fbpx

HFM

artykulylista3

 

Monitor Audio Gold Gen 5

004 013 Hifi 7 8 2019 001

31 maja Warszawę odwiedzili przedstawiciele kilku specjalistycznych marek, którzy w kameralnym gronie postanowili opowiedzieć o nowościach i odpowiedzieć na pytania uczestników. Swobodna formuła spotkania, istotnie różna od pokazów targowych, sprzyjała zarówno przekazaniu informacji technicznych, jak i luźniejszych spostrzeżeń oraz ciekawostek.

O swoich produktach opowiadali przedstawiciele Monitor Audio i Roksana, Cambridge Audio i Nordosta. O części z nich wspominaliśmy już na łamach „Hi-Fi i Muzyki”, ale jako że wszystkie marki cieszą się w naszym kraju dużą popularnością, warto zebrać posiadane informacje i uzupełnić je nowymi wiadomościami. Przy okazji pojawi się kilka ciekawostek, których próżno szukać w oficjalnych komunikatach prasowych.

Monitor Audio Gold Gen 5 Zaczynamy od Monitor Audio, dla którego Polska stanowi istotny rynek w skali globalnej. Oczywiście, nie przeskoczymy pod tym względem USA, a w Europie ustępujemy miejsca Wielkiej Brytanii, ale nawet mimo tak silnej konkurencji pozostajemy ważnym odbiorcą angielskich głośników. Na razie głównie domowych, ale z systematycznie rosnącym segmentem instalacyjnym. W styczniu 2019 roku Monitor Audio oficjalnie wprowadziło do sprzedaży nową odsłonę serii Gold i, jak łatwo się domyślić, to właśnie ona zdominowała prezentację. To już piąta generacja zestawów kierowanych do wymagających i dobrze sytuowanych melomanów. Wyżej w katalogu plasuje się już tylko flagowa Platinum II, zaś niżej – szósta generacja serii Silver. Na podstawie rozwiązań zastosowanych w nowych Goldach, można przypuszczać, że najdalej na początku przyszłego roku Monitor Audio zorganizuje oficjalną premierę Platinum III. Piąta generacja jest bowiem tak dobra i tak naszpikowana flagowymi rozwiązaniami, że brytyjska firma po prostu nie zdecydowałaby się jej zaprezentować, nie mając w zanadrzu jeszcze ciekawszych projektów z linii referencyjnej. Gold Gen 5 to – bez cienia wątpliwości – najlepsza odsłona serii Gold w historii Monitor Audio. Zanim jednak przejdziemy do zagadnień technicznych, dwa spostrzeżenia. Pierwsze dotyczy nazewnictwa. Takiego zamieszania u szanującego się producenta byśmy się nie spodziewali. Mimo że Goldom Gen 5 znacznie bliżej do topowych Platinum II niż do poprzedników, symbole się nie zmieniły. Wcześniej firma podsuwała wskazówki, ułatwiające identyfikację wybranego modelu. W aktualnej generacji koła ratunkowego nie przewidziano. Nie tylko nazwę serii, ale i symbole modeli pozostawiono bez zmian. Oznacza to, że widząc oznaczenie Gold 200, tak naprawdę nie wiemy, czy mamy do czynienia z poprzednią czy aktualną wersją.

004 013 Hifi 7 8 2019 002

Monitory Gold 100. Maskownica
na magnesach.

