HFM

artykulylista3

 

Monachium High End 2017 - 12

10 35 Hifi 07 2017 099

Dzielone źródło firmy Chord: napęd Blu MkII i przetwornik Dave. Jako że transport został wyposażony w mechanizm CD Pro 2 Philipsa, czyta tylko płyty CD. Ciekawostką w jego przypadku jest jednak wbudowany upsampler. Pozwala on zwiększyć częstotliwość próbkowania 16-krotnie (do 705,6 kHz) i w takiej postaci wysłać sygnał do przetwornika. Jako że Blu MkII został wyposażony nie tylko w wyjścia, ale także w wejście cyfrowe, skalowanie jest dostępne również dla źródła zewnętrznego, np. odtwarzacza strumieniowego. Dave to flagowy model Chorda. Jest przez firmę skromnie określany jako „najbardziej zaawansowany DAC na świecie”. Wyposażono go w osiem wejść cyfrowych (4 BNC, XLR, dwa toslinki i USB), dwa analogowe (XLR, RCA) i słuchawkowy mały jack. Proces obróbki i konwersji danych jest autorskim, unikalnym opracowaniem Chorda. Firma nie stosuje gotowych DAC-ów innych producentów. Zamiast tego pisze własne algorytmy, którymi programuje bramki FPGA. Co ciekawe, rozwiązania Chorda nie są abstrakcyjnie drogie. Transport Blu MkII kosztuje 10500 euro, a przetwornik Dave – 11000 euro.

 

10 35 Hifi 07 2017 099

Jeszcze ciepły przedwzmacniacz D’Agostino, uzupełniający linię Progression. W wersji standardowej oferuje cztery wejścia XLR i dwa RCA. Jako opcja dostępny jest DAC, wyposażony w złącza USB, optyczne i koaksjalne. Obsługiwane formaty to PCM do 24 bitów/384 KHz i DSD do 11,2 MHz (4 x DSD). Przetwornik jest symetryczny od wejścia do wyjścia. Stopień analogowy i wyjście zbudowano z elementów dyskretnych. Nie przewidziano natomiast karty phono, więc albo zaopatrzymy się w przedwzmacniacz korekcyjny z topowej serii Momentum, albo poszukamy czegoś innego (w tej chwili najlepiej wydane pieniądze na topowy phono-stage to Ypsilon VPS-100 za 64000 zł). Progression Preamp pracuje bez pętli sprzężenia zwrotnego, także lokalnych. Głośność reguluje zbalansowana drabinka rezystorowa. Dwa wyjścia XLR pracują w pełni niezależnie i mogą sterować równolegle końcówką mocy i aktywnym subwooferem bez spadku jakości dźwięku. Nowo opracowany pilot na Bluetooth, ma pięciokrotnie większy zasięg od standardowych rozwiązań na podczerwień. Przedwzmacniacz D’Agostino kosztuje w Stanach 22000 dolarów. Opcjonalny DAC wymaga dopłaty 4500 USD.


10 35 Hifi 07 2017 099

Duże kolumny – duży problem. Nie tym razem. Prezentowane premierowo w Monachium BC350 dowodzą, że Burmester zna się nie tylko na wzmacniaczach. Trójdrożny układ tworzą dwa 32-cm woofery, umieszczone na bocznej ściance, oraz symetryczna sekcja, pokrywająca resztę pasma. Składają się na nią dwa 22-cm stożki z papirusowymi membranami oraz wysokotonowy AMT. Obudowa z aluminium, żywic i orzecha amerykańskiego ma 187 cm wysokości i waży 350 kg. Dzięki ażurowym panelom na ściankach bocznych nie wygląda zwaliście. Kolumny stoją na płaskim cokole, ułatwiającym regulację kąta dogięcia. Rozpoczęcie sprzedaży zaplanowano na wrzesień 2017. Jak czytamy w komunikacie prasowym, cena w euro będzie sześciocyfrowa.

 

10 35 Hifi 07 2017 099

Gramofon EAT E-Flat z charakterystycznym płaskim ramieniem z włókien węglowych.

 

10 35 Hifi 07 2017 099

Miniaturowy, ale wypełniony technologią przenośny DAC/wzmacniacz słuchawkowy Chord Hugo2. Ma trzy wejścia cyfrowe (mikroUSB, minijack i toslink), wyjście RCA i dwie dziurki słuchawkowe – duży i mały jack. Odbiera też sygnał bezprzewodowo, przez Bluetooth. Obsługiwane formaty to PCM do 32 bitów/768 kHz i DSD do 512 (8 x DSD). Kosztuje 9290 zł.

 

10 35 Hifi 07 2017 099

Do prezentacji elektroniki Chord wybrał kolumny firmy Fischer & Fisher. Model o symbolu SN770.1 AMT zajmuje w katalogu drugą pozycję od góry.

