fbpx

HFM

artykulylista3

 

Skarby naszego nieba, cz. 5 - Maryla Rodowicz

064 067 Hifi 05 2021 001W piątej części cyklu przybliżającego mniej znane płyty polskich wykonawców – Maryla Rodowicz. Na przełomie lat 70. i 80. XX wieku artystka mogła sobie pozwolić na luksus grania nieco bardziej wysublimowanej muzyki. Skupić się na jakości realizacji, nie tracąc młodzieńczego ognia ani komercyjnego potencjału.

Za drzwiami białych domków

060 063 Hifi 05 2021 001Starożytni Trojanie jako kosmonauci; średniowieczny rycerz Tristan jako oficer amerykańskiej marynarki wojennej; XIX-wieczna zahukana góralka jako pokojówka w hotelu „Kasprowy” – to tylko kilka z brzegu przykładów scenicznego uwspółcześnienia czasu i okoliczności akcji oper z kanonu repertuarowego.

Skarby naszego nieba, cz. 4 - Zdzisława Sośnicka

064 067042021 001
Oto czwarta część cyklu opowiadającego o polskich płytach, które zostały nieco zapomniane albo w swoim czasie niezauważone. Dziś trochę inaczej, bo zamiast trzech różnych sylwetek i trzech różnych płyt przedstawimy dwa albumy i tylko jedną postać. Ale za to jaką!

ECM - Najpiękniejsze brzmienie obok ciszy

066 071 Hifi 01 2021 007W listopadzie 1969 roku w Tonstudio Bauer w Ludwigsburgu została nagrana pierwsza płyta sygnowana nazwą ECM Records. Te trzy litery pojawiły się na albumie „Free At Last” („Nareszcie wolny”) tria amerykańskiego pianisty Mala Waldrona.

Celowniczy Roman Padlewski

070 073 Hifi 12 2020 004„W nocy słychać ponurą muzykę głuchych wstrząsów – to uwertura do tego, co nadejdzie. Wykańczam moje prace. Wydaje mi się, że w ciągu paru ostatnich tygodni zmieniłem się bardzo, dojrzałem wewnętrznie, jeszcze nie stoję w miejscu. Beztroskość ludzi, których obserwuję, przypomina mi taniec na krawędzi wulkanu. Przypatruję się uważnie, by kiedyś pamiętać, jakim był ten stary, niezbyt wspaniały świat, w którym wzrosłem, dojrzewałem i pracowałem.”
Roman Padlewski, list z 17 lipca 1944

Skarby naszego nieba część 3

080 083 Hifi 10 2020 001To już trzecia odsłona perełek polskiej kultury muzycznej. Czasem lekko zapomnianych, czasem bez większej popularności. Z pewnością jednak wartych poznania.
Współczesne trendy bardzo odbiegają od klasycznej formy. Muzyka rozrywkowa stała się mocno generyczna i oparta na zautomatyzowanych strukturach oraz często zwyczajnie nieznośna. Dobrze więc czasem sięgnąć do starszych tytułów. Wiele z nich zasługuje na pamięć.
Dziś polecimy trzy albumy. Pierwszy zrealizowano skromnie, choć z klasą; drugi na pełnym wypasie, a trzeci – w przysłowiowej sypialni. W każdym można znaleźć coś ciekawego i każdy reprezentuje konkretny poziom. Tym razem mamy do czynienia z płytami zrozumiałymi nie tylko dla nas, ale również z takimi, których nie powstydzilibyśmy się na świecie. I nie ma znaczenia, że druga z omawianych pozycji została nagrana po polsku. Liczą się emocje, klimat i jakość. A tych im na pewno nie brakuje.