fbpx

HFM

artykulylista3

 

Barany i jazz Witold Wnuk: „Jazz w Piwnicy pod Baranami”

096 Hifi 11 2020„Siłą Krakowa są po prostu setki żyjących i tworzących tu muzyków jazzowych i tysiące innych artystów. O niezwykłej aurze tego miasta stanowią noce przy koniaku albo kawie na Rynku czy Kazimierzu po koncertach w dziesiątkach klubów i lokali. Jest to moc symbiozy artystów i publiczności. O niej mówił Piotr Skrzynecki, kiedy zachęcał mnie do zainicjowania tego lipcowego «święta jazzu»” – tak Witold Wnuk wyjaśnia genezę Letniego Festiwalu Jazzowego w Piwnicy pod Baranami. Po raz pierwszy został on zorganizowany w 1996 roku, z okazji 40-lecia Piwnicy. Od roku 2015 nosi nazwę Summer Jazz Festiwal Kraków.

Każdy mówi o muzyce - Danuta Gwizdalanka: „Symfonia na 444 głosy”

088 Hifi 10 2020 0001„Ludzie niemuzykalni nawet nie wyobrażają sobie, jak dużo i jak rozmaicie można mówić o muzyce. Ile rozmaitych odcieni i spraw kryje się w odczuwaniach muzycznych, jak ten wielki temat poszerza nasze rozumienie życia, jak wzbogaca treść codziennego dnia.”

Moniuszkowskie wykopki i odwierty Magdalena Dziadek: „Podróż przez dźwięki. Śladami Stanisława Moniuszki”

080 Hifi 09 2020 001
Rok 2019 – jubileusz dwóchsetlecia urodzin Stanisława Moniuszki – obfitował w koncerty, spektakle, płyty i publikacje, a wszystkie te wydarzenia uświadomiły muzycznemu światu, że tak naprawdę o kompozytorze wiemy niewiele.


Muzyka? Na prawo

muzykanaprawo
Jakich elementów graficznych na okładce książki pt. „Muzyka w prawie autorskim” spodziewałby się czytelnik? Zapewne nut i paragrafów – symboli graficznych niemal automatycznie kojarzonych z muzyką i prawem.


Wydawca tej arcypotrzebnej i arcyważnej publikacji nie poszedł tym oczywistym tropem. Tropem, który po przeczytaniu książki okaże się powierzchowny i banalny, by nie powiedzieć – anachroniczny i nieużyteczny.

Elton John - Auto-bio-terapia

074 075 Hifi 4 5 2020 0001
Na końcu książki – a nie na początku, co trzeba podkreślić – autor mówi: „Dziękuję wszystkim, którzy pobudzili moją pamięć i którzy uczestniczyli w moim niezwykłym życiu”.

Nie dziękuje im za przeczytanie książki, bo wcześniej nie prosił ani o lekturę, ani o kredyt zaufania dla siebie jako osoby piszącej. Właściwie wcale nie zabiega o czytelników, bowiem kształt i treść świadczą o tym, że powstała w dwóch celach: autoterapii i rozbrojenia bomby tykającej w rodzinnym ogródku.

Pięknie śpiewa, mądrze pisze

073 075 Hifi 03 2020 0007Co współczesnym polskim czytelnikom mówią nazwiska Czeczot i Witwicki? Prawie nic. Popularni w czasach romantyzmu literaci, czerpiący inspirację z poezji ludowej, patrioci i animatorzy życia kulturalnego Wilna (Czeczot) i Warszawy (Witwicki) – interesują dziś głównie literaturoznawców.