 

A różnica jest fundamentalna. Jedyne, czego można być pewnym, to że najmniejsze Gold 50 i duży głośnik centralny Gold C350 należą do starej oferty – w nowej już się nie pojawiają. Pozostałe „piątki” od „czwórek” można odróżnić, jedynie znając cechy ich budowy. Na szczęście, okazują się one na tyle wyraźne, że nawet osoby nie śledzące z wypiekami na twarzy zmian w katalogu brytyjskiej wytwórni powinny sobie poradzić. Trzeba tylko wiedzieć, na co patrzeć. Oficjalnie firma nie widzi w tym nic niezwykłego, ponieważ nowa oferta będzie systematycznie zastępowała wyprzedawane starsze modele. Ogólnie jednak jest to mylące, co przyznała zresztą sama Delphine Dall, reprezentująca Monitor Audio i odpowiedzialna za międzynarodową promocję firmy. Jednocześnie wyraziła przypuszczenie, że stan lekkiego zamieszania nie powinien trwać długo, bowiem zapasy czwartej generacji szybko się kończą. Sytuacja na rynku pierwotnym powinna się wkrótce wyklarować. Na wtórnym jeszcze długo mogą się zdarzać niespodzianki. Druga ciekawostka dotyczy miejsca produkcji. Monitor Audio produkuje w Chinach. Wszystko – od budżetowych systemów Mass i Bronze, po topowe Platinum II. O tym wiedzą wszyscy, więc nie w tym rzecz. Otóż wspomniana Delphine, zapytana, czy jej firma rozważa powrót z produkcją do Wielkiej Brytanii, bez wahania odpowiedziała: „Nie ma mowy”. W czasach, kiedy w dobrym tonie jest ponarzekać na niską jakość wykonania, kłopoty logistyczne i słaby kontakt z kontrahentami z Chin, Monitor Audio wypowiada się o nich w samych superlatywach. Przed laty Państwo Środka przyciągnęło Brytyjczyków nie tylko „wszechogarniającym odczuciem taniości” (choć umówmy się, że i tego czynnika nie pominięto wyniosłym milczeniem), ale przede wszystkim dostępnością wysoko wykwalifikowanych stolarzy. Paradoksalnie to właśnie w Wielkiej Brytanii firma borykała się z problemami jakościowymi. Przeprowadzka pomogła to zmienić.

004 013 Hifi 7 8 2019 005

Przetwornik wysokotonowy MPD
w płytkim falowodzie.

 

Monitor Audio od lat ma w Chinach dobrze poukładany biznes. Mimo że nie posiada własnej fabryki, to jeden zakład realizuje wyłącznie jej zamówienia. Tam też rezydują wykwalifikowani technicy z Wielkiej Brytanii. Systematycznie kontrolują jakość, a znając specyfikację wszystkich projektów, są w stanie reagować na bieżąco i tłumaczyć wszelkie niejasności. Zamówienia Monitor Audio realizują także inne fabryki, a wytwarzane przez nie produkty również przechodzą rygorystyczną kontrolę. Na tyle drobiazgową, że na przykład głośniki instalacyjne, z których montażem i demontażem jest najwięcej zachodu, firma z Rayleigh zdecydowała się objąć wieczystą gwarancją. Oczywiście przypadków, w których ktoś przewierci membranę albo spali cewkę, ochrona nie obejmuje, ale usterki powstałe z winy producenta – jak najbardziej. Wracając do serii Gold, jak już pisaliśmy, piątą generację najłatwiej rozpoznać po górnej ściance i nóżkach. Szerokie i średnio foremne stopy z „czwórki” zastąpiono zgrabnymi listwami, na których końcach montuje się masywne, starannie wykończone i regulowane kolce. Powierzchnia górnej ścianki jest fornirowana tylko na obrysie; cały środek przykrywa warstwa sztucznej skóry albo tworzywa o podobnej fakturze. Detal ten ma podkreślać luksusowy charakter głośnika i sprawić, że nabywca doceni precyzję stolarki oraz jakość użytych materiałów. Jednak to nie nóżki ani górna ścianka przesądziły o powstaniu „piątek”. Najważniejszą kwestią techniczną, wpływającą bezpośrednio na brzmienie, jest wysokotonowy przetwornik Micro Plea- ted Diaphragm (MPD), stanowiący firmową interpretację opracowanego przez Dr. Oscara Heila przetwornika AMT (Air Motion Transformer). To istotna zmiana w porównaniu z poprzednią odsłoną serii Gold, która w połączeniu z głośnikami RDT II pozwala mówić o nowej linii jako o miniPlatinum.

