fbpx

HFM

artykulylista3

 

Rozchwytywany Mark Ronson

5759022019 001
Wystarczy rzucić okiem na zestawienie bestsellerów płytowych, by zauważyć, jak popularni są ostatnio producenci nagrań. Nie tylko współtworzą srebrne krążki, ale też sami je firmują.
Przykładem popularni spece od hip-hopu – Kendrick Lamar, Richard Russell i DJ Khaled. Pierwszy jest również wykonawcą. Jego album „Damn” był hitem 2017 roku, a niedawno listy przebojów podbiła ścieżka dźwiękowa filmu „Czarna pantera”, którą wyprodukował. Pozostali dwaj rzadko śpiewają, ale Russell własnoręcznie pomalował na żółto limitowaną edycję swojego albumu „Everything Is Recorded”.



Producent zawsze miał istotny wpływ na kształt nagrań. Pokazała to już współpraca George’a Martina z Beatlesami. Dużo zrobił też Jimmy Miller dla The Rolling Stones. Wyprodukowane przez niego albumy „Sticky Fingers” i „Exile On Main Street” należą do najlepszych w dyskografii zespołu. A zasługi Phila Spectora w kreowaniu efektu „ściany dźwięku”? Na marginesie warto przypomnieć, że i Spector współpracował z Beatlesami, finalizując oprawę instrumentalną albumu „Let It Be”.
Mimo tych przykładów o producentach nagrań rzadko bywało równie głośno jak dzisiaj. Jednym z przedstawicieli tej profesji, cieszących się światową sławą, jest nasz bohater – Mark Ronson.

5759022019 002

Hit filmowy
Najpierw jednak słowo o filmie „Narodziny gwiazdy” w reżyserii Bradleya Coopera. Partnerką popularnego aktora jest w nim Lady Gaga. Obraz otrzymał nominacje do licznych nagród, w tym Oscarów i Grammy. To już czwarty film pod tym tytułem, a każdy opowiadał podobną historię. Pierwszy, z 1937 roku, rozgrywał się wśród aktorów, a następne – w środowisku muzycznym. W trzecich „Narodzinach gwiazdy” (z 1976 roku) główne role zagrali Kris Kristofferson i Barbra Streisand, a pochodzącą z niego piosenkę „Evergreen” nagrodzono Oscarem.
Ubiegłoroczna odsłona historii miłości starzejącego się, pogrążonego w alkoholowym nałogu artysty i młodej piosenkarki po kilku miesiącach wyświetlania przyniosła brutto 390 mln dolarów, przy budżecie produkcyjnym zaledwie 36 mln (według Box Office Mojo).
A wszystko zaczęło się od triumfu piosenki „Shallow”. Początkowo miała ją śpiewać tylko Lady Gaga, jednak Cooper doszedł do wniosku, że trzeba znaleźć scenę, w której bohaterowie filmu wykonają ją razem. Tak też się stało. Dlaczego o tym wspominamy? Otóż jednym z autorów tego hitu jest właśnie Mark Ronson (pozostali to Anthony Rossomando, Andrew Wyatt i Lady Gaga).

5759022019 002

Muzyczne początki
Droga Ronsona do międzynarodowej sławy rozpoczęła się w Nowym Jorku, gdzie pracował jako didżej. Artysta jest jednak Anglikiem; urodził się 4 września 1975 roku w Londynie. Jego dzieciństwo wypełniała muzyka. Matka Marka po rozwodzie wyszła za mąż za Micka Jonesa, gitarzystę grupy Foreigner. Kiedy chłopiec skończył pięć lat, jego rodzina, którą uzupełniają młodsze od niego o dwa lata bliźniaczki, przeniosła się do Nowego Jorku. Tam młody Ronson dorastał i coraz bardziej zgłębiał branżę muzyczną. Szybko stał się mistrzem skreczowania i samplingu. Zafascynowały go też rytmy funky. „Zatrudniłem się w Nowym Jorku w roli didżeja, bo pociągał mnie hip-hop, a tam trzeba było znać grupę Zapp & Roger, Ricka Jamesa oraz innych wykonawców funkowych. Te brzmienia mnie zauroczyły.” Równocześnie słuchał muzyki Prince’a; podobały mu się także klimatyczne ballady zespołu Foreigner.

