fbpx

HFM

artykulylista3

 

Fink Team Kim

news Hifi 01 2020 001

W katalogu Fink Team pojawił się pierwszy zestaw podstawkowy. Kim to spory dwudrożny monitor, sprzedawany w komplecie z ażurową podstawką.

Niemiecka wytwórnia Fink Team powstała z inicjatywy Karl-Heinza Finka – konstruktora działającego wcześniej na zlecenie innych producentów. Wśród jego klientów można wymienić tak znane marki, jak Tannoy, Yamaha, Q Acoustics, Boston Acoustics, Castle czy Denon. W 2016 roku Fink podjął decyzję o rozpoczęciu działalności pod własnym szyldem. O tym, że była ona gruntownie przemyślana, świadczy fakt, że jeszcze w tym samym roku zaprezentował swój pierwszy zestaw głośnikowy WM-3. Brzmienie dużych kolumn, w fazie prototypu pieszczotliwie określanych „pralkami”, tak się spodobało Kenowi Ishiwacie z Marantza, że poprosił Karl-Heinza o przygotowanie ich „cywilizowanej” wersji, którą dałoby się zaprezentować publiczności. Jako że projekt akustyczny był gotowy, wystarczyło ogarnąć design. Tego zadania podjął się Kieron Dunk z londyńskiego studia IDA (Industrial Design Associates), specjalizującego się we wzornictwie przemysłowym. Sprawy potoczyły się szybko i już w maju 2016 pierwsze kolumny Fink Team zadebiutowały na wystawie High End w Monachium. Kolejne lata przynosiły premiery nowych modeli: dużego WM-4 (2017) oraz mniejszego Borga (2018). W 2020 do podłogówek dołączył pierwszy monitor – Kim. Najmniejszy zestaw w katalogu Fink Team bazuje właśnie na konstrukcji Borga. Dwudrożny układ dwugłośnikowy pracuje w dużej jak na monitor obudowie strojonej bas-refleksem. Podłużny wylot tunelu rezonansowego umieszczono z tyłu, co z jednej strony sugeruje, by nie dosuwać monitora do ściany, z drugiej zaś – ułatwia regulację natężenia najniższego basu. Wysokie tony obsługuje duży, 11-cm AMT (Air Motion Transformer), produkowany przez Mundorfa, a bas i średnicę – 20-cm stożek z 3,78-cm cewką i papierową membraną, zawieszoną na gumowym resorze.

Pasmo przy 2200 Hz rozdziela zwrotnica czwartego rzędu, złożona z filtrów Linkwitza- Rileya i rozbudowana o układ poprawiający fazową spójność przetworników. Kim został wyposażony w bardzo solidne pojedyncze terminale. Przewidziano możliwość regulacji natężenia tonów wysokich, jak również dopasowania charakterystyki odsłuchowej do właściwości stopnia wyjściowego wzmacniacza. Monitory nie wyglądają na specjalnie trudne obciążenie. Impedancja nominalna wynosi 8 omów (min. 5,9 oma przy 160 Hz), a skuteczność – 86 dB. Do wyboru przewidziano kilka standardowych zestawień kolorystycznych: całe białe, stalowy front z matowobiałą resztą, biały albo czarny front z orzechem, czarny front z hebanem amara i wreszcie czarny front z matowoczarną resztą. Zestawy są fabrycznie dostarczane z przykręconymi podstawkami. Co ciekawe, łączna wysokość obu elementów wynosi zaledwie 85,4 cm. Wyglądają dzięki temu zgrabnie, a ich widok wzbudza sympatię połączoną z zaciekawieniem. Monitory Fink Team Kim są już dostępne w Polsce.

Cenę pary z podstawkami ustalono na 45900 zł.

Komentarze  

0 #1 SebaMusic 2021-02-03 09:19
No sprzęt wygląda konkretnie, mam gibsona les paul ale na tym komplecie "szarpałbym". Niestety cena jest na prawdę ogromna i nie liczni sonie na to pozwolą
Cytować | Zgłoś administratorowi