004 013 Hifi 7 8 2019 003

Wygodne terminale.

 

Takiego określenia użyła zresztą przedstawicielka Monitor Audio, podkreślając technologiczne zaawansowanie nowych konstrukcji. W Goldach 4. generacji, podobnie jak w pierwszych Platinum, Brytyjczycy montowali wstęgi. MPD wprowadzili najpierw w Platinum II, następnie ulepszyli pod kątem monitora Studio, a teraz, po kolejnej modyfikacji i pierwszy raz w swojej historii – przenieśli do serii Gold. Przetwornik MPD został umieszczony w płytkim falowodzie. Nad jego kształtem dwóch inżynierów głowiło się przez tydzień, a mieli do dyspozycji zaawansowane symulatory komputerowe. Cały moduł średnio-wysokotonowy otacza zaokrąglony panel z charakterystyczną dziurkowaną powierzchnią. Jedyny wyjątek od tej reguły stanowi podstawkowy Gold 100, w którym siłą rzeczy otoczony jest tylko przetwornik MPD. Tony średnie przetwarza 64-mm głoś- nik z membraną C-CAM i neodymowym magnesem. Z flagowej serii przeniesiono także drivery niskotonowe RDT II (Rigid Diaphragm Technology) o średnicy 16,5 i 20 cm. Zastąpiono nimi – montowane jeszcze w Goldach Gen 4 – C-CAM-y RST (Ceramic-Coated Aluminium-Magnesium Rigid Surface Technology). Membrana RDT II ma strukturę kanapkową. Spód wykonuje się z włókna węglowego, na to nakłada się warstwę Nomeksu, by całość przykryć bardzo cienką powłoką z C-CAM-u – stopu aluminiowo-magnezowego, powlekanego tlenkiem glinu. Włókno węglowe ma gwarantować sztywność i wytrzymałość mechaniczną. Nomex – tłumienie wewnętrzne i usztywnienie. C-CAM dodaje kolejną warstwę usztywnienia i, co przecież także istotne, zapewnia pożądany efekt wizualny. W porównaniu do C-CAM-owej membrany RST, powierzchni RDT II nie pokrywa sieć wyraźnych wgłębień. Całość nie jest jednak idealnie gładka, ponieważ da się na niej dostrzec regularny wzór plastra miodu. Wynika to z faktu, że srebrna folia jest bardzo cienka i odwzorowuje powierzchnię Nomeksu, który znajduje się pod nią. W odróżnieniu od poprzedniej generacji, w której kosze wykonywano z tworzywa sztucznego, teraz odlewa się je z aluminium. Ponadto urosły układy napędowe – większe są zarówno cewki, jak i magnesy. Zachowano natomiast sposób montowania przetworników.

004 013 Hifi 7 8 2019 004

Warstwowa membrana RDT II.

 