5759022019 002

Debiut w roli producenta
W 2001 roku popularność zyskało nagranie „Like A Feather” Nikki Costy, które Ronson współtworzył. Wykorzystano je w telewizyjnej reklamie firmy Tommy Hilfiger, dzięki czemu zdobyło ogromną popularność. Utwór otwiera pierwszy wydany w USA (a czwarty w ogóle) longplay Costy, zatytułowany „Everybody Got Their Something”.


Pomoc gwiazdom
Po sukcesie „Like A Feather” z usług Ronsona zaczęło korzystać wielu znanych wykonawców. Jego nazwisko figuruje na blisko pięćdziesięciu albumach. Udało mu się wprowadzić klasyczne dźwięki na płyty młodych twórców, a brzmienie starszych odświeżyć.
„Jako dziecko byłem zakochany w muzyce Duran Duran” – wyznaje Ronson. Nic dziwnego, że nie odmówił, kiedy członkowie grupy zwrócili się do niego z propozycją współpracy. Jej efektem był krążek „All You Need Is Now”, na którym wystąpił jako producent, współkompozytor kilku piosenek i gitarzysta. Pracując z Macy Gray nad albumem „The Trouble with Being Myself”, grał na gitarze, programował syntezatory i obsługiwał konsolę mikserską. Miał produkcyjny wkład w płytę „Can’t Slow Down” zespołu Foreigner. Wyprodukował dwa nagrania Christiny Aguilery z albumu „Back to Basics”. Był w studiu, kiedy Adele rejestrowała longplaye „19” i „25” (ten drugi rozszedł się w nakładzie ponad 22 mln egzemplarzy). Ronson pracował też nad albumami Rufusa Wainwrighta („Out of the Game”) i Bruno Marsa („Unorthodox Jukebox). Zaufał mu również Paul McCartney, kiedy nagrywał utwory „Alligator” i „New” na wydany w 2013 roku album. Zaszczytu doradzania byłemu Beatlesowi mógł dostąpić tylko mistrz w swoim fachu. Mark Ronson niewątpliwie zasługuje na ten tytuł.

5759022019 002

Z Amy Winehouse
Do listy producenckich i kompozytorskich zasług należy dopisać współpracę z Amy Winehouse. Ronson sprawował pieczę nad większością nagrań, które trafiły na jej drugi, a zarazem ostatni album „Back To Black”. „Nad tą płytą pracowałem najszybciej – twierdzi. – Zrobiliśmy pięć piosenek w cztery dni. Spytałem (Amy), jaki album chce nagrać, a ona puściła mi piosenki żeńskich grup z lat sześćdziesiątych, takich jak The Shangri-Las i The Crystals. To mi nasunęło pomysł na fortepianowy wstęp do utworu ‘Back to Black’. Dograłem do niego perkusję w sposób, w jaki przypuszczałem, że się jej spodoba. Kiedy następnego dnia przyszła do studia i usłyszała demo, stwierdziła, że jej się podoba i że zaraz dopisze tekst.”
Nagrania z brytyjską gwiazdą przyniosły Ronsonowi aż trzy nagrody Grammy w 2008 roku. Stał się jeszcze bardziej sławny i mógł z powodzeniem pomagać muzykom reprezentującym różne style. Dzięki wszechstronności potrafił wyczuć potrzeby swoich podopiecznych i odpowiednio je zaspokoić. Równocześnie udawało mu się przemycić na ich płyty własne pomysły, co – jak widać po wysokich pozycjach piosenek na listach przebojów – wychodziło im na dobre.
Ciekawostką w dorobku Ronsona jest wydana w 2018 roku płyta „Diamonds Are Invincible” zawierająca remiksy ośmiu nagrań z dyskografii Michaela Jacksona. Stworzył ją z okazji 60. rocznicy urodzin artysty. Album ukazał się 29 sierpnia, czyli w dniu, w którym Jackson świętowałby ten okrągły jubileusz.

