HFM

artykulylista3

 

Audio Reveal Hercules

004 015 Hifi 10 2023 008

Marka Audio Reveal kojarzyła się dotąd ze wzmacniaczami single-ended. Nietypowymi, bo opartymi nie na triodach 300B, 845 czy 2A3, ale na lampach związanych zwykle z mocnymi push-pullami, jak KT88, KT150 czy KT170.

Niedawno w katalogu warszawskiej wytwórni pojawił się przetwornik c/a Hercules. Znów nietypowy, bo jego stopień wyjściowy zbudowano na… 300B. Audio Reveal to marka relatywnie młoda – została zarejestrowana w 2018 roku. Jednak historia jej właściciela sięga czasów polskiej transformacji ustrojowej (1989), kiedy to rozpoczął działalność w sektorze instalacji alarmowych. Doświadczenie z elektroniką przyniosło efekt nie tylko w postaci coraz bardziej zaawansowanych systemów kontroli dostępu. Około roku 2015 pojawił się pomysł wejścia w zupełnie inny segment działalności i rozpoczęcia produkcji wzmacniaczy. Co ciekawe, nie „technicznych” tranzystorowych, postrzeganych przez pryzmat parametrów mierzalnych, ale romantycznych lampowych, w pomiarach niedoskonałych, a mimo to dających przyjemność ze słuchania. Czy konstruktor potrzebował odskoczni, czy raczej wyzwania polegającego na okiełznaniu lampowego żywiołu? Zapewne jednego i drugiego. Z całą pewnością nie poszedł na łatwiznę i zdecydował się na układy nietypowe, a dla zagorzałych fanów SET-ów wręcz obrazoburcze. Jego debiutancki wzmacniacz First bazował na pojedynczej KT88. W kolejnym – Second – również ani myślał złożyć hołd triodzie. Zamiast niej wybrał nowoczesną, o zgrozo, KT150.

Kontrowersyjną działalność kontynuował w kolejnych wersjach urządzeń, aż nagle postanowił powrócić na jedynie słuszną drogę triody. Tak przynajmniej mogło się wydawać do chwili, w której stało się jasne, po co mu była 300B. Nie do kolejnego, tym razem już ortodoksyjnego SET-a ani nawet do przedwzmacniacza gramofonowego, ale do przetwornika c/a. Co ten Audio Reveal znowu wymyślił? Już wyjaśniamy. Hercules to najnowsze urządzenie w ofercie. Wykorzystano w nim DAC, który pozostaje tajemnicą producenta; wiadomo jedynie, że jest wielobitowy. Reszta obwodów wygląda tak purystycznie, że nawet lampowi ortodoksi nie będą mieli powodów do utyskiwania. W zasilaczu zastosowano dwa transformatory EI, osobno dla sekcji cyfrowej i analogowej. Do prostowania napięcia wykorzystano lampę 5U4G, a do filtrowania – elektrolity Nichicona i Epcosa. Na wyjściu sygnałowym każdego kanału pracuje trioda 300B, sprzęgana polipropylenowym kondensatorem Clarity Cap. Wszystkie lampy dostarczają Emission Labs albo PS Vane. Układ zmontowano na płytkach drukowanych i zamknięto w solidnej stalowej obudowie, zdobionej frontem z egzotycznego drewna merbau. Hercules został wyposażony w cztery wejścia cyfrowe: asynchroniczne USB, dwa koaksjalne RCA oraz optyczne Toslink. Przyjmuje pliki PCM do 24 bitów/384 kHz na USB i 24 bitów/192 kHz na pozostałych. Sygnał analogowy jest dostępny na stałym wyjściu RCA o napięciu nominalnym 2,7 V. Audio Reveal Hercules wszedł już do sprzedaży.

Kosztuje 46900 zł.