fbpx

HFM

artykulylista3

 

Nie wytaczać armaty na wróbla - FinkTeam

012 019 Hifi 1 2022 010Przez pandemię wyjazdy mocno się przerzedziły, ale to nie znaczy, że nic się nie dzieje. Niedawno udało nam się odwiedzić firmę FinkTeam, prowadzoną przez znanego w branży hi-fi konstruktora Karl-Heinza Finka. Oto kilka notatek z tej wizyty.

Na pierwszy rzut oka FinkTeam to maleństwo: skromny katalog obejmuje jedynie dwa modele, a historia marki sięga zaledwie 2016 roku. Kiedy jednak przyjrzeć się bliżej osobie założyciela i głównego konstruktora, wyłania się obraz zgoła odmienny. Karl-Heinz Fink jest oficjalnie związany z branżą hi-fi od 1986 roku, kiedy to powołał do życia Fink Audio Consulting.

Jego aktywność rozpoczęła się nawet nieco wcześniej, bo około roku 1982, kiedy to importował do Niemiec monitory Harbetha w postaci zestawów do samodzielnego montażu, a później pracował jako recenzent sprzętu grającego.
Karl-Heinz Fink urodził się w 1958 roku w Duisburgu i tam dorastał. Od ponad ćwierćwiecza mieszka w Essen, gdzie prowadzi wspomnianą firmę konsultingową. Założona w 1986 roku, przez 30 lat działała w cieniu umów o zachowaniu poufności. Od czasu do czasu wytrawnym tropicielom udawało się jednak wyśledzić, że świadczy usługi dla najbardziej znanych producentów sprzętu grającego, głównie zespołów głośnikowych, choć nie tylko.

012 019 Hifi 1 2022 001

 

Korytarz części biurowej
Fink Audio Consulting
zdobią gitary, wykonane ręcznie
przez Norberta Theisgesa.

 
 

Pierwsze zlecenia realizowała dla Yamahy. Później współpracowała z: Bentleyem, Boston Acoustic, Castle, Denonem, Heco, Magnatem, Marantzem, Mission, Naimem, Q-Acoustic, Polk Audio, Rotelem, Tannoyem, Wharfedale’em czy Sonus Faberem, dla którego zaprojektowała wzmacniacz Musica. Czytając te nazwy – ułożone alfabetycznie, nie chronologicznie – można odnieść wrażenie, że w Essen mieści się centrum zarządzania światem hi-fi. A to przecież zaledwie odtajniony wycinek wszystkich tamtejszych aktywności.

012 019 Hifi 1 2022 001

 

Karl-Heinz Fink – założyciel i właściciel
Fink Audio Consulting oraz FinkTeam.

 
 

Aktualnie Fink Audio Consulting największe zlecenia realizuje dla koncernu VAG. I tutaj porada konsumencka: jeżeli rozważacie system głośnikowy do nowego Volkswagena, niekoniecznie nastawiajcie się na ten z audiofilskim logo. Bardzo możliwe, że podstawowy albo środkowy był strojony przez Finka. Zamiast więc w ciemno wybierać z katalogu – posłuchajcie. Może was spotkać miła niespodzianka.
Fink Audio Consulting zajmuje spory budynek w centrum Essen i kontynuuje działalność doradczą. Jednak od 2016 roku ci sami ludzie, w tych samych biurach rozwijają drugi projekt, tym razem w pełnej jawności i przy blasku fleszy. Projekt ten nazywa się FinkTeam.

012 019 Hifi 1 2022 001

 

Norbert Theisges – odpowiada
za działalność niemieckiej stolarni FinkTeam.

 
 

Jak na branżowe standardy okazuje się bardzo nietypowy. Centrala w Essen zatrudnia około dziesięciu pracowników i prawie wszyscy realizują prace badawczo-rozwojowe. W znakomitej większości manufaktur przy biurku siedzi zwykle jedna, dwie osoby. Reszta przykręca głośniki albo lutuje zwrotnice. W Finku te proporcje są odwrócone. To bardziej branżowy think tank niż kolejny producent kolumn. I to by się nawet zgadzało, ponieważ cześć doradcza odpowiada za około połowę przychodów firmy.