 

10 35 Hifi 07 2017 099

W ofercie Burmestera wkrótce pojawi się gramofon 175. Jego cechą charakterystyczną są cztery silniki na prąd zmienny, tworzące cztery rogi kwadratu. W centrum znajduje się sub-platter (talerzyk), na którego oś przenoszony jest napęd. Służą do tego dwa paski, przy okazji łączące silniki w pary. Takie rozwiązanie ma eliminować nierównomierności pracy zespołu napędowego, a przy okazji skracać czas rozpędzania talerza. To o tyle istotne, że jest to ciężki element, zbudowany w formie kanapki. Pomiędzy warstwami aluminium znajduje się wkład z mosiądzu. Spód powleczono dodatkowo masą bitumiczną, pochłaniającą rezonanse. W fabrycznym wyposażeniu dostarczane jest 9-calowe ramię z karbonowo-aluminiową belką i łożyskiem ceramiczno-stalowym. Podobnie jak kolumny BC350, gramofon Burmestera trafi do sprzedaży we wrześniu 2017. Przewidywana cena to 30000 euro.

 

10 35 Hifi 07 2017 099

Transrotor Metropolis to aktualnie najdroższy gramofon w katalogu niemieckiego specjalisty. W chromowanym wykończeniu kosztuje 160000 euro.

 

10 35 Hifi 07 2017 099

Artus – także bardzo wysoki model Transrotora – 116000 euro.

 

10 35 Hifi 07 2017 099

Oprócz produkcji własnych gramofonów Transrotor zajmuje się dystrybucją produktów zacnej brytyjskiej firmy SME. Na zdjęciu model 20 za 11200 euro.

 

10 35 Hifi 07 2017 099

Kolumny z betonu architektonicznego to kolejny element, tworzący różnorodność rynku hi-fi. Niemiecka wytwórnia Betonart-Audio proponuje dwa modele pasywne – monitor Alpunto i podłogówkę Syno. W katalogu są też pół- i w pełni aktywne Diversa i Diverso.

 

10 35 Hifi 07 2017 099

Rozmaite szlify igieł na stoisku japońskiej firmy Jico. Działająca od 140 lat wytwórnia zaczynała od produkcji igieł do szycia. W 1959 roku wprowadziła do sprzedaży pierwsze stalowe modele do wkładek gramofonowych. W 1964 rozszerzyła ofertę o igły z końcówką diamentową. Obecnie oferuje 2200 modeli do przetworników różnych marek. Roczna produkcja to około 120000 sztuk.

 

10 35 Hifi 07 2017 099

Serwer i streamer Plato Tempus brytyjskiej firmy Convert Technologies. To akurat najmocniejsza i najdroższa odmiana, ale Plato występuje też w kilku bardziej przystępnych wersjach. Może być tylko serwerem/streamerem, serwerem i przedwzmacniaczem albo kompletnym urządzeniem, do którego wystarczy podłączyć kolumny. Nie na tym jednak polega jego wyjątkowość. Otóż konstrukcja została zaprojektowana całkowicie od nowa i stanowi autorskie rozwiązanie zespołu brytyjskich inżynierów i programistów. Plato wyróżnia się unikalną aplikacją do archiwizacji płyt winylowych. Wystarczy podłączyć gramofon, nacisnąć jeden przycisk i urządzenie rozpoczyna procedurę zapisu na wbudowanym twardym dysku. Przegrywa materiał, odnajduje w internecie okładkę, tworzy podział na ścieżki i pobiera dostępne informacje. Przeniesiony w cyfrową domenę krążek analogowy zaczyna się zachowywać jak plik muzyczny pobrany z sieci. Można go umieszczać w playlistach, indeksować, przeskakiwać ścieżki i robić te wszystkie wygodne rzeczy, które odciągają nas od wysłuchania albumu od początku do końca. Programiści Plato pomyśleli także o sytuacji, w której posiadana przez nas płyta jest tak stara albo rzadka, że nie sposób odnaleźć jej odpowiednika w sieci. Wtedy autopilot się wyłącza i przechodzimy na sterowanie ręczne. Dodajemy skan okładki albo dowolny inny obrazek, wpisujemy tytuły i wprowadzamy niezbędne informacje. Funkcje edycyjne pozwalają usuwać i przestawiać ścieżki, o ile coś w oryginalnym albumie nam nie odpowiada. Do sterowania serwerem Plato napisano aplikację na iOS i Android, ale należy zaznaczyć, że zaawansowane funkcje edycji działają tylko z Androidem. IOS pozwala przegrywać płyty i korzystać ze wszystkich funkcji automatycznych. Do głębszych ingerencji służy wersja na Android. Zapisane płyty można skopiować na pendrive i zanieść do samochodu. Aha, Plato kopiuje także CD, ale przy aplikacji do winyli to prawie banał.

 

10 35 Hifi 07 2017 099

Wielokanałowe wzmacniacze mocy z instalacyjnej
oferty firmy Hafler.