5759022019 002

Solowe projekty
Ronson nie tylko czuwa nad nagraniami innych wykonawców. Realizuje również autorskie projekty. Nie musi się na nich kierować modą, dzięki czemu zyskuje luksus eksperymentowania. „Nie sprzedaję się. Nie podążam za trendami. Robię muzykę, którą kocham” – zapewnia.
Jego pierwszy samodzielny album, zatytułowany „Here Comes the Fuzz”, ukazał się w 2003 roku. Nie wzbudził dużego zainteresowania, mimo że Ronson zgromadził w studiu znanych artystów. Do jego kompozycji śpiewali lub rapowali m.in. Ghostface Killah, duet M.O.P., Mos Def, Nate Dogg, Saigon czy Sean Paul. Za to następny krążek – „Version” z 2007 roku – zyskał międzynarodową sławę. W sukcesie pomógł fakt, że płyta zawierała niemal wyłącznie covery. Ronson wziął na warsztat utwory „Oh My God” z repertuaru grupy Kaiser Chiefs, „Amy” Ryana Adamsa, „God Put a Smile Upon Your Face” Coldplay i wiele innych hitów. Tylko trzy kompozycje są jego autorstwa.
Największy solowy sukces przyniósł mu jednak czwarty longplay – „Uptown Special” (2015). Pochodząca z niego, a wydana rok wcześniej na singlu, kompozycja „Uptown Funk”, wykonana wspólnie z Bruno Marsem, została wyróżniona dwiema nagrodami Grammy. Do tegorocznej edycji Ronson otrzymał trzy nominacje – dwie za „Shallow” i jedną za „Electricity”, której jest współkompozytorem oraz jednym z realizatorów dźwięku. Piosenkę śpiewają angielsko-amerykański męski duet Silk City oraz angielska wokalistka Dua Lipa.


Za kierownicą
Najnowsza piosenka Ronsona nosi tytuł „Nothing Breaks Like A Heart”. Promuje ją zrealizowany z rozmachem teledysk. Wokalistka Miley Cyrus ucieka tam mercedesem przed policyjnymi radiowozami. Zamiast jednak uważać na drogę, przesiada się do tyłu, prezentując, niby przypadkowo, zgrabne pośladki. Wypadek wydaje się kwestią sekund, gdy nagle do samochodu Cyrus przeskakuje Ronson. Chwyta za kierownicę i ratuje oboje przed kraksą. I tylko jego samochód nie będzie się już raczej nadawał do użytku.
Piosenka jest utrzymana w stylu pop, z wyraźną domieszką country. Nic dziwnego – Miley to córka znanego przedstawiciela tego nurtu, Billy’ego Raya Cyrusa.


Poza studiem
Ronson i Cyrus wystąpili wspólnie w telewizyjnym programie „Saturday Night Live”. Oprócz „Nothing Breaks Like A Heart” zaśpiewali „Happy Xmas (War Is Over)” z repertuaru Johna Lennona i Yoko Ono, a na scenie towarzyszył im Sean Ono Lennon, syn legendarnej pary.
W życiu prywatnym Ronson i Cyrus się przyjaźnią. Tylko przyjaźnią, bo pod koniec grudnia 2018 piosenkarka wyszła za mąż za australijskiego aktora Liama Hemswortha. Spotykała się z nim od 10 lat, od kiedy poznali się na planie filmu „Ostatnia piosenka”. Z okazji ślubu Ronson zamieścił na Twitterze krótki film, na którym, akompaniując sobie na gitarze, gwiżdże marsz weselny i składa młodej parze najlepsze życzenia.
Ronson to dziś światowa gwiazda. Odnosi sukcesy jako producent oraz solista. Można go także zobaczyć na ekranie. Wystąpił w filmach: „Zoolander” (2001, reż. Ben Stiller), „Amy” (2015, reż. Asif Kapadia) – biografii Amy Winehouse oraz dokumencie „Gaga: Five Foot Two” (2017).    

 

5759022019 002

 


2019
W tym roku Ronson planuje wydać kolejny album. „Billboard” informuje, że płyta będzie nosiła tytuł „Late Night Feelings”. Znajdzie się na niej m.in. wspomniana „Nothing Breaks Like a Heart” w wykonaniu Miley Cyrus. Na razie nie ma informacji o tournée promocyjnym, ale na czerwiec 2019 zaplanowano dwa koncerty w Manchesterze.

Dyskografia solowa:
Here Comes the Fuzz (2003)
Version (2007)
Record Collection (2010)
Uptown Special (2015)
Late Night Feelings (planowany na 2019)

Grzegorz Walenda
Źródło: HFM 02/2019


Pobierz ten artykuł jako PDF