012 019 Hifi 1 2022 001

 

Próbki materiałów
na obudowy kolumn.

 
 

Inspiracja
Powstanie FinkTeam zainspirował nieżyjący już Ken Ishiwata. Światu znany jako ambasador Marantza, cenił wiedzę i umiejętności Karl-Heinza; prywatnie się przyjaźnili. Ken potrzebował kolumn do prezentacji referencyjnej elektroniki Marantza: odtwarzacza SA-10 i wzmacniacza PM-10. To właśnie na jego prośbę Karl-Heinz zaprojektował WM-3 – dużą trójdrożną konstrukcję z 15-calowym wooferem Beyma, wysokotonowym Elakiem AMT i średniotonowymi BMR (Balanced Mode Radiator) z płaską membraną. System zaprezentowano na wystawie High End 2016 w Monachium i od tego wydarzenia rozpoczyna się oficjalna historię marki. Rok później na tej samej imprezie premierę miały WM-4. Bazowały na WM-3, ale poddanych daleko idącym usprawnieniom i wyposażonych w autorski woofer FinkTeam. W tej formie WM-4 weszły do oferty i stały się pierwszym, a zarazem flagowym modelem nowopowstałej wytwórni. Świat usłyszał, co potrafi Karl-Heinz pod własnym nazwiskiem, a do Essen zaczęły nieśmiało spływać zamówienia.

012 019 Hifi 1 2022 001

 

Prototyp przetwornika do nowej linii
zestawów marki Epos.

 

Zachęciło to konstruktora do rozpoczęcia prac nad nieco bardziej poręcznym modelem w przystępniejszej cenie. Kiedy kosztujące 65000 euro WM-4 stopniowo się wyprzedawały, publiczności i dziennikarzom odwiedzającym High End 2018 zaprezentowano wyceniony na 24000 euro model Borg. Dwudrożna podłogówka szybko zyskała uznanie wymagających odbiorców. Spopularyzowała także niemiecką markę w Europie. FinkTeam zaczął wypływać na szerokie wody.
Trzecim i jak dotąd najnowszym modelem firmy z Essen jest dwudrożny monitor Kim. Pierwsze egzemplarze trafiły do dystrybutorów na początku 2021 roku. Niewielki monitor, zintegrowany z odchylającą go w tył podstawką, wzbudza sympatię od pierwszego wejrzenia. Konstrukcyjnie jest mniej skomplikowany niż Borg, ale jego brzmieniu również niczego nie brakuje.

012 019 Hifi 1 2022 001

 

Membrana przygotowana do pomiarów.
 
 

Pomysły
Plany na przyszłość są tyleż sprecyzowane, co… płynne. Ten pozorny paradoks łatwo zrozumieć, kiedy się spędzi choćby kilka godzin na rozmowie z właścicielem FinkTeam. Karl-Heinz ma kilka pomysłów, ale jeżeli w trakcie realizacji okaże się, że nie spełniają jego oczekiwań, porzuca je bez żalu. Na pewno chciałby zbudować kolumnę z 15-calowym wooferem, na wzór WM-4, ale w zdecydowanie mniejszej obudowie. Myśli także nad dwudrożnym zestawem, w którym głośnik tubowy połączyłby z wysokotonowym, najprawdopodobniej AMT. Ale kiedy i czy w ogóle się to zmaterializuje, na razie nie jest przesądzone. Pod uwagę brane są również sugestie importerów, znających upodobania swoich klientów, ale jako że ci zwykle ufają producentowi, ostatnie słowo należy do niego. Z tej perspektywy pewne jest jedno: cokolwiek się pojawi w przyszłości, będzie gruntownie przemyślane.

