fbpx

HFM

artykulylista3

 

Tekla Bądarzewska - Artystko-amatorka

95-97 03 2010 02Muzyka, kobieta i sukces
Wśród kompozytorów, którzy zapisali się w historii muzyki, płeć piękna jest reprezentowana skromnie pod względem liczebnym, ale za to wspaniałymi nazwiskami, by wspomnieć tylko świętą Cecylię, Hildegardę z Bingen, Klarę Schumann, Nadię Boulanger czy Sofię Gubaidulinę. Także w dziejach muzyki polskiej panie odegrały znaczącą rolę, chociaż dopiero po II wojnie światowej ich przedstawicielka, Grażyna Bacewicz, zyskała w środowisku muzycznym pozycję równą kolegom mężczyznom – stanowiska, zaszczyty, zamówienia, wykonania i autorytet. Szlak dla Bacewiczówny przecierały, począwszy od końca XVIII wieku, między innymi: Maria Wirtemberska,

Mieczysław Kosz - Życie jest dramatyczną przygodą

89-91 03 2010 0110 lutego minęła 66. rocznica urodzin Mieczysława Kosza – genialnego niewidomego pianisty. O ile na scenie czuł się spełniony, otoczony uwielbieniem publiczności i krytyki, o tyle w życiu osobistym pozostał człowiekiem głęboko nieszczęśliwym.

Ociemniałość, samotność i poczucie bycia wykorzystywanym przez wyrachowanych pseudoprzyjaciół, wreszcie poczucie bezsilności i depresja doprowadziły go do alkoholizmu i ostatecznie tragicznej śmierci, w której wielu widzi znamiona samobójstwa.
Pianistyka Kosza rodziła się z kilku głównych źródeł – pierwszym była gruntowna edukacja klasyczna. Mimo że zawsze był utożsamiany z jazzem i ostatecznie właśnie ta muzyka stała się podstawową formą jego wypowiedzi, to wielkim uczuciem darzył także muzykę Bacha oraz romantyków – Liszta i Chopina. W dramatycznych napięciach jego kompozycji nietrudno też odnaleźć wpływy Beethovena.

Hans von Bülow - Artysta po przejściach

102-103 04 2010 01Choć był świetnym pianistą, świat pamięta go głównie jako dyrygenta. Ukochał Wagnera tak mocno, że przyzwalał na romans swojej żony z kompozytorem, a potem łkał jak dziecko na jego pogrzebie. Współpracowników traktował szorstko, ale efektem były niezapomniane wykonania. W styczniu minęła 180. rocznica jego urodzin.

Hans Guido von Bülow urodził się w Dreźnie 8 stycznia 1830 roku w zamożnej rodzinie posiadającej tytuł „Freiherr”, czyli odpowiednik angielskiego barona. Naukę muzyki rozpoczął stosunkowo późno, bo w wieku 9 lat, za to u bardzo znanego profesora Friedricha Wiecka, ojca Clary – żony Roberta Schumanna. Choć chłopcu nie brakowało talentu, rodzice nie bardzo chcieli zaakceptować muzyczne marzenia syna. Nalegali, by studiował prawo i w tym celu wysłali go do Lipska. Ta decyzja okazała się jednak niezbyt fortunna z ich punktu widzenia. Nie wiedzieli, że w Lipsku przebywał wtedy Franciszek Liszt, którego von Bülow szybko poznał. Włączając się w życie muzyczne miasta, młodzieniec bywał na

Jerry Goldsmith - kameleon

98-101 04 2010 01„Zadaniem muzyki filmowej jest poszerzenie kąta widzenia kamery. Dążę do emocjonalnego przenikania, nie zaś do uzupełniania akcji. Według mnie bardzo ważną cechą muzyki jest jej opowiedzenie się za czymś. Nie potrafię opisać, w jaki sposób dochodzę do wniosku, za czym trzeba się opowiedzieć; po prostu to czuję i odpowiednio reaguję” - Jerry Goldsmith

Lata nauki
Jerrald Goldsmith urodził się 10 lutego 1929 w Kalifornii, w Pasadenie, ale wychował się w Los Angeles. Jego matka była nauczycielką, ojciec – inżynierem budowlanym. Przez wzgląd na matkę, która nie znosiła, kiedy zdrabniano jego imię, kompozytor czasem używał pełnej formy „Jerrald”. Większość swoich partytur podpisał jednak jako „Jerry”.

Ella Fitzgerald - Wielka dama jazzu

95-97 04 2010 01Ella Fitzgerald to najwybitniejsza wokalistka w historii jazzu. Jej kariera trwała sześć dekad, w czasie których jej głos brzmiał z niemal tą samą siłą i świeżością.

Była mistrzynią Satu. Swoje improwizacje prowadziła z takim wdziękiem i naturalnością, że często stawały się później podstawą aranżacji utworów. Tak się stało chociażby z „Lady Be Good” George’a Gershwina, którego opracowanie, autorstwa słynnego puzonisty i aranżera Billy Byersa, zostało oparte na linii wokalnej Elli... spisanej z płyty. Wszystko, co robiła, brzmiało lekko, płynnie, jakby nie wymagało wysiłku. W dodatku miała znakomite wyczucie swingu, a jej frazowanie było zawsze idealnie trafione rytmicznie.

Low rock - Nisza niskich tonów

92-94 04 2010 01Dziesięć lat temu zespół Morphine wydał ostatnią studyjną płytę – „The Night”. Ten jubileusz niech będzie pretekstem, by przypomnieć działalność pionierów low rocka i ruchu artystycznego związanego z bostońską sceną muzyki niezależnej.

 

Trio Morphine istniało przez dekadę. Nigdy nie odniosło spektakularnego sukcesu. Nie wstąpiło do rockowego panteonu sław ani nie zagościło na największych scenach. Nie spowodowało rewolucji, choć spopularyzowało nowy nurt, który sami muzycy zaetykietowali jako „low rock”. Odświeżając stylistykę bluesa i R&B spod znaku Muddy Watersa oraz czerpiąc zarówno z jazzu, jak i rock and rolla, Morphine rozminęło się z tendencjami panującymi w popie lat 90., tworząc oryginalny styl.