fbpx

HFM

artykulylista3

 

Mark Levinson No. 585

news 112014 010Na wystawie High End 2014 w Monachium Harman Luxury Audio Group zaprezentował premierowo wzmacniacz zintegrowany sygnowany marką Mark Levinson. No. 585 to duża i wydajna konstrukcja, wyposażona w przetwornik c/a.


Numer 585 to najnowsza propozycja Mark Levinsona.

Niespodziankę stanowi fakt, że zespołem konstruktorów kierował nie kto inny, jak Todd Eichenbaum – przez lata pracujący jako inżynier Krella. To tak, jakby główny projektant Lamborghini zmienił barwy klubowe na Ferrari (albo odwrotnie). Harman ma bardzo ambitne plany związane z segmentem high-end. Zespół dowodzony przez Eichenbauma ma w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy zaprojektować między 12 a 17 nowych urządzeń z górnej półki. Wynika z tego, że No. 585 to dopiero początek i w najbliższym czasie odnotujemy wzmożoną aktywność Luxury Audio Group. No. 585 to następca cenionego za neutralność modelu 383. Nowa maszyna ma być od niego brzmieniowo lepsza, co najmniej równie kompatybilna, a na dodatek – wyposażona w najnowsze zdobycze techniki i przydatne funkcje. Zadania postawione sekcji wzmacniającej są proste: ma być wystarczająco wydajna, by bez problemu wysterować nawet bardzo wymagające kolumny. W osiągnięciu tego zadania pomaga umieszczenie w każdym kanale 12 tranzystorów, pracujących w klasie AB. Uzyskano z nich 2 x 200 W przy 8 omach i 2 x 350 W przy 4 Ω. Powinno wystarczyć. Regulację głośności oparto na niskoszumnych opornikach, a oba kanały maksymalnie rozdzielono, aby uzyskać dobrą separację i niski poziom zniekształceń. W wyposażeniu standardowym znalazł się przetwornik c/a, który może pracować zarówno z plikami wysokiej rozdzielczości – aż do 32 bitów/192 kHz oraz DSD – jak również z niegodnymi high-endu empetrójkami. Te ostatnie uzdatnia do odsłuchu opatentowany przez Harmana algorytm Clari-Fi. Działa do standardu CD włącznie (16 bitów/44,1 kHz) i nie ingeruje w dane o wyższej rozdzielczości. W każdej chwili można go wyłączyć, ale jeśli dysponujemy kiepskim materiałem – nie warto, bo im mniejsza przepływność, tym efekt wyraźniejszy. DAC bazuje na 32-bitowej kości ESS Sabre. Wejście USB obsługuje procesor Cmedia. Dane są przyjmowane asynchronicznie, co w znacznym stopniu ogranicza wpływ taktowania zegarem procesora w komputerze i znacząco obniża jitter. Nową integrę Mark Levinsona wyposażono w sześć wejść cyfrowych, w tym USB, optyczne, koaksjalne i AES/EBU, oraz cztery analogowe: jedno XLR i trzy RCA. Jest też wyjście preamp/subwoofer, współpracujące z elektroniczną zwrotnicą. Może ona rozdzielać sygnał między kolumny główne i subwoofer. Domyślną częstotliwość filtrowania ustawiono na 80 Hz (zgodnie z zaleceniami standardu THX). Użytkownik może ją regulować zależnie od wielkości głośników i własnych upodobań. Wzmacniacz robi wrażenie gabarytami i solidnością wykonania. Ściankę frontową zdobi charakterystyczny czarno-srebrny panel ze szczotkowanego aluminium oraz czerwony wyświetlacz i diody. Mark Levinson No. 585 trafi do sprzedaży w Polsce w grudniu 2014.

Dystrybutor ustalił cenę na 49900 zł.