012 019 Hifi 1 2022 001

 

Skaner firmy Klippel mierzy zachowanie
nowo projektowanej membrany.
To jeden z zaawansowanych przyrządów
pomiarowych, którymi dysponuje
Fink Audio Consulting.

 
 

Na pewno nie należy zakładać realizacji narzuconego z góry planu marketingowego. Pracując jako konsultant na zlecenie innych firm, Karl-Heinz siłą rzeczy działa w ramach określonych założeń i wytycznych. Pod własnym nazwiskiem zamierza wcielać w życie projekty, które naprawdę sprawią mu radość. Będą stanowić wyzwanie i dadzą satysfakcję z rozwiązywania problemów. Kwestie unifikacji z dotychczasowymi modelami, wypełniania luk w ofercie czy ujednolicania wizerunku nie zajmują konstruktora. Koncentruje się na aspektach technicznych i brzmieniowych, starając się zaproponować coś naprawdę unikalnego. Widać to zresztą już teraz. WM-4, Borgi i Kimy nie są do siebie podobne i trudno byłoby się domyślić, że pochodzą z tej samej firmy. Podobnie konsekwentnej niekonsekwencji należy oczekiwać w przyszłości.

012 019 Hifi 1 2022 001

 

Większość pracowników
zatrudnionych w siedzibie FinkTeam w Essen
zajmuje się symulacjami komputerowymi, pomiarami i rozwojem
projektów.

 
 

Epos
Większa przewidywalność powinna cechować Eposa. Na początku 2020 roku Karl-Heinz Fink sfinalizował transakcję zakupu brytyjskiej marki od Michaela Creeka. Od razu zadeklarował, że nie będzie powtarzał projektów założyciela firmy, Robina Marshalla. Zna je, docenia, ale chce zrobić coś własnego. Kiedy wraz z polskim importerem odwiedziliśmy FinkTeam jesienią 2021 roku, trwały intensywne prace nad przetwornikiem nisko-średniotonowym z formowaną wtryskowo membraną o zmiennej grubości. Miał zachować wszystkie zalety polipropylenu i cechować się łagodnie opadającą charakterystyką. Pomiary wyglądały obiecująco, ale w brzmieniu nadal czegoś brakowało. Prezentację pierwszych modeli Eposa opracowanych przez FinkTeam zaplanowano wstępnie na wystawę High End 2022 w Monachium. Wszystko będzie jednak zależało osiąganych efektów. Na razie kilka form do odlewu membrany poszło do kosza, a prace trwają. I będą trwać dotąd, aż Karl-Heinz stwierdzi, że w końcu jest, jak trzeba.

012 019 Hifi 1 2022 001

 

Głowica skanującego wibrometru
laserowego Polytec PSV-500.

 
 

Przy okazji Eposa konstruktor podzielił się przemyśleniami na temat materiałów na membrany. Zalicza się do zwolenników polipropylenu. Jako osoba dysponująca dużą wiedzą na temat Harbetha i ogólnie szkoły BBC twierdzi, że całą winą za nudne brzmienie klasycznych brytyjskich monitorów należy obarczyć wcale nie polipropylen, ale zawieszenia – tak miękkie i podatne na odkształcenia, że kiedy mocniej dotknie się ich palcem, wgłębienie zostaje na dłuższy czas. To oczywiście przesada, ale obrazuje problem. Zupełnie inaczej sprawy się mają, kiedy zastosuje się zawieszenie niskostratne, takie które zamiast pochłaniać energię, dobrze ją oddaje. Odpowiedni dobór gumy na górny resor sprawia, że głośnik propylenowy zaczyna grać nie tylko szybko i naturalnie, ale też zachowuje dobre tłumienie wewnętrzne.

012 019 Hifi 1 2022 001

 

Głośnik przygotowany do wykonania
pomiarów.

