fbpx

HFM

artykulylista3

 

Heed Lagrange

news0708 020


Węgierska firma Heed specjalizuje się w produkcji elektroniki dla wymagających melomanów. Oferuje m.in. trzy wzmacniacze zintegrowane, spośród których najwyżej w hierarchii stoi Lagrange.

Swoją nazwę Lagrange zawdzięcza francuskiemu matematykowi i astronomowi o włoskich korzeniach. W katalogu węgierskiej wytwórni urządzenie wyróżnia się tym, że jako pierwsza integra ma pełną szerokość 43 cm; pozostałe Obelisk SI oraz Elixir mają jedynie 22 cm. Wiele uwagi poświęcono nie tylko kwestiom technicznym, ale również wizualnym. Wzmacniacz zdobi czarna płyta frontowa, umieszczona w gustownej ramie z matowego srebrnego aluminium. Dwa relatywnie duże pokrętła rozmieszczono symetrycznie. Wierzch to dwuelementowy panel z siecią otworów odprowadzających ciepło. W Lagrange’u Heed zastosował swoją charakterystyczną technikę Transcap. Rozwiązanie jest stosowane niezwykle rzadko; niewykluczone nawet, że obecnie tylko przez Węgrów, a polega na sprzężeniu stopnia końcowego przez kondensator.

Nie ma tutaj pomyłki – Heed otwarcie deklaruje, że w torze sygnałowym, na wyjściu stopnia mocy umieszcza kondensator, ponieważ – zdaniem konstruktora – to rozwiązanie pozwala optymalnie magazynować i uwalniać energię dokładnie wtedy, kiedy jest na nią zapotrzebowanie. Dzięki ulokowaniu dużego sygnałowego kondensatora bliżej kolumny reakcja na impuls ma być błyskawiczna, a dźwięk – wyjątkowo żywy, a przy tym gładki i przyjemny w odbiorze. Heed zdaje sobie sprawę, że w taki sposób wzmacniaczy nie buduje praktycznie nikt, a producenci urządzeń półprzewodnikowych najczęściej stosują sprzężenie bezpośrednie. Pozostaje jednak przy swoim, wskazując, że brzmieniowe zalety Transcapu z nawiązką wynagradzają nieszablonowe podejście. Budowa samej końcówki mocy jest już o wiele bardziej konwencjonalna. Z bipolarnych tranzystorów w układzie Darlingtona uzyskano 60 W/8 Ω i 100 W/4 Ω. Lagrange został wyposażony w cztery wejścia liniowe i jedno gramofonowe MM, wszystkie RCA. Sygnał wyprowadza pre out oraz line out.

Włączenie wzmacniacza w system wielokanałowy ułatwi przelotka do kina domowego (home theatre bypass). Ciekawostką jest obecność odbiornika Bluetooth, który umożliwia przesyłanie muzyki np. z telefonu. Opcjonalnie będzie dostępny także moduł przetwornika c/a z trzema wejściami cyfrowymi: optycznym, koaksjalnym i USB. Po jego zainstalowaniu Lagrange będzie mógł wzmacniać dźwięk z telewizora, komputera lub konsoli gier. Pamiętano również o użytkownikach słuchawek. Gniazdo dla wtyku 6,35 mm (duży jack) znajduje się z przodu i współpracuje z osobnym wzmacniaczem w klasie A. Sygnał do kolumn wyprowadzają szeroko rozstawione pojedyncze terminale w przeźroczystych osłonach z tworzywa. Heed Lagrange jest już dostępny w Polsce.

Kosztuje 16900 zł.