fbpx

HFM

artykulylista3

 

Mark Hollis z Talk Talk

069 hfm042019Mark Hollis był najbardziej znanym członkiem zespołu Talk Talk. Wiadomość o jego śmierci pogrążyła w smutku fanów dźwięków niebanalnych.



Urodził się 4 stycznia 1955 roku w Londynie. Początkowo chciał zostać psychologiem dziecięcym. W roku 1975 porzucił jednak studia i założył swój pierwszy poważny zespół – The Reactors. Band nagrał tylko jeden singiel „I can’t resist” (1977), po czym się rozpadł. Brat Marka, Ed Hollis, który na przełomie lat 70. i 80. XX wieku zajmował się produkcją muzyczną, pomógł znaleźć muzyków do nowego składu. Tak powstało Talk Talk.
Zespół działał przez okrągłą dekadę (1981-1991). Nagrał zaledwie pięć studyjnych albumów, ale na każdym prezentował coraz bardziej ambitną muzykę. Początkowo Hollis eksperymentował z new romantic i synth popem (na płycie „The Party’s Over”, 1982), by następnie powędrować w kierunku wysmakowanego, akustycznego popu z elementami rocka i jazzu („It’s My Life”, 1984; „The Colour of Spring”, 1986). Skończył na kompletnie odlotowych, intrygujących utworach z pogranicza ambientu, fushion i poezji śpiewanej („Spirit of Eden”, 1988; „Laughing Stock”, 1991).
Złotym środkiem pomiędzy tym, co najbardziej wysublimowane, a tym, co przystępne, wydaje się „The Colour of Spring”, którą wspominaliśmy przed rokiem („HFiM” 4/2018). Nie dość, że jest spójna brzmieniowo i lirycznie, to jeszcze zawiera przebój „Life’s What You Make It”. Poza tym powinna funkcjonować raczej jako całość, a najlepiej smakuje właśnie w kwietniu.
Jeżeli chodzi o przeboje, to zespołowi udało się wylansować jeszcze kilka. Z najbardziej znanych należy wymienić „Such a Shame” czy „It’s My Life” – oba z roku 1984. W połowie lat 80. XX wieku Talk Talk odnieśli komercyjny sukces. Albumy „It’s My Life” i „The Colour of Spring” doczekały się wysokich lokat na listach przebojów w wielu krajach oraz statusu złotych płyt. Dla Hollisa nie miało to jednak większego znaczenia. Nie interesowała go komercja ani prosty przekaz. Szukał autorskich brzmień oraz sposobów ekspresji. Dwie ostatnie płyty Talk Talk, spotkały się z raczej chłodnym przyjęciem krytyki. Mówiąc najprościej, uznano, że zespół oszalał. Ale przecież nie wszystko, czego się nie rozumie, musi być zaraz szalone.
Po rozpadzie grupy, w roku 1991, nastąpiła długa przerwa w działalności Marka. Dopiero w 1998 wydał swój jedyny solowy album bez tytułu. Poza tym cisza. Zaszył się w domowym zaciszu i skoncentrował na wychowaniu dzieci. Na pytanie: „Dlaczego już się nie zajmuje muzyką”, odpowiadał, że jak najbardziej się zajmuje. Gra w domu i to mu w pełni wystarcza.
Taki właśnie był. Nie mówił, gdy czuł, że nie ma nic do powiedzenia. Odszedł cicho, ale smutek po jego śmierci był głośny. Zmarł 25 lutego 2019 roku.

Michał Dziadosz
Źródło: HFM 04/2019


Pobierz ten artykuł jako PDF