 
 

Karl-Heinz krytycznie wypowiada się natomiast na temat membran lekkich i sztywnych. Stwierdza, że nigdy nie rozumiał tej koncepcji, ponieważ niesie ze sobą dwa poważne problemy. Po pierwsze, taka membrana przez jakiś czas pracuje tłokowo, ale przy pewnej częstotliwości zaczyna dzwonić i pojawia się kłopot, co zrobić z silnym rezonansem. Po drugie, takim głośnikom brakuje wypełnienia; grają zbyt lekko i bez ciała.
Ponadto podkreśla, że każdy materiał wymaga odpowiednio dobranego kształtu membrany. Nie ma uniwersalnego rozwiązania, które będzie działać i z papierem, i z metalem, i z polipropylenem. Geometrię i materiał trzeba dobierać z uwzględnieniem konkretnego przetwornika.

012 019 Hifi 1 2022 001

 

Przetworniki nisko-średniotonowe
czekają na montaż w monitorach Kim.

 
 

Pzretworniki
Jeżeli chodzi o głośniki stosowane w zestawach FinkTeam, są to rozwiązania autorskie albo modyfikowane i wytwarzane na podstawie unikalnej specyfikacji. Wytwórnia z Essen nie montuje przetworników dostępnych hobbystom i innych producentom i chociaż zakres ingerencji różni się w zależności od modelu, za każdym razem otrzymujemy coś oryginalnego, i przez to niemożliwego do skopiowania.

012 019 Hifi 1 2022 001

 

Wysokotonowy AMT produkuje
Mundorf według specyfikacji Finka.

 
 

Tweeter AMT do Kimów wytwarza Mundorf. Przetworniki powstają według specyfikacji FinkTeam i jako gotowe docierają do Essen. Przed montażem mierzy się je i dobiera w pary. Z AMT do Borgów ambaras jest większy, ponieważ przetwornik wyprodukowany przez Mundorfa jest przez FinkTeam modyfikowany. Firma dodaje własne usprawnienia i dopiero odpowiednio przygotowany głośnik trafia na pomiary i montaż.

012 019 Hifi 1 2022 001

 

Płytka ze zwrotnicą z przylutowanymi
wyprowadzeniami czeka na instalację
w głośniku.

 
 

Woofery są już w pełni oryginalnymi opracowaniami niemieckiej firmy i nie da się ich kupić gdzie indziej. Zarówno ten do Kimów, jak i ten do Borgów mają membrany na bazie celulozy. Kiedy odwiedzaliśmy zakład w Essen, kompletowano akurat zamówienia na Kimy, a gotowe nisko-średniotonowce czekały na montaż. Kto je wytwarza – nie wiadomo, ale nawet gdyby udało się to ustalić, można zapomnieć o dotarciu do specyfikacji. To ściśle strzeżona własność intelektualna i nie ma się czemu dziwić. Liczba komputerowych symulacji, pomiarów, a później kolejnych symulacji, uwzględniających wprowadzone wcześniej zmiany, może przyprawić o zawrót głowy.

012 019 Hifi 1 2022 001

 

Regał z komponentami, głównie cewkami
– jeden z nielicznych typowych obrazków
w biurach FinkTeam.

 
 

FinkTeam działa metodą naukowego dochodzenia do idealnej interakcji pomiędzy materiałem na membranę, jej średnicą, kształtem, zawieszeniem, geometrią kosza i – wreszcie – dobranego do tych mechanicznych puzzli układu napędowego. To niekończące się iteracje, symulacje, weryfikacje i zmiany. Krok po kroku, analiza po analizie i tak tygodniami, aż do skutku. Kiedy wreszcie przetwornik jest skończony, montuje się go w prototypie i za pośrednictwem zwrotnicy łączy z wysokotonowym. Wszystko wskazuje, że zagra, ale jeżeli nie, to trzeba będzie się cofnąć o kilka etapów, by zlokalizować źródło problemu i wymyślić rozwiązanie. Karl-Heinz i jego ludzie lubią drążyć. A nawet jeżeli nie lubią, to nie potrafią inaczej.

