespół. W 2013 roku magazyn „The Hollywood Reporter” umieścił The Smeezingtons na piątym miejscu zestawienia twórców hitów.
O swoich kompozytorskich inspiracjach Mars mówi: „Szukam podpowiedzi u tych, którzy byli przede mną”. Lista jego ulubionych wykonawców jest długa. Ich utwory ma w pamięci, kiedy tworzy coś własnego. Ma fanów w różnym wieku; twierdzi, że muzyka powinna jednoczyć ludzi. Dotarcie do możliwie najszerszego kręgu odbiorców to jego recepta na sukces.

8083022018 002

Początki drogi na szczyt
Nie od razu poznano się na jego talencie wokalnym, chociaż w trakcie pracy nad utworami innych artystów Mars często towarzyszył im w studiu. Motown Records, z którą krótko współpracował w 2004 roku, nie przyjęła go pod swoje skrzydła, mimo że bardzo starał się zadebiutować właśnie tam.
Kiedy dziennikarze pytają Marsa o piosenkę, której najbardziej lubi słuchać, wskazuje „Super Freek” Ricka Jamesa. Nagranie wydała Gordy Records, należąca do grupy Motown i – zdaniem Marsa – jest idealne na parkiet. Chórki śpiewa inna legenda tej wytwórni, zespół The Temptations. Rick James był rockmanem, ale wzbogacał ten styl o rytmy funky, które w „Super Freek” dominują.
Mars twierdzi, że żyje muzyką. Kiedy zadomowił się w branży, pochłonęła go ona bez reszty. „Cały czas moje myśli zajmują sprawy związane z muzyką” – mówił w jednym z wywiadów.

8083022018 002

Mars jako wokalista
Mimo licznych sukcesów w komponowaniu i serii udanych produkcji, dopiero od Atlantic Records dostał szansę zadebiutowania w roli solisty. Ale i to nie stało się od razu. Szefowie wytwórni długo zwlekali z podpisaniem kontraktu, bo choć doceniali autorski talent Marsa i jego producenckie umiejętności, chcieli poczekać, aż młody artysta dojrzeje. W końcu się jednak zdecydowali. Obecnie Mars należy do najpopularniejszych piosenkarzy, z licznymi nagrodami, w tym Grammy, na koncie. Pierwszy pozłacany gramofon dla najlepszego męskiego wykonawcy pop otrzymał w 2011 roku za utwór „Just the Way You Are”. Później posypały się następne wyróżnienia.
Jego płyty rozchodzą się jak ciepłe bułeczki. Łącznie osiągnęły nakład ponad 130 mln egzemplarzy. To imponujący wynik, zwłaszcza że Mars ma na razie skromny płytowy dorobek, liczący zaledwie trzy albumy.
Jako solista debiutował w 2010 roku krążkiem „Doo-Wops & Hooligans”. Popisuje się na nim zarówno umiejętnościami wokalnymi, jak i talentem instrumentalnym. To on jest głównym muzykiem. Wpisuje się tym samym w szeregi takich wykonawców, jak dawniej Prince, którzy nie tylko komponują i śpiewają, ale też sami w studiu grają na większości instrumentów.
Trzeba dodać, że Mars, wraz z pozostałymi dwoma członkami The Smeezingtons, wyprodukował wszystkie nagrania wydane na „24K Magic”.