Nie są przykręcane do przedniej ścianki, ale utrzymywane na długich śrubach, wkręcanych w gwintowany otwór w magnesie i mocowanych na sztywno do tylnej ścianki. Rozwiązanie to zapobiega przenoszeniu się drgań deski frontowej na kosze, ale – z drugiej strony – warto mieć świadomość, że wewnątrz kolumny ciśnienia akustyczne bywają wysokie. Oznacza to, że sam pręt także jest narażony na rezonanse. Monitor Audio podkreśla, że przy projektowaniu wykorzystuje zaawansowane pomiary i analizy komputerowe. Niewykluczone zatem, że wybrany sposób mocowania nadal daje lepszy efekt niż konwencjonalne rozwiązania. Na pewno nie chodzi tu wyłącznie o estetykę, ponieważ śruby montażowe i tak zostałyby zakryte widocznymi od zewnątrz ozdobnymi pierścieniami. Skoro pojawił się wątek estetyki, to nowa seria Gold jest dostępna w czterech wariantach wykończenia. Dwa z nich to forniry – ciemny orzech lub heban. Pozostałe to lakiery – fortepianowa czerń i satynowa biel. Z oferty wycofano błyszczący kolor biały, ponieważ cieszył się umiarkowanym zainteresowaniem. Żeby zachować nieskazitelną płaszczyznę frontu, do utrzymywania maskownic zastosowano niewidoczne magnesy. Jako dodatek do monitorów Gold 100 będzie dostępny firmowy stend, opracowany pierwotnie z myślą o modelu Studio. Otwory montażowe w górnej płycie podstawki i dnie monitora umożliwią skręcenie obu elementów na sztywno. Dzięki temu głośnika nie da się strącić z podstawki, choć i tak nie byłoby to łatwe. Waży bowiem ponad 9 kg. Pozytywną zmianą jest zastąpienie pionowego ustawienia terminali poziomym. Instalacja grubych i ciężkich przewodów jest teraz wygodniejsza i bezpieczniejsza, tym bardziej że gniazda rozstawiono szeroko. Trzon piątej generacji serii Gold stanowią dwudrożny monitor Gold 100 i dwie trójdrożne kolumny podłogowe ze zdublowanym głośnikiem basowym – Gold 200 i Gold 300.

004 013 Hifi 7 8 2019 006

Gold Gen 5 w komplecie.

 

Wszystkie powstały w oparciu o cztery przetworniki: wysokotonowy MPD, 64-mm średniotonowy, wyposażony w magnes neodymowy i membranę C-CAM, oraz dwa niskotonowe o średnicy 16,5 i 20 cm z membranami RDT II. Różnice sprowadzają się do wielkości obudowy i strojenia zwrotnicy. Charakter dźwięku powinien pozostać jednorodny w całej ofercie. Rozbudowę do systemu wielokanałowego umożliwia trójdrożny głośnik centralny Gold C250, efektowe Gold FX i subwoofer Gold W12. Ten ostatni trochę odstaje technologią od podłogówek, ponieważ zamiast RDT II zastosowano w nim membranę C-CAM-ową. Powodem są koszty produkcji – RDT II jest znacznie trudniejsza do wykonania, a przez to wyraźnie droższa. Subwoofer, oprócz głośnika głównego o średnicy 30 cm, zawiera także dwie membrany bierne, 600-watowy wzmacniacz w klasie D oraz system automatycznej korekcji parametrów pracy, uwzględniający lokalizację w pomieszczeniu. Do tego dochodzi całkiem rozbudowany panel z gniazdami oraz obudowa wykończona w tym samym standardzie co kolumny główne. Żeby utrzymać cenę takiego wyposażenia na rozsądnym poziomie, zdecydowano się pozostawić membranę z C-CAM-u, która w końcu przez lata stanowiła flagową technologię Monitor Audio. Wszystkie modele nowej serii są już dostępne w sklepach. Gold 100 kosztują 7990 zł, Gold 200 – 17990 zł, Gold 300 – 24490 zł, Gold FX – 8990 zł; wszystko za parę. Centralny Gold C250 to wydatek 6990 zł, a subwoofer Gold W12 – 11490 zł (za sztukę). Do sterowania monitorów Gold 100 producent poleca na przykład wzmacniacz Arcam SA20. Z redakcyjnego testu, który opublikujemy wkrótce, wiemy już, że mniejsze podłogówki Gold 200 potrafią dać w kość i nawet Gryphon Callisto 2200 się przy nich trochę zasapał. Podobno Goldy 300 oswoić łatwiej i radzą sobie z nimi nawet kompaktowe urządzenia w rodzaju Naima Uniti.

 

Źródło: HFM 07-08/2019
Jacek Kłos