012 019 Hifi 1 2022 001

 

Montaż zwrotnicy poprzedza seria
pomiarów komponentów.

 
 

Dysponują zaawansowanym oprogramowaniem do wykonywania symulacji, komorą bezechową i pogłosową, aparaturą pomiarową wartą setki tysięcy euro i wiedzą, jak to wszystko wykorzystać. Nisko-średniotonowy stożek w Kimach może i wygląda zwyczajnie, ale kiedy się widzi, ile czasu pracownicy Finka potrafią spędzić na badaniu właściwości zawieszenia czy krzywizny membrany, staje się jasne, że owa zwyczajność to pozory. Czasochłonność realizacji każdego projektu wyjaśnia też poniekąd skromne rozmiary katalogu. Dopracowanie wszystkich etapów konstrukcji w tak drobnych detalach pochłania zasoby i kiedy ostatecznie uda się wszystko spiąć w całość, wypadałoby jeszcze postarać się go sprzedać.

012 019 Hifi 1 2022 001

 

Prototyp wolnostojących kolumn Borg.
 
 

Obudowy
Zanim jednak do tego dojdzie pozostaje pewien drobiazg – obudowy. I o ile dotąd wszystko mogło się wydawać odrobinę skomplikowane, to dopiero projekt i wykonanie skrzynki okazuje się prawdziwym wyzwaniem. Wynika to wprost z przekonania Karl-Heinza Finka, zdaniem którego to obudowa stanowi klucz do brzmienia i ma na nie największy wpływ. To ona decyduje, czy wysiłek włożony w zaprojektowanie głośników się opłaci i czy ich zalety zostaną wyeksponowane, czy też przeciwnie – zamaskowane bądź zniekształcone. W dziedzinie przetworników nastąpił istotny postęp i nawet w seryjnej ofercie uznanych producentów można znaleźć naprawdę dobre drivery o niskich zniekształceniach i prawidłowych charakterystykach. Prawdziwą trudność sprawia opracowanie dobrej obudowy. Wymaga ona przygotowania równie starannego co każdy z przetworników.

012 019 Hifi 1 2022 001

 

FinkTeam dysponuje własną komorą
bezechową.

 
 

Później zaś trzeba wszystko przenieść do świata rzeczywistego i nie tylko wykonać referencyjną skrzynkę, ale, co kluczowe, zachować powtarzalność każdego egzemplarza. I tutaj zaczynają się schody, wynikające po części z samej skali. Powierzchnia wszystkich ścianek jest znacznie większa od głośników, przez co każdy rezonans, każda niepożądana wibracja zostanie zwielokrotniona. Ponadto wykonanie bardzo zależy od doświadczenia stolarni, stosowanych przez nią technologii i maszyn, a na samym końcu – od czynnika ludzkiego, który musi połączyć wszystkie elementy w całość. W okiełznaniu żywiołu ma pomóc wdrożona przez Finka procedura, polegająca na podzieleniu produkcji na etapy i zapewniająca maksimum kontroli nad tym, co ostatecznie trafi do Essen.

012 019 Hifi 1 2022 001

 

Komora pogłosowa jest przeciwieństwem
bezechowej – wszystkie powierzchnie
silnie odbijają dźwięk. Służy do pomiarów
mocy akustycznej kolumn.

 
 

Zgodnie z nią elementy skrzynek powstają w Estonii – w wybitnie zaawanasowanej stolarni, z której usług korzystają także inne high-endowe manufaktury. Pomimo całego splendoru otaczającego podwykonawcę, Fink powierza mu tylko wykonanie ścianek i systemu usztywnień wewnętrznych. Na montaż, niczym modele do składania, przyjeżdżają one do stolarni oddalonej od Essen o około 70 km, gdzie są klejone pod czujnym okiem Norberta Theisgesa. Precyzja wykonania jest tak wysoka, że wszystko pasuje do siebie idealnie; komponenty noszą unikalne oznaczenia i nie można ich ze sobą mieszać. Tolerancja parametrów praktycznie nie istnieje. Wytyczne dla wykonawcy przewidują wszystko, włącznie z rodzajem i grubością warstwy kleju łączącego powierzchnie.