8083022018 002

Sukcesy
Od dziewięciu lat Mars odnosi sukcesy komercyjne. Jest dopiero trzecim artystą – a pierwszym mężczyzną – któremu udało się umieścić w pierwszej piątce zestawienia hitów „Billboard 100” po trzy nagrania z trzech pierwszych longlpayów.
Z debiutanckiego krążka „Doo-Wops & Hooligans” do czołówki „Billboardu 100” dotarły „Just the Way You Are” i „Grenade”, a „The Lazy Song” znalazło się na czwartym miejscu. Z drugiego albumu („Unorthodox Jukebox”) na szycie listy gościły utwory „Locked Out of Heaven” i „When I Was Your Man”, a „Treasure” był piąty. Z najnowszej płyty, „24K Magic”, tytułowa piosenka zajęła czwarte miejsce, a „That’s What I Like” i „Finess”, odpowiednio, pierwsze i trzecie. Tylko Mariah Carey może się pochwalić lepszym wynikiem, bo umieściła w pierwszej piątce trzy piosenki nie z trzech, ale aż z czterech pierwszych albumów. Za to Mars zrównał się w rankingu z Beyoncé. Czyli podobnie jak koleżanki, zaczął karierę z impetem.
Sukcesy piosenkarza można by jeszcze długo wymieniać. 19 listopada 2017 w Microsoft Theater w Los Angeles odbyła się gala rozdania Amerykańskich Nagród Muzycznych (American Music Awards). Bruno Mars został wówczas uznany „najlepszym artystą”, a jego krążek „24K Magic” okrzyknięto „ulubionym albumem” w dwóch kategoriach – pop/rock i soul/R&B.
Zanim album spotkało tyle wyróżnień, piosenkarz mówił o nim skromnie: „To była tylko zabawa w studiu, którą postanowiliśmy utrwalić na płycie”. W sumie Mars otrzymał w ubiegłym roku aż siedem statuetek. Do tegorocznych Grammy był nominowany w sześciu kategoriach. Zwyciężył we wszystkich.

8083022018 002

Na scenie
Mars doskonale prezentuje się na scenie. Jego dopracowane pod względem choreograficznymi i profesjonalnie przygotowane koncerty przyciągają tłumy fanów. Światowe tournée „The Moonshine Jungle Tour”, trwające od czerwca 2013 do października 2014, zarobiło 156 milionów dolarów. Dla jego potrzeb zaprojektowano wyjątkowo bogatą oprawę wizualną. Dekoracje stwarzały wrażenie tytułowej dżungli. Do oświetlenia użyto ośmiu tysięcy różnego rodzaju lamp. Ponieważ wokalista promował trasą album „Unorthodox Jukebox”, na którego okładce znalazł się goryl obejmujący szafę grającą, na telebimach wyświetlano filmy z lasów tropikalnych. Były na nich zwierzęta, płonęły pochodnie, a nad artystami, w zwolnionym tempie, przelatywały olbrzymie ptaki.
W lutym 2014 Mars wystąpił w przerwie finałowego meczu Super Bowl, który jest wyjątkowo prestiżowym wydarzeniem sportowym w USA. Transmisję oglądało wówczas blisko 160 milionów fanów.
Na występ w czasie finału Super Bowl zapraszani są tylko najpopularniejsi wykonawcy. Dotychczas byli to m.in. Michael Jackson, Aerosmith, U2, The Rolling Stones, Madonna, Beyoncé, Katy Perry czy – ostatnio – Lady Gaga. Fakt, że Bruno Mars dołączył do tego utytułowanego grona, potwierdza talent artysty i jest dowodem jego olbrzymiej popularności. A warto dodać, że Mars śpiewał w przerwie Super Bowl nie jeden, a dwa razy (ponownie w 2016 roku).


Światowy sukces
Teraz, kiedy Mars ma za sobą długą listę wyróżnień i sukcesów, jest nie tylko podziwiany przez miliony fanów, ale cieszy się też uznaniem innych wykonawców, którzy chętnie zapraszają go do współpracy. Wspólnie z Adele skomponował utwór „All I Ask”, który zdarzyło mu się zaśpiewać z nią na scenie. Studyjna wersja tej piosenki została wydana na płycie „25”, a producentami nagrania byli – jakże by inaczej – The Smeezingtons.
Bruno Mars ma szansę na dłużej pozostać w branżowej czołówce. Jest młody (33 lata), a już ma bogaty dorobek. Sprzedał tyle singli, że trafił do Księgi Rekordów Guinessa. Warto czekać na jego kolejne nagrania.

Dyskografia studyjna:
1.    Doo-Wops & Hooligans (2010)
2.    Unorthodox Jukebox (2012)
3.    24K Magic (2016)

 

 

Grzegorz Walenda

Źródło: HFM 02/2018

Pobierz ten artykuł jako PDF