HFM

artykulylista3

 

Yamaha Piano Craft MCR-640

36-38 12 2009 01Kiedy dziesięć lat temu Yamaha wzbogacała katalog niepozorną miniwieżą, nikt nie przypuszczał, jak wielki sukces odniosą te zgrabne systemiki. Przeznaczono je w końcu do sypialni, kuchni i innych miejsc, w których „poważny” sprzęt nie zmieści się na półce albo w budżecie.

Sympatia, jaką darzę poczynania wielkich koncernów, jest naszym Czytelnikom ogólnie znana. To one doprowadziły do tego, że jakość popularnych urządzeń zeszła na psy. Powstawały coraz tańsze samograje, a ludzie przyzwyczaili się do dźwięku jak z telefonicznej słuchawki. Nie patrząc na rynkowy trend, Yamaha postanowiła stworzyć mini, w założeniu ekskluzywne, ale na poziomie wytrzymałości portfela przeciętnego zjadacza bułki z parówką. Do gadżeciarzy miało trafić klasyczne wzornictwo i wysoka jakość wykonania, a klasa brzmienia? No właśnie – do kogo?

McIntosh MXA60

50-55 11 2010 01W ubiegłym roku McIntoshowi stuknęła sześćdziesiątka. Urodziny uświetniło pojawienie się w katalogu dwóch specjalnych pozycji. Pierwszą był dzielony wzmacniacz C22/MC75, niemal żywcem przeniesiony ze starych dobrych czasów. Drugim produktem opracowanym z okazji jubileuszu jest... miniwieża – pierwszy kompaktowy zestaw z logo McIntosha, a zarazem jeden z najdroższych minisystemów na świecie.

 

Firma zaprezentowała niedawno swój pierwszy gramofon i pierwszy od wielu lat wzmacniacz stereofoniczny, który za pomocą opcjonalnej karty można przekształcić w amplituner, a nawet serwer muzyczny z twardym dyskiem.

Yamaha Piano Craft E840

36-38 11 2010 01W 1887 roku Yamaha, wtedy jeszcze znana jako Nippon Gakki, wyprodukowała pierwsze organy piszczałkowe. Niedługo potem firma stała się jednym z największych światowych producentów instrumentów muzycznych, równie dobrze radząc sobie w branży audio-wideo. Obecnie jest jednym z największych graczy w segmencie sprzętu stereo i kina domowego.

Chyba każdy wielki koncern ma w swojej ofercie produkty szczególnie wartościowe. Takie, które dorobiły się statusu legendy. Nierzadko są to modele ze szczytu cennika. Wizytówką Yamahy stała się natomiast miniwieża. System z kolumnami wykończonymi czarnym lakierem fortepianowym wylądował w wielu domach, budując wizerunek Yamahy lepiej niż flagowe amplitunery. Przez długi czas sytuacja była prosta – do wyboru mieliśmy dwie wersje Piano Crafta: dużą i małą. Ich symbole się zmieniały, ale każdy wiedział, o co chodzi. Większa składała się z oddzielnego amplitunera, odtwarzacza CD oraz całkiem sporych monitorów; mniejsza była jednoczęściowym CD-amplitunerem połączonym ze skromniejszymi głośnikami. Szefowie koncernu uznali, że to stanowczo za mało.

Marantz MCR603 + B&W 685

30-33 02 2011 01Systemy recenzowane na łamach „HFiM” zwykle składają się z odtwarzacza CD i wzmacniacza. Tym razem w pudełkach dostarczonych do redakcji jako komplet znalazło się wielofunkcyjne urządzenie Marantza i głośniki B&W. Obie marki mają w Polsce tego samego dystrybutora, ale poza tym chyba niewiele je łączy. A może się mylę?

Jako że mamy do czynienia z kompaktowych rozmiarów amplitunerem i monitorami, zestaw należy sklasyfikować jako miniwieżę, a w tej kategorii będzie jednym z najdroższych. Wyżej znajdują się już tylko wynalazki w rodzaju opisywanego niedawno McIntosha MXA60.

Yamaha Piano Craft MCR-550

26-28 02 2011 01W kilka lat oferta mikrozestawów Yamahy rozrosła się z dwóch do kilkunastu modeli. Kiedyś wystarczyło zdecydować, czy chcemy Piano Crafta dużego czy małego. Teraz w katalogu orientują się chyba tylko pracownicy firmowych salonów.

Budowa
MCR-550 zalicza się do Piano Craftów małych. We wspólnej obudowie zmieścił się stereofoniczny wzmacniacz, tuner FM i napęd CD, który czyta także CD-Ry z plikami MP3 i WMA. Nie zabrakło także stacji dokującej iPoda ani gniazda USB, do podłączenia przenośnej pamięci lub innego odtwarzacza. Jednostka centralna (12,5/21,5/31 cm) powinna się zmieścić nawet na niewielkim biurku, ale na pewno nie warto jej wciskać w ciasne zakamarki. Z dwóch powodów: Po pierwsze, mimo szeregu nacięć, wykonanych zarówno na górze, jak i po bokach, wentylację wspomaga umieszczony z tyłu wiatraczek.

Panasonic SC-PM02

34-35 04 2011 PanasonicSC-PM02W kategorii kompletnych zestawów stereo Panasonic ma do zaoferowania dwa systemy mini oraz siedem systemów mikro. Ciekawie się robi, kiedy zajrzymy do cennika. SC-PM02 na zdjęciach wygląda jak Piano Craft Yamahy, aCkosztuje niewiele ponad 300 zł.

Cały zestaw wraz z opakowaniem waży chyba mniej niż duża butelka wody. Jeśli zamówicie wieżę w sklepie internetowym, nie zatrzymujcie kuriera bez potrzeby i nie posądzajcie sklepu o wysyłanie pustych butelek. Nie chcę być złośliwy, ale wyprodukowanie wieży z tańszych i lżejszych materiałów musi być wyczynem porównywalnym z przepłynięciem przez Atlantyk na bambusowej trawie. Ale czego można się spodziewać za trzysta złotych z kawałkiem?
Głośniczki są filigranowe i tak lekkie, że gdyby nie cztery gumowe podkładki, mogłyby się ślizgać po biurku pod wpływem drgań głośników. Obudowy wykonano z płyt wiórowych centymetrowej grubości. Tyły pozostawiono niewykończone, co jest wynikiem oszczędności. Wprost ze skrzynek wystają cienkie kable.
Maskownice przytwierdzono do przednich ścianek na stałe. Patrząc pod światło można stwierdzić, że głośnik średnio- i niskotonowy ma średnicę około 11 cm, a wysokie tony odtwarza coś na kształt małej tubki. Całość pracuje w obudowie zamkniętej, co pozwala przypuszczać, że miniwieży nie będzie zbytnio przeszkadzało ustawienie blisko ściany.
Jednostka centralna waży tyle (wcale nie żartuję), co kilka pudełek z płytami kompaktowymi. Jakość zastosowanych materiałów jest, no właśnie... Dużo, dużo plastiku.