012 019 Hifi 1 2022 001

 

Obudowa monitora Kim czeka
na instalację przetworników.

 
 

Gotowe obudowy są transportowane do Essen, gdzie montuje się w nich pomierzone wcześniej i podobierane przetworniki i zwrotnice. Gotowe kolumny nie trafiają jednak od razu do skrzyń transportowych. Zanim to nastąpi, przewozi się je na ostatni pomiar, a następnie na test odsłuchowy. W 2021 roku FinkTeam nadal słuchał przed wysyłką każdej pary swoich głośników, i to nie tylko Borgów, ale również Kimów. Czy firmie uda się zachować ten ostatni etap procedury kontrolnej, kiedy skala zamówień znacząco wzrośnie, trudno przewidzieć. Na razie jednak robi coś, co czyni ją wyjątkową na tle innych producentów hi-fi.

012 019 Hifi 1 2022 001

 

Prototypowy egzemplarz monitora Kim.
 
 

Karl-Heinz chętnie dzieli się zaleceniami dla importerów i użytkowników. Kolumny wymagają wygrzania. Być może chodzi o to, by żywice i włókna w zawieszeniu dolnym nabrały odpowiednich właściwości? Może o ułożenie się kaptonowego karkasu cewki głośnika nisko-średniotonowego? A może o coś jeszcze innego? Nie jest to zjawisko wyjaśnione i można jedynie próbować przedstawiać mniej lub bardziej uzasadnione hipotezy. Niezależnie od tego, która okaże się trafna, na osiągnięcie pełnego potencjału brzmieniowego Finki potrzebują nie mniej niż 200 godzin grania. Dopiero po tym czasie zaoferują brzmienie, o jakie chodziło konstruktorowi. Nie należy także przeprowadzać krytycznego odsłuchu bezpośrednio po transporcie. Znów nie wiadomo, dlaczego tak się dzieje, ale głośniki muszą się „ustać” w pomieszczeniu. Najlepiej dać im odpocząć po podróży i dopiero wtedy sięgnąć po pierwszą płytę.

Filozofia
Co ciekawe, przy całym tym perfekcjonizmie Karl-Heinz zdecydowanie nie należy do zwolenników rozwiązań ekstremalnych. A może inaczej – jego podejście jest ekstremalne, ale równocześnie działa niczym snajper i stosuje zaawansowane rozwiązania dokładnie tam, gdzie są potrzebne. Zapytany o obudowy z aluminium, kompozytów czy włókien węglowych, odpowiada, że oczywiście dają się uzasadnić, tyle że zupełnie niepotrzebnie generują ogromne koszty, a to nie jest zgodne z tym, co sam chce robić. W tym momencie dochodzimy do kluczowego przesłania niemieckiego konstruktora.

012 019 Hifi 1 2022 001

 

System w głównym pomieszczeniu
odsłuchowym FinkTeam. Na pierwszym
planie szpulowy magnetofon
Telefunken M15A.

 
 

Sedna jego filozofii projektowej, którą wdrażał w życie przez wiele lat. Da się ją zawrzeć w słowach: nie wytaczać armaty na wróbla. Każde takie działanie, nawet jeżeli efekt brzmieniowy jest dobry, ma bowiem ten niemiły skutek uboczny, że jego koszt zostanie ostatecznie przerzucony na klienta. Po to dysponujemy zaawansowanymi narzędziami, które pozwalają lokalizować problemy i symulować efekty rozmaitych działań, żeby z nich korzystać, a nie włożyć do najdroższej obudowy najdroższe komponenty, a następnie zażądać od nabywcy fortuny. Takie podejście jest pójściem na skróty, które następnie usprawiedliwia się chwytliwymi hasłami o braku kompromisów.

012 019 Hifi 1 2022 001

 

Kim ze zintegrowaną podstawką
jest gotowy do ostatecznych pomiarów
i kontrolnego odsłuchu.

 
 

Dla Karl-Heinza brakiem kompromisu jest nie to, że ktoś użył egzotycznego materiału, choć nie do końca wiedział dlaczego. Zamiast przesadzać, woli zaprząc do pracy swój zespół wraz z całym technicznym arsenałem i znaleźć materiał lub element akustyczny, który będzie działał jak znacznie droższy odpowiednik za ułamek jego ceny. Takie podejście wynika z intelektualnej dyscypliny, niewykluczone że wykształconej przez lata współpracy z zewnętrznymi zleceniodawcami. Jeżeli chce się sprzedać produkt komuś więcej niż garstce majętnych zapaleńców, trzeba uwzględniać realia. Nie chodzi jednak o to, żeby robić, byle taniej, ale o to, by opracować rozwiązania optymalne i brzmieniowo, i kosztowo. Zainwestować raz w badania i rozwój, żeby później nie płacić kroci za materiały do każdego egzemplarza.

012 019 Hifi 1 2022 001

 

Karl-Heinz Fink
 
 

Takie podejście Karl-Heinz Fink wypracował w firmie doradczej i teraz kieruje się nim przy budowaniu własnych kolumn. Z jedną istotną różnicą: teraz nic nie musi. Nie ogranicza go budżet ani terminy; nie stoją mu nad głową księgowi ani dział sprzedaży. Taka wolność może się oczywiście okazać groźna, a kręcenie się w kółko wokół jednego projektu doprowadzić od paraliżu firmy. Karl-Heinz kieruje się jednak zdrowym rozsądkiem i rozwiązuje problemy, zamiast je mnożyć. Nie zmienia to faktu, że może sobie pozwolić na więcej. Jeżeli uzna, że określone rozwiązanie jest drogie, ale uzasadnione, to po prostu je zastosuje.

012 019 Hifi 1 2022 001

 

Karl-Heinz Fink
interpretuje wyniki skanowania
nowo projektowanej membrany.

 
 

Ale niezależnie od tego, czy pracuje na zlecenie, czy dla siebie, jak ognia unika wykonywania działań bez sensu. Skoro pierwszy kondensator w filtrze głośnika wysokotonowego ma kluczowe znaczenie, to zastosuje ten, który jego zdaniem brzmi najlepiej, nie oglądając się na cenę. Podobnie z cewkami – powietrzne po prostu są lepsze i nie ma co oszczędzać. Ale kiedy nie widzi uzasadnienia, by montować kilkanaście egzotycznych komponentów w reszcie zwrotnicy i obwodach równoległych, to nie użyje ich tylko dlatego, że ładnie wyglądają na zdjęciu.

012 019 Hifi 1 2022 001

 

No dobrze, panowie.
Od samego patrzenia się nie zmontuje.

 
 

Nie ma w tym podejściu ani skąpstwa, ani rozrzutności. Jest dążenie do perfekcji, bazujące na silnych podstawach naukowych, gromadzonym przez lata doświadczeniu, ale też pokorze wobec zjawisk, które nadal pozostają dla nas zagadkami. Właśnie dlatego gdzieś tam na końcu cyklu pomiarowo-symulacyjnego pozostaje kilka ostatnich procent niepewności: czy to zagra. Czy naprawdę uwzględniliśmy wszystkie czynniki? Czy coś nam nie umknęło?
Na szczęście, jako odbiorcy nie wiemy, ile projektów zostało porzuconych, ile odłożono do szuflady, z której mogą już nigdy nie wyjrzeć na światło dzienne. Docierają do nas bowiem tylko te najlepsze – przeliczone we wszystkie strony w komputerach, ostrzelane laserami, pomierzone i osłuchane. Takie, które z pełnym przekonaniem można podpisać własnym nazwiskiem. 


 

Jacek Kłos
Źródło: HFM 01/2022